bezkresneniebo
04.05.07, 15:32
Dlugo tu nie bylam odkad pisujace tu niektore swietoszkowate macochy, ktore
uwielbiaja poswiecac sie dla pasierbow mnie ostro skrytykowaly za moja
postawe zyciowa, przy aprobacie pisujacych tu exi.
Wreszcie widze, ze przewazyl rozsadek i zdrowy egoizm na tym forum.
Ja dalej tak jak i wczesniej nie widuje mojego pasierba, chociaz moj maz
placic na niego musi, bo niestety synalek dostal sie na studia dzienne. Mowie
niestety, bo klopot bylby z glowy jak by sie nie dostal. Musialby isc do
pracy.
Moj maz mimo, ze niektore przewidywaly ze mnie porzuci, bo nie akceptuje jego
synalka, dalej mnie kocha i dalej jest swietnym ojcem dla mojego syna,
tworzymy razem dobra kochajaca sie nawzajem rodzine.
Obecnie jego synalek z racji tego ze studiuje w innym miescie, nie spotyka
sie ze swoim ojcem czesto i dzieki temu ja mam mojego meza wiecej dla siebie,
zreszta jest on bardziej nam potrzebny tutaj bo moj syn wszedl w okres
dojrzewania i ojciec musi mu duzo czasu poswiecac, co zreszta robi. Bardzo
sie moi chlopcy lubia

Wszystko sie dobrze ulozylo, mysle sobie ze to dzieki mojej nieugietej
postawie zyciowej.
Nie dajcie sie dziewczyny!
Facet ja sie mu postwi ultimatum zawsze wybierze ukochana kobiete. Oni tacy
juz sa.
Pozdrawiam wszystkie zdroworozsadkowe macochy.
Bezkresneniebo