Dodaj do ulubionych

królewna śnieżka

04.05.05, 09:47
Wiecie, rozumiecie to ta od sarenek i zajączków i sprzatania zapuszczonej
chaty krasnoludków. Opowiadałem ta bajkę dziecku setki razy wzorując sie na
orginale, znaczy DiViDi. Znam tez inne bajki z macochą w 1 lub 2go planowej
roli. Nie myslcie sobie zem cham i wtorny analfabeta. Już przechodze do
meritum. Spokojnie. Więc w tych bajkach wszystkie macochy są złe. Złe jak
diabli. Czytam to forum od dłuższego czasu i mysle sobie, ze cos w tym jest.
te małe kanalie zostawiajace papierek na podłodze, ohydni ojcowie odrabiajacy
z tymi monstrami lekcje. Jest cos na rzeczy. co sympatyczniejsze z was
zostaja przy nazywaniu tych pedraków 'stworami' [tak wiem to przez czułosc] a
cała "pozytywna" energia akumuluje sie dla Byłek [wprowadzam staropolski
termin dla wielu Eksi]. Jesli sie mysle [a bardzo bym chciał] wyprowadzcie
mnie z bledu.

5040
Obserwuj wątek
    • e_r_i_n Re: królewna śnieżka 04.05.05, 09:52
      7em napisał:

      > Jesli sie mysle [a bardzo bym chciał] wyprowadzcie
      > mnie z bledu.

      Sam się wyprowadź (jesli myslisz) smile
      • kitulek Re: królewna śnieżka 04.05.05, 09:57
        czy mi się wydaje czy to miała być prowokacja? heheheh
        • e_r_i_n Re: królewna śnieżka 04.05.05, 09:59
          Wydaje Ci sie smile 7em jest bardzo powaznym forumowiczem smile
    • jayin Re: królewna śnieżka 04.05.05, 10:12
      No, fakt. Masz rację. Tam aż roi się od złych macoch. Co jedna, to wredniejsza smile Masz rację.

      Równie liczne w tych bajkach - nawet liczbą swą przewyższające bandę złych macoch - są piękne królewny, dzielni i honorowi rycerze, wierni mężowie, wierne żony ("wierna żona to skarb.. Niektóre czekają na męża i 10 lat. ale to są mity. w dodatku greckie.."smile, złote rybki spełniające życzenia i żaby, co to nie dość, że podstępem zmuszają piękne dziewice do zamążpójścia, to jeszcze ludzkim głosem gadają, a po pocałowaniu zamieniają się w przystojniaków z reklamy La Coste...wink

      Ostatnio jestem na etapie czytania baśni braci Grimm - po kolei, z obu tomów jednego starego wydania... i tam dopiero... macocha zła to małe piwo...
      a takie np.: "Matula obcięła mi główkę, tatulo w potrawce mnie zjadł...", albo bajka o Jednooczce, Dwuoczce, Trójoczce.... albo o tym, jak umarło malutkie dziecko, a było takie nieznośne, że nawet po śmierci wystawiło rączkę z grobu i schować jej nie chciało... i dopiero jak matka trzasnęła je po tej rączce rózgą, to schowało i grzecznie w trumience usnęło... Brrr....wink

      W ogóle - jak tak poczytasz więcej bajek, to łatwo zauważyć, że liczba wrednych matek zazdrosnych o córkę, żonach mordujących mężów, bo akurat odkochały się wnich i "zapałały grzeszną żądzą do kapitana statku" smile) - ojców wydziedziczających żonę i kilkoro dzieci na rzecz najmłodszego dziecka, sióstr rodzonych zawistnych okrutnie, braci wrednych i zazdrosnych o rodzeństwo, wcale nie jest mniejsza od ilości okropnych macoch...smile Ba. nawet ją przewyższa. Więc wyprowadź się z błędu.
      A tak BTW. - kiedyś o tym już wspominano: macocha Śnieżki w pierwotnej wersji bajki/podania ludowego była jej rodzoną matką. Ale to tak... jakoś... niespołecznie było... I zrobili z niej macochę.

      Pozdrawiam smile

      J Z Krainy Bajek
      • e_r_i_n Re: królewna śnieżka 04.05.05, 10:20
        No Asiu, dobrze, ze sie do stolycy wybierasz. Czeka na Ciebie
        duuuuuuuuzzzzzzeeeeeeee sprzatanie tongue_outPP
        • jayin Re: królewna śnieżka 04.05.05, 10:39
          e_r_i_n napisała:

          > No Asiu, dobrze, ze sie do stolycy wybierasz. Czeka na Ciebie
          > duuuuuuuuzzzzzzeeeeeeee sprzatanie tongue_outPP

          Muszę poszukać miotły....??
          • e_r_i_n Re: królewna śnieżka 04.05.05, 10:40
            Miotłę to Ty chyba masz w wyposażeniu podstawowym, hę? I ściereczka Ci raczej
            będzie potrzebna tongue_out
            • jayin Re: królewna śnieżka 04.05.05, 10:44
              e_r_i_n napisała:

              > Miotłę to Ty chyba masz w wyposażeniu podstawowym, hę? I ściereczka Ci raczej
              > będzie potrzebna tongue_out

              I PRONTO big_grin
      • wipsania Re: królewna śnieżka 04.05.05, 11:24
        Mój M. czytając kiedyś dziecku bajki....
        Łomatko, co ja bredzę, nieszczęsna - puszczał bajki z kaset, przecież by sie
        przemęczył czytaniem. Ale i pierwsze i drugie dziecko tak samo miało -
        sprawiedliwy jest, jak widzicie.
        .... zauważył, że ojcowie w tych bajkach to dopiero doopy są. Pierdoły
        chorowite, do niczego się nie nadające. Rodziny taki jeden z drugim nie potrafi
        utrzymać, żony drugiej - wiedźmy tylko słucha, dzieci pozwala z domu wyrzucić,
        żeby np. w szpony Baby Jagi wpadły. Chciałby taki nawet się sprzeciwić,
        biedaczek, ale jakoś nie może bo ta macocha wredna "wadzę" ma.
        No i nie jest tak? Przecież to my wszystkim rządzimy i każemy pasierbicom
        nieszczęsnym popiół z maku wudłubywać.
        To na razie - czyszczę moiotłę i lecę na Łysą, bo trza nadrobić długi łykend.
      • 7em Re: królewna śnieżka 04.05.05, 11:38
        > A tak BTW. - kiedyś o tym już wspominano: macocha Śnieżki w pierwotnej wersji
        b
        > ajki/podania ludowego była jej rodzoną matką. Ale to tak... jakoś...
        niespołecz
        > nie było... I zrobili z niej macochę.

        ludziska doktoraty pisza z psychologi na te tematy. sniezki znaczy sie. a ja
        mam tylko obawy czy wpuscic w otoczenie mojego dziecka jakas babe. czy mojemu
        słodkiemu malenstwu to nie zaszkodzi. czy nie bede pozniej musial tej baby ze
        skrapy wysokiej zrzucic i jeszcze przygniesc głazem. stad studiuje to forum i
        bajki as well.



        5040
    • poxywka Re: królewna śnieżka 04.05.05, 12:51
      a moje dziecko jest wychowywane z polityczna poprawnoscia smile juz od no prawie 2
      lat nie jestem z exem (ktory ma swoja next nawet dluzej niz od 2 lat) ale
      dziecie chyba nie wie co to jest macocha; do nexi mowi 'ciociu' a ja czytajac
      bajki obfite we wstretne macochy omijam to slowo zastepujac czyms co mi akurat
      podejdzie; latorosl jest dociekliwa i w innym razie musialabym mu dokladnie
      wytlumaczyc co to macocha i dlaczego zla; kto wie jakie by wnioski wysnul bo
      pomyslowy jest; i jeszcze do tego potem byloby na mnie...
      zapewne macocha nie traktuje pasierba jak wlasnego dziecka ale i ono nie
      traktuje jej jak mamy (jak zawsze sa wyjatki); przy tym macocha czesciej jest
      weekendowa i wtedy jak sadze latwiej o poprawnosc kontaktow; zastanawia mnie
      natomiast to, ze w bajkach zwykle kobieta jest taka wredna; bez wzgledu czy
      matka czy macocha; no ale wiekszosc tych bajek napisali mezczyzni...
      pozdrawiam
      poxywka
    • alka23 Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:03
      BTW bo sądzę że ze stworem to było przypięcie się do mnie - na to co właśnie we
      mnie rośnie też mówię STWÓR.. - i oczywiście jest to czułość, której no w ogóle
      nie ma!!!!
      chlopie nie myśl za dużo...
      • ania_rosa Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:12
        Oczywiście, że chłopów nie ma, bo przesłanie bajek jest z założenia
        patriarchalne. Jak juz się trafią wyrodni rodzice, to ratuje nas królewicz na
        białym koniu (z domu tyranów do domu nowego tyranawink. Jak sie trafi wredny
        ojciec (Jaś i Małgosia) to szybko otrzymujemy info, ze był w rzeczywistości
        człowiekiem-duszą, tylko to zła kobieta była i go wzięła pod pantofel, a także
        kazała zacukać dziateczki. Podobnie w Kopciuszku- ojciec był złoty, tylko
        macocha go przekabaciła.
        Brak tu nieco szwarccharakterów po męskiej stronie, nie?
        No, w ostateczności czarnoksięznik albo zły starzec z brodą (starość jest
        aseksualna w bajkach, więc wtedy płeć juz nei ma znaczenia). Ojciec jest zły
        tylko wówczas, gdy znajduje się pod wpływem jakiejś baby.
        jaki stąd morał dla młodocianych czytelniczek?
        Kobieta kobiecie wilkiem, a wyzwolenie tylko w ramionach mężczyzny. Nie ma co,
        wyśmienicie pomyslane, aby patriarchalną kulturę zebrac do kupy i stworzyć z
        niej narzedzie indoktrynacji.
        A Tobie, 7em, skoro już taki chętny do czytania jesteś, polecam lekturę Bruno
        Bettelheima "Cudowne i pożyteczne" (tam znajdziesz rozpracowanie mitu macochy i
        nie tylko), "Złotą gałąź" Frazera i może "Pocałunek królewny" Dencha (wreszcie
        panowie zebrali się do kupy i odpowiedzieli na zarzuty o patriarchalizm.
        Niestety wyszła im z tego tylko nieporadna popłuczyna po freudowskiej teorii
        kastracji).
        Rosa
        • 7em Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:31
          ania_rosa napisała:

          > A Tobie, 7em,

          dziekujem juz czytalem. moje pytana wciaz pozostaja bez odpowiedzi. teoria
          biedronki po wasektomii lewi strausa tez nie odpowiada gdzie znalezc babe ktora
          grzecznie zniesie cien mojego córeczki i jeszcze bedzie sympatyczna.

          5040
          • e_r_i_n Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:35
            Nie ma takich. Wszystkie sa wredne.
          • balladynka Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:45
            w bibliotece
            • ania_rosa Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:49
              7em, weź mojego macocha na żonę. Niestety jest facetem, ale skoro jesteś tak
              obkuty antropologicznie, to przeskoczenie tej niewielkiej doprawdy przeszkody
              biologicznej, będzie dla ciebie intelektualną igraszką.
              Rosa
          • jayin Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:48
            > teoria biedronki po wasektomii lewi strausa tez nie odpowiada gdzie znalezc babe ktora grzecznie zniesie cien mojego córeczki i jeszcze bedzie sympatyczna.

            Bo widzisz, 7em... Na to nie ma teorii... Nie ma zasady... Nie ma podręcznika Poszukiwania Zaginionej Idealnej Macochy... To jest jeden wielki życiowy spontan smile Dla wszystkich. Albo sama się znajdzie i będzie miło, albo - szukając usilnie, trafisz na jakąś wredną, ale dobrze zamaskowaną w początkowej fazie znajomości...smile

            No, może też być i odwrotnie zupełnie.

            Uroki życia smile

            J.
            • ania_rosa Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:50
              Jesssu, Jayin- ale po co mydlisz facetowi oczy? Nie wstyd Ci? Werdykt juz
              zapadł: każda macocha to wredna suka, więc do kąta na grochu klęczeć, a nie
              siedzieć wygodnie przed monitorem.
              Rosa
              • jayin Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:55
                ania_rosa napisała:

                > Jesssu, Jayin- ale po co mydlisz facetowi oczy? Nie wstyd Ci?

                Wstyd okrutnie. Wazelina się skończyła. Sory wery maczsmile

                > Werdykt juz
                > zapadł: każda macocha to wredna suka, więc do kąta na grochu klęczeć, a nie
                > siedzieć wygodnie przed monitorem.

                No ja nie dam rady teraz. Musisz mi wybaczyć.
                Mogę poklęczeć od 16.00, bo teraz muszę iść odebrać młode pokolenie z przedszkolasmile
                • ania_rosa Re: królewna śnieżka 04.05.05, 14:17

                  "Mogę poklęczeć od 16.00, bo teraz muszę iść odebrać młode pokolenie z
                  przedszkolasmile"

                  Tylko nie zapomnij porządnie wybatożyć młodego pokolenia. W koncu społeczna rola
                  macochy zobowiązuje.

                  Rosa

                  ps. mam okrutną zagwozdkę: Kini-M, 7em... doprawdy nie wiem, który mnie bardziej
                  irytuje...No, 7em przynajmniej ma dobre lektury, choc problemy egzystencjalne
                  nie na moją miarę. Ala ja to prosta kobieta jestem.
                  • jayin Re: królewna śnieżka 04.05.05, 15:29
                    ania_rosa napisała:


                    > ps. mam okrutną zagwozdkę: Kini-M, 7em... doprawdy nie wiem, który mnie bardziej irytuje... No, 7em przynajmniej ma dobre lektury, choc problemy egzystencjalne nie na moją miarę.

                    smile może daj im miejsce ex equo.
                    (kini-m to z Samomam jakiś ktoś??)
              • 7em Re: królewna śnieżka 04.05.05, 14:17
                ania_rosa napisała:

                > Jesssu, Jayin- ale po co mydlisz facetowi oczy? Nie wstyd Ci? Werdykt juz
                > zapadł: każda macocha to wredna suka, więc do kąta na grochu klęczeć*, a nie
                > siedzieć wygodnie przed monitorem.
                > Rosa


                dobrze gada ta rosa.

                5040

                *-przynajmniej wtedy gdy patrze kleczec
          • poxywka Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:57
            7em - najpierw znajdz babe, ktora zniesie Ciebie i nadal pozostanie
            sympatyczna; reszta sie jakos ulozy
            pozdrawiam
            poxywka
            • e_r_i_n Re: królewna śnieżka 04.05.05, 13:58
              poxywka napisała:

              > 7em - najpierw znajdz babe, ktora zniesie Ciebie i nadal pozostanie
              > sympatyczna; reszta sie jakos ulozy

              ROTFL smile
              • ania_rosa Re: królewna śnieżka 04.05.05, 14:22
                Niestety widzę poważną lukę w teorii. Ok, 7em- jak już ustaliłeś, macochy są
                młotem bezbożnym na niewinne dupiny chudych pacholąt. Istnieje jednak duże
                prawdopodobieństwo, że ta macocha, ktora ci się dostanie z przydziału, będzie
                posiadac także własne potomstwo. A wówczas Ty zostaniesz- excuze le mot- ojczymem.
                Jakież to znamy lektury o ojczymach? Może polska twórczość ludowa o ojczymach
                wyganiających na mróz w koszulinie? Może jakieś statystyki sądowe (wiesz, to
                molestowanie seksualne...) Nie jest letko, Miły Panie, oj nie jest.
                Być macochą to cięzki kawałek chleba, ale być ojczymem to chleb, który chlebem
                rzucony kamieniem wróci.
                Tak sobie siedze i myslę, że może byś eremitą został? Zycie proste, oszczędne,
                bliskie Bogu, a i ludzie skorzystają, bo w pustelniach raczej brak sztywnego łącza.
                Rosa
                • 7em Re: królewna śnieżka 04.05.05, 14:37
                  ania_rosa napisała:

                  > Niestety widzę poważną lukę w teorii. Ok, 7em- jak już ustaliłeś, macochy są
                  > młotem bezbożnym na niewinne dupiny chudych pacholąt. Istnieje jednak duże
                  > prawdopodobieństwo, że ta macocha, ktora ci się dostanie z przydziału, będzie
                  > posiadac także własne potomstwo. A wówczas Ty zostaniesz- excuze le mot-
                  ojczym
                  > em.
                  > Jakież to znamy lektury o ojczymach? Może polska twórczość ludowa o ojczymach
                  > wyganiających na mróz w koszulinie? Może jakieś statystyki sądowe (wiesz, to
                  > molestowanie seksualne...) Nie jest letko, Miły Panie, oj nie jest.
                  > Być macochą to cięzki kawałek chleba, ale być ojczymem to chleb, który chlebem
                  > rzucony kamieniem wróci.
                  > Tak sobie siedze i myslę, że może byś eremitą został? Zycie proste, oszczędne,
                  > bliskie Bogu, a i ludzie skorzystają, bo w pustelniach raczej brak sztywnego
                  łą
                  > cza.
                  > Rosa



                  moj kolega jest ojczymem dla 3ki. niektorzy ustawiaja olowiane zolnierzyki w
                  wojskowe formacje a on ma do tego zywe dzieci by ogladac pruski dryl. to dobry
                  czlowiek jest. nawet moj przyjaciel. tyle, ze biologii nie oszukasz. niedzwiedz
                  zagryza nieswoje dzieci, lew zagryza czemu czlowiek mialby byc wiele lepszy.
                  nie mowiac juz o kobietach...

                  5040
                  • e_r_i_n Re: królewna śnieżka 04.05.05, 14:39
                    7em napisał:

                    > czemu czlowiek mialby byc wiele lepszy. nie mowiac juz o kobietach...

                    I tym sposobem potwierdziłeś tylko, że rada Ani jest strzałem w dziesiątkę smile
                    Słodkiego, miłego zycia w pojedynkę smile
                  • poxywka Re: królewna śnieżka 04.05.05, 15:08
                    niedzwiedz niedzwiedziem a czytales o modliszkach ? ja bym na Twoim miejscu
                    skorzystala z rady ani_rosy i znalazla samotnie; inaczej mozesz skonczyc jako
                    przekaska wrednej i glodnej macochy
                    chociaz to dopiero po kopulacji oczywiscie
                    pozdrawiam
                    poxywka
                  • jayin Re: królewna śnieżka 04.05.05, 15:34
                    7em napisał:

                    > niedzwiedz zagryza nieswoje dzieci, lew zagryza czemu czlowiek mialby byc wiele lepszy. nie mowiac juz o kobietach...

                    ..no jak to?
                    Bo człowiek to ma za mały rozstaw szczęki, żeby zagryźć od razu. Musiałby się nieźle napracować.
                    A kobieta? O... To już w ogóle...

                    Nie wprowadzaj tu elementów fantasy smile

                    Ale ale.
                    Jeden z Dziesięciu. Masz trzy szanse do wykorzystania. Uwagaaa..:
                    "A po co ci macocha w domu?"
    • jayin Ex-Terminator in ekszyn. 04.05.05, 21:03
      Ale ja nikogo nie będę dziś eeee..... eksterminować.

      Żółta kartka jeno - ania_rosa i 7em - poproszę, żebyście dalsze prywatne dyskusje prowadzili sobie na privie, OK?

      Dziękuję.
      • chalsia Re: Ex-Terminator in ekszyn. 04.05.05, 22:50
        >Żółta kartka jeno - ania_rosa i 7em - poproszę, żebyście dalsze prywatne dyskus
        > je prowadzili sobie na privie, OK?

        Eeee tam Jayin. Dlaczego niby? Przecież to się tak dobrze czyta (zwłaszcza, że
        poziom tych dyskusji daleko odbiega od magla).
        Będąca bez szans na zastanie macochą u 7em Chalsia.

        PS. zgadzam się, że jedyne szanse na dobrą macochę 7em ma tylko u samotnej
        matki.
    • lilith76 Re: królewna śnieżka 04.05.05, 22:13
      7em, jeśli ty osąd świata budujesz na podstawie internetowych dyskusji to gratuluję wyczucia i poczucia rzeczywistości... Matrix pozdrawia...

      może w takim razie ostry casting na macochę twojego dziecka: konkurencje sportowe ze szczotą, quiz z książek kucharskich (bo nie daj boże żeby Bettelheima czytała - uważaj, te od 10 lat w dół też czytają), co tam jeszcze wymyślisz.

      PS: wydaje mi się, że koniecznie chciałeś tu założyć jakikolwiek wątek i wypociłeś coś na poczekaniu.
      • 7em Re: królewna śnieżka 04.05.05, 22:26
        lilith76 napisała:
        i wypoci
        > łeś coś na poczekaniu.

        w zasadach tego forum [rulez] nic nie stoi o tym ze trza wątek wystękiwać 2
        tygodnie w bólach.

        5040
        • lilith76 Re: królewna śnieżka 04.05.05, 22:28
          skoro cięty i złośliwy, to niech i kreatywny będzie smile
          • 7em dzionek się kończy 04.05.05, 22:41
            pora na podsumowanie. jestescie równe dziewuchy. wiem ze wam ciezko [nikt nie
            mowil ze bedzie latwo]. tzn ja mowie ale adminka mnie wycina. poza tym za duzo
            w was goryczy, braku dystansu i tak charakterystyczne dla zamknietych kultur
            zycia w kłamstwie. jak juz wczesniej wspominalem szukam macochy [1 szt.] wiec
            musze z wami trzymac. poprawie forme. chetnie przyjmę małego bana. nic nie
            szkodzi. na miesiac, ok?

            5040
            ostatni apel: jednomyslnosc jest do dupy jaka by sie prawdziwa nie wydawała.
            • virtual_moth Re: dzionek się kończy 04.05.05, 22:59
              Siedem, brakuje mi żołnierzyka do kolekcji. Reflektujesz?wink Geny som, ale
              prima sort.

              Książkom nie wierz. Ocenię twoją normalnosć przy pomocy musztrywink

              Pzdr

              P.S. Ta żółta kartka dla Rosy to błąd. Powinna być czerwona, bo probuje macochy
              zrozumiećwink
            • jayin Re: dzionek się kończy 04.05.05, 23:23
              7em napisał:

              > pora na podsumowanie. jestescie równe dziewuchy. wiem ze wam ciezko [nikt nie
              > mowil ze bedzie latwo]. tzn ja mowie ale adminka mnie wycina. poza tym za
              > duzo w was goryczy, braku dystansu i tak charakterystyczne dla zamknietych
              > kultur zycia w kłamstwie.

              Uogólniasz. Nadinterpretujesz. Teoretyzujesz. Ale twoje prawo do własnego zdania.

              > poprawie forme. chetnie przyjmę małego bana. nic nie
              > szkodzi. na miesiac, ok?

              Jak tam chcesz - jeśli narzucisz sobie celibat forumowy - to osobiście popełniaj. Ja na razie nie widzę powodu do banowania ciebie. Nie postarałeś się aż tak smile

              > ostatni apel: jednomyslnosc jest do dupy jaka by sie prawdziwa nie wydawała.

              Święta racja.

              Za pół godziny Czwartek.
              Dobranoc.
            • mikawi Re: dzionek się kończy 05.05.05, 12:00
              7em napisał:
              > jak juz wczesniej wspominalem szukam macochy [1 szt.] wiec
              > musze z wami trzymac

              bój się Boga, nie kochasz swojego dziecięcia że macochy mu szukasz? a jak na
              miejscu zagryzie twe pacholę? skoro to wiesz to po co ryzykujesz? oj, niedobry
              tatuś, niedobry
    • nareene Re: królewna śnieżka 05.05.05, 08:42
      Ups, spóźniłam się na tak "piękną" dyskusję wink A szkoda bo niedawno słuchałam
      sobie szwedzkiej ludowej piosenki traktujacej o wrednej macosze. Otóż wredna
      macocha dokuczała pasierbowi mówiąc, że nic dobrego z niego nie wyrośnie. W
      odpowiedzi pasierb (a może pasierbica, nie znam szwedzkiego zbyt dobrze)
      zaciukał wredną macochę, wyjął z jej brzucha nienarodzone dziecko i napił się
      jego krwi. Tyle jeżeli chodzi o ludowe podania wink
    • leeya Re: królewna śnieżka 05.05.05, 09:12
      Ja tez sie spoznilam na taka piekna przerzucanke, o zesz... smile

      I jeszcze wyciete zostaly co saczystsze kawalki, echhh.. smile

      A ja mam pytanie do "siodemeczki":
      Jek juz sobie namierzysz piekna 22 letnia dziewoja z rozlozystymi biodrami,
      samotna, to czym niby ja skusisz? Myslisz, ze poleci na Twoj urok (bleh)
      osobisty? Pytanie tylko, po co jej facet z "garbem"?

      Pozdrowka,
      Leeya
      • 7em Re: królewna śnieżka 05.05.05, 10:13
        > osobisty? Pytanie tylko, po co jej facet z "garbem"?
        zdradze ci w absolutnej tajemnicy ze mam GO i w przeciwienstwie do [nie chce
        palcem pokazywac] potrafie go oddzielic od swiata "elektornicznego"

        po co jej facet z dzieckiem [garb to kolejny dowód potwierdzajacy moja teze o
        waszym złym nastawieniu do nieswoich dzieciaczków]. mysle ze sobie zadac
        powinnas to pytanie, ewentualnie kolezankom. no chyba ze wasi faceci w trakcie
        na "boku" zrobili sobie te garby...

        5040
        • leeya Re: królewna śnieżka 05.05.05, 11:14
          Strzal niezaliczony, nie trafil Pan nawet do tarczysmile
          Otoz jestem samotna matka, a "garb" to okreslenie czesto uzywane na tym forum w
          odniesieniu do dzieci z poprzednich zwiazkow M. Uzylam go tu raczej w
          ironicznym kontekscie, poza tym sama juz nieraz slyszalam, ze "...po co mi
          kobieta z garbem...". Na szczescie nie pod moim adresem, a w luznych
          dyskusjach. Pewnie gdyby bylo inaczej, tzn. gdyby jakis facet mi to powiedzial,
          to moja delikatniutka psychika moglaby tego nie wytrzymac i depresja murowana.
          No, co najmniej zalamanie nerwowe..

          Pozdrowka,
          Rozsmieszona Leeya
          • 7em Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:22
            a to przepraszam. powinnyscie tu chodzic z takimi opaskami, MC -macocha, SM -
            sado maso lub samotna matka, ETC - i tak dalej. dalej Adminka winna wyznaczyc
            okresy ochronne [samotne matki do 10 maja] i strefy np "Nur Fur Macocha"
            5040
            • jayin Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:40
              7em - jak taki nowator jesteś, to może załóż forum?smile

              Opaski.. Tak.. i haftować na nich gwiazdę. Taką koniecznie "dwa trójkąty na krzyż"tongue_out
              I te skróty.. też...
              A nad bramą wejściową dorzucić napis "Arbeit macht frei".

              Ty jakiś rezerwat chcesz zrobić może?

              Pokrętne są ścieżki umysłu twego - jak rzekł Prosiaczek do Kłapouchego.
              • 7em Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:48
                jayin napisała:

                > 7em - jak taki nowator jesteś, to może załóż forum?smile
                nosze sie z taka ideą
                5040
    • capa_negra a mnie to nalezy wogóle wyautowac 05.05.05, 11:44
      Nie dośc ,że sie spóźniłam i co lepsze kawalki dyskusji mnie omineły to do tego
      wcale nie przystaje do stereotypu macochy.
      Jestem GORSZA niz to literatura mówi.
      Tak drogie panie i smile) panowie.
      Nie dośc, że nie mam własnych dzieci, męzowskich do domu nie przygarnełam to
      jeszcze na domiar złego BUNTUJE pierwsza zone mojego męża zwaną potocznie eksią
      vel byłką, aby przestała sie zaharowywac na smierc i przestała utrzymywac
      od A do Z dorosłego ( prawie 30 lat) syna wraz z jego rodziną, który równiez
      wraz zona pracuje tyle tylko, że w zyciu nie zaplacił rachunku i jedzą tez za
      kase mamusi.
      I mam na dzieje, ze mi sie to uda.
      Bo widząc sie z kobieta nie moge juz słuchac jak pozwala po sobie jeżdzic jak
      po przysłowiowej łysej kobyle.

      Którędy na stos???
      • leeya Re: a mnie to nalezy wogóle wyautowac 05.05.05, 11:54
        A PAni, ze 3 kilometry ta droga, potem na rozstaju drog, obok tego czerwonego
        kamienia w lewo, potem kolo wierzbiny w prawo i ze 3 kilosy znowu. Obok
        Paninego stosu stoi szafot dla reszty macoch-czarownic. Ale co Pani bedziesz
        tak sama zaginac? Moze podwioze??

        Leeya
        • leeya Re: a mnie to nalezy wogóle wyautowac 05.05.05, 11:55
          smile)))))))))))))
        • capa_negra Koniecznie !!!! 05.05.05, 11:59
          Bo ochwacona przez psa tfuuuu suke smile)
          Drobiazg 60 kg - ona zobaczyła kota, a ja nie.
          No i mam skręcona nogę w kolorach lila przechodzacych w czerń gratis.
          Liczę wiec na okazje bo tyle kilosów piechta do stosu nie dodreptam smile
    • kruffa Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:12
      Witam,
      Od pewnego czasu byłam "czytaczem" tego forum. Ten jednak wątek (i nie tylko :-
      )) ośmielił mnie do dorzucenia pewnej opowieści z tzw. realu.
      Dodam na wstępie, że znam wspaniałe macochy, ale akurat ta opowieść o takiej
      nie będzie.
      Jestem pasierbicą, swojej macochy nie wiedziałam od paru lat, a ojca od roku po
      tym jak dzień przed chrzcianami jedynej wnuczki postanowił wyjechać odpocząć na
      południe Polski, bo jego niepracująca żona była bardzo zmęczona. Nie przyszedł,
      więcej nie zadzwonił, choć podobno tęskni.
      No i kilka dni temu usłyszałam realcję z wizyty mojego ciotecznego brata u
      swego wuja. A oto i ona:
      Wraca styrany 60-letni facet do domu, po drodze odbiera ze szkoły 8-latka,
      którego wychowuje wraz z małżonką. Małżonka nie pracuje, do sklepu ma jakieś
      200-300m, a małzonek dostaje opierdol, że zapomniał kupić jajka i cebulę.
      Jeszcze przeprasza, że karteczkę wsadził gdzieś tam i zapomniał. W międzyczasie
      wchodzi córka małżonki (mieszka w pobliżu) - nie mówi ani be ani me o dzień
      dobry nie wspominając, podchodzi do lodówki - stwierdza, że przeciez miały być
      jajka. Zabiera ostatnie 2 i wychodzi. Mój brat nalezy do tych, co lubią wyrobić
      sobie własną opinię i nie lubi włączać się, ale stwierdził, że długo wychodził
      z szoku. Mi również szczęka mi opadła, bo akurat znałam trochę innego ojca.
      Jego bratanek nadal nie może wyjść z szoku.

      Tak więc różnie to bywa.

      Kruffa
      • 7em Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:30
        kruffa napisała:

        > Tak więc różnie to bywa.

        si. macocha czy ojczym ma racje bytu przy całkowitej eliminacji jednego rodzica
        [smierc, ucieczka]. neomacochy [te z rozwodów co to wcale sie nie przyczynily]
        wygldaja dobrze tylko w amerykanskich serialach gdzie kupuje sie vana by wozic
        dwa stadka razem, wszyscy sie kochaja a scenarzysta nie wspomina o brakujacych
        biologicznych rodzicach.

        znam jednego ojczyma wzorcowego on ja [pasierbice] taktuje jak corke ona go nie
        traktuje jak ojca mimo ze wlasnego nie zna. wciaz wiec szukam wyjatku.

        5040
    • natasza39 Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:40
      Ale ty masz facet problemy!!!
      Tak samo moga wkurzać własne dzieci jak też te cudze.
      Są nieznośne bachory i fajne dzieciaki. Nie ma to nic do rzeczy czy jest sie
      dla nich macocha czy matką rodzona. Matka rodzona patrzy na mendzenie własnego
      dzieciaka oczami miłości, a macocha jest osoba obcą po prostu i nie ma
      zakłóconego widzenia.
      Przerzuć sie na bajki o Sierotce Marysi, albo czytaj dziecku "żólwie ninja"!
      W bajkach jest jeszcze stereotyp chytrego liska, rycerza na białym koniu,
      dobrych wróżek etc.
      W zyciu lisy sa niemiłosiernie tepione, rycerze na "białych koniach" okazuja
      się gnojami, a dobre wrózki oszustkami.
      Tak samo "zła macocha" z bajki w zyciu może być zupełnie normalna kobietą nie
      nalatujacą wcale na zyie biednej i dobrej sierotki, która czasem jest po prostu
      rozpieszczonym bachorem, któremu wydaje sie ze wszystko może i wszystko mu
      wolno.
      A czemu nie skupisz sie na macochach, które wychowuja pasierbów prawie na
      codzień, albo faktycznie na codzień?
      Z tego co wiem zadna jeszcze nie otruła pasierba jabłkiem ani nie wypędziła do
      lasu.
      • 7em Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:46
        natasza39 napisała:

        > A czemu nie skupisz sie na macochach, które wychowuja pasierbów prawie na
        > codzień, albo faktycznie na codzień?
        > Z tego co wiem zadna jeszcze nie otruła pasierba jabłkiem ani nie wypędziła
        do
        > lasu.

        w tym wątku skupililismy sie na tej ktora

        a) chciała wyciąć małej serce
        b) otruła jabłkiem

        5040
        • natasza39 Re: królewna śnieżka 05.05.05, 12:57
          w7em napisał:
          > tym wątku skupililismy sie na tej ktora
          >
          > a) chciała wyciąć małej serce
          > b) otruła jabłkiem

          No tak, to wszystko wyjaśnia.
          Całe stada takich bab są tutaj na tym forum!
          Ale ja czytałam młodemu chyba inna wersję tej bajki, bo nic tam o wyciananiu
          serca nie było.
          Chyba, że to wersja nowoczesna. Pewnie chciała wyrżnąć to serce i sprzedac na
          przeszczep, coby sie obłowić, bo forsy chciała na nowe futro.smile
          • capa_negra A ja się czegos dowiedzałam 05.05.05, 13:33
            A dokładnie to dowiedziałam kim jestem wg kasyfikacji 7 em

            I bin neomacocha.
            Co ty natasza
            Na futro kasa???? .
            Ta kasa to napewno na chirurga plastycznego - przeca żeby dobrze sie
            zakamuflowac i na macoche nie wygladac to potrzeba :
            - krzywy nos wyprostowac
            - spojrzenie kaprawe poprawic,
            - wąs usunąc i te takie dziwne gulowate narośla na twarzy
            - kurzajki obowiązkowo usunąc
            wink)))

            Nie wiem czy na nowa miotłe starczy....
            • lilith76 Re: A ja się czegos dowiedzałam 05.05.05, 13:43
              i nauczyć się piec zatrutą szarlotkę wink
    • 7em tutaj 06.05.05, 00:45
      wyjasnienie moich lęków
      wpisz.blox.pl/html/1310721,262146,13.html?294268
      5040
      • ania_rosa Re: tutaj 06.05.05, 07:05
        Piekna dziewczyna.

        (tu nastąpił komentarz, który dobrowolnie wykreślam, aby nie obciążać zanadto Jayin)

        Pozdrawiam w duchu posł. Gertrudy Szumskiej (o ile nie jest zbyt lewicująca), a
        teraz idę na kawę, bo uzycie słowa "Szumska" w pierwszym poście tego dnia już
        zdązyło mnie zaburzyć.

        Rosa
        • 7em Re: tutaj 06.05.05, 08:31
          ania_rosa napisała:

          > Piekna dziewczyna.
          >
          > (tu nastąpił komentarz, który dobrowolnie wykreślam, aby nie obciążać zanadto
          J
          > ayin)
          >
          > Pozdrawiam w duchu posł. Gertrudy Szumskiej (o ile nie jest zbyt lewicująca),
          a
          > teraz idę na kawę, bo uzycie słowa "Szumska" w pierwszym poście tego dnia już
          > zdązyło mnie zaburzyć.
          >
          > Rosa



          GS jest zbyt lewicujaca.

          5040
      • balladynka Re: tutaj 06.05.05, 08:42
        7em, pokaz nam lepiej swoje zdjecie to Ci powiemy czy w ogole masz powod do
        obawsmile
      • lilith76 Re: tutaj 06.05.05, 09:09
        niewerbalne gesty podmiotu lirycznego zdjęcia wskazują na osobę ufną i
        otwartą smile))
        chroń ją, chroń smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka