Dodaj do ulubionych

czy to normalne?

18.12.13, 06:26
Jestem po operacji usunięcia nowotworu, skończyłem chemię, no mam ze sobą problem. Stałem się drażliwy i złośliwy dla otoczenia, obrażam się na byle co, potrafię przez kilka dni nie odzywać się do zony. Wiem że robię głupio i męczę tym moją rodzinę (nigdy taki nie byłem) ale nie potrafię wyzwolić się ze złośliwości która we mnie drzemie. Czy to przyczyna przebytego leczenia, jak z tym walczyć, czy macie podobne problemy? Dodam że kiedy dowiedziałem się że mam raka przyjąłem to ze stoickim spokojem i nie zamęczałem tym swoich bliskich, ot po prostu choroba, może bardziej zła niż inne ale do wyleczenia. (tak z reszta myślę nadal)
PS: środki uspokajające nie pomagają)
Pozdrawiam Andrzej
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: czy to normalne? 18.12.13, 08:38
      środki nic nie dadzą-wiem po sobie
      wiesz,że większośc małżeństw po wyleczeniu jednego z małżonków się rozpada?gdzieś mi kiedyś trafił w ręce artykuł o tym,spróbuje poszukac
      moje przetrwało(prawie 5 lat po skończeniu leczenia),ale i tak jest chwilami ciężko
      po pierwsze-złośc na chorobę.ja jestem wściekła do dziś.owszm,choroba(miałam ziarnicę),jakoś mnie tam wewnętrznie podbudowała.ale-ale.do dzisiaj uważam,że to był kiepski pomysł;)i jakbym miała wybierac,to jednak wolałabym nie.
      druga rzecz-tak mi się wydaje-lęk tego zdrowego współmałżonka-mój mąz np.jak tylko zaczynam kaszlec,czy ogólnie gorzej się czuję,od razu ma wizję nawrotu.i panikuje.co mnie tak wnerwia(mój nowotwór;)),że najchętniej bym mu przylała...;)tak to u nas wygląda
      jak Ci to pomoże-gadaj tu,o bzdurach też. w ten sposób trochę tej złości z Ciebie zejdzie.(ja też przyjęłam diagnozę ze spokojem,wręcz radością,bo wcześniej lekarz zdiagnozował u mnie stan terminalny).a złośc przyszła potem.
      mi dużo daje to forum-tu każdy jest po czymś.nasz świat.
      witaj na forum lekkich świrów;)
      • vasilip Re: czy to normalne? 18.12.13, 12:20
        A powiem Tobie ze to u mnie jest inaczej! Żona że aż do rany przyłóż (co mnie do szału czasem doprowadza) jak nigdy w danych latach nie dbała o mnie jak teraz! A ja taki zły na cały świat. Może to minie? pozdrawiam Andrzej
        • anka.83 Re: czy to normalne? 18.12.13, 14:06
          A może właśnie to inne traktowanie Cię denerwuje? Bo przypomina o chorobie? Może wolałbyś, żeby rodzina zachowywała się jak kiedyś, przed chorobą? Niektórzy tego właśnie potrzebują. Kopu w pupu i do przodu;) Jeżeli tak, to najlepiej z rodziną porozmawiać na ten temat - jak chciałbyś, żeby Wasze codzienne życie wyglądało (inna sprawa, na ile to będzie w ogóle wykonalne).
          • mama.rozy Re: czy to normalne? 18.12.13, 16:28
            Anka-masz rację
            Andrzej-bo są różne reakcje
            porozmawiaj z nią,powiedz,że nie umierasz i mogłaby na Ciebie trochę nakrzyczec;)
            • renata8881 Re: czy to normalne? 18.12.13, 20:49
              To moze teraz ja wsadze swoje trzy grosze z pozycji zony chorego. Wczesniej przed choroba to on moj maz dbal o mnie, wrecz rozpieszczal i bylo to takie naturalne. On sie martwil o pieniadze, o naprawy i nawet to on wypychal mnie do sklepu zebym sobie cos kupila. Przez te wszystkie lata kochalam go ale moze tez tego nie okazywalam tak wylewnie? Teraz on jest chory i wlaczyl sie moj instynkt macierzynski - chronic za wszelka cene. Tez potrafi szybko sie irytowac i tez zdaje sobie z tego sprawe. Mysle,ze zona teraz juz bedzie zawsze sie bala o ciebie i wcale jej sie nie dziwie.
              Roznica miedzy name jest tylko taka ze na mojego zapadl juz wyrok.
              Rozmawiajce prosze, duzo rozmawiajcie i sluchajcie sie na wzajem. Nie ma co ukrywac,ze wasze zycie juz nigdy nie bedzie takie same ale dostaliscie szanse na nastepne lata razem I nie ma sensu tego zmieniac. Jesli masz nerwa to wygadaj sie tu tak jak juz jedna dziewczyn wspomniala, to pomaga. Nic z toba nie jest zle, nerwy to tylko pamiatka po nowotworze. Z czasem to moze zelzeje.
            • vasilip Re: czy to normalne? 19.12.13, 07:13
              Właśnie jej wciąż powtarzam że jestem sprawny i nie umieram! Z resztą już po powrocie ze szpitala do domu nie pozwoliłem się obsługiwać, robiłem to co przed chorobą (drobne zakupy, pranie, gotowanie które bardzo lubię). Mam usuniętą esice (nowotwór złośliwy) zrobili mi to laparoskopowo tak że już po 4 dniach byłem w domu i nie wymęczony operacją, Natomiast bardzo źle wspominam chemię to było dla mnie jak by umieranie na raty i wtedy zona była mi bardzo pomocna i chyba jej tak zostało. Pozdrawiam Andrzej
              • mama.rozy Re: czy to normalne? 19.12.13, 08:36
                powiedz jej to:)
                • vasilip Re: czy to normalne? 19.12.13, 10:18
                  Mówiłem nie raz widocznie lubi "matkować".
                  • mama.rozy Re: czy to normalne? 19.12.13, 12:51
                    a chcesz-ona chce porozmawiac z psychologiem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka