gintaras2
18.07.06, 11:31
Czy moglibyśmy spotykać się ze swoją chrześcijańską społecznością codziennie
na modlitwę, śpiewanie, tak jak to robili chrześcijanie w pierwszym wieku?
Może zostałoby to odebrane w dzisiejszych czasach, jako ograniczanie
wolności, zniewolenie? Zastanawiałam się nad tym, bo może sposób na
społeczność, jaki praktykowali pierwsi chrześcijanie był czymś co mogłoby nas
dziś bardziej uchronić przed grzechem. Jesteśmy "zalatani", często brakuje
nam czasu na modlitwę i możemy oddalć się od Boga. Czasem nabożeństwa to za
mało, żeby podążać za Jezusem, tak jak On tego od nas chciał. Czy uważacie,
że gdyby chrześcijanie dziś, częściej przebywali ze sobą, mogłoby to pomóc im
pozostać w bliskim kontakcie z Bogiem?