wisienkowa
15.05.07, 12:41
Witam wszystkich .. Może sie przypomnę rzadko jestem na kompie .Jestem macochą
całodobową .Problem jest dośc obszerny ,związany z moim mężem ale może
będziecie umiały mi pomóc.Maż dość uparty człowiek z poglądami troszke
staroświeckimi.Dobry człowiek ale bardzo lubi jak mu sie ustępuje i przytakuje
.dużo bym mogła pisać na ten temat ale chce opisac ten jeden problem.Mąż nie
pije i nie pali ja nie powie też zwolennikiem picja tez nie jestem .Ale
będąc gdzieś u znajomycz piwko lubiłam wypic.Oczywiscie teraz nie bywamy tam
gdzie jest alkohol,bo on wręcz nie może parzeć taka awersja .No i ja też nie
moge sie napić bo mam taki wykład i obrażona mina nie wiadomo ile.W domu nie
mamy nawet kieliszków . Jak kiedys chciałam napic sie piwko jedno w domu to
powiedział ze to zły przykład dla dzieci (15i16 lat)oczywiscie ze to zrobiła
ale co miałam gadania to naprawdę na długo mi sie odechciało .Ja naprawde
szanuje jego zdanie ale on nie potrafi zaakceptować mojego a wtedy jesy to
przykre ..moze cos poradzicie..