-
znaczy jedyny porządny festiwal na Śląsku
10 listopada 2007 godz. 20:00
Kronos Quartet
14/15 listopada 2007 godz. 19:00
Caravan Palace
3 franzuskich frików na samplery, syntezatory i laptopy vs dekonstrukcje muzyki cygańskiej, mieszanej ze swingiem
21 listopada 2007 godz. 18:00
„Mouthfull Of Ecstasy” – koncert Phil Minton Quartet.
czyli najbardziej radykalny koncert festiwalu - kwartet smyczkowy, oraz gość z przedziwnymi, domowym sposobem robionymi instrumentam...
-
Pozawalam sobie rozpocząć kolejną odsłonę najbardziej kultowego
wątku na forum:
Płyta miesiąca
George Harrison - all things must pass - 10/10 - co tu pisać.
Trzypłytowy (na vinylu), najwybitniejszy album Harrisona sięga
szczytu jaki osiągnęli tylko beatlesi. Kto nie zna to koniecznie
(choć tutaj pewnie to ja byłem ostatnią osobą która nie znała). W
sumie nie wiem czy brac sie jeszcze za coś z Harrisona solowego bo
taki allmusic np. przedstawia jego dyskografię bardzo krytycz...
-
No co, 2007 był rokiem podróży. W lecie pojechalismy na wakacje, w
październiku wróciliśmy z dalekiej podróży i w ogóle była niezła jazda...
1. Nagorny Karabach - Einsturzende Neubauten
2. Nantes - Beirut
3. 1209 Seminary - The Ponys
4. Myriad Harbour - New Pornographers
5. From Brighton Beach to Santa Monica - The Clientele
6. Australia - The Shins
7. In Berlin - Electrelane
8. The Night Starts Here - Stars
-
...oprócz Roisin Murphy, że tak oryginalnie zacznę forumowe
podsumowanie zeszłorocznego śniegu. Co mnie ominęło?
-
podsumowanie pierwotne, do dokładnego przeglądnięcia na nowo za jakieś 6 miesięcy. Na dziś zestaw 2007 by panMarceli wygląda tak:
Podium - nie było płyt wybitnych (teza podsumowująca rok 2007), ale były dwie płyty wielkie:
miejsce 2:
Cocorosie - The Adventures of Ghosthorse and Stillborn
płyta cudowna w każdej sekundzie, genialne zabawy dźwiękiem i melodiami, rewelacyjne wokalaq, pieknie popieprzone teksty.
Miejsce 1: Fink - Distance and Time.
Na ten temat juz pisałem tyle, że wię...
-
Tak trochę w ramach rozruszania forum (Ha ha, jasne, udawajmy bezinteresowność...). Proszę wszystkich o wyobrażenie sobie takiej hipotetycznej sytuacji. Jest sobie pewien bliżej niezidentyfikowany osobnik... nazwijmy go Moar. Otóż Moar przez ostatnie dziesięć miesięcy był trochę na oucie w temacie muzyki, mało czego słuchał, a już zwłaszcza z nowości. Tymczasem koniec roku zbliża się nieubłaganie i rzeczony osobnik zaczyna się martwić, że nie będzie miał na ten koniec roku z czego zrobić trad...
-
Myśleliście, pałki, że zapomniałem? <palacz>
Nie zapomniałem. Prawie cała prawda o lecie 2007 w prawie 80 minutach:
1. Orange Juice - Rip It Up
2. Be Bop Deluxe - Maid In Heaven
3. David Fonseca - Superstars
4. My Bloody Valentine - You Made Me Realise
5. Maki i Chłopaki - Albatrosy
6. Wire - Kidney Bingos
7. Tigercity - Powerstripe
8. Climie Fisher - Love Changes (Everything)
9. My Teenage Stride - Reversal
10. The New Pornographers - My Rights Versus Yours
11. XTC - ...
-
Dziś w Maxisinglu 20-22, 97.1 FM tudzież
www.radiokampus.waw.pl
Miejsca 50-26 moje:
50. The Good The Bad & The Queen - Herculean
49. Ash - Shadows
48. The Enemy - Away From Here
47. Hania Stach - Regroup
46. The Clientele - Bookshop Casanova
45. Spoon - The Ghost Of You Lingers
44. Dinosaur Jr. - Almost Ready
43. Muzyka Końca Lata - To co widziałem
42. Pinback - Good To Sea
41. Field Music - In Context
40. Of Montreal - Heimdelsgate Like A Promethean Curse
39. Jens Lekma...
-
A bo styczeń minął , a ja jeszcze żadnej tegorocznej płyty nie znam. Zacznę
chyba od The Good the bad and the Queen bo dyskusje zażarte więc się trza
ustosunkować. Poza tym Bloc Party i Clap your hands say yeah zaliczyli
dwójki, a na piczu hajp Menoment i Deerhoof. hmmmmmm... a u was?
-
Wokal - Bjork/James Murphy
Perkusja - pan z brodą z lcd soundsystem/Questlove/Emade
Gitara - Thurston Moore/Bunio
Bas - Wojciech Mazolewski/Kim Gordon
Puzon - wiadomo, koleżka z The Roots
Klawisze - Marcin Masecki (Pink Freud)/Kamal (The Roots)
Nawijka - Black Thought (the Roots)/afro jax
Sax - Tomasz Ziętek/Mikołaj Trzaska
no i oczywiście Mix Master Mike i "pan grający ze stolika" od Bjork
-
Właściwie dopiero dzisiaj mogę mniej więcej zebrać myśli i wspomnienia do kupy..
Uwaga generalna - niesłychanie przyjazny, przyjemny pozytywny i pozbawiony
agresji festiwal, z dominująca world music ale i reprezentacją każdego gatunku
muzyki.
Dwie duuże sceny, jedna średnia - namiotowa, dwa kluby z koncertami o
rewelacyjnej atmosferze i jeszcze kościół ewangelicki, w którym wystąpił np.
Ormianin Gasparyan - współpracownik Briana Eno i Gabriela m.in.
Czwartek 12.07 - początek festiwal...
-
Jako że nie czekają mnie już w tym roku żadne koncerty, pozwolę
sobie uprzedzić falę podsumowań mijającego roku. Dla mnie osobiście
był to najbardziej koncertowy rok w życiu. Nawet bez Openera było
tego dużo, a z tą imprezą to już w ogóle.
Ale do rzeczy:
1. Bjork - Opener, Gdynia - chociaż nie jestem wielkim fanem Bjork,
w sensie, że nie mam jej płyt (dwie kasety) i nie znam nazw utworów,
to co pokazała na gdyńskim klepisku było mistrzowskie. Jeszcze mam
ciarku jak przypomn...
-
Odespawszy dzień pierwszy festiwalu i spotkanie z kolegami Carmodym i Pagajem, które spowodowało, że dzień drugi mnie ominął w całości, informuję, co następuje - na polskiej scenie muzycznej pojawiło się nowe, cudowne zjawisko - The Complainer. Mimo doskonałej formy Michaela Fakescha, rewelacyjnego w dużej części koncertu Bonobo, to własnie skład pod wodzą Wojciecha Kucharczyka, rzucił Brejnitrem o glebę i przytrzymał w parterze. Zajęło mu dokładnie 30 sekund, żeby nas ściągnąć ze sporej odle...
-
Nadchodzi malkontent!
Połowa roku za nami, a własciwie żadna produkcja nie wywarła na mnie
większego wrażenia. Moi ulubieńcy zawiedli: arcade fire (z funeral wrócili na
ziemię), brmc (81 to album najsłabszy), wilco (odsłuchuje yankie, aby
zapomnieć o sky coś tam...). Czekam jeszcze na radiohead, ale jeśli wypuszczą
coś świeżego na miarę kid a to będę mocno zaskoczony.
Możecie mnie zbesztać jeśli odkryliście mimo wszystko coś interesującego. Za
karę ubiorę wór pokutny i schowam pły...
-
Proponuję uczcić rocznicę jakimś rytualnym odtworzeniem "Paranoid Android".
I pytanie, prowokacyjne, jak kiedyś w wątku o "Nevermind". Czy ktoś tej płyty
jeszcze słucha?
-
Jeden z najlepszych sieciowych magazynów muzycznych się zamyka :|
www.stylusmagazine.com/
Delikatnie mówiąc, kiepsko.
-
Sly and the family stone - Fresh - mniej rocka jeszcze więcej funky . buja
jak nic innego. Początek poza skalą w ogóle. Generalnie - nic lepszego wiosną
nie można zapodać - 10/10
Arcade Fire - Neon Bible - kurde sam juz nie wiem. na początku bardzo
ostrośnie podszedłem do tego ale album wgryza się w czachę bardzo. Słuchałem
go już chyba więcej razy niz Funeral. Obiektywana ocena będzie tak naprawdę
gdzieś za pół roku - 7,999999...
Throwing Muses - s/t - debiut TM powala. Stras...
-
Na poczatek sezonu zapodajemy na uszy Easy Listenig Russia - Soundtrak k żyzni, bo nie mozna się przemęczać. 20 parę żelaznych hiciaków, przy których żadna dojarka i traktorzystka nie usiedzi w miejscu, w tym przeboje o pieczonej kartoszce i budowie kombinatu w Wołogdzie. Sam mjut, czysty odpustowy obciach i melodyjki co się wczepiają w czerep. Idealne do jeżdżenia po parku i obserwowania pierwszych dziewcząt, co ubierają kiecusie <pytanie marginalne-retoryczne: czemu kiecki najwcześniej ...
-
Wybaczcie pośpiech, ale nigdy nie udało mi się założyć takiego wątku a
marzyłem o tym od wielu, wielu lat.
No to lu:
Artysta miesiąca: Marek Grechuta
Marek Grechuta – Świecie nasz (box) 8/10
Jill Scott – Who Is Jill Scott? 7/10
Otomo Yoshihide New Jazz Ensamble – Dreams 8/10
Tortoise – A Lazarus Taxton 8/10
David Bowie – David Live 6/10
The Roots – Home Grown! Vol.1 7/10
Kanye West – Late Registration 8/10
The Magic Carpathian...
-
bo ja:
David Bowie - Station to station - "zimny soul" czy jak to tam było, czyli
przećpany David, skurwysyńsko beznamiętny i w ogóle. a i tak utwór nie jego
autorstwa - bo Wild is the wind - wymiata najbardziej 8.5/10
Matt Elliot - Drinking songs - mieszane uczucia, jest pięknie (jak w Openerze
czy Kursku), ale też część materiału, z tym mruczeniem przypominającym śpiewy
rycerzy z reklamy Atlasu. no troszkę żenująco bywa. bez zachwytu -
oczekiwałem więcej 6/10
BRMC - Howl ...