26.04.18, 18:05
No i skoro przy tematyce funeralnej jesteśmy, to idźmy za ciosem. Umiera nagle mężczyzna, pogrzeb organizuje żona. Wszystkie sprawy papierkowe, miejsce na cmentarzu, msza, muzyka, koszty bierze na siebie, itd. Kobieta nie życzy sobie żadnych styp - u niej w rodzinie nie było zwyczaju, nie czuje potrzeby, nie będzie się z tym komfortowo czuła. Jest w szoku, kiedy okazuje się, że wbrew jej woli matka zmarłego stypę jednak organizuje. Teściowa ją zaprasza, nie można powiedzieć. Ale czy w ogóle powinna organizować oficjalną stypę, skoro to nie ona jest organizatorką pogrzebu? Z drugiej strony, zmarły jest jej synem. Żona zmarłego jest w bardzo niewygodnej sytuacji, bo nie przyjść na stypę własnego męża nieładnie chyba, z drugiej zaś strony nie ma na to najmniejszej ochoty. W dodatku starsza pani strzela, że ona za swoich gości zapłaci, ale synowa to już sama ma pokryć koszt uczestnictwa swojego i siostry ( gdyby miała iść, to poszłaby z siostrą w charakterze wsparcia duchowego).
Obserwuj wątek
    • aqua48 Re: Stypa 26.04.18, 21:46
      No ja bym w takiej sytuacji chyba nie szła. Stypę organizuje ten kto chowa zmarłego. Osoby postronne, a do nich w tej sytuacji zalicza się również matka, owszem, mogą spotkać się po pogrzebie z wybranymi jego uczestnikami, ale czy jest to stypa jako taka? Czy raczej wobec wyraźnego życzenia ostatnia próba zrobienia na złość synowej-wdowie?
      • positronium Re: Stypa 26.04.18, 22:25
        aqua48 napisała:

        > Stypę organizuje ten kto chowa zmar
        > łego. Osoby postronne, a do nich w tej sytuacji zalicza się również matka, owsz
        > em, mogą spotkać się po pogrzebie z wybranymi jego uczestnikami, ale czy jest t
        > o stypa jako taka?

        Myślę, że trochę przesadzasz nazywając w tej sytuacji matkę osobą postronną. To, że żona sama zorganizowała pogrzeb to jedno, ale inni poza nią też mają prawo do żałoby. Szczególnie rodzice i rodzeństwo.

        A to, że pogrzeby i stypy są dla żywych to już zupełnie osobna sprawa.

        Czy raczej wobec wyraźnego życzenia ostatnia próba zrobienia
        > na złość synowej-wdowie?

        Albo na złość synowi. Nigdy nie wiadomo.
    • positronium Re: Stypa 26.04.18, 22:01
      Stypa darmowa dla jednych gości, a płatna dla innych? No cóż, pozostaje wierzyć, że matka zmarłego też jest w szoku i nie potrafi jeszcze funkcjonować po stracie...
      Najlepiej nie iść, wymówić się nawet nie trzeba. Każdy przeżywa żałobę inaczej.
      • aqua48 Re: Stypa 26.04.18, 22:11
        positronium napisała:

        > Stypa darmowa dla jednych gości, a płatna dla innych?

        Może bilety sprzedają?
        • jolanta4447 Re: Stypa 26.04.18, 23:16
          Nigdy nie słyszałam, by żałobnicy płacili za stypę.

          Może teściowa jest w bardzo złych stosunkach z wdową - synową?
          • reinadelafiesta Re: Stypa 27.04.18, 01:31
            @Jolanta
            A wiesz, że nie? Może bez jakiejś miłości, ale bardzo poprawne, kulturalne układy. Może stres spowodowany śmiercią jedynego syna? Tak to sobie tłumaczę.
            • positronium Re: Stypa 27.04.18, 12:40
              Ale żeby kazać płacić tylko dwójce gości to jednak trzeba być w baaaaaardzo głębokim smutku.
              • jolanta4447 Re: Stypa 27.04.18, 23:23
                "Ale żeby kazać płacić tylko dwójce gości to jednak trzeba być w baaaaaardzo głębokim smutku."

                Hi hi hi - uśmiałam się.
              • reinadelafiesta Re: Stypa 27.04.18, 23:33
                @Positronium
    • majaa Re: Stypa 27.04.18, 12:12
      W zasadzie to teściowa nie tyle zaprasza, co po prostu informuje synową o stypie, bo przecież synowa sama musi ponieść koszty swojego ewentualnego udziału. Dziwne to trochę... Teściowa zadecydowała sama, bez porozumienia z wdową, więc ja bym to chyba potraktowała nawet nie jako typową stypę, tylko po prostu jako takie "prywatne" ugoszczenie przez teściową przyjezdnej rodziny. Tyle że nie w domu, a w knajpie. W sumie nawet rozumiem intencje teściowej odnośnie tego przyjęcia, ale uważam, że w tej sytuacji wdowa absolutnie nie jest zobligowana do uczestnictwa.
      • reinadelafiesta Re: Stypa 27.04.18, 12:28
        @Majaa
        To byli głównie znajomi Teściowej, jakieś sąsiadki itp, nawet nie rodzina, wszyscy miejscowi. Wdowa w końcu poszła, zapłaciła za siebie i przyjaciółkę i szybko się zmyła. Ja uważam, że nawet jeśli już starsza pani tę stypę zorganizowała i stać ją było na opłacenie obiadu dla 20 osób, to i synową z przyjaciółką powinna była ugościć. A tak, to jakieś niesmaczne mi się wydaje: najpierw kogoś zaprosić, a potem powiedzieć płać za siebie.
        • majaa Re: Stypa 27.04.18, 12:38
          Też tak uważam. Dlatego właśnie nie uznałabym tego za "oficjalną" stypę i pewnie bym nie poszła. A teściowa nie powinna nawet mieć o to pretensji w tej sytuacji.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka