annmaria
29.03.10, 09:00
I znow kolejne swieta
A ja znow chodze po sladach szukam slow zdan brzmienia glosu. I choc
wiem ze nie znajde szukam jak pies gonczy. Tropie przeszlosc
zanurzam sie w niej a tak bardzo boli. I taki zal narasta nie wiem
do kogo tak straszny zal ze ogarnac go nijak.
Pojde jak zwykle raniusienko na cmentarz posiedze pogadam poplacze.
A potem to puste miejsce i ten caly absurd. Bede gladzic reka Jego
ksiazki w nadzieji wlasciwie nie wiem o jaka nadzieje mi chodzi bo
przeciez Jego juz nie ma.
Dni za dniami mijają przyspieszając wciaz biegu...aż się urwą...Za
marzeniem nadąrzyć nie mogą...A pytanie odwieczne CO na tamtym jest
brzegu? Pali usta i ludziom i Bogom...