21.08.09, 11:47
Na innym forum jedna z dziewczyn znalazła takie świadectwo:
www.zbawienie.com/pieklo3.htm
Co o tym sadziecie? Jakie jest Wasze zdanie na temat tego co ona
opisuje?
Obserwuj wątek
    • marca_1 Re: Piekło 21.08.09, 15:23
      zacytuję tylko jeden fragment z tego "świadectwa"
      "nie bój się szatana, bój się boga"
      jak sądzisz, czy takie słowa mógł powiedzieć chrystus?
      autorka właśnie jezusowi te słowa przypisuje
      • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 21.08.09, 16:56
        Też na te słowa zwróciłam uwagę smile Miałam tylko inną myśl kolejną smile
        Pomyślałam, że ten przekaz to jednak człowiek musi napisać, człowiek
        słaby, ułomny, który czasem po prostu nie rozumie, nie umie
        inaczej... W zyciu tez często jest tak, że jedna osoba mówi coś a
        inna rozumie to zupełnie inaczej... Kiedy słuchamy relacji tej
        drugiej osoby, okazuje się, że to co mówi nijak się ma do tego co ta
        pierwsza chciała powiedzieć. Może tu własnie o to chodzi...
        • marca_1 Re: Piekło 21.08.09, 19:00
          fakt,często jest tak,że natchnienia jakie dany człowiek otrzymuje ,
          tłumaczy sobie na swój język, czyli wg swoich wyobrażeń, wg swej
          dojrzałości duchowej

          ale jest też tak,że istnieją różne wymiary duchowe, niektóre z
          nich "karmią się" strachem, są więc zainteresowane w wzbudzaniu tego
          strachu , to one często wybierają spośród ludzi, tych , którzy boją
          sie boga, aby poprzez nich "zasiać" strach przed bogiem pośród ludzi

          może też być tak, że ci co chcą ludziom pomagać, sądzą,że jesteśmy
          na bardzo niskim poziomie rozwoju duchowego, że tylko strach jest
          wstanie nas skłonić do wiary w boga
          • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 21.08.09, 19:22
            I właśnie po to zamieściłam tu ten link. Właśnie byśmy sobie
            wspólnie porozważali na ile jest sens wierzyć takim świadectwom (bo
            jest ich znacznie więcej), a na ile trwać przy swoim bez względu na
            wszystko. Czy jest zasadne odrzucanie każdego świadectwa, każdego
            przeżycia, czy może jednak warto zatrzymać się i zastanowić,
            przemyśleć i wyciągnąć wnioski? I jakie kryterium odrzucania przyjąć?
          • lipniak Sianie balaganu, nie strachu 21.08.09, 20:12
            Strach przed Bogiem nie jest zasiewany przez dialba, bo prowadzi do
            Boga. Balagan odciaga od Boga, wiec w kazdej denominacji mamy
            zjawiska, ktorych celem jest sprowadzenie ludzi na manowce.
            Objawienia byly, sa i beda - sporo o tym w listach apostolskich,
            gdzie ostrzega sie tych, ktorzy za nimi ida, mimo znajomosci prawdy.
            • twoj_aniol_stroz Re: Sianie balaganu, nie strachu 21.08.09, 21:26
              Ten bałagan to cenna uwaga smile Nigdy tak nie patrzyłam, ale myślę, że
              warto i w ten sposób spojrzeć.
              To co niedawno do mnie dotarło to fakt, że im więcej czasu poświęcam
              na doszukiwanie się działań złego ducha i analizowanie ich, tym
              mniej moich myśli płynie ku Bogu, czyli w sumie złemu duchowi o to
              chodzi...
    • lipniak Re: Piekło 21.08.09, 18:44
      "Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych
      powstał, nie uwierzą".
      Dlaczego Bog mialby zmieniac zdanie i obwieszczac takie objawienia?
      Czyzby Slowo dane przez Mojzesza i Prorokow mialo dzis
      niewystarczajaca moc?
      • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 21.08.09, 19:19
        Powstaje tylko pytanie, czy Bóg objawiał się przez setki lat swojemu
        ludowi, potem posłał Syna, a potem zamilkł na 2000 lat...
        • lipniak Re: Piekło 21.08.09, 19:42
          Tlumy z kazdego narodu i kazdego jezyka na ziemi i w niebie (Objawienie
          Jana) sa owocem nieustajacego glosu Boga przez 2000 lat. Jak wygladala
          odpowiedz na glos Boga, zanim "Wykonalo sie"?
          • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 21.08.09, 20:28
            yyyy a mógłbyś jakoś tak jaśniej? smile
            • lipniak Re: Piekło 21.08.09, 21:05
              Jasne. Zastanawiamy sie, do czego ma prowadzic komunikacja Bog-
              indywiduum. Celem jest zbawienie (od smierci). Przed Chrystusem
              (zanim padlo slynne "Wykonalo sie" na krzyzu) niewielu dostepowalo
              zbawienia, mimo z pozoru czestszych prob przmowienia do czlowieka,
              dzisiaj wyglada to lepiej - czyli kontakt z Bogiem istnieje na
              porzadku dziennym. Bog nawiazal kontakt z rodzajem ludzkim, a nie
              tylko z niewieloma jednostkami
              • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 21.08.09, 21:22
                Dzięki smile
                To fakt, ale faktem jest także, że człowiekowi jest trudno usłyszeć
                Boga, nie piszę, że to jest niemozliwe, bo jest jak najbardziej, ale
                sama z własnego doświadczenia wiem ile musiałam w sobie ponaprawiać
                błędów, złych interpretacji i co tam jeszcze, zanim zrozumiałam, że
                Boga słyszę i wiem co On ma mi do powiedzenia smile
                • kociak40 Re: Piekło 23.08.09, 23:35

                  Nie zabierałem głosu o tym piekle, bo nie wierzę w takowe. Co do
                  objawienia u tej dziewczyny, to nie jest to nic niezwykłego, 85%
                  chorych psychicznie ma takie objawienia na tle religijnym. Widzą
                  świetych, diabły, anioły, nawet Jezusa, rozmawiają z nimi, słyszą
                  ich głosy, nawet są i tacy co sami uważają się za Boga. Normalna
                  sprawa w chorobie. Niekiedy samo przechodzi, częściej trzeba to
                  leczyć i to jak najszybciej. Problem jest w tym, że chory
                  psychicznie nie dostrzega swojej choroby, traktuje to jako
                  rzeczywistość, uważa się za zdrowego i sam do lekarza nie pójdzie.
                  • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 24.08.09, 09:23
                    Już kiedyś o tym rozmawialiśmy... Czy uważasz, że egzorcyści to też
                    ludzie chorzy psychicznie i dodatkowo wszyscy, którzy w tym momencie
                    są obok egzorcysty również? A JPII też był chory psychicznie?
                    Kociaku, zbyt wielu ludzi należałoby leczyć... A ci wszyscy, którzy
                    przeżyli śmierć kliniczną? Czy oni też się nadają wyłącznie do
                    psychiatryka?
                    • marca_1 Re: Piekło 24.08.09, 11:29
                      rozumiem ludzi,że sceptycznie podchodzą do egzorcyzmów i "opętania"
                      niestety, nauka katolicka i w tym względzie "udziwniła" nauczanie
                      chrystusa

                      są tzw niższe energie, które to mogą częsciowo albo całkowicie
                      zawładnąć osobowością danego człowieka
                      czasami są to faktycznie przyczyny fizyczne, i tu leczenie
                      psychiatryczne jest konieczne
                      ale są i inne przyczyna, często zależne od postępowania danego
                      człowieka
                      aby takiemu człowiekowi pomóc należy po prostu zwiększyć wibracje
                      jego "zniewolonej" energii osobowościowej

                      aby tego dokonać , nie trzeba dokonywać jakiś zabiegów szamańskich
                      chrystus dał "władzę" swoim uczniom nad "duchami nieczystymi", a to
                      znaczy,że każdy uczeń chrystusa jest wstanie takiemu zniewolonemu
                      człowiekowi pomóc,

                      chrystus nauczał,że gdzie jest dwoje w jego imię, tam on jest między
                      nimi, dlatego też , gdy jeszcze za swego życia wysyłał uczniów, aby
                      głosili ewangelię, dając im władzę "wypędzania", zawsze wysyłał ich
                      parami,
                      czyli, gdy "opętany" człowiek znajdował się pośród tych dwoje, to
                      znajdował się w zakresie energii chrystusa, czyli jego wibracje,
                      dzięki temu zostały podnoszone, co prowadziło do "wyzwolenia z
                      opętania"

                      gdy chce się samemu pomóc , to należy najpierw zwiększyć maksymalnie
                      swoje wibracje, poprzez oczyszczenie z energii fizycznej (post
                      kilkudniowy) i modlitwę (złączenie się z wymiarem ducha)

                      na marginesie, miałam okazję być świadkiem śmierci osoby z
                      uzależnieniem "moherowym", bardzo to przypominało zjawiska
                      występujące w trakcie egzorcyzmów,
                      towarzyszyła temu wielka silnie odczuwalna zgroza, to odczucie
                      utrzymało się do pogrzebu

                      nie dziwię się ludziom,że w obliczu zjawisk budzących taką zgrozę,
                      po prostu sobie nie radzą, i uciekają w magię, szkoda tylko ,że
                      zapomnieli ze strachu, o nauce chrystusa
                    • kociak40 Re: Piekło 25.08.09, 22:50

                      "Czy uważasz, że egzorcyści to też ludzie chorzy psychicznie i
                      dodatkowo wszyscy, którzy w tym momencie są obok egzorcysty również?"

                      Egzorcysci to wytwór KK. W innych wierzeniach to szamani, wróże,
                      zaklinacze itd. itd. Wszyscy oni usuwają demona, diabła, złego ducha
                      itd. Widać ludzie potrzebują tego i mogą oni działać pod każdą
                      szerokością geograficzną. Już człowiek pierwotny wierzył w te
                      duchowe istoty. Wzięło to początek ze snów. Już człowiek pierwotny
                      zauważył, że towarzysz jego polowń, przeciwnik w walce, nawet
                      zwierzę, które widział, że straciło życie, w snach pojawiało się.
                      Mógł rozmawiać z nimi, słuchać ich itd. Nie rozumiał pracy mózgu,
                      nawet nie znał takiego określenia. Wizje senne sprawiły, że uwierzył
                      w inne istnienie tego, co zginęło tu na ziemi, że żyje w innym
                      swiecie dalej. Stąd tylko już krok, do aniołów, diabłów itd.
                      • marca_1 Re: Piekło 26.08.09, 09:47
                        niestety, nie wszystkie zjawiska można wytłumaczyć genialnością mózgu
                        np objawienia, ludzie ich doświadczający znajdują się w transie,
                        tracą kontakt z rzeczywistością, a trans wprowadzić może człowieka
                        tylko drugi człowiek, albo jakas inna istota, człowiek może sam
                        siebie wprowadzić tylko w stan autohipnozy, a wtedy zachowuje
                        kontakt z rzeczywistością

                        z zjawiskami tzw parapsychicznymi jest tak,że można w nie wierzyć,
                        można je negować, ale gdy je doświadczasz, to jest to wtedy bardzo
                        rzeczywiste doświadczenie

                        wiele razy doświadczałam telepatii, jasnowidzenia, przenoszenia się
                        poza ciało, samoistny regres hipnotyczny, zawsze zachowywałam
                        przytym świadomość i zawsze działo sie to samoistnie, bez
                        zewnętrznej przyczyny
                        dlaczego więc, mózg, który był zajęty zupełnie czymś innym,
                        miałby "projektować" te zdarzenia?
                        każde z tych doświadczeń pomagało mi poznać , zarówno tą
                        rzeczywistość jak i te inne , skryte przed naszymi zmysłami

                        trudno jest odnaleźć głęboki sens tego co widzialne i odczuwalne,
                        bez odniesienia istnienia nie tylko do istot ludzkich

                        fakt, przez wieki stworzono wiele "bajek", ale tylko dlatego,że nie
                        było możliwości sensownego wytłumaczenia wielu zjawisk zachodzących
                        na ziemi, wielu doświadczeń, jakich ludzie doznawali

                        wraz z rozwojem nauki, zarówno istnienie boga
                        zotanie "uprawomocnione" ale pojęcie piekła też nie okaże się tylko
                        pustym wymysłem,

