kabe5
25.08.14, 19:44
właśnie tak brzmią opisy badań USG i TK mojej mamy. Trzy lata temu zżółkła a potem - guz wnęki wątroby i rokowania na 3 miesiące. Nie uwarzyłam ??? już nie pamiętam dlaczego - a potem były: wycięcie woreczka, protezy przewodów żółciowych x 4, zespalanie przewodowo-jelitowe i dwa lata względnie spokojne. 5 sierpnia rutynowe USG i.... wynik.... . Jutro jadę z Nią na konsultacje do chirurga który ją operował.
Przeczytałam dużo i nie wiem czy mogę mieć jeszcze jakieś nadzieje, ale ... to forum epatuje nadzieją i dużo tu empatii więc pomyślałam że to dobre miejsce żeby się "wygadać".
Pewnie jutro będę wiedziała o co pytać Was a teraz może podpowiecie jak poprawić jakość życia mojej mamy i gdzie zgłosić się po pomoc - interesują mnie lokalizacje: Warszawa - Łódź i okolice.
dziękuję że jesteście - Basia