Dodaj do ulubionych

Ciągle szukam...

09.03.07, 14:36
Trzyma mnie w KK Sakrament Eucharystii, ale w duchu zastanawiam się nad
zjawiskiem np Przykazań Kościelnych. Chodzę do kościoła, kocham Pana Boga z
całego serca ale tak wiele mi przeszkadza w KK....mimo to trwam w wierze.
Ciągle myślę " Przecież taki mistyk jak Jan Paweł II nie mógłby się mylić ! ".
Jak wytłumaczyć objawienia w Fatimie, jak wytłumaczyć objawienia św Faustynie
? Przecież sam Jezus nakazał Faustynie namalowanie obrazu, na który często
spoglądając modlę się Koronką do Bożego Miłosierdzia .
Faustyna miała wizję swojej kanonizacji i widziała w niej Papieża Jana Pawła
II odprawiającego mszę kanonizacyjną. Jest tyle cudów, tyle objawień. Przecież
to nie może być wymysł, jak to sobie tłumaczą protestanci na przykład ???

Chyba na nowo zacznę wnikliwie i regularnie czytać Pismo Święte bo wszytko już
się miesza w mojej głowie... Chociaż jeśli chodzi o analizę Biblii to nawet w
niej pisze że można łatwo pobłądzić , tu musi prowadzić znawca Pisma św.
Przecież chociaż mamy własny rozum, to trudno tak po prostu usiąść i
przeanalizować oraz zinterpretować Pismo św.

Pozdrawiam wszystkich,

Joanna
Obserwuj wątek
    • lolek94 Re: Ciągle szukam... 09.03.07, 16:55
      Asiu masz dwa wyjscia jesli KRK Ci nie pasuje,
      Wyznania nie musisz zmieniac jesli chodzisz do innego kosciola smile
      Sa koscioly Chrystusowe, charyzmatyczne, zielonoswiatkowe, babtystyczne,
      adwentystow.
      Ale najpierw radze pozwiedzac i musisz pamietac (szczegolnie w miejszych
      wspolnotach) ze Pastor / ksiadz interpretuje biblie tak jak mu duch swiety czy
      swoje ego podpowiada, masz rozumek i sama musisz myslec smile

      Jesli chodzi o Protestantow to z tymi objawieniami jest tak (nie z wsztystkimi,
      tylko tymi ktore Cie oddalaja od Jezusa ) Wiesz ze w bibli jest napisane ze
      szatan moze przychodzic pod postacia anioła światłości?
      Przeczytaj co robil szatan w Jn od 5:1 sadzawka Betezda. Raz na jakis czas
      ludzie mysleli ze aniol stepuje do tej sadzawki i pierwszy ktory wchodzil
      uzdawial go, czy Bog tak dziala? NIE, pierwszy ktory wbiegl do sadzawki mogl
      tylko ten ktory byl w miare zdrowy, to wlasnie jest przyklad odciagniecia od
      Boga ludzi i wlasnie tego Szatan chce.
      Szatan moze nawet dzialac przez kogos kto bedzie bardzo dobry, kochajacy ale
      odciagajacy od Boga! Ogladalas Pozostawionych? film ktory mowi wlasnie o tym
      jak przyjdzie antychryst i zwodzil wielu. tak samo niezly jest ten :
      Film o czasach ostatecznych - Video.google.pl
      A i polecam jeszcze "koncerty" smile z Australi sa swietne smile
      One waysmile
      HillSong Australia smile

      Zapisz sie na alfe, kurs chrzescijanski, prowadzi go kosciol katolicki i
      protestancki ale nie wazne gdzie, jest taki sam bo materialy sa brane z
      angli smile Naprawde to jest bardzo dobre wprowadzenie do chrzescijanstwa.

      A i jak chcesz na poczatku maja jest konferecja radykalni.pl

      Pozdrawiam i najwazniejsze tak jak piszesz czytanie pisma swietego smile

      z Bogiem <><
      • aska_ou Re: Ciągle szukam... 10.03.07, 11:18
        Lolek,dzięki wielkie ! smile))
        Na mojego synka mówie Lolek bo ma na imię Eliasz Karol więc bardzo miło mi się
        kojarzysz smile
        Tak sobie myślę że te objawienia Pana Jezusa św Faustynie o Miłosierdziu Bożym
        są wspaniałe , dane ludzkości żeby zbliżyć do Boga więc żadnego działania złego
        tam nie ma. A jednak jest tam coś co Protestanci zanegowaliby - Obraz
        Miłosierdzia Bożego który nakazał malować sam Jezus. Trudna sprawa, te
        objawienia ... smile

        Dziękuję za namiary,od wczoraj wnikliwie czytam Pismo św i modlę się do Ducha Św
        o światło.

        Pozdrawiam serdecznie,

        Aśka
        • szadrach7 Re: Ciągle szukam... 10.03.07, 13:41
          Wiele osób z kręgów ewangelicznych doświadcza spotkania z Jezusem tak jak to
          działo się w pierwszym kościele.Nigdy nikomu nie kazał On malować swojego
          wizerunku.Spotkałem wiele osób,które doświadczyły cudownego spotkania z Jezusem
          czy też doświadczyły innych nadprzyrodzonych rzeczy.Wydarzenia te wpłynęły na
          ich życie,zostały one dalej skromnymi osobami dzieląc się się świadectwem z innymi
          • aska_ou Re: Ciągle szukam... 10.03.07, 20:01
            szadrach,
            Faustyna była zwykłą prostą dziewczyną i taką pozostała do końca. W związku z
            objawieniami była źródłem zazdrości sióstr i wykonywała najcięższe prace,mimo
            ciężkiego stanu zdrowia. Nigdy nie narzekała, była pogodna, w żadnym razie nie
            wywyższała się. Kościół przez lata, nawet dziesięciolecia badał prawdziwość tych
            objawień. Jeśli w istocie , po tych wszystkich latach uznano je za prawdziwe to
            podważa to interpretację I przykazania przez Protestantów. Bo z drugiej strony,
            jeśli nie wolno czynić żadnego obrazu człowieka np to nie wolno też
            fotografować. W moim domu na ścianie wiszą fotografie mojej rodziny, często
            patrzę na nie i uśmiecham się, przypominam sobie tamte chwile. Mąż jest za
            granicą i często patrzę na jego zdjęcia, czy to znaczy że są moim bożkiem ? Nie
            . Jeśli popatrzę na obraz, na którym jest Jezus to również uśmiecham się do
            siebie i myślę sobie że Bóg jest taki dobry, chwalę Pana w duchu, nie oddaję
            czci obrazowi. Dzięki temu że przypadkiem spojrzę na ten obraz , częściej
            wspominam Boga, częściej myślę o Nim. Ja nawet nie klęczę przed obrazami, staram
            się zachować w tym wszystkim zdrowy rozsądek, jednak czuję że ciągle coś jest
            nie tak, zastanawiam się jak wierzyli chrześcijanie powiedzmy w II w po
            Chrystusie, jak na co dzień wyglądało ich życie, jak wyglądało życie św Pawła itd.
            Kiedyś spowiadałam się i powiedziałam księdzu o moich wewnętrznych sporach,
            myślałam że usłyszę jakieś banały ale usłyszałam coś zupełnie innego. Ksiądz
            odpowiedział, że kościół na pewno przez te wszystkie wieki zniekształcił obraz
            Boga. Pomyślałam że gdybyśmy wrócili do korzeni to mogłoby być tak pięknie....

            Znalazłam taką stronkę, co o tym myślicie ?
            info.dekalog.pl/art/hbr/
    • lolek94 Re: Ciągle szukam... 12.03.07, 07:29
      "Wiele osób z kręgów ewangelicznych doświadcza spotkania z Jezusem tak jak to
      działo się w pierwszym kościele.Nigdy nikomu nie kazał On malować swojego
      wizerunku.Spotkałem wiele osób,które doświadczyły cudownego spotkania z Jezusem
      czy też doświadczyły innych nadprzyrodzonych rzeczy.Wydarzenia te wpłynęły na
      ich życie,zostały one dalej skromnymi osobami dzieląc się się świadectwem z
      innymi"

      Masz racje, nie zdaza siesmile Moze tez dlatego ze czytaja bardzo czesto pismo i
      wiedza ze takie praktyki sa niewskazane ze tak łagodnie napisze smile

      Asiu ta stronka jest swietna (kosciol Adwentystow) Tam pisza o przykazaniu dnia
      7. W bibli jest on opisany jako sobota. Adwentysci stawiaja na to silne
      upodobanie. Nawet nabozenstwa sa w sobote. Chce zebys wiedziala ze obojetne
      jaki dzien oddamy temu Najwyzszemusmile Wazne ze oddamy. I w moim przekonaniu
      lepiej jest w niedziele , zazwyczaj nie pracujemy w nią. Jesli by sobota byla
      na tych samych prawach to czemu nie smile

      Asiu musisz pamietac ze KRK uznaje cos za dobre jesli mu to na reke ze tak
      ostro napisze. Tak powstaly odpusty, "nieomylnosc" papieza, modlenie sie za
      zmarlych, tego nie ma w bibli i nie powinno byc w naszej wierze, szczegolnie ze
      wiaze sie to z falszywym poczuciem zadosc uczynienia im. (Piesze o KRK 15
      wiecznym)

      Tu masz na stronce co KRK dopisal i czego nie ma w bibli. Jest dosc ostro
      napisane to wszystko, pod wszystkim sie nie podpisuje tongue_out

      www.supermusic.terramail.pl/Bibliatoprawda.html
      Tak jak bysmy wrocili do korzeni to by bylo naprawde piekniesmile
      Ale pamietaj ze apostolowie tez mieli problemy ze zborami(kosciolami) dlatego
      pisal listy do Koryntian, Rzymian, Galacjan i inne. W Objawieniu tez jest o
      kosciolach, ja je osobiscie rozumiem ze te koscioly byly przez te 20 wiekow,
      lecz jesli sie zastanowimy Objawienia do 20 mowi o rzeczach ktore juz sie
      staly, po 20 to proroctwa na przyszlosc.

      Pozdrawiam smile
      • aska_ou Re: Ciągle szukam... 12.03.07, 10:20
        Lolek,

        Zgadzam się prawie w 100% z tym o czym pisze ten już były ksiądz. Jak mogłam być
        aż tak ślepa. Przecież od lat czytam Pismo św, od lat mam wątpliwości a jednak
        do tej pory jakoś sobie to wszystko tłumaczyłam, że Kościół wie lepiej, że
        przecież tam są profesorowie, których znajomość Biblii i całej tradycji jest o
        wiele większa niż moja, że cóż ja marny proch mogę wiedzieć. Zresztą kary się
        bałam, a przecież nie raz czytałam że miły Bogu jest ten który Go szuka.
        Dziś jak sobie myślę o spowiedzi to zastanawiam się co miały znaczyć słowa Pisma
        " wyznawajcie sobie nawzajem grzechy ". Nie będę teraz szukać, który to fragment
        ale takie stwierdzenie na pewno jest w Biblii. Czyżby chodziło o to że człowiek
        ma potrzebę takiej spowiedzi, 'wygadania' sie przed drugim ? Nie wiem jak to
        rozumieć...
        Zawsze też raziło mnie nazywanie Papieża " Ojcem św" jakkolwiek katolicy by tego
        nie tłumaczyli. Ale nie zgadzam się i nie zgodzę chyba nigdy ze stwierdzeniem,że
        uczynki nic nie znaczą ale tylko wiara. Niestety, jest wiele miejsc w Biblii
        gdzie nawoływany jest lud do czynienia dobrze, że jeśli zły odwróci się od
        swoich złych uczynków to będzie żył. Przecież na tym opiera się przykazanie miłości.

