joshima
30.05.10, 21:54
Być może odkryłam Amerykę, ale postanowiłam się tym podzielić.
Dla mojego dziecka, wszelkie strączkowe, poza fasolką szparagową i zielonym
groszkiem są, a właściwie były niejadalne. W ogóle nie pasowała jej ani
konsystencja ani forma (nasiona) nawet kiedy były naprawdę na miękko
ugotowane. Wreszcie wpadłam na pomysł. Ugotowałam fasolę na miękko, przetarłam
aby pozbyć się łusek i zrobiłam piure z ziemniakami. Do tego wkroiłam trochę
zieleniny. Mała jadła aż jej się uszy trzęsły. Podobnie zrobiłam z soczewicą i
też została zaakceptowana.
Na dodatek jest to w naszym wypadku fajna potrawa do nauki jedzenia łyżką.
Można taplać łyżkę, pure się na niej oblepia i nie ma znaczenia jak się trzyma
łyżkę i tak się do buzi doniesie.
W najbliższym czasie zamierzam eksperymentować z podobnymi mieszankami ale na
bazie kaszy a nie ziemniaków.