fikcja

IP: *.highway.telekom.at 06.02.03, 12:33
Jestem nauczycielem i niestety nie mam dobrego zdania na temat tej akcji.
Jatwo sie domyslec kto jest z niej najbardziej zadowolony: ambitni dyrektorzy
szkol i marudzacy rodzice. Nikt nie pyta o zdanie nauzcycieli, ktorzy musza
przygotowywac sie do lekcji, zebran i po nocach pisac sprawozdania do szkoly
z klasa. Brawa dla gazety ! Udalo wam sie dodac nam wiele niepotrzebnej
nikomu pracy! bo przeciez to wszystko jest fikcja!
    • Gość: Poldka Re: fikcja IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 06.02.03, 18:24
      Bardzo mnie bawi, kiedy nauczyciele skarżą się, że po nocach i całymi dniami
      muszą wypełniać sprawozdania. Według mnie to maksymalnie godzina, może dwie
      pracy. Problem w wypełnieniu pojawia się tylko wtedy, kiedy zmyśla się i
      opisuje to, czego nie było. A nie o to chyba chodzi.
      Pozdrawiam
      • Gość: mili Re: fikcja IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.02.03, 19:08
        Drogi Poldku!
        A skąd wiesz ile godzin zajmuje nauczycielom wypełnianie tych ich "pisemek".
        Mam wrażenie, że nie jestes nauczycielem i nie masz o tym wszystkim zielonego
        pojęcia. A co miało znaczyc zdanie; "Problem w wypełnieniu pojawia się tylko
        wtedy, kiedy zmyśla się i opisuje to, czego nie było". Czyżbyś coś
        sugerował???!!!
        Pozdrowionka!
    • Gość: Poldka Re: fikcja IP: *.acn.pl / 10.67.0.* 06.02.03, 19:21
      Skąd wiem? Moja mama jest nauczycielką i pomagałam jej zespołowi wypełnić dwa
      pierwsze sprawozdania. W związku z tym, że chodziło o zrelacjonowanie tego, co
      naprawdę zostało zrobione zajęło nam to razem dokładnie 2 godziny (czyli po
      jednej na sprawozdanie). Oba zostały zaliczone, jedno z drobną uwagą (brak
      danych ucznia przy wypowiedzi). Nie twierdzę, że akcja jest idealna, ale w
      szkole mojej mamy trochę się zmieniło, no i uważam, że nie ma co demonizować
      tych sprawozdań. Uczniowie mają więcej pracy przy wypracowaniach domowych. Może
      nauczyciele zobaczą ile wysiłku wkłada dziecko w odrobienie wszystkich lekcji,
      skoro taki problem stanowi dla nich wypełnienie kilku lub kilkunastu pól.
    • Gość: Agata Re: fikcja IP: *.chello.pl 06.02.03, 19:58
      Generalnie jestem przeciwna wypełnianiu przez kogokolwiek stosów papierów,
      dokumentów, sprawozdań. Zazwyczaj niczemu one nie służą i zwykle wypełnia sie
      je "spod dużego palca"( gdyby każdy miał rzetelnie i solidnie wypisywać kolejne
      rubryczki zadane nam przez urzędników nie robiłby nic innego). Tym nie mniej
      zasada akcji "szkoła z klasą" opiera sie na sprawozdaniach. Widziały więc gały
      co brały.........
      A tak na marginesie - ile czasu nauczyciel poświęca dziennie na przygotowanie
      się do zajęć?
      • Gość: Krzysztof Homan Re: fikcja IP: 62.233.233.* 07.02.03, 00:48
        Gość portalu: Agata napisał(a):

        > A tak na marginesie - ile czasu nauczyciel poświęca dziennie na przygotowanie
        > się do zajęć?

        Zero. Tak mówi prawo i opinia społeczna.

        Poważnie:
        Rozrzut jest duży.
        Okoliczności wpływające:
        - staż pracy,
        - predyspozycje do zawodu,
        - zmiana podręcznika,
        - inny poziom klasy,
        - nauczany przedmiot,
        - własna ambicja,
        itd.

        Pozdrawiam
        Krzysztof Homan, nauczyciel
        khoman@poczta.onet.pl
        • Gość: Agata Re: fikcja IP: *.chello.pl 07.02.03, 14:50
          A może na poczatku roku każdy nauczyciel znając wszystko o czym napisałeś (
          klasę, podręczni, własne możliwości itp) składałby deklarację, że na
          przygotowanie się do lekcji poświęci średnio tyle a tyle godzin ( wlicza sie w
          to sprawdzanie klasówek). Mam nadzieję, że nauczyciele wypełniliby deklaracje
          uczciwie. Podana ilość godzin dodana by była do etatu 9np. 18 godzin) i wtedy
          nie byłoby niejasności.
          Pozdrawiam Agata
          • Gość: Krzysztof Homan Re: fikcja IP: 62.233.233.* 07.02.03, 15:33
            Gość portalu: Agata napisał(a):

            > A może na poczatku roku każdy nauczyciel znając wszystko o czym napisałeś (
            > klasę, podręczni, własne możliwości itp) składałby deklarację, że na
            > przygotowanie się do lekcji poświęci średnio tyle a tyle godzin ( wlicza sie
            w
            > to sprawdzanie klasówek). Mam nadzieję, że nauczyciele wypełniliby deklaracje
            > uczciwie. Podana ilość godzin dodana by była do etatu 9np. 18 godzin) i wtedy
            > nie byłoby niejasności.

            Wg mnie lepszy jest 8-godzinny dzień pracy.
            Obejdzie się bez deklaracji i sprawozdań.

            Pozdrawiam
            Krzysztof Homan, nauczyciel
            khoman@poczta.onet.pl
            • Gość: Agata Re: fikcja IP: *.chello.pl 07.02.03, 17:28
              Zaden nauczyciel nie pracuje na etacie 8 godzin! Przykład -pani od nauczania
              początkowego- ta, która kiedyś uczyła mojego syna. Lekcje 8.15 - 13.30 ( 5
              godzin 15 minut - zdarzaały sie "okienka"), 1 zebranie na pół roku - rano 20
              minut, lekcje - jedna wielka improwizacja, ani razu nie przygotowane pomoce,
              chyba, że rękami rodziców. Sprawdzanie klasówek - "od reki" na lekcji - zero
              pracy w domu. Bal karnawałowy 1 raz w roku 2 godziny + przygotowanie ok 4
              godzin.Wycieczki tylko w ramach lekcji - czasem powrót przed godzina 13.30.
              Rady pedagogiczne max 6 razy w roku po 5 godzin ( z nadwyżką), wypisywanie
              świadectw - dla 18 uczniów max 10 godzin. Jakiekolwiek próby rozmów były
              torpedowane - to jest mój prywatny (!) czas!
              Pozdrawiam - Agata
              • Gość: Krzysztof Homan Re: fikcja IP: 62.233.233.* 07.02.03, 19:14
                Gość portalu: Agata napisał(a):

                > Zaden nauczyciel nie pracuje na etacie 8 godzin!

                Tak mówi prawo. Rzeczywiście tak jest.
                Powinien pracować 8, w tym 5-6 lekcji.

                Pozdrawiam
                Krzysztof Homan, nauczyciel
                khoman@poczta.onet.pl
    • Gość: dwa Re: fikcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.03, 20:56
      Jest to 100% fikcja . Farsa .
      Moza by dużo na ten pisać , ale
      po co . Wiele już zostało napisane .
      Polecam Wiesław Trzeciakowski "Śmierć w kwitnącym sadzie".
      Czy to o czym ten autor pisze , zostało w jakikolwiek
      sposób napiętnowane , przeanmalizowane i zreformowane . Nie .
      Bo ta cała dyskusja o "dobrej szkole" , to farsa .
Pełna wersja