-
Witam,
dwa lata temu zdiagnozowano u mojego syna problem z integracją sensoryczną
(był nadpobudliwy, nad ruchliwy, nad krzykliwy itp). Szczotkowalismy go i
ćwiczyliśmy razem w domu poprzez ugniatanie odpowiednich punktów ciała.
Nastąpiła poprawa. Teraz namówiła nas przedszkolna Pani psycholog do zapisania
go na terapie sensoryczną u terapeuty. Zajęcia to ćwiczenia na deskorolce,
"koń" ipt - nie ingerujące. Byliśmy już dwa razy, ale od pierwszego razu
nastąpiło gwałtowne pogorszenie jeg...
-
Jestem mamą 4 letniego Maćka. Syn uczęszcza do przedszkola od września 2007 i niemal od samego początku są z Nim problemy.
Maciuś bije dzieci, wymusza krzykiem zabawki, gdy zabawa Go nudzi ignoruje polecenia pań wychowawczyń, a gdy panie zaczynaja krzyczeć On je kopie...Jego zachowanie poprawia się diametralnie, gdy w grupie jest klkanaście osób.
Na prośbę przeszkola odwiedziliśmy: pediatrę, neurologa dziecięcego, psychiatrę, psychologów-w poradni dziecięcej i w poradni psychiatrycznej, u...
-
Mam pewną znajomą dziewczynę, lat szesnaście, całkowicie niesamodzielną. Ona po prostu boi się gdzieś sama wyjść, w szkole ma nauczanie indywidualne z uwagi na problemy emocjonalne. Kiedy z nią rozmawiałam o jej przyszłości, jednym tchem potrafi powiedzieć "muszę pójść do pracy, żeby zarobić na ten kurs" i "pójdę tam z mamą" (chodzi o ten sam kurs). Jeśli gdzieś jedzie, zawsze z rodzicami, nie wychodzi sama dalej niż na podwórko. Bierze leki uspokajające z powodu swojego zachowania (nie z pow...
-
Znajoma ma synka (4 lata). Kilka miesięcy temu rozpoczęła
psychoterapię. Od pewnego czasu zachowuje się dziwnie - ma
niekontrolowane wybuchy złości albo płaczu. Ona mówi, że to przez tę
terapię. Mam wrażenie, że to się niekorzystnie odbija na dziecku
tzn. wydaje mi się, że chłopiec jest zdezorientowany, przestraszony
zachowaniem matki. Ona spędza z nim większość czasu, czasem Mały
zostaje z nianią. Czy psychoterapia faktycznie może dawać takie
efekty? Czy może ten psychoterapeut...
-
Bardzo proszę o komentarz i pomoc. Mój 4-letni syn chodzi do grupy przedszkolnej, w której jest chłopiec ze stwierdzonym zaburzeniem społeczno-emocjonalnym. Dyrekcja i panie zainteresowały się tym problemem i poprosiły o kontakt z psychologiem i wysłały chłopca na badania dopiero w styczniu kiedy to moje dziecko zostało 1. popchnięte w wyniku czego upadło na głowę 2 ugryzione w policzek (odbita szczęka) 3 dotkliwie podrapane na tym samym policzku. Te wydarzenia miały miejsce w styczniu. Mój s...
-
Witam,
postanowilam odejsc od meza. Pomine szczegoly. Chodzi mi o to, ze maz uwaza iz istnieje cos takiego jak "bycie razem dla dobra dzieci". Ja mam na ten temat odmienne zdanie. Moje argumenty niestety w zaden sposob go nie przekonuja.
W zwiazku z tym prosze o pomoc w postaci linkow, tekstow zrodlowych na ktorych moglabym sie oprzec.
Dziekuje za pomoc.
-
Pani Justyno, nasz prawie 18 letni syn ciężko przechodzi okres dojrzewania.
Jest arogancki, wulgarny, trudny w codziennych kontaktach. Powtarza I klasę
liceum na własne życzenie, bo nie jest to wynikiem braku zdolności, a raczej
jego niechęci do nauki i wszelkiego wysiłku. W tym roku, mimo zmiany szkoły
również nie jest dobrze. Jego szkolną dewizą jest, co zrobić, aby nic nie
robić. Nie pomagają rozmowy, odmówił również spotkań z psychologiem, na które
uczęszczał w ubiegłym roku szkolny...
-
co mamy robić, jak postępować aby ją z tego wyciągnąć ?
początkowo byliśmy przeciwni jej wyglądowi, jej zachowaniu, jej stylowi życia
jak ona to nazywa
ostatecznie jesteśmy gotowi zaakceptować ten "styl życia" odnośnie wyglądu
ale nie możemy zaakceptować, iż szkoła dla niej to coć co jest zbyteczne,
córka twierdzi, iż nauczy się więcej od kolegów punków niż w szkole,
zmuszona, chodzi do szkoły ale jest tam tylko fizycznie, w ubiegłym roku
jakoś przebrnęła do następnej klasy ale w ty...
-
Odkąd pamiętam miałam złe relacje z matką. Doznałam od niej przemocy fizycznej i psychicznej. Nigdy nie usłyszałam słowa kocham i zawsze próbowałam zasłużyć na jej akceptację. Dużo by pisać... wiem, że nie jest do końca winna własnych zachowań bo jest wychowanką domu dziecka. Nasze relacje bardzo sie pogorszyły kiedy byłam nastolatką, doszło w końcu do tego, że musiałam w wieku 18 lat, po szkole średniej wyprowadzić z domu i radzić sobie sama, bo usłyszałam, że darmozjada w domu nie będzie. ...
-
mam czasem wrażenie, ze choc wychowywana daawno temu, bardziej
wpisuję się w obecny model wychowania, niż większość mam. Dlatego
też mam doświadczenie dziecka wychowywanego przez bardzo troskliwych
rodziców. I od razu mówie - nie są to żadne pretensje do rodziców,
ktortzy byli i sa bardzo fajni, przyjecielscy, wyrozumiali i ogólnie
OK. Tylko byli także czujni i bardzo o mnie dbali.
W rezultacie - jak już wiadomo, bylam odchudzana, miałam aparat na
zeby (wyjmowany, ale okropny, br...