-
Witam!
Podejrzewam że moja żona ma BPD. Wiele tekstów na tym forum jak również na innych stronach pasuje mi do zachowań mojej żony. Tzn. manipulacje, kłamstwa, brak odpowiedzialności za cokolwiek, bardzo niska samoocena (pomimo tego że jest ładną kobietą), wypieranie się swoich słów/czynów (np. jednego dnia mówi, że chce rozwodu, że nic ją ze mną nie łączy itp., a za tydzień mi mówi że ona nic takiego nie powiedziała, że sobie wszystko wymyśliłem w swojej głowie). Ona wręcz idzie w zaparte...
-
Jestem w związku z osobą zaburzoną, nie ma postawionej diagnozy, to ja konsultowałam "naszą" sytuację ze specjalistą, ponieważ tak dziwnych relacji jeszcze z nikim nie miałam. Padło podejrzenie "osobowość z pogranicza". Jak reagujecie lub reagowaliście na lawinę krzywd, kłamstw, zdrad, która na Was spada? Czy jest wśród Was ktoś, kto nie reaguje agresją, kiedy się go depcze, kopie jego godność i łamie wszystkie wartości? Czy w takim związku można pozostać stabilnym emocjonalnie? jak? jak uni...
-
Choruje od 4 lat, a właściwie leczę się od tylu, choruję pewnie dużo dłużej... Diagnozowano ocd, nerwice, depresje.
Niedawno rozstałam się z partnerem, po 6,5 roku zwiazku. Wyladowalam na F5. Okazało się, że jednak jestem BPD.
W skrócie - jestem ksiązkowym przykladem, a zwiazek rozpadl sie z powodu moich borderowych zachowan. Z tym ze nie wiedzielismy, ze to BPD. Oboje chyba myslelismy ze po prostu taka jestem - chora zazdrosc, doszukiwanie sie zdrad i nielojalnosci, awantury o rzeczy ktore...
-
Zacznijmy od uświadomienia sobie podstawowego stwierdzenia – osoba z BPD jest człowiekiem. Człowiekiem, który żyje, czuje ma swoje problemy, swój świat, uczucia. Co więcej, jest człowiekiem na swój sposób ułomnym(w rozumieniu społecznym), więc wymagającym od nas większej dozy empatii i zrozumienia a nie współczucia (okropne uczucie współczucie)
Nie jesteśmy ideałami i każdy z nas ma swoje słabe strony. W moim przekonaniu, co podkreślam z całą stanowczością, osoby te słabo sprawdzają si...
-
Dzień dobry.
Nie raz czytałem o tym, że zaburzenie osobowości partnera w jakiś sposób udziela się jego najbliższemu/najbliższej. Te teorie w skrajnej postaci przybierają postać pt."wiążąc się z borderem sami stajemy się jak on".
Wiadoma sprawa, że w relacji problemy partnera mają wpływ na nasze życie, zwłaszcza wtedy, kiedy te problemy odnoszą się do sfery związku. Wiadoma sprawa, że niespójne komunikaty wysyłane przez najbliższą osobę, od której zawsze - niezależnie od wewnętrznej siły i...
-
Pytanie jest skierowane oczywiście do osób z BPD (gdyż o gotowość do wsparcia z drugiej strony raczej pytać nie trzeba...). Czy cokolwiek robicie (a jeżeli tak to co) aby Wasz były partner - zdeptany, odrzucony w ogniu setek zarzutów, oskarżeń i poniżeń - mógł się z tego podnieść? W jaki sposób naprawiacie niezasłużone zło - aby pozwolić mu już nie cierpieć, odzyskać zdeptaną wiarę w siebie (jaką wcześniej miał) i iść dalej przez życie. Jak pomagacie gdy wpadnie w depresję typu PTSD albo np z...
-
Jeden temat, który przewija się przez forum to partnerzy BPD i ich słabość wewnętrzna wynikająca z niskiej samooceny, braku miłości własnej i związanych z tym skłonności do uzależnień.
Partnerzy BPD to ludzie na swój sposób też zaburzeni jak chcieli by to widzieć wszyscy, którzy chcieliby z różnych powodów tak to postrzegać.
Hmm….
Nie pozostaje mi nic innego, jak walnąć się w piersi i przyznać, że ja też tak kiedyś sądziłem generalizując problem nie zagłębiając się w niego zbytni...
-
od dwoch lat zyje z czlowiekiem cierpiacym na to schorzenie...na pozcatku wydawalo mi sie ze bez problemu dam rade z tym zyc...teraz po dwoch latach coraz czesciej czuje ze nie umiem sobie z tym radzic...bardzo kocham mojego partnera ale wieczny lek o niego a nie mieszkamy razem...po prostu mnie zabija..powiedzcie mi jak zyc, jak umiec sobie radzic z ta choroba i z tym zeby nie oszalec z troski o druga osobe...staram sie wspierac mojego partnera ale czasem zwyczajnie nie daje juz rady!mam wra...
-
Kilka dni temu dowiedziałam się,że mój były partner jest dotknięty BPD. W jeden chwili wszystko wywróciło mi sie do góry nogami. Poczułam ogromną siłę, że nie jestem sama,że innych ludzi też to spotkało. Będąc w dośc długim związku z borderem ( nie majac pojecia o czyms takim jak bordeline) uważałam,że nikt inny nie zrozumie tego co przezywam, zadreczalam sie bo inni nie rouzmieli jak moge byc z kims kto mnie zdradza, oszukuje, nie szanuje. Ciagle slyszałam, że to zły człowiek, nie dla mnie i...
-
Zastanawiam się nad swoją psychiką, a więc nad psychiką ludzi,
którzy wchodzą z związki z osobami z BPD. Trwałam w tym układzie
ponad rok, dla mojego BPD to bardzo długo (poprzedni partnerzy
uciekali góra po kilku tygodniach).
Poniosłam ogromne koszty emocjonalne, ale z drugiej strony
rozwinęłam się, doświadczyłam chwil wielkiej bliskości, oddania,
wzruszenia, jak nigdy wcześniej. Żaden związek nie dostarczył mi
tylu przeżyć, żaden tak nie bolał. Co jest we mnie takiego, że
po...
-
Znalazłam to forum rok temu, czytam i porównuję. Chcę prosić o pomoc osoby z BPD – powiedzcie proszę, czy Waszym zdaniem człowiek, z którym się związałam jest chory na BPD, moim zdaniem na 100 %, symptomy i reakcje opisane na forum zgadzają się co do joty, ale są też inne. Jesteśmy razem dwa lata, on jest obcokrajowcem, nie leczy się i absolutnie neguje, że coś może z nim być nie tak, zniszczył swoje wieloletnie małżeństwo, bo – jak mi w przypływie szczerości, która zdarzyła się r...
-
Proszę wpisywanie własnych doświadczeń i perspektyw takiej relacji. Zarówno z punktu widzenia każdego z rodziców, jak również dziecka (sytuacje przed rozstaniem, w trakcie i po rozstaniu). Czy jest szansa na przywrócenie dziecku rodziny i prawidłowego rozwoju? Proszę tu o wpisy z własnymi doświadczeniami zarówno mamy z BPD, jak i ich partnerów...
-
Mam bpd i na tym forum zawsze widzę oskarżenia i obciążanie winą za
problemy w związkach partnera który ma bpd.
Wiem że moje reakcje zazwyczaj są mocno przesadzone i zbyt
gwałtowne, że gdy się z nim kłócę to używam zbyt mocnych słów. Ale
ja przecież nie robię tego bez powodu!
Rozmawialam o moim związku z wieloma osobami... normalnymi :)... I
oni zgadzają się ze mną , że postępowanie mojego mężczyzny nie jest
w porządku, że tak się nie traktuje kobiety z którą się jest i nie
...
-
oto moja historia:
dwa lata temu poznałam chłopaka...zakochałam sie do szalenstwa.
Ale on był taki zdystansowany....bolalo mnie to...nie
rozumialam...ale myslalam sobie ten typ tak ma...potrzebuje czasu.
Myslalam ze z czasem sie zblizymy i uda nam sie stworzyc normalny
zwiazek. Bywaly momety, dni ze byl taki bliski....potem znow stawal
sie taki odlegly...Cierpialam....bo jestem osoba ktora potrzebuje
przytulenia, czulosci....a on mi tego nie dawal...dawal....ale te
momenty mogla...
-
Ludzie, którzy wchodzą w związki z BPD, są do siebie podobni. To z
reguły ten sam typ: osobowość zależna, skłonności masochistyczne. W
dzieciństwie 'opuszczenie' przez rodziców, narcystyczna matka itp.
Krótko mówiąc, żaden człowiek stabilny psychicznie nie wytrzymałby z
kimś z BPD, wcześnie postawiłby granice, a w razie ich
nierespektowania - zdecydowanie zakończył związek. Podczas gdy BPD
tkwią z destrukcyjnych, toksycznych, sado-masochistycznych relacjach,
uzależnione i skrzyw...
-
Kocham go ponad zycie, na terapie nie chce isc... Nie mam pojecia co
robic i w jaki sposob go wspierac. Dwa dni temu mnie kochal, teraz
nie kocha... Zrywal dwa razy ale jednak zawsze wracal. Teraz znowu
ma faze na rozstanie... Jesli ktos zyje z osoba z BPD to bardzo
prosze o rady jak postepowac...Czy dac mu spokoj czy moze zapewniac
ze zawsze bede przy nim...
-
kochamzabardzo.pl/czytelnia/odchodzac-zabierz-mnie
ładne, napawa nadzieją i prowokuje do przemyśleń, które nieraz odpędzaliście:)
-
Witajcie,
chciałbym Was zapytać, czy Wam również zdarza się to poczucie,
że nie akceptujecie bliskiej osoby takiej, jaką jest? -
czy miewacie uczucie, że Wasza 'połówka' nie do końca
Wam odpowiada? Że jest albo za głupia, albo przemądrzała,
zbyt ponura albo za bardzo rozrywkowa, za bardzo towarzyska
lub zbyt skryta, itd.? Że niby jest OK, ale gdzieś pod tym
ma się wrażenie, że jednak coś zawsze jest nie tak, nie pasuje?
I czy w poprzednich związkach - jeśli takowe były - nie było
...
-
Czytałem o zaburzeniach jakie ma. Prześledziłem większość stron
związanych z depresją i brakuje mi pomysłów na życie z nią.
Ciągnie się to od września. Leczenie niemal na siłę, sprawdzanie czy
połyka każdą tabletkę, cyrki z chowaniem leków, tygodnie gdy leżała
a ja musiałem robić w domu wszystko, pracować i zajmować się
dziećmi. Później niemal 4 tygodniowy pobyt w szpitalu. Następnie
próba samobójcza a w piątek zniknęła z domu. Wspierałem, trzymałem
za rękę ale ile jeszcze można?...
-
Ja mam do Was pytanie.
Czytam i również doświadczam życia z partnerka z BPD.
I zastanawiam się...
Czy ludzie z BPD są skazani na życie w pojedynke......
Czy Ktoś wogóle założył jakiś trwały związek z partnerka lub partnerem z BPD ????
Związek który by funkcjonował na jakimś poziomie??
Podobno ta choroba przed 40 powoli słąbnie...... wiadomo że sa zmiany ale nie
jest juz tak agresywnie jak w wieku 20-pare...lat