dakota32
02.06.07, 01:17
witam
proszę Was o rady co można zrobić w przypadku czerniaka. W zeszłym roku
stwierdzono u mojego męża czerniaka na twarzy, zmianę usunięto, później
poszerzono margines podczas drugiej operacji. To był lipiec. W grudniu 2006
zrobiono usg węzłów chłonnych na szyi i biopsję, która nic nie wykazała.
około lutego 2007 ponownie usg- wykazało, że są jakieś zmiany ale nie
stwierdzono jakiego one są rodzaju. W maju znowu biopsja i usg. Biopsja nic a
usg szerokie zmiany na węzłach ale znowu nie wiedzą czy są to zmiany
czerniakowe. We wtorek mąż będzie miał operację wycięcia najbardziej
zaatakowanego węzła, który zostanie zbadany i ewentualnie po tygodniu znowu
operacja z wycięciem węzłów na szyi tylko już wszystkich. Znalazłam Was
niedawno ale z tego co widzę to można się tutaj od Was dowiedzieć wielu
ciekawych rzeczy o których nie mówią mi lekarze. Nikt nie polecił mi żadnej
szczepionki, nie mówił o możliwości leczenia w innym centrum, innym mieście
ani o badaniach jakie można podjąć (leczymy się na Garncarskiej w Krakowie).
Czy są jakieś leki, szczepionki cokolwiek czego warto spróbować? Na co nie
należy się zgadzać, czy ślepo ufać lekarzom i dawać się kroić kawałek po
kawałku? Co może dać najlepsze efekty? Bardzo proszę napiszcie o własnych
doświadczeniach i powiedzcie co robić.