Dodaj do ulubionych

Maminsynek

06.05.05, 10:25
Dziewczyny! Chcę napisać coś, myślę, że dla pokrzepienia. Od ponad 2 lat
karmie moich dwóch synków - Radusia i Patryczka. Mimo,że są bliźniakami,
różnią się do siebie fizycznie, ale bardziej pod względem reakcji
emocjonalnych. Jak ktoś twierdzi, że długie karmienie sprzyja
maminsynkowatości lub że dziecko karmione piersią jesy pewne siebie, to ja na
przykładzie dwóch moich dziubków, mogę obydwie te rzeczy podważyć, ponieważ
oboje karmieni są tak samo długo, prawie identyczna ilość razy smile, a jeden z
nich zupełnie inaczej reaguje w nowych sytuacjach niż drugi. Oboje są
rozrabiakami, ale Patryczek w kontakcie z nowo poznanymi lub dawno
niewidzianymi osobami zachowuje dystans, jest nieufny, lgnie do mamusi (nie
zawsze do spódnicy, częściej do spodni smile), a Raduś jest, jak to mówi mój
mąż "jak dziecko cygana" - czy kogoś zna czy nie zna, czy widzi pierwszy raz,
to nie ma żadnych oporów w kontakcie, nie boi się, nawet, gdy ktoś go zabiera
do obcego miejsca, a mamy tam nie ma. Ostatnio pojechał samochodem z ciocią,
którą widział drugi raz w życiu, po 5 minutach rozmowy z nią i ani słowem nie
wspomniał o mamie, tacie czy braciszku, a Patryk jechał z nami i cały czas
dopytywał się o Radusia. Podsumowując: maminsynkowatość nie zależy od
karmienia piersią, duże znaczenie ma osobowość dziecka. Aha! Nie uważam
oczywiście, że Patryk jest maminsynkiem (jest bardzo samodzielny i zaradny)-
po prostu tak reaguje w nowych sytuacjach i ma do tego prawo. Ja jako dziecko
też taka byłam (tzn. bałam sie nowych sytuacji), ale to nie było akceptowane,
dlatego się tych moich reakcji wstydziłam. Nie chcę tego robić mojemu dziecku
i kiedy ktoś sie wyśmiewa, że jest nieśmiały czy się wstydzi, staję w jego
obronie, mówiąc właśnie, że taki jest i ma prawo do tego, żeby tak reagować.
Szczerze mówiąc, bardziej boję się o Radusia - że jest zbyt ufny i ...może
ktoś go porwać smile
Obserwuj wątek
    • dagmama Re: Maminsynek 06.05.05, 12:20
      Gratuluję wspaniaych synów!smile))
      Wydaje mi się, że określenie maminsynek tylko utrwala szkodliwy stereotyp, że
      chłopiec nie powinien okazywać emocji (na przykład przywiązania do mamy),
      płakać, bawić się z dziewczynkami...
      Nie rozumiem, jak można wymagać tych cech od takich maluchów.
      A prorokowanie, ze chłopcy karmieni piersią na pewno będą maminsynkami jest w
      ogóle bezpodstawne, już zresztą o tym tutaj dyskutowałyśmy.
      Mój roczny synek na razie przejawia cechy Twojego Radka. W centrum handlowym,
      gdzie jest pełno ludzi, wypuszczony z wózka natychmiast idzie zwiedzać i nie
      patrzy nawet, czy mama i tata za nim idą. Bez obaw uśmiecha sie i podchodzi do
      obcych ludzi.
      Pozdrawiamsmile))

      • jagandra Maminacóreczka :) 06.05.05, 12:31
        Moja Anielka:
        - do obcych osób co najwyżej się uśmiechnie, a i to nie zawsze, nigdy nie poda
        ręki, nie mówiąc o tym, żeby ją ktoś mógł wziąć na ręce (ostatnio pewien
        wylewny i lekko zataczający się pan obraził się na moją córkę i powiedział: "ja
        to wszystkim podaję rękę" wink)
        - boi się młodszych od siebie dzieci
        - płacze, gdy ją odprowadzam do niani, zwłaszcza po okresie choroby, gdy jest
        tylko ze mną, a niestety ostatnio często sobie chorujemy i siedzimy razem
        Oczywiście wiem, że to nie ma żadnego związku z karmieniem piersią, ale z
        reguły jednak obawiam się takiego "oskarżenia"...
        A co do jej nieufności wobec obcych, też uważam, że to bezpieczne dla dziecka.
        • anisr Re: Maminacóreczka :) 06.05.05, 20:50
          Hej czy my nie mamy wspólnej córki?winkMoja Daga też jest bardzo nieufna,teraz
          już lepiej ale początkowo to reagowała płaczem na wszystkich poza
          domownikami.Moja siostra podejrzewała autyzm!To nie ma nic wspólnego z
          karmieniem, starsza też karmiłam a zuch z niej jest.Myślę że to temperament,
          wrażliwość...i tym bardziej potrzebuje bliskości.Pozdrawiam Ania
          Atu moja mamicóreczka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=621&w=23354762&a=23354762
    • iwaka_ Re: Maminsynek 07.05.05, 22:56
      Situsia,

      Fajnie, że napisałaś. Niby wiem, że maminsynkowatości nie da się wyssać z
      piersi, ale jak widze czarno na białym, że można tego dowieśc, to mi jakoś
      raźniej.

      Tom jest dość zdystansowany do obcych, a także do bliższych, których nie widuje
      codziennie. Zwłaszcza nie lubi zarośniętych mężczyzn. Taki sam był jego brat,
      niewiele z tego wyrósł, po prstu wie, że dobrze wychowany młodzieniec mówi
      dzieńdobry i czasem musi podac wujowi rękę. Najgorsze są ciocie, które domagaja
      sie całusów. Zawsze staram się go z tego wymigać, bo niby dlaczego ma
      obcałowywac starsze panie, które nie sa mu specjalnie bliskie.

      Rzeczywiście jest to bezpieczne, ale w późniejszym wieku troche męczące: nawet
      u fryzjera nie zostanie na chwilkę sam!

      Iw

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka