toffie
19.11.07, 18:32
Witam!
Mam taki problem: ostatnio pani w laboratorium pobierała mi krew,
ale nie założyła rękawiczek i nie umyła rąk (przy mnie). To nie jest
laboratorium analiz lekarskich - nie przychodzą tam ludzie z ulicy
(to jest laboratorium specjalistyczne, gdzie badają się chorzy na
choroby reumatyczne).
I dziwi mnie to, że prezes prometeuszy straszy tak tym, że zakażenie
może się przenieść w ten sposób. Obserwowałam panią - nie dotknęła
igły jednorazowej ręką, przemyła mi skórę przezd samym wkłuciem
(wcześniej macała żyłkę, ale skórę przemyła jeszcze po tym i dopiero
robiła zabieg), nie dotknęła potem rany po wkłuciu, jeszcze raz
przemyła ranę, potem przylepiła plaster (no tu może dotknęła troszkę
tej czystej części). Nie wiem jak wirus miałby się rozprzestrzenić w
tym momencie? Przecież nie wessał się do rany - to jest nielogiczne,
żeby mnie tym straszyć (a znalazłam wypowiedź, że to stwarza duże
ryzyko zakażenia). Czy naprawdę powinnam się bać? Ale tak
obiektywnie...Czy ktoś z obecnych na forum tak się zakaził?