Dodaj do ulubionych

tak sobie myśle, że...

13.06.05, 13:39
...że jak się już jednemu z partnerów znudziło, odechciało już tak naprawdę
itp, to żadne sexi ciuszki, kolacyjki, striptizy i zachęcanie nic nie da.
Chociaż byśmy stawali na głowie. Wiem bo już raz to przerabiałam (teraz już
jestem po rozwodzie) to ja już mialam dosyć i żadne mizianki, proszenie,
rozmawianie, błaganie nie miało szans po prostu nie kręcił mnie i JUŻ...
Obserwuj wątek
    • alien81 Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 17:51
      w sumie dobrze powiedziane. z ząbka czosnku nie zrobi się jajecznicy:)
    • revecca Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 18:00
      ... owszem dobrze powiedziane, jak zauważono wyżej, ale...
      Jak ta druga, odpychana strona kocha, to i tak będzie próbowac, próbować i
      próbować... Taka jest istota miłości. Chce się zrobić wszystko by zatrzymać tą
      drugą osobę.

      Może więc skoro się wie, że to koniec to może lepiej samemu być na tyle
      uczciwym by odejść i niepotrzebnie nie dawać nadziei???
      Pewnie lepiej, ale kto słucha "dobrych rad"? Ja nie.
      • alien81 Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 18:04
        no jasne, że łatwo się gada, trudniej jest kogoś odrzucić i samemu być
        odrzuconym. ale ja osobiście nie chciałabym litości i udawania, bo wcześniej,
        czy później i tak się rozpadnie, to co ma się rozpaść. nawet jeżeli fasada dla
        znajomych i rodziny pozostanie na swoim miejscu. po co komu samotność we dwoje
        jak może być szukanie nowej miłości w pojedynkę:)
        • revecca Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 18:14
          Tak łatwo się mówi, gdy się staje z tej znudzonej strony... :)
          • alien81 Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 18:35
            ja byłam z tej strony, która się znudziła. płaczu było dużo, mała depresja, ale
            potem wdzięczność, autentyczna. ale miałam również okazję do zemsty po zejściu
            się - tym razem to ja go odrzuciłam. ale nie dlatego, że się znudził. dlatego,
            że był nieuleczalnym przypadkiem czarującego dupka;)
            • revecca Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 18:41
              I dobrze... :) I dobrze, że wyszłaś na swoje. :)
              Ja byłam tą stroną, która dawała się przekonywać, z litości, że to ma sens. Bo
              wyrzuty sumienia, bo litość, bo empatia.
              Teraz płacę za to karę.
              • alien81 Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 18:42
                W jakim sensie?
                • revecca Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 18:53
                  Pytasz o wyjście na swoje?
                  • yoric Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 20:15
                    Czy mógłbym prosić o hasło i kody do tego wątku oraz jakiś link do programu
                    deszyfrującego?
                    • revecca Re: tak sobie myśle, że... 13.06.05, 20:18
                      yoric napisał:

                      > Czy mógłbym prosić o hasło i kody do tego wątku oraz jakiś link do programu
                      > deszyfrującego?

                      Chciałbyś zostać Wszystkowiedzącą Istotą? :)
                      Nie wiesz, że w jakimkolwiek problemie dotyczącym ludzi są miliony
                      odpowiedzi? :)
                  • alien81 Re: tak sobie myśle, że... 14.06.05, 16:06
                    Nie, pytałam w jakim sensie ponosisz nadal za to karę! (bo związek przydługi
                    niepotrzebnie chyba już skończyłaś?)
            • justysia34 Re: tak sobie myśle, że... 14.06.05, 14:04
              ale miałam również okazję do zemsty po zejściu
              > się - tym razem to ja go odrzuciłam. ale nie dlatego, że się znudził. dlatego,
              > że był nieuleczalnym przypadkiem czarującego dupka;)

              I to jest właśnie to o czym marzę - móc go odrzucić tak, zeby poczuł i zauważył,
              lub wiedzieć, że teraz tak się czuje.
              Ale może na razie dobrze, że nie daje mi tej możliwości, bo chyba nie miałabym
              dość siły.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka