mammaja 14.01.06, 10:50 W pejzazu oszronionych drzew, zimowym nastroju i wystroju, ale przy dluzszych juz dniach i nadzieji na slonce na niebie i waszych domach - otwieram. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
lablafox Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 11:24 Świat srebrzysty- na drzewach delikatna szadź.Słońca nie widać. Ptaki i my juz po śniadanku. Wieczorem kolęda. Odpowiedz Link
oktoberka Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 11:49 Zimowo zimno za oknem Ja ze ścierką,jak to w sobotę,pralka szemrze uspakajającym rytmem wszystko-na- swoim-miejscu Pozdrawiam O. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 13:09 >Pozdrawiam wszystkich serdecznie,a szczególnie mammaję przyłączając się do tego,co napisali poprzednicy,gdyż zawsze trzeba mieć nadzieję. Życzę przyjemnego dnia tym co w domu i dobrej drogi podróżującym.Ja dziś jadę z rodzinką na urodzinową wódeczkę : )Mam nadzieję,że uda się lepiej niż moja wczorajsza wyprawa na basen(jednak dla mnie 13-tka nie jest szczęśliwą liczbą). Okazało się iż nasza saunowa grupa rozpadła się z pewnych przyczyn(przez chorobę byłam do tyłu z informacjami) i skończyło się na kawie i plotkach u koleżanki,też dobrze,choć liczyłam,że wygrzeję swoje gnaty ; ) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 14:46 Przed odpelznieciem kroczac Zycze milego dnia, i sama ide oddac sie objeciom Morfeusza. Dobranoc Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 16:20 Bardzo przyjemnie spaceruje się. Lekki mrozik delikatnie szczypie w policzki. Szkoda tylko, że sniegu tak malo. A gdzieś tam na swiecie zasypuje domy. Nie ma sprawiedliwości Odpowiedz Link
terem Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 19:39 Szadż piękna i trwała: utrzymuje się już trzeci dzień Śniegu też raczej dostatek, czyli prawdziwa, piękna zima! Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 21:34 Biała szadź rzeczywiście pięknie wygląda w promieniach słońca, ale po ciemku podróż nasza nie była łatwa. Po głównych drogach jeździ się całkiem znośnie, ale kiedy wracaliśmy, zrobiło się mniej przyjemnie. Drogi pokryły się szronem i okropna mgła ograniczała widoczność. Zamierzamy nabyć ziemię Byliśmy w okolicach Olsztyna, Szczytna i Lidzbarka Warmińskiego. Zwłaszcza okolice tej ostatniej miejscowości wpadły nam w oko. Teren pagórkowaty, graniczący z Łyną i nie odkryty przez letniaków )) Cicho i spokojnie. Ale naszego szczęścia jeszcze nie znaleźliśmy, bo tak do końca sami nie wiemy, jakie te nasze rozbudzone są chciejstwa. Będziemy szukać dalej Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 14.01.06, 22:02 Dziekujac za wsparcie melduje sie po trudnym i meczacym dniu,sytuacja w szpitalu nadal powazna, chociaz dzisiaj jakby kontakt nawiazalismy z chora,chociaz nie bardzo mozna ja zrozumiec, a w ogole ten oddzial poudarowy gdzie ludzie leza, na korytarzu okropnie przygnebiajacy. .Tak ze nie bede pisac o smutnych przezyciach, jutro moze bedzie lepszy dzien Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 15.01.06, 08:18 Kilka dni temu Verbena wspomniała o pożegnaniu swoich znajomych. Napisałam wówczas długi post o tym trudnym dla mnie okresie, i codziennych, trwających po kilka godzin odwiedzinach w szpitalu na oddziale udarowym. Było to zbyt smutne i wykasowałam. Mammajko trzeba mieć nadzieję. Tym razem szczęście nas nie opuściło i choroba w ciągu kilku godzin cofnęła się. Pozostał jednak niepokój i lęk. Witam niedzielnie. Prognozy zapowiadają słoneczny dzionek Wstałam dosyć wcześnie, było zupełnie ciemno. W przedpokoju czeka ostatnia partia mebli na wywózkę do nowego mieszkania najmłodszej latorośli. Nastrój mamy trochę minorowy, ale oswoiliśmy się z tą myślą już od dawna. Bardziej chyba babcia jest przejęta. Kiedy starszy syn wyprowadzał się od nas, wówczas było nam trudniej. Chcieliśmy nawet zmienić dom na inny. Zajmowało to jednak trochę czasu, w którym zdążyliśmy poczuć komfort i praktyczność mieszkania na większej przestrzeni i wycofać się z tego pomysłu Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 15.01.06, 12:15 Witam niedzielnie! Cos by sie tu chcialo napisac milego, ale jakos nie ma co. W nawiazaniu do postu Eweliny - takie sytuacje jakie przezywamy niestety nie maja dobrych rozwiazan - nawet w perspektywie cofniecia zmian poudarowych - narazie myslimy - "czy z tego wyjdzie" i mamy nadzieje, a potem bedzie pytanie - co dalej? Jaka rehabilitacja? Jakie warunki zycia przy koniecznosci stalej opieki dla osoby mieszkajacej samotnie na drugim koncu miasta i a rownoczesnie przywiazanej do swojego mieszkania (co zupelnie zrozumiale). Ale zostawmy to na potem..... Pogoda znowu szaro - biala, z dodatkiem zieleni.A moja dusza wedruje w mysli po alpejskich stokach.Ciekawe czy Wlosi "wyrobią sie" do olimpiady ze wszystkim i czy zwiozą dosyc śniegu. Miłego dnia! Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 15.01.06, 12:31 Nawiazując do przedmówczyń - minęło już sporo czasu od otarcia się mojego męża o śmierć (2,5 roku), a ja nadal wciąż podświadomie się boję i jestem czujna, ale co to da , nie wiem. Dlatego uważam ,że nie ma co myśleć o tym co będzie , gdy będzie , ważne co jest . Szkoda ,ze tego typu perspektywy nie miałam wcześniej . Nie odkładałabym tylu rzeczy na potem , na emeryturę. Bo to juz nie to i nie to samo, a zwłaszcza nie ta sama kondycja i nie to samo zdrowie. Na świecie, moim świecie, srebrzyście . Pięknie . Chyba się odważę wyjść z domu na 1 dłuższy spacer. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 15.01.06, 14:03 Witam niedzielnie, slonecznie i mrozno. Ewelino, Mammajko ,mysle ze powinnismy pisac o smutnych, dla niektorych nuzacych sprawach. Jesli to nam pomoze zrozumiec i zaakceptowac sytuacje i spotkamy sie z cieplym przyjeciem, rozmawiajmy o tym. Mammaju, czy w Polsce nie ma specjalnych miejsc dla osob po wylewach, operacjach, dla osob samotnych? Kto sie nimi opiekuje? Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 15.01.06, 18:07 Verbeno, oczywiscie ze sa, coraz wiecej takich prywatnych "placowek" powstaje - ale trzeba dokladnie zbadac warunki i opieke, pozatym cena ok 1800 zl nie jest mala, a najwazniejsze - przekonanie osoby, ze musi znalezc sie tam wlasnie. Ciotka mojej przyjaciolki, rowniez bezdzietna, wiele lat temu zlozyla papiery do domu tzwn. budowlanych (jest architektem). No i w zeszlym roku doczekala sie miejsca, ma bardzo dobra opieke, ale ona miala swiadomosc ze bedzie jej to potrzebna.Przed laty szukalam takich miejsc na okres "czasowy" - zeby chociaz 2 tygodnie odpoczac od osobu ktora sie opiekowalismy. Nie bylo to latwe.Teraz to juz glownie liczy sie kasa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 16.01.06, 00:05 Za oknem przymglone slonce, wyglada, ze bedzie cieplo dzis. Ostatnia sesje opaleniowa sobie zafunduje, spakuje manatki, i poznym popoludnie pojade na lotnisko. Potem jedyne 20+ godzin podrozy, plus potem dojazd samochodem na Dolny Slask, i juz. Bede w domu, bogatsza o te podroz... A na razie zapodam sobie druga kawe. Dziendobrybardzo ) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szary poniedzialek 16.01.06, 00:34 Odespalam wczorajsze szoferowanie w Gory Blekitne i z powrotem, odstawilam corke na firmowe polkolonie, teraz siedze w biurze i patrze na las za oknem, szare niebo, ale jasniejsze niz wczoraj. Siedze i posylam dobre fluidy Jutce zeby miala bezpieczna podroz i nie zapomniala o Australii wsrod wysublimowanych rozrywek i podniet cywilizowanej Europy... Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
lablafox Re: Szary poniedzialek 16.01.06, 09:37 Dziś słonecznie i mroźno . Idę po chorobie pierwszy dzień do pracy. Jutko wracaj szczęśliwie tymi samolotami i dojedź szczęśliwie te ostatnie km wedrówki po ziemi . Nie zamarznij , taka rozgrzana. Luizo , a Ty kiedy przyjeżdżasz do nudnej i nieruchawej Europy? Odpowiedz Link
joujou Re: Szary poniedzialek 16.01.06, 15:12 >No i przesiedziałam przed monitorem pół dnia,teraz zmiatam nadrobić zaległości. Dobrego popołudnia i wieczoru wszystkim,a Jutce szczęśliwej podróży!Luizo będzie Ci teraz troszkę smutno,co? Odpowiedz Link
mammaja Re: Szary poniedzialek 16.01.06, 22:14 Narazie daruje sobie informowanie was o problemach. Moze lepiej odczekac troche. Odpowiedz Link
joujou Re: Szary poniedzialek 16.01.06, 22:23 >Mammaju,myślę,że właśnie teraz potrzebujesz o tym komuś powiedzieć,teraz potrzebujesz zrozumienia,a nie za jakiś czas...Jesteś jeszcze? Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Szary poniedzialek 16.01.06, 22:25 A może odwrotnie Mammajko? Czasem trochę łatwiej się z nimi żyje jak się je zwerbalizuje. Właśnie skończyłam redagować "zapytania" cenowe w liczbie ośmiu i łeb mi przenicowało na lewą stronę. Światło dzienne widziałam tylko z samochodu. Dzicinkę do szkoły. Przyjaciółkę i jej psa na ważne badanie, a potem juz tylko klawisze i monitor. Odpowiedz Link
mammaja Re: Szary poniedzialek 16.01.06, 23:04 Nie, kochane - dzieki, ale juz jestem bardzo duza dziewczynka i wiem ze forum mimo wszystko nie jest miejscem na pisanie o rzeczach bardzo przykrych. Zwlaszcza, kiedy glownie dotycza osoby dotknietej choroba. Coz my - wychodzimy ze szpitala i jednak wracamy do swojego domu. Pijemu herbatke przy kompie, a cierpienie zostaje tam. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Szary poniedzialek 16.01.06, 23:53 MM, forum jest miejscem pisania o wszystkich rzeczach, ale jesli nie chcesz tego robic, rozumiem Ciebie, ja tez wole wywnetrzac sie na priwie niz publicznie. Oby nadeszly dla Ciebie z wiosna szczesliwsze, zdrowsze dni. Sciskam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 16.01.06, 23:26 >Dopiero w chorobie chyba najbardziej doceniamy,jak ważna jest bliskość drugiego człowieka(choć nas patrzących na czyjeś cierpienie,tak bardzo to obciąża,zwłaszcza poczucie bezsilności). Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szary wtorkowy poranek 16.01.06, 23:51 Od wczoraj bez przerwy pada, leje i siapi, widac niebiosa tez oplakuja wyjazd Jutki. Smutno mi ze wyjechala (maupa niewdzieczna, miala poprosic o azyl!), ale pocieszam sie ze Internet i telefony wciaz dzialaja. Po wakacjach zostaly zdjecia i skrzynka shiraza ;o) i nadzieja ze Jutka nie zapomni o prowincjonalnej, nudnej Australii w wirze zycia w centrum geograficznym Europy. Moze wybiore sie do Polski w 2007 roku. Nie ciagnie mnie, ale bedzie spotkanie kolegow z klasy, wypadalby tez zobaczyc Mame, ktorej sie nie bardzo chce przyjechac do mnie. Gdy zaczne planowac wyjazd, dam Wam znac i poumawiamy sie na kawe. Bede w Poznaniu, ale objade pewnie Warszawe, Krakow i Slunsk. Pozdrawiam znad zielonej herbatki zakraplanej lzami Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
verbena1 Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 00:17 Luizo, widzialam chyba przed chwila Jutke) Wyszlam do ogrodu podziwiac piekny ,okragly ksiezyc i uszlyszalam przelatujacy wysoko samolot. To na pewno byla ona. Slyszalam jej smiech) Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 00:41 verbena1 napisała: > Luizo, widzialam chyba przed chwila Jutke) > Wyszlam do ogrodu podziwiac piekny ,okragly ksiezyc i uszlyszalam przelatujacy > wysoko samolot. To na pewno byla ona. Slyszalam jej smiech) Hm. Musialaby zboczyc z drogi, bo powinna byc teraz nad Azja - ale z Nia nigdy nie wiadomo ;oD Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
joujou Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 08:06 >Witam przy gorącej kawie.Za oknem szaro,brudny śnieg i tylko te pięknie oszronione drzewa poprawiają nastrój.Dziś idę na USG i dowiem się na ile był skuteczny zabieg,mam nadzieję,że będzie ok. Dobrego dnia wszystkim! Odpowiedz Link
lablafox Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 09:39 Słonecny , mroźny wyż . Muszę , jak się okazało jechać z samochodem do przeglądu - bo to juz 3 lata od daty zakupu. Mammaju - przypomnę ,że to właśnie dzięki Forum i innym przyjaciołom z netu udało mi się przeżyć i nie umrzeć ze strachu , gdy mąż walczył o życie . Siedziałam w bezsenne noce i rozmawialiśmy , rozmawialiśmy , rozmawialiśmy , właściwie to mówiono do mnie . Pamiętam nawet takie proste , płynące z netu polecenie - teraz idź spać , musisz się choć zdrzemnąć , będzie dobrze i ja wstałam posłusznie i poszłam. Za te chwile jestem tym wszystkim ludziom wdzięczna do grobowej deski. Kto z realu chciałby mi towarzyszyć po nocach i rozmawiać i patrzeć na zaryczaną twarz , albo do kogo bym sie ośmieliła w nocy dzwonić? Nie przejmuj się gadaniem . Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 09:46 W Wiedniu jest zimno i szaro. Jakies resztki sniegu walaja sie po ziemi, patrze wiec na secesyjne kamienice, a nie pod nogi Verbenko, to nie ja bylam nad Holandia, ale fakt, ze pare razy w samolocie sie glosno rozesmialam, to moze z Azji donioslo )) Luizo, nie bucz, ja juz zaczynam glowkowac, kiedy sie znowu wybiore, bo przeciez i rafe trzeba zobaczyc, i gory, i .... No wirries mate! ;-D Dziendobrybardzo powrotnie na kontynencie! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 09:44 Joujou, będzie dobrze nie denerwuj się. Szaro jest i owszem. Ale mnie to nie przeszkadza. Lubię zimę a Krowisia uwielbia galopady po śniegu. Kot podstawowy też pcha się na śniezny taras. Z tym że jego raczej podejżewam o niecne zamiary wobec dokarmianych ptaków. Odpowiedz Link
monia.i Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 09:49 Dzień dobry wszystkim Joujou - daj znać, czy wszystko ok, ok? Trzymam kciuki. Lubię zimę, lubie, jak jest biało...ale nienawidzę oblodzonych chodników. Kopytka mi się na nich rozjeżdżają. Odpowiedz Link
lablafox Re: Szary wtorkowy poranek 17.01.06, 09:58 joujou napisała: > >Witam przy gorącej kawie.Za oknem szaro,brudny > śnieg i tylko te pięknie oszronione drzewa poprawiają > nastrój.Dziś idę na USG i dowiem się na ile był > skuteczny zabieg,mam nadzieję,że będzie ok. > Dobrego dnia wszystkim! Będzie ok, spokojnie.Trzymaj się. Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 10:11 Zaraz biorę się za rozebranie choinki. Wcześniej nie miałam kiedy tego zrobić. Nie przypominam sobie w przeszłości by tak długo po świętach stała u mnie jeszcze ubrana choinka. Brrrr ... stoi na tarasie to i zimno będzie mi ją rozbierać na mrozie. Cóż, życie nas nie rozpieszcza - jak są plusy, bo na dworze dłuższy był jej żywot to i jakieś minusy tyż muszą się znaleźć, niestety )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 10:19 Tkwimy w chmurach i szadzi jak w wacie.Wszystko znieruchomialo. Mzonek wywinal wczoraj orla na zjezdzie do garazu i wyladowal z twarza w kratce odprowadzajacej wode.Naszczescie tylko sie potlukl - dzisiaj musze popracowac, ale ciagle mysle o tej mojej biednej chorej.A tak niewiele mozna pomoc.Jakos trzeba sie pozbierac do zycia. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 12:35 >Ja też nigdy tak długo nie trzymałam choinki, ale po raz pierwszy od lat mam żywą.Bałam się,że nie postoi długo,bo w domu ciepło,a ta się uparła i nie chce się sypać ; ) Niech więc jeszcze stoi, trochę zawadza,ale mi szkoda biedaczki wyrzucać. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 12:30 >No to jestem.Dziękuję Wam za wsparcie duchowe. Nie jest żle,choć oczywiście mogłoby być lepiej. Trzeba się kontrolować,dalej leczyć i normalnie żyć : ) Najważniejsze,że wynik hist.pat. wykluczył tego co chodzi tyłem.Nawet słońce się pokazało i od razu gęba się śmieje. Odpowiedz Link
byfauch Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 12:38 Youyou, nie śledziłem co prawda Twojego problemu ale trudno nie domyśleć się, o co chodzi. Cieszę się razem z Tobą. pozdr. byfauch Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 12:55 >To miłe...domyślny jesteś ; ) Też pozdrawiam! jj Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 18:39 Joujou - swiat ci poweselal, przyznaj.Tak to jest Wiecie co? Jak jestem w sklepie i widze duzy asortyment slodyczy, poogladam sobie, poogladam i tak mi sie wydaje jak bym sie najadla. A potem w domu latam i szukam czegos slodkiego i mysle, czemu, kretynko, nie kupilas.(Ano wiadomo czemu ))I nie chodzi tu o skapstwo!) No i chyba bede musiala usmazyc racuszki z jablkami! To juz lepiej bylo sobie te czekolade deserowa strzelic! Nie wspomne o chalwie, bo to w ogole "owoc zakazany"! Odpowiedz Link
lablafox Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 21:47 W nagrodę dla Joujou www.pani.wtorek.strefa.pl/rozne/drzewa.html Byłam dziś na pierwszym przeglądzie rejestracyjnym samochodu na stacji diagnostycznej- i jestem pod wrażeniem - spokojnie , miło i grzecznie , fakt ,że to 1 przeglad po 3 latach , ale najfajniejsza sprawa z jaką sie spotkałam - za rolkami i kanałem , na ścianie - lustro - widzisz jak jedziesz i gdzie są te cholerne rolki .Mała sprawa ,a taka świetna . Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 22:30 Gratuluję joujou, kamień z serca, co??? ))) Bardzo się cieszę Dzisiaj było zabiegane, dopiero wróciliśmy, więc tylko króciutkie pozdrowienia i zmykam, dobranoc, D. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 22:35 >Lx,to jest piękne : ) Ślicznie dziękuję Wam wszystkim. Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 22:33 >Jasne,że poweselał : )Powiem więcej,wracając z badania w nagrodę właśnie kupiłam sobie porcję wuzetki i zjadłam cichaczem w domu nie oglądając się na kalorie.Tak więc Mammajko czasami trzeba sprawić sobie małą przyjemność.Tak prawdę mówiąc w ubiegłym roku jakby w jednym czasie zwaliło się na mnie wiele spraw powiedziałabym wagi ciężkiej. Jak to mówią:nieszczęścia chodzą parami.Mam nadzieję, że powoli zacznie wszystko się normować.Bywa jednak tak,że jednego dnia jestem pełna wiary i optymizmu, a drugiego zupełny dół,ciągła huśtawka emocjonalna... Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 22:57 Joujou - cieszę się razem z Tobą Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 23:00 Joujou kamień z serca ci spadł. To tak jakby się dostało jeszcze jedną szansę. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 23:02 Się ograniczę do radosnego: a nie mówiłam? Odpowiedz Link
monia.i Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 23:05 W takich momentach kocham ten zwrot ))) Nie powiem, jak reaguję na niego w innych, nie tak radosnych Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 23:09 Ano dlatego użyłam, bo mam chyba to samo. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 23:33 Joujou, ciesze sie ze wynik badania jest pomyslny. Serce chyba zaczelo Tobie weselej bic po takiej wiadomosci. Posylam szczery usmiech na 16 zebow ;o[+] Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 17.01.06, 23:34 >Witaj Luizo i wszystkie nocne marki : ) Ja już spadam,bo syn dyskretnie puka mnie w plecy,pokazując gdzie moje miejsce... Szkoda,gdyż ja jak sowa,nocną porą odżywam. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szara sroda 17.01.06, 23:43 Od kilku dni wstaje do tego samego swiata: mokro, szaro, 24 stopnie. Trawa w ogrodzie, drzewka, papryka, dynia, salaty - wszystko rosnie jak szalone i jesli pogoda sie nie zmieni, bede miala jakies sloniowej wielkosci rosliny a w trawie zgubie droge do garazu! Siedze za biurkiem i podczytuje sobie forum, cieszac sie ze Jutka szczesliwie dotarla a Joujou dostala dobra wiadomosc. Kolejny dzien odrabiania rocznych raportow i planowania pracy w 2006 roku. Wieczorem ide na koncert Marizy, gwiazdy portugalskiego fado, ktora wystepuje u nas w ramach Sydney Festival. W zeszlym roku byla w Polsce: www.centrumprasowe.net/content/article/20030311133507368.htm ...a to stronka Sydney Festival, zapowiadajaca koncert: www.sydneyfestival.org.au/event.asp?e=6&v=11 Poza tym czekam na weekend - pogoda ma byc sloneczna wiec chyba spedzimy go na plazy (no i zrobie pranie!). Zycze Wam milego wieczoru Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
joujou Re: Szara sroda 18.01.06, 08:06 > Podali w TV,że w przyszłym tygodniu u nas mróz będzie dochodził do 25 stopni brrr nie wytknę nosa z domu(a ktoś tu obiecywał mi łagodną zimę )... Dziś przed południem spodziewam się odwiedzin mojej przyjaciółki,tak więc kawka i pogaduszki-już się cieszę : ) Dobrego i spokojnego dnia! Odpowiedz Link
fedorczyk4 Bojowa środa 18.01.06, 08:51 "Komitet blokowy" do którego należę ma spotkanie z najwyższym szczeblem administracji, celem obrony godności i honoru narodowego, brukanych przez jedną wrażą pindę pochodzenia zagranicznego. Przewiduję niezły cyrk. A szarość jest pięknym kolorem i niech żyje mróz który wytłucze zarazki, wirusy i inne toksoplazmozy. Krioterapia za friko. To należy doceniać. Lubmy zimę) Odpowiedz Link
joujou Re: Bojowa środa 18.01.06, 09:08 >Zarazki i wirusy owszem,ale poze tym to ja PROTESTUJĘ!!!Chcę już wiosenki!!! Odpowiedz Link
lablafox Re: Bojowa środa 18.01.06, 09:16 fedorczyk4 napisała: > "Komitet blokowy" do którego należę ma spotkanie z najwyższym szczeblem > administracji, celem obrony godności i honoru narodowego, brukanych przez jedną > > wrażą pindę pochodzenia zagranicznego. Przewiduję niezły cyrk. A szarość jest > pięknym kolorem i niech żyje mróz który wytłucze zarazki, wirusy i inne > toksoplazmozy. Krioterapia za friko. To należy doceniać. Lubmy zimę) Niech się wraża pinda trzyma i nie da , a co jej tam. Czekam na relacje trzymając za nią kciuki. U nas biało - pada , pada, pada , śnieg oczywiście. Odpowiedz Link
joujou Re: Bojowa środa 18.01.06, 09:33 >Fed,ta ważna pinda,to niby Ty? bo ja znowu nic nie kumam... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Bojowa środa 18.01.06, 09:58 Wraża, wraża a nie ważna. Niejasno opisałam sytuację. Jedna wraża, obcego pochodzenia, pinda jeździ po polakach jak po łysej kobyle i idziemy ją przystopować. Odpowiedz Link
lablafox Re: Bojowa środa 18.01.06, 10:08 Myślałam ,ze to Ciebie idą przystopować, no bo przeciez Ty nie jesteś obcego pochodzenia , chociaz po obcych krajach sobie pochodziłaś i na dodatek masz le męza. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Bojowa środa 18.01.06, 10:14 Fed., wrazej pindzie chrancuskiej proweniencji zrob wbrew i w poprzek. I naabarot!!! )) Odpowiedz Link
mammaja Re: Bojowa środa 18.01.06, 12:16 Dla mnie nie taka bojowa, snieg znowu pada, zimno! Jutko, ciesze sie ze tak gladko przechdzisz miedzy polkulami Wszystko mi sie dzisiaj posypalo, mialysmy z przyjaciolka pisac u mnie porjekt, tymczasem ona uwiazana do zaziebionego meza i wnuczka, musze sie zebrac i jechac, a wszystko w moim komputrze zostaje! Buuuuu... Musialam nadrukowac kupe makulatury! Byle do piatku. W spzitalu niestety sytuacja bez zmian na lepsze. Mzonek zaraz tam jedzie.Jakos musimy to przetrzymac.... Odpowiedz Link
jutka1 Mammajko 18.01.06, 12:23 Nastepnym razem, kiedy bedziesz mogla zazyczyc sobie prezent z jakiejs okazji, popros o port pamieci USB. 6 cm grubosci, 1.5 szerokosci, miesci sie w kieszeni, a mozna na toto kopiowac wszystko z komputera Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Bojowa środa 19.01.06, 15:57 Na razie ciężko nastraszyłyśmy Ambasadora i zrobiłyśmy koło pióra zastpcy Attache Culturel. To było preludium. Byłyśmy jak te Walkirie. Przerażające ponure i patetyczne. O mało nie umarłam ze śmiechu Odpowiedz Link
mammaja Re: Bojowa środa 19.01.06, 20:59 Musze wam to napisac! Kiedy ze wspomnianymi rano kopertami zawierajacymi oferty na konkurs dla organizacji pozarzadowych zjawilam sie w odpowiedniej porze (termin skladania uplywa jutro) w stosownym urzedzie, mocno zazenowane urzedniczki wyjasnily mi ze wczraj ukazalo sie rozporzadzenie zmieniajace warunki konkursu i termin jest przesuniety na 3 lutego. Zmiana niewielka - poprostu rzadali dokumentow finansowych jakie sporzadza sie w lutym - marcu i teraz sie z tego wycofali.Ale czy naprawde nie mozna bylo wczesniej tego skorygowac? Jeszcze jeden dowod na warszawski balagan. A niektorzy widza w tym jeszcze drugie dno - brak odpowiednich pelnomocnictw pana sekrektarza miasta. Zobaczymy co bedzie 3 lutego.Bo napracowalysmy sie jak licho nad tymi projektami! Poza tym zimno, przerazaja mnie majace przyjsc mrozy!Chyba przestane wychodzic z domu! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szara sroda 18.01.06, 10:10 Sroda u nas biala i oblodzona. Bez posilkow nie dam rady odkopac spod lodu garazu i podjazdu. No coz. Trzeba bedzie wezwac posilki z osprzetem. Obudzilam sie o 5 rano; na paluszkach, zeby nie obudzic gosci, poszwedalam sie po domu, rozpakowujac walizki, rozkladajac sosy i przyprawy w kuchni - przy okazji zrobilam troche porzadku. Po siodmej poszlam do sklepu, kupilam kawe, swieze bulki i rogale, bialy ser i takie tam na sniadanie. Oproznilam tez skrzynke na listy, ktora speczniala niezle przez te trzy tygodnie (zapomnialam zostawic kluczyk . Jestem troche skolowana, ale nie jest zle, moglo byc gorzej, przynajmniej zaliczylam prawie 6 godzin snu. Musze pojechac do miasta zaplacic jakies rachunki, zrobic zakupy na kolacje, wlaczyc ogrzewanie w biurze. Jednym slowem, normalka ))) Dziendobrybardzo ) Odpowiedz Link
bodzio49 Re: Smutna sroda 18.01.06, 20:42 Dla mnie przynajmniej smutna. Moja mama jest juz razem z mezem i pozostala rodziną. Jednak biorąc pod uwagę jak cierpiała, to dobrze że juz sie skonczyło. Z tego punktu widzenia można sie nawet cieszyc. Usmiecha sie teraz do mnie ze zdjecia. Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Smutna sroda 18.01.06, 20:53 Bodziu, to że jej jest lżej, nie zmienia Twojego żalu i smutku. Bardzo mi przykro i bardzo Ci współczuję. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Smutna sroda 18.01.06, 20:55 Bodziu, Przyjmij serdeczne kondolencje. Trzymaj sie- J. Odpowiedz Link
lablafox Re: Smutna sroda 18.01.06, 20:58 Bodziu , ponoć to naturalna kolej rzeczy , ale nas , pozostajacych tutaj , bardzo boli. Jesteśmy z Wami w tych smutnych chwilach. -- Lx z męzem. Odpowiedz Link
verbena1 Re: Smutna sroda 18.01.06, 21:05 Bodziu, przyjmij i odemnie kondolecje. Smutno rozstawac sie z najblizszymi.... Odpowiedz Link
mantra1 Re: Smutna sroda 18.01.06, 21:12 Przyjmij prosze, Bodziu wyrazy serdecznego wspolczucia ode mnie i od Nokaty. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Re: Smutna sroda 18.01.06, 23:51 Bodziu, wierze ze robiliscie co mogliscie zeby mogla odejsc spokojnie. Serdecznie wspolczuje. Niech w Twojej pamieci pozostanie wlasnie ten usmiech z fotografii i dobre chwile. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Szary czwartkowy poranek 19.01.06, 00:00 "Szary czwartkowy poranek" - powtarzam sie, prawda? W powietrzu szaro i wilgotno, ale cale Sydney zielone, nawet boiska sportowe, ktore o tej porze roku sa zwykle wypalone na brazowo (dzieki ograniczeniom w zuzyciu wody). Po tygodniu deszczu poziom wody w Warragamba Dam (glowny zbiorniku wody pitnej dla Sydney) podniosl sie z 40% do 40.7%. Ograniczenia zuzycia wody skoncza sie jak dojdzie do 70%... Jeden z kolekcjonowanych przeze mnie kolorowych franzypanow zakwitnie po raz pierwszy. Przedwczoraj jadac do domu inna droga zobaczylam na sasiedniej ulicy starego franzypanowca kwitnacego na pomaranczowo - teraz lamie sobie glowe jak by grzecznie i przyzwoicie skombinowac z niego galaz do wsadzenia w doniczke, zeby miec wlasne drzewko z kwiatami w takim kolorze. Przegladam w pamieci wczorajszy wystep Marizy i slow nie znajduje. Wspaniala, dramatyczna spiewaczka. Pod koniec koncertu wylaczyla mikrofon i do wtoru 3 gitar zaspiewala bez wzmacniaczy, wypelniajac teatr swoim glosem. Wszystkie jej plyty ofiarowane do sprzedazy podczas koncertu zostaly wykupione i musze dla siebie zamowic jakies CD ze sklepu z muzyka swiatowa. Pozdrawiam znad porannej herbatki Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
mammaja Re: Szary czwartkowy poranek 19.01.06, 00:17 Dwie brazowe kopery przygotowane do zlozenia jutro, efekt ciezkiej pracy (zwlaszcza te kosztorysy ,w procentach i we "wkladach pracy wolontariuszy", i "ze wzgledu na" itp). Co z tego bedzie - zobaczymy, moze cos dobrego? Bodziu, twoja mama juz z ksiedzem Janem razem na niebieskich poloninach. A smutek pozostaje z nami. Bardzo serdecznie wsppolczuje! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Szary czwartkowy poranek 19.01.06, 09:18 Ja tez sie powtorze: bialy zasniezony poranek. Snieg pada i pada. Z garazu nie moge wyjechac, bo gruba warstwa lodu blokuje drzwi i dostep do drogi... Trzeba bedzie poczekac na odwilz? Wstalam o 5:30, o osmej pomachalam gosciom, po poludniu trzeba pojechac do miasta - ale do tego czasu posiedze w cieple, poczytam. Zadnych ambitnych planow nie mam, tylko wieczorne spotkanie z przyjaciolmi. Moja mala rzeczywistosc. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Szary czwartkowy poranek 19.01.06, 10:22 Wiecie co? Wysyła mnie rodzina po prowizje na w razie klęski żywiołowej. To chyba przesada. Ale rozbawiło mnie to. Śnieg popaduje, zimno owszem, ale bez przesady. Dobrego dnia Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 19.01.06, 12:30 >Mrożno ,ale słonecznie.Za chwilę idę wymrozić bakterie,wirusy i całe ew.zło,które we mnie siedzi ; )Życzę przyjemnego dzionka! Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 19.01.06, 23:09 Bodziu, przyjmij moje wyrazy współczucia. Bardzo mi przykro. Dwa dni temu umarła też mama mojej księgowej, uroczej dziewczyny, nagle, 49 lat... A ja mam 48.... Rzadko to sobie uświadamiam.... Dołuje mnie ten cyrk na Wiejskiej, nie mogę już słuchać Kaczorów i Spółki (a już szczególnie modelu impregnacji-Gosiewskiego), a od dziś jestem wielbicielką senatora Niesiołowskiego, którego do niedawna miałam za oszołoma..... W ogóle jest cholernie zimno, -18st. teraz, echhhhh... D. Odpowiedz Link
mammaja Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 19.01.06, 23:18 Dado,dzisiejsza wypowiedz Niesiolowskiego byla piekna Odpowiedz Link
dado11 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 19.01.06, 23:53 ) a już propozycja ogłoszenia święta narodowego w dniu urodzin Kaczorów urocza...) Zapomniałam wspomnieć, że podjęliśmy dziś rodzinnie próbę obejrzenia Boznańskiej, ale kilkudziesięcioosobowa kolejka na mrozie pod Zachętą skutecznie nas otrzeźwiła z tego pomysłu((( Następna próba w przyszłym tygodniu. Chyba połączymy wyprawę z oglądaniem Pankiewicza, cholernie daleko od nas do centum stolycy... D. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Lato wrocilo! 19.01.06, 23:47 Dzis rano lato zdecydowalo sie wrocic; jest parno, slonecznie z lekkimi chmurkami, przez nastepne cztery dni bedzie ponad 30 stopni, bedziemy jezdzic na plaze i sie byczyc. Dzis po pracy trzeba skoczyc na zakupy szkolne (buty szkolne i sportowe, jakies duperele), bo 31 corka idzie do szkoly sredniej, biedaczka juz sie doczekac nie moze. A jutro i pojutrze plaza, i rybki ze smazalni! Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Lato wrocilo! 20.01.06, 05:51 Luizo, jakie lato, cogdziejak, tutaj zima, zima, zima... Podobno dzis rano maja przyjechac posilki i kilofem odkopac moj garaz spod lodu. Trzeci dzien z rzedu budze sie o 5:20, jakby mi kto wszczepil budzik do glowy. Trudno, przynajmniej 6 godzin snu zaliczylam. Dziendobrybardzo Odpowiedz Link
wenus440 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 20.01.06, 06:33 dzisiejsze dzisiajki calkiem nie pod znakiem zimy, cieplo okolo 7 stopni plus, eeee... tam co to za zima? mowie calkiem cichutko, uwielbiam zime ale nie jak musze mobilem posowac na oblodzonej drodze.... dziekuje postoje, lod na drodze mnie przeraza..... milego dnia wszystkim zycze W. - the space is our future Odpowiedz Link
ewelina10 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 20.01.06, 07:03 Miłego dnia Jutko i Wenus wam życzę. Jestem już po spacerze z psicą. Mróz szczypie a śnieg chrupie pod butami. Zaraz jadę na 7,10 na fizykoterapię, a potem do miasta. Samych dobrych rzeczy wszystkim dzisiaj życzę. Odpowiedz Link
wenus440 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 20.01.06, 07:09 brrrrr, dobrze ze nie mam psa )))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 20.01.06, 07:19 Dzien dobry, Ew., dzien dobry Dabelju )) No tak, z kotkiem mniej zachodu... Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 20.01.06, 09:40 Witajcie. Na termometrze, jak się zwekłam z wyrka było -22. Ze spaceru z psicą wróciłam kompletnie sztywna z zimna. Wykazałam się za to dużą czujnością i kazałam le mężowi na wyprawę pod Warzszawę wziąć moje autko. Jego diesel przy - 17 zaczyna zamarzać. Najpierw się obruszył a potem zobaczyłam w jego oczach odbicie wspomnień tych wszystkich sytuacji w których zlekcewazył damskie porady techniczne i ponosił potem konsewkwencje techniczne i moralne. Swoją drogą ja tam takie mrozy bardzo lubię. Odpowiedz Link
luiza-w-ogrodzie Zegnam sie na weekend 20.01.06, 09:51 Juz po obiedzie, przede mna weekend i ciezka orka w ogrodzie, gdzie po cieplych i deszczowych tygodniach wszystko wybujalo. Trawa wlasnie sie kosi, a jutro rzuce sie z widlami na kompost a z herbicydem w oxalis. Trzeba porozsadzac mlode pedy truskawek, wyrzucic co zwiedlo, posadzic nowa salate i nawiezc wszystkie doniczki. Ale bedzie wesolo! Dzisiaj zabralam sie za kilka ton zaleglego prania, ktore wychodzi juz z pralni (przy wilgotnej pogodzie jaka mielismy nie oplaca sie prac, bo nic nie wysycha). Za to po poludniu w nagrode plaza ;oD Pozdrawiam i zycze pieknego weekendu PS Jutka, odkrylam sklep sieci Murphy w poblizu mojej pracy... Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zegnam sie na weekend 20.01.06, 10:09 Luizo, pieknego weekendu zycze! Pomysl o nas biednych zuczkach zasypanych sniegiem ))) PS. Wykup caly sklad w Murphy! Zawsze moze polezec i poczekac na lepsze czasy Odpowiedz Link
fedorczyk4 Re: Zegnam sie na weekend 20.01.06, 10:20 Nie wiem czym tam handlują, ale donoszę że ryż jaśminowy który tam jadłaś Jttko i o który pytała Dado, spotkałam na półce w Auchan Odpowiedz Link
jutka1 Re: Zegnam sie na weekend 20.01.06, 10:27 No to jak bede we Wroclawiu, to pojade do Auchan Odpowiedz Link
joujou Re: Dzisiajki 147 - w aurze zimowej 20.01.06, 10:33 Witam gorąco : ) Za oknem -18,ale nic mi nie grozi,nie ruszam się z domu.Jutro mam trochę gości więc czas się zabrać za przygotowania.Relacje Luizy sprawiają,że człowiek zaczyna marzyć o tej gorącej rybce na plaży hmmmm nie dodam nic więcej... Chyba już czas na nowe dzisiejki? Odpowiedz Link