                        chrystus nauczał o królestwie bożym, nauczał,że w tym królestwie
                        będziemy "aniołami", i faktycznie jesteśmy energią, zdążającą do
                        osiągnięcia jak najwyższych wibracji,
                        skoro już 2000 lat temu królestwo boże istniało, to i dzisiaj
                        istnieje, czyli istnieją wymiary duchowe, które możemy tylko odczuwać
                        • kociak40 Re: Piekło 26.08.09, 16:25
                          W skrócie opiszę Ci pewne doświadczenia jakie przeprowadzano i o
                          ktorych wyczytałem swego czasu w piśmie naukowym. Doświadczenia te
                          nie miały rozgłosu, uznane były jako niehumanitarne.
                          Otóż, chciano zbadać na drodze naukowej czy "coś" pozostaje po
                          człowieku, który umarł i linia necefalografu pracy jego pracy mózgu
                          jest linią prostą (czyli pełna śmierć, nie kliniczna ale całkowita).
                          Doświadczenia te były przeprowadzane w hospicjum na ludziach, ktorzy
                          w krotkim czasie mieli na skutek choroby umrzeć. Były przeprowadzane
                          za zgodą pacjętów, ktorzy dobrowolnie poddali się im. Uczono ich aby
                          na odleglość, odpowiednią "siłą woli" czyli wzmocnieniem ich fal
                          elektromagnetycznych powstałych w mózgu, mogli włączać odpowiednio
                          przystosowany monitor. Po odpowiednim czasie takiej nauki, ludzie,
                          ktorzy poddali się tym doświadczeniom, mogli wykonać taką czynność.
                          Siadali w pewnej odległosci od monitora, skupiali się swoją wolą aby
                          właczyć monitor. Ta ich myśl, czyli powstałe fale elektomagnetyczne
                          w ich mózgu gdy synchronizowały się z odpowiednią częstotliwością
                          włączły na odległość monitor. Po pewnym czasie nauki, tacy ludzie
                          umieli to zrobić. Następnie czekano na ich śmierć. W chwili ich
                          zgonu gdy była pewność, że umarli, uruchamiali tą aparaturę i
                          monitor się włączał. Charakterystyka częstotliwości dla każdego
                          biorącego udział w tym doświadczeniu, była indywiduqalna. Wniosek.
                          Człowiek umarł, a ta jego sprawcza myśl, ta niby indywidualna dla
                          niego "chęć", tylko jemu przypisana, pozostawała w formie energii w
                          przestrzeni.
                          • marca_1 Re: Piekło 26.08.09, 19:48
                            doświadczenie , które opisałeś można wykorzystać do wytłumaczenia
                            tzw nawiedzonych miejsc, sądzę,że w tych miejscach, nie z duchami
                            mamy do czynienia, ale właśnie z jakimś zapisem silnych emocji
                            osób , które kiedyś tam przebywały

                            fakt,że dopiero poznajemy niektóre możliwości mózgu nie znaczy, że
                            wszytko dzieje się tylko tu i teraz
                            np człowiekowi ,który doświadczył śmierci klinicznej, możesz
                            tłumaczyć,że to co przeżył było nierzeczywiste, on wie,że tak nie
                            jest , po prostu dopóki nauka nie potrafi doświadczalnie udowodnić
                            istnienia pewnych zjawisk, o ich istnieniu będą przekonani tylko te
                            osoby, które tego doświadczają

                            nie będę próbowała Cię przekonać, bo udowodnić nie jestem wstanie,
                            ale wg mnie natura ludzka ma wielkie możliwości, a to dlatego,że
                            człowiek to nie tylko ciało z doskonałym mózgiem, człowiek to istota
                            duchowa w ciele,
                            wg nauk chrystusa, o wszystkim duch decyduje, ciało nic nie może
                            im dłużej poznaję pewne sprawy tym bardziej się z tym zgadzam, choć
                            brzmi to niewiarygodnie
                            jeżeli ja się mylę, to nie będę miała okazji się przekonać, bo skoro
                            to tylko mózg, to po śmierci ulegnie on rozłożeniu
                            jeżeli jednak mam rację, to Ty będziesz miał okazję się przekonać,
                            albo jeszcze tu na ziemi, albo po swojej śmierci
                            • kociak40 Re: Piekło 26.08.09, 21:12

                              Nie musisz mnie przekonywać, ja też twierdzę, że człowiek to coś
                              więcej niż sama materia. Tz. ego każdego człowieka to jakaś forma
                              niematerialna, być może energetyczna, być może jakaś inna forma,
                              której nie znamy, a nazywamy to "duszą", "istotą nas samych" itd.

                              Co do śmierci tz. klinicznej, to nie jest to całkowita śmierć. Serce
                              przestaje bić, wstrzymują się niektore procesy w ciele ale praca
                              mózgu nie jest całkowicie wstrzymana. Z takiej śmierci mozna
                              przywrócić do zycia. Śmierć ostateczna to jak na encefalografie
                              pracy mózgu jest pozioma linia prosta. To już jest koniec.
                              • marca_1 Re: Piekło 27.08.09, 12:16
                                wiem,że śmierć kliniczna nie jest stanem bezpowrotnym, ale wiem też,
                                że nasza istota wewnęrzna, ta niematerialna jest wstanie opuszczać
                                ciało ,i podróżować poza czasem i przestrzenią
                                czasami jest to tylko wgląd w inną rzeczywistość, czasami pełne
                                wyjście, ciało pozostaje w głębokim letargu

                                wiem,że naukowcom udało się "namierzyć" część mózgu przez który
                                nasza wewnętrzna istota kontaktuje się ze świadomością
                                niestety , narazie jest to traktowane,jako potwierdzenie,że to mózg
                                tworzy "inne rzeczywistości"

                                nie sądzę jednak, aby mózg mógł stworzyć odczucie stanu , który
                                przeczy prawom fizycznym

                                doświadczałam stanów, w których byłam "czystą" świadomością,
                                w stanie tym czas i przestrzeń nie odgrywają żadnej roli
                                jesteś punkcikiem i bezkresem równocześnie, trwa chwilę i wieczność
                                równocześnie
                                możesz po prostu trwać, doświadczając radości "istnienia" (namiastką
                                tego jest uczucie radości jakie ludzie doświadczają),możesz być
                                gdziekolwiek zechcesz, zarówno tu na ziemi jak i poza nią, tu w
                                materii, jak i poza nią
                                równocześnie jestem świadoma, tego,gdzie znajduje się moje ciało, i
                                odbieram słuchowe bodźce dochodzące do ciała

                                ponieważ trudno jest takie stany opisać , szkoda,że ci , którzy
                                naukowo się tymi stanami zajmują, nie doświadczają ich

                                pamiętam jak przed wieloma laty czytałm książkę, "życie po śmierci",
                                nie potrafiłam w to uwierzyć, ale zanegować też nie potrafiłam

                                gdy sama zaczęłam doświadczać różnych stanów, pojęłam,że te
                                wewnętrzne przeżycia dotyczą naszej duchowej istoty, dlatego
                                są "nieprzekazywalne" dla tych, którzy swej istoty duchowej nie
                                odczuli w sobie

                                niepodoba mi się,że naukowcy próbują ograniczać umysł ludzki,
                                twierdzeniem,że coś nie istnieje, tylko dlatego,że nauka nie ma
                                jeszcze możliwości doświadczalnego zbadania tych zjawisk

                                niestety upadabnia ją to do religii, one też ograniczają umysł
                                człowieka do swych doktryn
                  • wladi3 Re: Piekło 24.08.09, 20:15
                    Przypowieśc dla mojego Brata Kota ;
                    "Jeden bardzo świątobliwy misjonarz czynił Cuda i odprawiał cudowne
                    charyzmatyczne msze . Był już bardzo stary i miał swego ukochanego
                    kotka . Odprawiając mszę wiązał kotka na sznurku aby swoim łaszeniem
                    się u nóg swego pana nie przeszkadzał we mszy .
                    Po latach wierni z tej tubylczej wioski , gdy odbywała się msza
                    łapali jakiegoś kota i wiązali do ołtarza , gdyż On też tak czynił .
                    Tak do obrzędu weszedł kotek . Po wiekach może nawet opis ten -
                    gdyby był prawdziwy znalazby się w Biblii .
                    Ale czy to żle ? Ta opowieść akurat mówi o tym jak powstają
                    obrzędy , lecz mi to w niczym nie przeszkadza a różna obrzędowość i
                    oprawa uroczystości religijnych jest ciekawa i jest związana z
                    historią i kulturą różnych narodów . Kotek zaś jest bardzo miłym
                    stworzeniem . Władek .

                    Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                    Jestem cząstką Boga !

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
                    • kociak40 Re: Piekło 25.08.09, 21:51

                      Bracie Władku
                      Te w większości (a nawet w całości) wizje u zakonnic i młodych
                      dziewcząt (jak w tym poscie o wizji piekła) biorą się stąd, że
                      chłopa im brakuje, ot i cała tajemnica. Nie ma chłopa są wizje.

                      Przypowieść o kotku jest bardzo ładna, ja jestem ogromnym
                      wielbicielem kotów. Trwa to już od dzieciństwa (nawet jako niemowlak
                      w wózku miałem obok siebie kota). Kot zawsze i wszędzie towarzyszył
                      mi w życiu. Nie mogę usnąc jak nie ma kota obok, muszę słyszeć jak
                      mruczy. Kot jest wyjątkowym ssakiem, to jedyny ssak, który
                      elektryzuje się ujemnie, co jest bardzo zdrowe dla czlowieka.
                      Głaskanie kota jest bardzo zdrowe. Tu uwaga dla pań. Kobiety mają
                      delikatniejszą cerę i większy jest wpływ tz. wolnych rodników, ktore
                      to mają działanie niszczące na skórę. Głaskanie kota usuwa te wolne
                      rodniki, tym samym zapobiega niekorzystnemu ich działaniu na cerę.
                      Panie, ktore chcą mieć dłużej ładną cerę powinny jak najwięcej
                      głaskać kota. On będzie zadowolony (mruczy) i wy.
                      • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 26.08.09, 21:27
                        > Te w większości (a nawet w całości) wizje u zakonnic i młodych
                        > dziewcząt (jak w tym poscie o wizji piekła) biorą się stąd, że
                        > chłopa im brakuje, ot i cała tajemnica. Nie ma chłopa są wizje.

                        Oj nie poczytałeś uważnie smile To nie jest zakonnica, to mężatka z
                        dziećmi smile Nie przypuszczam, że jej chłopa brakuje smile
                        • marca_1 Re: Piekło 27.08.09, 11:47
                          można być mężatką , więcej można często współżyć seksualnie,
                          a "chłopa" może brakować
                          często nieudane pożycie małżeńskie powoduje w kobiecie wielkie
                          napięcia, a od tego już mały kroczek do różnych wizji
    • tade-k53 Re: Piekło 28.08.09, 12:10
      Ponieważ żyjemy w czasach ostatecznych a posoborowy "Kościół"
      prowadzi ludzi do piekła, ostrzegam zabłąkanych ludzi przed
      potępieniem. Kto nie boi się prawdy może skorzystać.
      Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do
      królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca,
      który jest w niebie."
      Pozdrawiam. Tadeusz – katolik
      Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      Przepraszam, jeśli boisz się Pana Jezusa, który jest Prawdą, Drogą i
      Życiem.
      • twoj_aniol_stroz Re: Piekło 28.08.09, 12:43
        Nie przepraszaj mnie, bo ja nie boję się Pana Jezusa smile
        Ja pytałam co o tym sądzicie smile
      • marca_1 Re: Piekło 28.08.09, 12:45
        jak można kościół przedsoborowy stawiać nad ten posoborowy, gdy
        nawet sobór watykański nie sprawił, aby nauka katolicka stała się
        ewangeliczną

        przykro jest czytać Twoją wypowiedź, skoro szukasz boga, dlaczego
        robisz to w przeszłości, zamiast w swoim sercu?
        dlaczego kościół , który w drastyczny sposób zaprzeczał "dobrej
        nowinie" stawiasz za wzór?

        jest takie powiedzenie, kogo pan bóg chce ukarać, temu rozum
        odbiera, i tylko rozum odbiera, a nie potępia, więc nie strasz
        bogiem,choć wiem, "Twój" kościół to uwielbiał
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka