Gość: Agnieszka
IP: *.amg.gda.pl
21.03.08, 10:52
Zdażyłam powiedzieć wszystko. Miałam 3 lata na pożegnanie i pełną świadomość,
że odejdziesz. Powiedziałam, że Cie kocham, powiedziałam kiedy straciłam
dziewictwo i , że mój mąż jednak nie był jedynym moim mężczyzną:) nie
powiedziałam,że było mi żle, że pewnych rzeczy nie zapomnę, ale nie chciałam
Ci tego powiedzieć. Jestem dorosła. Rozwiodłam się, chociaż tego nie chciałaś.
Jestem teraz bardzo szczęśliwa. Mojego dziecka nie biję.
Jak zmarłaś, rozebrałam Cię, połozyłam głowę na nagich piersiach
przerośniętych nowotworem i płakałam. Jedyny raz przy Tobie.
Bardzo Cię kocham.