Dodaj do ulubionych

SKŁADNICA HARCERSKA

04.01.07, 15:00
No, niemożliwe! Przejrzałem forum i nie ma! Czyżbyście nie pamiętali tych
świątyń wszystkiego czego pożądali młodzi harcerze np. finek z kiepskim
ostrzem i trzonkiem z czarnego plastiku - jak się rzuciło takim czymś w
drzewo to przy próbie wyjęcia ostrze zostawało w drzewie a trzonek był w
ręku. A enerdowskie modele samolotów do sklejania - wszelkie AN i IŁ. A super
gumki modelarskie i sklejki? No i kolejki PIKO... Kurczę, jak niewiele było
potrzeba do szczęścia... A, byłbym zapomniał o plastikowych zakładanych na
chusty harcerskie czy zuchowskie lilijkach np. koloru pomarańczowego (?)
Byłem tylko zuchem, bo niezbyt regularnie chodziłem na zbiórki, ot jakieś
atawistyczne uprzedzenie do munduru i wspólnego maszerowania :)

Pozdrawiam rocznik 1968
Obserwuj wątek
    • mister1 Re: SKŁADNICA HARCERSKA 04.01.07, 15:23
      pamietam, na Marszalkowskiej w Warszawie, ale chyba tam nigdy nic nie
      kupilem,chodzilem tylko popatrzyc...
      • biljana Re: SKŁADNICA HARCERSKA 04.01.07, 15:40
        teraz na Marszalkowskiej w miejscu po skladnicy sa chyba sądy:)
        Ja w dziecinstwie darzylam skladnice nabożnym uwielbieniem. nie wiem wsumie
        dlaczego.. :)
        • chris61 Re: SKŁADNICA HARCERSKA 05.01.07, 00:09
          biljana napisała:

          > teraz na Marszalkowskiej w miejscu po skladnicy sa chyba sądy:)

          Nie :) Sklep z jeansami Americanos.

          > Ja w dziecinstwie darzylam skladnice nabożnym uwielbieniem. nie wiem wsumie
          > dlaczego.. :)

          A ja tam jezdzilem regularnie po modele samolotow :) Na poczatku enerdowskie, pozniej juz (sensacja!) zachodnie. No i ta makieta kolejowa na wystawie :)
      • biljana Re: SKŁADNICA HARCERSKA 04.01.07, 15:40
        teraz na Marszalkowskiej w miejscu po skladnicy sa chyba sądy:)
        Ja w dziecinstwie darzylam skladnice nabożnym uwielbieniem. nie wiem wsumie
        dlaczego.. :)
        • horpyna4 Re: SKŁADNICA HARCERSKA 19.01.07, 20:25
          Właśnie przejeżdżałam dziś Targową i nie wierzyłam własnym oczom - Składnica
          Harcerska żyje! Po wschodniej stronie, blisko Skaryszewskiej. Rzadko bywam w
          prawobrzeżnej Warszawie, więc nawet nie kojarzę, czy w tym miejscu jest od
          dawna. Nie wiem też, co jest w środku i czy cały ten interes ma coś wspólnego
          z dawną firmą. Czy może tylko taka nazwa ze względów marketingowych, coś w
          rodzaju "szynki jak za Gierka".
    • maglara Re: SKŁADNICA HARCERSKA 04.01.07, 18:44
      ja tam kupowalam gume na metry do skakania
    • luccio1 Re: SKŁADNICA HARCERSKA 04.01.07, 21:09
      W Krakowie na Rynku Głównym, tuż obok kościoła Mariackiego, w kamienicy na rogu
      Siennej (obok secesyjnej Kamienicy Czynciela).
      W r. 1970 kupowałem tam wraz z Mamą mundur harcerski - guziki z główkami z
      tworzywa sztucznego, które zaraz sam zamieniałem na "prawdziwe", metalowe z
      lilijką, kupowane w sklepie prywatnym na Floriańskiej (był taki - miał m.in.
      tarcze licealne i "kąty" oznaczające klasę, wyszywane "bajorkiem").
      Również na Rynku Głównym, na linii A-B, w Domu Sportu, kupiłem mój pierwszy
      plecak ze stelażem - użyty po raz pierwszy w maju 1970 podczas harcerskiego
      biegu na stopnie z Klikuszowej na Turbacz i z Turbacza do Rabki przez Obidowiec
      i Stare Wierchy.
      • luccio1 Re: SKŁADNICA HARCERSKA 04.01.07, 21:16
        Pewnych rzeczy nie było można dostać nigdzie. Np. patki w barwach drużyny
        ("Szara 7") musiałem sam wyciąć z plastykowej okładki na zeszyt - miała akurat
        pasujący kolor popielaty.
        • letalin Re: SKŁADNICA HARCERSKA 08.01.07, 14:54
          Rajd po bydgoskich CSH i sklepach z zabawkami był moją typową rozrywką.
          Oczywiście tylko patrolując regularnie sklepy była szansa na dostanie ( nie
          mówiło się "kupienie" ...) jakiegoś , często przypadkowego modelu do sklejania.
          Był lodołamacz to się brało , a jak się chciało coś specjalnego , to można było
          się nie doczekać...dzieciństwo przeminęło. I ja teraz na aukcjach w internecie
          odrabiam zaległości z zakupami jakich wtedy narobiłem :)
    • zwiatrem Re: SKŁADNICA HARCERSKA 07.03.07, 21:05
      ale w składnicy możne było też zakupić zestawy do klejenia szybowców, kolejki
      wąskotorowe, wagoniki na sztuki....., tory na sztuki
    • zakrocka Re: SKŁADNICA HARCERSKA 10.03.07, 22:10
      urodziłam się trochę wcześniej niż Ty.Mojej mamy przyjaciółka pracowała w
      składnicy i pamiętam te instytucję jako coś bardzo fajnego.Ale może dlatego że z
      racji przyjażni dużo rzeczy było "spod lady"?
      • jarkoni Re: SKŁADNICA HARCERSKA 11.03.07, 15:03
        Klejenie modeli, i tych plastikowych i z Małego Modelarza kartonowych -
        potrzebne były farbki Humbroll z CSH, w takich malutkich puszeczkach.
        A klej, jak pamiętam, nazywał się podobnie, chyba Hermol, w tubce.
      • letalin Re: SKŁADNICA HARCERSKA 12.03.07, 13:16
        zakrocka napisała:

        .Ale może dlatego że
        > z
        > racji przyjażni dużo rzeczy było "spod lady"?

        Po 1976 jak się zrobiło biedniej i w CSH przestali sprzedawac zachodnie
        modele . Wtedy mając wielki ich głód uroiłem sobie , a może koledzy na przerwie
        mnie podpuścili , że w piwnicy sklepu jest nadal zmagazynowanych tysiące
        wspaniałych modeli i poprosiłem panią, żeby mi jeden taki z piwnicy przyniosła,
        twierdząc stanowczo, że tam są. Taka dziecięca fantazja na temat towarów,
        których nawet pod ladą nie było...Pani mi opowiedziała, że Anglicy nie chcą
        jeśc polskiej szynki i dlatego nie ma sklepie angielskich modeli. Dostałem więc
        krótki kurs handlu zagranicznego w CSH i żadnego Matchboxa...
        • jarkoni Re: SKŁADNICA HARCERSKA 12.03.07, 19:43
          Letalin: Matchboxy są warte osobnego forum, co uczynię..
          Pozdrawiam
          • letalin Re: SKŁADNICA HARCERSKA 13.03.07, 12:57
            > Letalin: Matchboxy są warte osobnego forum, co uczynię..
            > Pozdrawiam

            Ja zacząłem uzupełniac braki w modelach z dzieciństwa, kupując je na aukcjach
            internetowych. Mam ponad 30 modeli z serii "Purple Range" i kilka wiekszych z
            pierwszej edycji, bo pudełka z przepięknymi boxartami robią do dzisiaj na mnie
            wrażenie fanakit.chez-alice.fr/boxart/matchbox/boxart_matchbox.htm

            No i od kilku tygodni składam z synem matchboxowe Hurricane ( dwa modele, jeden
            mój, drugi jego...)
    • czekolada72 Re: SKŁADNICA HARCERSKA 27.02.08, 11:05
      W skladnicy nabywalismy z bratem drobne elementy do kolejeki PIKO
      (wieksze i bardziej bajeranckie byly sprowadzane z NRD), do dzis
      pamietam jak z wielkim pietyzmem sklejalismy domki, dworce i
      palace...
      Tu w skladnicy kupowane były trawki do siania/klejenia, drzewka,
      krzaczki itp oraz (brat) modele tak samolotow jak i samolotow. Coz -
      dzis wszystko zlozone w kartonachna strychu... Ale weszlam niedawno
      do sklepu modelarskiego (nie SH) i jak zobaczylam setki elementow do
      sklejania, do kolejki - to az mi sie zachcialo pokupic, wrocic do
      domku i rozlozyc te wszystkie tory , wagoniki, tunele....
      • mallard Re: SKŁADNICA HARCERSKA 27.02.08, 12:16
        Kochałem Składnicę Harcerską!
        Tam czasem można było dostać marzenie mojego dzieciństwa - silniczek
        elektryczny tudzież inne "cuda" (listewki do latawca, gumę
        modelarską do procy).
        Silniczka długo nie mogłem dostać w naszej gdańskiej składnicy, w
        końcu przysłała mi go ciotka z Katowic - wiadomo, Śląsk za Gierka
        był lepiej zaopatrzony. W składnicy kupiłem też mój pierwszy i
        ostatni modelarski, lotniczy silnik spalinowy (próbowałem być
        modelarzem). Był to radziecki MK-16, kosztował całe 195 zeta!
        Odpaliłem go ze dwa razy (ale ryczał! A jak dmuchał tym
        śmigłem!) :). Co do kolejki "Piko" zaś, to jest to nie do końca
        precyzyjne określenie, bo "Piko", to nazwa firmy, która produkowała
        kolejki, w dwóch zresztą rozmiarach: Najbardziej popularną "H0", o
        rozstawie torów 16mm i mniej znaną, maluteńką i filigranową "N", o
        torach szerokości 9mm. Osobiście posiadałem kolejkę "TT" (tetetka),
        która jakkolwiek również była enerdowska, to nie była wyrobem
        firmy "Piko". Tetetka miała rozstaw torów 12mm - coś pośredniego
        między "ha zero" i "enką".

        Pozdrawiam wszystkich, ze szczególnym uwzględnieniem rocznika 1960.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka