cofnąć czas

13.01.06, 12:43
Witajcie, chciałabym podzielić sie moimi przeżyciami porodowym.Rok temu miałam
cc, nie czuję się spełniona jeśli chodzi o poród, bardzo chciałam zeby był to
poród naturalny. A po cc mam okropne krwawienia miesiączkowe ( 8 dni jak z
woda kranu) i blizna-ładna, ale jest... Gdyby drugi raz sytuacja zmusiła do cc
nie miałabym wyjscia bo życie dziecka jest najważniejsze, ale bym sie
zdołowała jeszcze bardziej... to tak jakbym nie nadawała się do rodzenia
dzieci. Czy to już maniak ? Podziwiam te kóre wolą cc.
Pozdrawiam
    • estusia Re: cofnąć czas 13.01.06, 12:49
      ps. nie myślcie że nie czułam bólu i tych innych nieprzyjemnych rzeczy, przy 3
      mc moje skurcze rosly do 120% (na ktg), plus przyspieszacze... prawie mdlałam z
      bólu, ale i tak wolałabym poród naturalny, tylko nie wiem czy dałabym radę sama
      wyprzeć dziecko z wagą powyżej 4 kg
      • juch Re: cofnąć czas 13.01.06, 13:14
        Ja Ci powiem, że tez czuję pewien niedosyt, że nie urodziłam sama, tym
        bardziej, że bardzo chciałam sama rodzić. No ale trudno nic nie poradzę,
        cesarka uratowała mi córeczkę i jestem wdzięczna, że ją wynaleziono. Wprawdzie
        okresu jeszcze nie dostałam, to bardzo szybko doszlam do siebie i chyba
        następnym razem równiez zdecyduję się na cięcie.
        Pozdrawiamy
      • elza78 Re: cofnąć czas 13.01.06, 23:49
        tez mialam takie dylematy kiedys, teraz zbieram kase na nastepna cesarke w
        prywatnej klinice mam gdzies wszelkie zapewnienia doktorow o wspanialosci
        porodow naturalnych, dzieki cesarce mam wspanialego synka, tylko dzieki
        cesarce, nie chce przy drugim dziecku powierzac sie lekarzom do ktorych nie mam
        zaufania czy zdecyduja o cc w odpowiednim momencie czy beda czekac na koperte,
        najaznijsze jest malenstwo a cc, tez porod jak kazdy inny
        tez kocham moje dziecko ponad wszystko na swiecie i nie jest dla mnie wazne czy
        wyszlo dolem czy wydobyto je przecinajac moj brzuch... wazne ze jest...
        wobec twoich tutaj wynurzen to powiedz mi jak maja funkcjonowac i co myslec
        kobiety ktore z braku mozliwosci zajscia w ciaze dziecko adoptowaly?? one w
        ogole nie rodzily...
        to nie porod i jego rodzaj czyni z ciebie matke tylko to co masz w sercu i to
        jest najwazniejsze
        ja rozumiem szkoly rodzenia nauka parcia itede itepe ogolem nastawienie "pro"
        tylko dla porodu sn o cc nie ma nic albo znikome informacje, jasne ze sie
        czlowiek pozniej czuje zawiedziony, ale postaw sobie dziewczyno pytanie po co
        rodzilas, dla samego porodu i bolu i tak dalej czy po to aby miec dziecko?
        dziecko masz... zdrowe, tylko sie cieszyc niektore po sn tego szczescia nie
        mialy a ty narzekasz...
    • tuniaa Re: cofnąć czas 14.01.06, 02:02
      a zauważyłyście, ze w języku polskim nie ma takiego stwierdzenia
      jak "zostałam/em urodzony" ? jest tylko urodziłam/em się.
      świat i tak nie pamięta o Twoich "zasługach" wink i tak będzie "urodziło się"
      moje dziecko, samo sie urodziło, nie??? wink
      nie przejmuj się, możesz realizować sie w innych dziedzinach niz rodzenie,
      ciało został Ci dane, takie jakie masz nie zmienisz tego...
      ciesz sie z tego, ze masz zdrowe dziecko,a dzieki cc też uniknęłaś pewnych
      kłopotów zdrowotnych, masz już to za sobą.
      na obfite krwawienia wit.k, vitacon się to to nazywa i bardzo dobrze działa, ja
      miałam krwotoczne miesiączki, a teraz jest ok. to nie zadziała przy pierwszej,
      ale 2-3 już będzie ok, tylko musisz brać 2-3 dni przed przewidywanym okresem,
      tabletki 10 mg, 1 góra 2 na dobę. prze 3-4 dni okresu. to na recepte, nawet
      ogólny moze wystawić wink
      nie daj się schizie porodów fizjologicznych wink sa gorsze nieszczęscia niż cc...
    • earl.grey Re: cofnąć czas 14.01.06, 10:16
      o poruszyłaś mój ulubiony temat.
      Jestem przekonana, że opowieści o tym, że kobieta, która miała cesarkę jest
      mniej wartościowa od tej, która urodziła samodzielnie (siłą oksytocyny i
      wypychania dziecka przez lekarza, jak pisze Halszka) wynikają z tego, że:
      1. baby same je rozpowszechniają, bo jedynym ich zyciowym dokonaniem jest
      urodzenie dziecka i w związku z tym chcą, żeby całay świat padał na kolana przed
      ich bohaterstwem
      2. jesteśmy nauczone, że wartość kobiety mierzy się... doopą. I to w każdym
      aspekcie jej kobiecości. Tu odsyłam do mojego posta w wątku "miałam cc = nie
      urodziłam":
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13344&w=34184090&wv.x=2&a=34395402
      • estusia Re: cofnąć czas 14.01.06, 17:02
        Wiecie, macie rację, to nie poród jest najważniejszy (choć ważny) ale
        macierzyństwo i wychowanie maluszka. Za kilka lat zostanie zamglone wspomnienie
        a dzidziuś zawsze bedzie "zywy i prawdziwy "
        Pozdrawiamy
        - -
        Kubunio
        • elza78 Re: cofnąć czas 14.01.06, 18:34
          no i dokladnie o to chodzi a jakby ktos ci gadal ze poszlas na latwizne to go
          wysmiej...
          usciski dla ciebie i twojego malucha
      • fiordzik Re: cofnąć czas 16.01.06, 16:58
        mądrze gadasz...
      • fiordzik Re: cofnąć czas 16.01.06, 16:59
        to było do earl.grey smile
      • elza78 Re: cofnąć czas 16.01.06, 18:41
        wiesz co mi sie jawi earl grey ze to tez taki syndrom bohatera, dla niektorych
        sn to taka trauma ze potem robia z tego przezycia niewiadomo co, bo przeciez
        nie moglo by byc, zeby czlowiek wyl z bolu kiedy mozna inaczej, stad jest
        gadanie o cc ze to pojscie na latwizne i takie tam
        a "matki bohaterki" czuja sie lepsze i dorabiaja ideologie do swojego bolu
        ktorego fakt faktem mogloby nie byc bo w czasach powszechnosci zzo mozna
        zminimalizowac ten bol przy porodzie sn, ale one nie mogly sie na to zdobyc i
        cierpialy i teraz wszystkim wokol zapodaja ze cierpienie to jedyna sluszna
        droga do macierzynstwa, a wlasnie ze nie... moze ktos wreszcie "matkom polkom"
        powie ze je niezle "wykolegowali" ze nie trzeba bylo tak cierpiec by miec swoje
        dziecko wystarczylo znieczulenie zzo, swoja droga refundowane smile
        no i przy okazji jeszcze fajne jakby sie dowiedzialy ze cesarka jest bolesna -
        takze big_grin
        • earl.grey Re: cofnąć czas 17.01.06, 11:45
          cos w tym jest. Spotkałam taką, co z oburzeniem mówiła o kobietach, co łyknęły
          sobie paracetamol po porodzie na ból po nacięciu, że jak tak można - karmią
          dziecko, a myślą tylko o sobie, przecież trzeba na czterech, zęby zaciskać i
          cierpieć.
          A później taka mateczka jedna z drugą wygarnie dzieciakowi, jak będzie
          nastolatkiem - ja się tak dla ciebie poświęcałam.
          Swoją droga możną też spotkać się z teoriami matek-cierpiętnic, że z zzo to też
          "nie-poród". Teraz już mniej, ale jestem na tyle stara, że pamiętam, że się
          mówiło, że to ból ma wpływ na to, że kochasz dziecko, tak samo jak teraz się
          opowiada, że to, że nie przeżyłaś psn, może zaburzać kształtowanie sie więzi z
          dzieckiem.
    • little.mary Re: cofnąć czas 17.01.06, 00:55
      dziecko to dziecko, nieważne czy wyszło z brzuszka, dołem czy zostało
      adoptowane...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja