Dodaj do ulubionych

zrozpaczona!!!

10.11.05, 14:50
witam wszystkich
dwa tyg temu zostałam mamą Mateuszka urodził sie w 31 tyg od pierwszej chwili
nie miał problemów z oddychaniem i cały czas oddycha samodzielnie, Problemem
natomiast jest to że mały ma kłopoty z trawieniem i ma zalegania pokarmu,
lekarz powiedział mi również że ma wylew II stopnia, jedynym pocieszeniem
jest to że odruch ssania juz mu sie wyrobił.Od dwóch tyg leży w inkubatorze
waży 1820g i w tej chwili regularnie przybiera na wadze. Ja wiem ze dla
niektórych to nie są problemy ale błagam Was osoby doswiadczone które juz to
przerabiały wyjaśnijcie mi oco chodzi z tym wylewem, ile taki malec musi być
w inkubatorze, czego mogę sie epodziewac na co sie nastawiać narazie odchodzę
od zmysłów i nie wiem co robić. Błagam o jakies wyjaśnienie.
Obserwuj wątek
    • mamaigora1 Re: zrozpaczona!!! 10.11.05, 14:59
      31 tydzień i 1820g , zdrowa ciąża, brak problemów genetycznych, brak wad
      wrodzonych - to oznaki dobre, a nawet nardzo dobre dla Mateuszka.
      Wylewy dokomorowe okreslane sa standardowo w skali Iv stopniowej, bezwględnej
      rehabilitacji wymagaja te od III stopnia, mój Igor (26tc. 850g 1 Apgar) miała
      obustronne wylewy II stopnia i dziś jest zdrowym, biegającym prawie dwulatkiem
      (oj jak ten czas zleciał).
      W inkubatorze pozostanie dopóki sam nie bedzie utrzymywal ciepłoty ciała -
      Igora przeniesiono do łóżeczka przy wadze ok. 1800g czyli przy sprzyjających
      warunkach może juz niedługo wink))

      Czego możesz sie spodziewać, to trudne pytanie - organizm takiego Malucha jest
      nieprzewidywalny, ale bądź przy nim, mów do niego, myziaj go i módl sie a
      bedzie wszystko ok - wiara mamy w synka może poczynic cuda wink)))
    • annomi Re: zrozpaczona!!! 10.11.05, 15:04
      Witaj Gosiaczku, przede wszystkim ściskamy mocno Ciebie i smyramy za uszkiem
      Twoje Szczęście.
      Nasz synek urodził się w 32 tyg z wagą 1020g, no i to co Ty przechodzisz można
      powiedzieć że mam na świerzo bo Mały dopiero miesiąc temu, po 2 mc pobytu w
      szpitalu wreszcie wyszedł do domku.
      Mały leżał w inkubatorze do wagi ok 1700g ale dlatego że urodził się z tak mała
      masą urodzeniową. Myślę, że Twoje dziecko nie powinno długo lezeć, powinno
      trafić do podgrzewanego łóżeczka a jak będzie utrzymywać ciepłotę ciała to do
      normalnego łóżeczkasmile
      Jeśli chodzi o wylewy to niestety nic o tym nie wiem.
      Jeśli Mateuszek pięknie je i przybiera na wadze to musisz być tylko i wyłącznie
      dumna z niego, bo oznacza że jest silnym chłopcem. Więc nie zamarwtwiaj się a
      bądź dzielna, dodawaj mu siły. Wcześniaczki wypuszczane są ze szpitala z wagą
      ok 2kg, wiec to juz bliżej niż dalej smile
    • ania.silenter Gosiu:) 10.11.05, 15:40
      Z tego co słyszałam i czytałam (moją Olę to na szczęście ominęłosmile) wylewy I i
      II stopnia często same się wchłaniająsmile. Nie martw się - większość
      wcześniaczków na forum to przechodziła - i rozwijają się dobrzesmile.
      Moja Ola wyszła ze szpitala, kiedy osiągnęła wagę 1870g.
      Dzidzia, aby wyjść ze szpitala musi:
      - samodzielnie oddychać,
      - utrzymywać temperaturę ciała,
      - umieć ssać
      pozdrawiam
    • hankam Re: zrozpaczona!!! 10.11.05, 15:42
      Ja również jestem mamą dziecka z 31 tygodnia. Moja córka też miała wylewy II
      stopnia. Ma problemy z koordynacją ruchową (to znaczy słabo wspina się po
      drabinkach i kiepsko tańczy), była rehabilitowana, jak większość wcześniaków,
      ma problemy z koncentracja, ładnym pisaniem, utrzymaniem porządku na ławce.
      Gubi w szkole rzeczy, nie pamięta, co jest zadane. Jest nadwrażliwa, robi w
      szkole awantury,
      ale:
      - czytała biegle w wieku lat 5
      - pierwszy sprawdzian w szkole napisała na maxa (właśnie wczoraj wróciłam z
      pierwszej wywiadówki), jako jedyna w klasie.
      Korzystam z okazji, żeby Cię pocieszyć, a przy okazji pochwalić się trochę.
      Słowo wylewy brzmi strasznie, ale najprawdopodobniej wszystko będzie dobrze.

      Trzymamy kciuki za Mateuszka, pisz co u niego. Co z tym trawieniem?
      • mamaemmy Re: zrozpaczona!!! 10.11.05, 17:39
        Boże ,niedawno bedzie rok,jak ja urodziłam i tez miałam podobne odczucia,Emka miała 690gram i urodziła się w 26 tygodniu.Po lekturze tego forum juz było mi lepiej,wiedziałam,że pewne rzeczy sa normalne i nieuniknione u wczesniaków.Emka tez miała zalegania pokarmu,potem miała martwicze zapalenie jelit,lekarze nie rokowali tego dobrze,ale ja juz wiedziałam z lektury www.wczesniak.pl,że to jest do wyleczenia.I rzeczywiscie!Jak wyszła ze szpitala nawet kolek nie miała.
        To normalne,że "coś "jest u wczesniaczka.Co do wylewów,to się wchłaniaja i tyle.Grunt to myslec pozytywnie,nie dopuszczac złych mysli,wierzyc,że Bóg pomoże, że będzie dobrzesmile
        Emka coprawda w główce nie miała wylewów,ale za to w oczkach i to o wiele gorsze,bo IIIc,a pięć to juz slepota..sad a jest dobrze,wszystko sie wchłonelo.
        Wszystko bedzie dobrze Gosiu,wszystkie trzymamy kciuki i pomodlimy się o zdrowie dla Twojego Maluszkasmile
        Na polepszenie nastroju poczytaj naszą historie w sygnaturce i obejrzyj zdjęciasmile
        Danta
        • mika10 Re: zrozpaczona!!! 10.11.05, 19:22
          Najważniejsza to cierpliwość. Jeszcze się nacieszysz skarbem w domu ( a nawet
          da ci nieźle popalić ). Lekarze naprawdę wiedzą co robić i robią wszystko,
          żebyś mogła cieszyć się swoim maleństwem. Moja Hania spędziła 2 miesiące w
          trzech różnych szpitalach. Ja też odchodziłam od zmysłów, ale z perspektywy
          czasu oceniam to inaczej- po prostu tyle czasu potrzebowała aby w pełni sił
          wrócić do domku.
          Ale jestem teraz mądrala jak już wszystko za mną...
          Nie martw się, wszystko będzie dobrze i tylko jak najwięcej czasu spędzaj u
          maluszka. On Cię bardzo teraz potrzebuje!
          Pozdrawiam!
          mika10 z Hanią i Julcią Aniołkiem
          • ewa4111 Re: zrozpaczona!!! 11.11.05, 10:02
            Nie przejmuj się, wszystko będzie dobrze. Mój mały (32 tydz. 2040 g) też miał
            wylewy II stopnia i nasza pediatra powiedziała, że wylewami I i II stopnia nie
            należy się przejmować bo są niegroźne i nie pozostawiają następstw.
            Najważniejsze, że rośnie i przybiera na wadze. Myślę, że niedługo przejdzie do
            łóżeczka a potem do domu, jest dużym wcześniaczkiem. Głowa do góry.
    • mamajedrusia Re: zrozpaczona!!! 10.11.05, 21:52
      na pocieszenie napiszę , że ja urodziłam synka z wylewami IV stopnia. Tez
      odchodziłam od zmysłów tymbardziej , że takie dzieci są zazwyczaj dziećmi
      specjalnej troski. Moja wiara , praca(rehabilitacja codziennie po 45 minut od 3
      miesiąca życia metodą Bobath)oraz Pan Bóg , spowodowało , że Jędruś jest
      normalnie rozwijajacym się roczniakiem. Jego rozwój oceniono na 11 miesiący (
      ma 9,5 korygowane)
      Napewno będzie dobrze , głowa do góry
      • brzozinka Re: zrozpaczona!!! 11.11.05, 17:05
        hej,
        to wiesz już prawie wszystko z wcześniejszych postów smile. Od siebie dodam,że Maciuś urodził się w 30tc ale z wagą 780 gram. Przeszedł wiele (do poczytania na naszej stronie) a teraz mając rok i dwa tygodnie jest już wypisany od wszytskich lekarzy wcześniaczych (jeszcze tylko kardiolog w poniedziałek). Bedzie dobrze!
        • mlagodna Głowa do góry 14.11.05, 22:56
          Ja urodziłam w 27/8 Hbd. Grześ też miał wylewy I/II i II stopnia. Zalegania
          jedzonka przez te 2 miesiące były nie raz.
          Wierz mi -będzie dobrze.
          Koło mnie urodziła dzień później dziewczyna której młody ważył 1750 - ale mi
          sie marzył taki wielkolud ! Grześ taką wagę osiągnął 2 mies. później (przy 1690
          wyciągnięty został z inkubatorka)
          trzymamy kciuki i cierpliwości oraz zdrówka życzymy :smile)
    • mamaigora1 Gosiaczku - odezwij sie!!! 15.11.05, 09:05

      • gosiaczek1979 Re: Gosiaczku - odezwij sie!!! 16.11.05, 22:26
        witam ponownie
        bardzo dziekuję za wszystkie słowa otuchy, właśnie wróciłam ze szpitala i
        jestem bardzo szczęśliwa. No więc napisze od początku. Mój Mateusz już od
        niedzieli leży sobie w normalnym łóżku, ładnie je z butli, przybiera na wadze.
        Dziś nawet udało mu się zjeść 20 ml z piersi i pan doktor powiedział ze po
        weekendzie będziemy mogli zabrać go już do domciu. Mam nadzieje że dalej też
        wszystko potoczy się tak dobrze. Pozdrawiam wszystkie wcześniaczkismile))
        • hania.wiecewicz Re: Gosiaczku - odezwij sie!!! 17.11.05, 14:30
          super - to juz z gorki
          zobaczysz jak szybko urosnie jak bedzie juz w domku

          buziaki
          hania
        • tiya Re: Gosiaczku - odezwij sie!!! 17.11.05, 14:50
          No widzisz smile Wszystko bedzie dobrze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka