04.05.08, 18:34
czy też tak macie, że czujecie się w obowiązku rewanżować?

jak przyjmuję zaproszenie na spotkanie, to czuję, że należy
odwzajemnić się zaproszeniem do siebie. I tu zaczynają się schody.
Mamy bardzo przelotnych znajomych, którzy ciągle nas zaproszają do
siebie. Na ogół udaje mi się jakoś wymigać; ale raz na jakiś czas
czuję, że już nie wypada po prostu i zgadzamy się wpaść na herbatkę.
Problem w tym, że takie przelotne spotkanko wywołuję jakąś spiralę -
jak tylko pojawiliśmy się ze 2 razy w roku na kawce, to momentalnie
zaczęli nas zapraszać na imprezy bardziej rodzinne typu imieniny czy
rocznica ślubu. Są to mili ludzie, ale jak dla mnie z zupełnie innej
bajki, w rezultacie szczerze mówiąc - ja się na tych spotkaniach
potwornie nudzę i jest to jedynie stracony wieczór. Z drugiej
strony - prześladuje mnie myśl, że należy się zrewanżować - a na to
absolutnie nie mam ochoty. Na domiar złego mieszkają po sąsiedzku -
nie sposób się wymówić że przez cały rok nigdy nie możemy przyjść;
jak się ulegnie i przyjdzie, to potem z kolei głupio bo widać, że u
nas imprezka a ich nie zapraszamy.

Zupełnie mi nie leży zacieśnianie stosunków, natomiast mój upiornie
grzeczny mąż ulega, bo mu głupio odmówić setny raz. A ja jestem
wściekła, bo nie dość, że wynudzę się raz, to muszę jeszcze
zmarnować kolejny wieczór na rewanżowe spotkanie. A oboje mamy
naprawdę znikomą ilość czasu dla własnej rodziny i bliskich
przyjaciół. I jak z tego wybrnąć?
Obserwuj wątek
    • kora3 Trudne:( 04.05.08, 19:29
      ale ...moze po prostu przestańcie chodzić do nich do domu, umowcie
      sie na teutralnym gruncie - kawiarnia, cukiernia. Zawsze mozna
      powiedziec, ze "a caly zcas tylko w domu siedzieć? moze kllepiej
      wyjdźmy gdzies razem" - wieczory w lokalach na ogól nie sa taklie
      dlugaśne, jak w domu i odpada sparwa zaptraszania swojego.
      Skoriuo już odmówic nie wyapada 100 razy smile
    • drie Re: Rewanż 04.05.08, 20:52
      Burza, uwazaj smile Moze ci ludzie bardzo Was lubia i chca zaciesnic
      stosunki. I bedzie obraza za niezaproszenie na grilla, a z sasiadami
      bym nie zaczynala. Fajni sasiedzi ze zdrowym dystansem to to co
      cenie. Zrobilabym tak jak radzi Kora. Neutralny grunt. Wtedy mozesz
      sie tez urwac w wypadku gdy sie przeciaga nie urazajac gospodarzy.
      Nie daj sie wpedzic w poczucie winy. Badz mila i konsekwenta. I moim
      zdaniem absolutnie bez zadnych szczegolowych tlumaczen - dlaczego
      nie masz czasu. A meza naucz formulki: bardzo chetnie, ale musze
      skonsultowac z zona. smile
      • burza4 Re: Rewanż 05.05.08, 16:51
        Neutralny grunt raczej odpada - po pierwsze mają dziecko i dlatego
        wygodniej im spotykać się na miejscu, po drugie - w knajpie znacznie
        dłużej by to trwało, trudno wyjść po godzinie, jak ktoś jeszcze chce
        zamówić deser. I oni i my jesteśmy towarzyscy, tyle, że jak dla mie
        niekompatybilnismile a właśnie sąsiedztwo stanowi największy problem,
        wpadamy na siebie non stop, i sypią się propozycje, kawka, herbatka,
        na pół godzinki... Przecież nie powiem szczerze, że wolę obejrzeć
        film w telewizji... Na moje nieszczęście kolega małżonek ma wspólne
        hobby i jemu to aż tak bardzo nie doskwiera, a przy tym uważa, że
        nie wypada, żeby chodził sam, bo będzie to wyglądało na ostentacyjny
        dystans z mojej strony. Wrrrr.
        • kora3 eee no to było od razu mówic, ze 05.05.08, 20:14
          małzonek nie tyle "chorobliwie grzeczny"smile, co mu to towarzystwo
          odpowiaad po prostu.
          • burza4 Re: eee no to było od razu mówic, ze 06.05.08, 12:45
            kora3 napisała:

            > małzonek nie tyle "chorobliwie grzeczny"smile, co mu to towarzystwo
            > odpowiaad po prostu.

            iiii, nie aż tak, dla niego to też wymuszona rozrywka na
            zasadzie "mus to mus", ale w przeciwieństwie do mnie ma chociaż
            jakiś wspólny temat i nie nudzi się tak pierońsko. A jego grzeczność
            a raczej nieumiejętność odmowy czkawką mi się odbija nie tylko przy
            tej okazji niestetysmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka