ocochodzi28
21.01.08, 12:07
nie bardzo wiem jak zacząć... chciałam zapytać czy wy też macie ten
lęk przed tą straszną podstępną chorobą. mnie on bardzo często
ogarnia, zastanawiam się wtedy co zrobić, jak uchronić bliskich
siebie? ciągle słyszę o nowych zachorowaniach, choruje moja babcia,
ale to już trwa pare lat, ostatnio w rodzinie zachorował młody
mężczyzna, wygląda na to ze nie długo zostawi 2 letniego synka i
żonę z ogromnym kredytem do spłacenia. ta choroba naprawde nie
wybiera, kazdy może na nią zapaść , więc myślę że przecież może
zachorować moja mama czy tata czy moje dziecko, czy ja,
to wszystko mnie bardzo przeraża.
zaczelam myśleć że jeśli będę brałA pod uwagę że każdy z moich
bliskich może zachorować, to może to jakoś nas ominie,przecież
bardzo częst się slyszy że ta choroba jest wielkoim zaskoczeniem,
czyli ktoś nigdy nawet nie pomyślał że może go to spotkać. z drugiej
strony te myśli bardzo mnie męczą
nie raz wchodzę na to forum i wiem że Wy czesto przeżywacie
tragedie,(już nie raz płakałam czytając o waszych przeżyciach )
domyślam się ze nie zatrzymacie sie nad moim wątkiem. macie realne
powody do zmartwienia a nie czarne domysły
tak po prostu chcialam się podzielić tym co mnie gnębi, myśląc że
właśnie na tym forum znajdzie się ktoś, kto być może ma podobnie...