        Szkoda że w moim mieście nie ma kościoła Ewangelicko - Augsburskiego. Poczytałam
        trochę i w tym kierunku się skłaniam. Do najbliższego mam 80 km ale myślę że
        przejadę się w najbliższym czasie.
        Strasznie mnie to wszystko uderzyło i jestem jeszcze w szoku, że zdobyłam się na
        odwagę, żeby zdjąć medalik z wizerunkiem Marii i różaniec z palca. Nie śmiejcie
        się ale jeśli przyjmuje się taki Szkaplerz i obiecuje że nigdy się go nie
        zdejmie to trudno jest tak po prostu powiedzieć "good bye"
        Czuję się dziwnie, taka trochę pustka i niepokój ale to chyba normalne. Modlę
        się do Trójcy św i wierzę że jestem na dobrej drodze.

        Pozdrawiam serdecznie!

        Joanna
      • wladi3 Re: Ciągle szukam... 12.03.07, 10:22
        Podstawą naszego Zbawienia jest Wiara w Boga i w jego Syna Jezusa Chrystusa .
        Najważniejsza Jest Miłość , a Miłość to Bóg . Już na początku Chrześcijaństwa
        jedni mówili "... ja jestem Pawła , a ja Apollosa ... " itd.
        Nie interesują mnie spory teologiczne i doktrynalne - wszystko tak łatwo
        wytłumaczyć ułomnością rozumu człowieka ... . Najważniejsza JEST MIŁOŚĆ .
        Najważniejszy JEST CHRYSTUS i wszyscy należymy do Niego ... .
        W dobie ekumenii i łączenia się Chrześcijan zarzucanie się nawzajem błędami
        doktrynalnymi , różnicami teologicznymi itp. - nie jest zgodne z Miłością ... .
        Władek .

        Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
        Jestem cząstką Boga !

        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
        • lolek94 Re: Ciągle szukam... 12.03.07, 11:21
          Nie jest do konca tak ze KRK jest zly niedobry i trzeba go zniszczyc.
          Sa Koscioly KRK ktore sa wspaniale, sa to odnowy w duchu swietym np.
          Niektore parafie na wioskach wystarczy fajny ksiadz czy fajni ludzie i przede
          wszystkim madrosc jaka glosząsmile
          Ten fragment to ten :
          Jk 5:16 Bw "Wyznawajcie tedy grzechy jedni drugim i módlcie się jedni za
          drugich, abyście byli uzdrowieni. Wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego."

          "i nie zgodzę chyba nigdy ze stwierdzeniem,że
          uczynki nic nie znaczą ale tylko wiara"
          Tu macie werset na ten temat :



          Żywa wiara to wypełnianie dobrych uczynków, nie po to, aby dostapić zbawienia,
          ale z wdzięczności za otrzymane darmo zbawienie (Ef 2:8-10)

          Efez. 2:8-10
          8. Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar;
          9. Nie z uczynków, aby się kto nie chlubił.
          10. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych
          uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.
          (BW)


          z tym chodzi o to ze faryzeusze stawali na kskrzyzowaniach ulic i modlili sie
          tak by kazdy widzial, Bogu nie o to chodzi. Wiara nie jest na pokaz i nie mamy
          sie nią chlubic smile

          A gdzie mieszkasz?? Moze jakis jednak znajde smile

          Tu masz dosc ciekawy film : forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
          f=46276&w=58097170
          o Marcinie Lutrzesmile

          "Podstawą naszego Zbawienia jest Wiara w Boga i w jego Syna Jezusa Chrystusa .
          Najważniejsza Jest Miłość , a Miłość to Bóg . Już na początku Chrześcijaństwa
          jedni mówili "... ja jestem Pawła , a ja Apollosa ... " itd.
          Nie interesują mnie spory teologiczne i doktrynalne - wszystko tak łatwo
          wytłumaczyć ułomnością rozumu człowieka ... . Najważniejsza JEST MIŁOŚĆ .
          Najważniejszy JEST CHRYSTUS i wszyscy należymy do Niego ... .
          W dobie ekumenii i łączenia się Chrześcijan zarzucanie się nawzajem błędami
          doktrynalnymi , różnicami teologicznymi itp. - nie jest zgodne z Miłością ... .
          Władek ."
          Tam masz racje to jest pieknesmile Lecz nie mozemy sie zgodzic ze zlymi
          doktrynami. W dobie ekumenizmu bedzie jedna wiara i jeden przywodca, jest o tym
          w filmie, bedzie to antychryst (objawienie Jana od 20 rozdzialu jakos)
          Dobry tez jest film Pozostawieni (left behind), na ten temat, nowoczesny jako
          film akcji nie jako dokument smile

          Pozdrawiam was serdeczniesmile


          Mat. 28:18-20 18. A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest
          wszelka moc na niebie i na ziemi.
          19. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i
          Syna, i Ducha Świętego,
          20. Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z
          wami po wszystkie dni aż do skończenia świata


          • aska_ou Re: Ciągle szukam... 12.03.07, 11:53
            Drogi Władku,

            Gdyby to było tak proste smileChoć każdego dnia staram się żyć według przykazania
            "Byście się wzajemnie miłowali.."to czasem nie wychodzi.
            Wcale się nie spieram, jedynie doświadczam pewnej przemiany i dzielę się moimi
            przeżyciami. Różnice między ewangelikami a katolikami nie wzięły się przecież
            stąd, że oto rządny władzy Marcin Luter postanowił rozkręcić swój własny
            "biznes" i naganiać jakiemuś bożkowi wiernych. Uważam, że był bardzo odważny jak
            na tamte czasy a przecież Biblia jest podstawą, słowem Bożym i miał gość rację.

            Lolek, owszem, są piękne kościoły i wspaniali księża, znam takich. Rozważam
            jednak jak postąpić kiedy trzeba pójść do kościoła "obowiązkowo " ponieważ jest
            akurat święto maryjne, kiedy "pasuje" wyspowiadać się bo w przeciwnym razie nie
            wolno mi przystąpić do Eucharystii/a bez niej nie wyobrażam sobie żyć/, kiedy
            odmawiane są modlitwy związane z Maryją i kiedy czci się Maryję przede wszystkim
            a o Bogu Ojcu słyszę tak niewiele. Jedyną modlitwą jest 'Ojcze Nasz', jest też
            tak niewiele o Duchu św.
            onieważ do tej pory byłam praktykującą, zawsze wierną katoliczką to jest mi
            teraz ciężko. Myślę że dopóki nie zajaśnieje jakaś myśl w głowie to będę nadal
            chodziła do Kościoła, ale już z nastawieniem na chwalenie Boga w Trójcy św
            Jedynego i tylko Jego.

            Mieszkam w Tarnowie a najbliższy kościół jest w Krakowie. Film "Luter" już
            widziałam, nie myślałam, że sprawa odpustów miała aż takie rozmiary. Jesteśmy
            tylko ludzmi niestety...
            • wladi3 Re: Ciągle szukam... 14.03.07, 12:01
              Droga Asiu .
              Jestem Katolikiem i nie wszystko mi się podoba w moim Kościele , jednak błędy
              dostrzegam też w innych Kościołach i zawsze są to interpretacje i różnice
              oparte na ułomnym ludzkim umyśle i pysze człowieka .
              Uważam że Zbawieni jesteśmy przez Wiarę w Jezusie Chrystusie naszym Bogu i
              Bracie , Który zawsze wskazuje nam Dobrego Ojca .
              Uważam , że błędem jest odcinanie się od swoich Korzeni . Jesteśmy Myślą i
              jesteśmy w pewien sposób zakodowani a odcinanie się od własnych Korzeni rodzi
              straszny ból . Wybieramy inną "szkołę-odłam Chrześcijaństwa" i większość nie
              umie do końca życia uwolnić się od poczucia winy . Nie powinniśmy
              zmieniać "Wiary" . Najważniejsze jest Trwać w Chrystusie , Który JEST W OJCU I
              DUCHU ŚWIĘTYM I ZAWSZE WSKAZUJE NAM TYLKO OJCA .
              Przez Miłość jaką Poznałem w Jezusie Chrystusie uważam , iż różnice między
              Kościołami Chrześcijańskimi są nieistotne dla poszczególnych Wierzących / są
              istotne dla teologów/ i powinniśmy żyć tylko Wiarą w Jezusa i Upodobniać się do
              naszego Boga i Brata .
              Nikomu nic nie narzucam , mówię o moich przemyśleniach i dzielę się nimi .
              Unikam sporów , gdyż uważam , iż rozumem nie można poznać Boga choć trzeba się
              starać , a Boga Poznajemy w Pełni - tylko przez Miłość . Jestem świadom moich
              ułomności i dlatego przebaczam najpierw sobie , potem innym . Jesteśmy wszyscy
              na innych poziomach rozwoju Duchowego i po co się sprzeczać ? Czyż nie lepiej
              Kochać i tylko Kochać ? W Miłości jest Pełnia zrozumienia ... . Zapraszam do
              wątków na stronie jaką mam w podpisie . Dzielę się tam moimi doświadczeniami ,
              po co chodzimy na msze św. , po co się spowiadamy , Kim Jesteśmy i wiele
              innych . Niektórzy mówią iż moje poglądy są niezgodne z KK - moją Matką - a ja
              mimo to Matki nie zmienię . Pogłębiam swoją Wiarę i myślę , że jestem omylny
              jak każdy człowiek a jednak się rozwijam i uważam iż Miłość , Tolerancja i
              Przebaczenie są Najważniejsze i to nie tylko w stosunkach między
              Chrześcijanami , lecz w ogóle między wszystkimi ludżmi - Dziećmi Boga . Władek .

              Kocham Cię Boże Ojcze w Twoim Umiłowanym Synu Jezusie Chrystusie i Duchu
              Świętym. Władek .

              Jestem cząstką Boga !

              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • alkoo3 Re: Ciągle szukam... 15.03.07, 10:50
                > Niektórzy mówią iż moje poglądy są niezgodne z KK - moją Matką - a ja
                > mimo to Matki nie zmienię .

                Widzisz Kosciol ukazany w Bibli jest Kosciolem ktorego glowa jest Jezus, to ten
                kosciol zbudowany na fundamencie apostolow i prorokow -ten koscol jest i dla
                mnie swiety.
                Oprocz tego mamy rozne wyznania, ludzie ktorzy szukali prawdy innaczej widzieli
                pewne sprawy. Wyznania to Rzymskokatolickie, Protestanckie Prawoslawne ... .
                Wyznanie nie jest dla mnie taka swietoscia. Jezus nie jest glowa jakiegos
                wyznania on zna swoj lud.
                Dlatego uwazam nalezy szukac Boga calym sercem, ale okreslone wyznanie nie jest
                nasza "Matka" ktorej nie wolna opuscic pod utrata zbawienia.


                > Pogłębiam swoją Wiarę i myślę , że jestem omylny
                > jak każdy człowiek a jednak się rozwijam i uważam iż Miłość , Tolerancja i
                > Przebaczenie są Najważniejsze i to nie tylko w stosunkach między
                > Chrześcijanami , lecz w ogóle między wszystkimi ludżmi - Dziećmi Boga .

                Jako ze nikt nie jest z nas samotna wyspa i nieomylny jest napisane abysmy byli
                we wspolnocie i abysmy umieli sie wspolnocie w ktorej jestesmy podporzadkowac i
                abysmy mieli wokol siebie ludzi ktorzy maja prawo nas korygowac.
                Inneczej szybko mozemy pobladzic
                • aska_ou Re: Ciągle szukam... 15.03.07, 14:45
                  Drogi Władku,

                  po raz pierwszy czuję się bezpieczna i kochana. Czuję szczęście jakiego jeszcze
                  nie czułam. Wiem, że jestem na właściwej drodze. W KRK czułam się źle, zawsze
                  miałam poczucie winy mimo że byłam pobożna. W tym momencie czuję taką radość
                  jakby Duch św na mnie zstąpił, mam ochotę uśmiechać się do nieznajomych nawet,
                  jestem pełna pokoju i odliczam dni do niedzieli, kiedy to wyruszam do Krakowa na
                  mszę w Kościele E-A. Modliłam się wiele zanim doznałam takiego olśnienia, Pan
                  wysłuchał mojego płaczu, teraz czuję się na właściwym miejscu.
                  Życzę wszystkim chrześcijanom takiej radości smile
                  • wladi3 Re: Ciągle szukam... 16.03.07, 09:49
                    Cieszę się razem z Tobą Asiu . Tak jak powiedział Alkoo3 odłamy i wyznania nie
                    są istotne - Najważniejszy Jest Jezus ! To ON nas Zbawił i prowadzi do Dobrego
                    Ojca w Duchu Świętym . Ja sam nie mam żadnych problemów w kontaktach z
                    Chrzescijanami innych wyznań . Wszystkich Kocham Miłością braterską .
                    Jeżeli zaś piszę o tym aby się nie odcinać od korzeni danego wyznania to tylko
                    w trosce o kazdego z nas , gdyż jesteśmy zakodowani i taka zmiana w większości
                    rodzi ból i rozdarcie . Władek .

                    Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
                    Jestem cząstką Boga !

                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29975
              • lolek94 Re: Ciągle szukam... 19.03.07, 08:09
                Wladi bledy sa chyba wszedzie sad Dlatego denominacje rozne powstawaly bo
                probowaly byc idealne, niestety nie wychodzilo im do konca, dlatego powinnismy
                pamietac ze slowo Boze jest naszym ostatecznym autorytetem. Ja lubie podrozowac
                po roznych kosciolach bo naprawde sprawia mi przyjemnosc poznawanie nawroconych
                chrzescijan, chociaz jest nas tylko 0,2% Ewangelikow i okolo 4% Rzymsko
                Katolikow to naprawde natrafic na jakiegos braciszka rzecz trudna uncertain Dlatego
                warto glosic slow, dlatego warto rozmawiac z ludzmi o slowie nawet jak uznaja
                Cie za dziwaka, to nie wazne. Niektorzy maja tak zatwardziale serca ze jak beda
                czasy ostateczne to oni nadal beda zyc sobie beztrosko jak bylo za czasow
                Noego , jedli, zenili sie, prowadzili normalne zycie ehhhsad
                Fajny film jest o tym , Pozostawieni (left behind) trzy czesci. Nawet niezla
                interpretacja apokalipsy i ksiag proroczych. (w nowoczesny sposob przectawione)

                Nie wazne gdzie sie chodzi do kosciola, wazne by byl zdrowy.
                Wlasnie piszesz ze niektorzy mowia ze robisz cos zlego. Wiesz ze od kad
                nazwales mnie braciszkiem Wladi myslalem ze jestes Protestantem, teraz jak
                piszesz ze Katolikiem mam dla Ciebie jeszcze wiekszy szacunek smile)))))))
                Jak mozna mowic komus ze cos jest zlego jak nie ma sie podstaw biblijnych, boli
                mnie to ze niektorzy ludzi zapomnieli o kilku waznych wersetach :

                1Kor 9:16 Biblia Tysiaclecia smile „Nie jest dla mnie powodem do chluby to, że
                głoszę Ewangelię. Świadom jestem ciążącego na mnie obowiązku. Biada mi, gdybym
                nie głosił Ewangelii!”

                Mat. 28:18-20 18. A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest
                wszelka moc na niebie i na ziemi.
                19. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i
                Syna, i Ducha Świętego,
                20. Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z
                wami po wszystkie dni aż do skończenia świata


                Smutne jest jak probojesz kogos zachecic do czytania Pisma to patrza na CIebie
                jak na dziwaka. Ale z tego co widze powoli sie to zmienia smile

                Pozdrawiam was serdecznie <><
                2P 3:18 BT "Wzrastajcie w łasce i poznaniu Pana naszego i Zbawiciela, Jezusa
                Chrystusa! Jemu chwała zarówno teraz, jak i do dnia wieczności! Amen."
            • tereska121 Re: Do Asi ( troszke dlugie) 16.03.07, 19:27
              Asiu niezmiernie sie ciesze ze jestes taka radosna, kazde lzy i kazde prosby
              zostaja wysluchane wiem coczujesz bo byl czas ze zadawalam takie same pytania
              jak i ty a teraz czuje taka sama radosc i pokoj. tez zadawalam sobie pytanie
              dlaczego do samego Boga jest ta malo modlitw. i tak samo mialam wiele pytan a
              odpowiedzi tak malo. zawsze bylam katolikiem slepym jezeli czgos nie rozumialam
              to poprostu sie nad tym nie zastanawialam robilam wiele rzeczy rutynowo bo tak
              trzeba z domu wyniesione pewne obowiazkai ale dlaczego nie wiem. Glebiej nad
              wiara zaczynalam sie dopiero zastanawiac jak zylam u boku przez dziewiec lat z
              ateista zalozylismy rodzine co wykluczylo mnie automatycznie z sakrament Pokuty
              i Eucharysti. to byly bardzo ciezkie lata zylam bez przyjecia komuni a na
              dodatek z czlowiekiem ktory nie mial zamiaru poznac Boga, kiedy nawet w
              potocznej rozmowie zadawal mi pytania albo wyliczal argumenty ze Boga nie ma
              pozostalo mi tylko zalamac rece bo nie potrafilam odpowiedziec mu na wiele
              pytan czulam sie zrospaczona nie widzialam nawet perspektyw konca tego
              duchowego utrapienia. Zaczelam sie wiec modlic w intencji jego nawocenia oraz
              do Ducha Sw o madrosc i jasnosc umyslu zapragnelam wtedy wiedziec wszystko o
              Bogu co dane jest zrozumiec ludzkiemu umyslowi, wszystko na co Bog zezwala. Tak
              tez sie stalo zaczelam czytac wiele ksiazek katolickich o swietych itd. Teraz z
              perspektywy czasu zrozumialam ze Bog nie gniewa sie namnie dlatego ze zylam w
              zwiazku niesakramentalnym ale postawila na mojej drodze mezczyzne ktory
              potzrebowal nawrocenia zeby to moglo sie wydazyc musialam najpierw sama
              udoskonalic swoja wiare. i tak tez siestalo. Powracajac do twojego pytania
              dlaczego modlimy sie do Maryji i do Jezusa wiecej odpowiem ci tak Maryja jako
              matka syna Bozego, i nasza matka wstawia sie za nami do samego Boga, przecierz
              jak Jezus tak i Maryja byli ludzmi na ziemi i zyli tak samo jak kazdy czlowiek
              Bog dal ich po to aby wszyscy ludzie zyli wedlug ich przykladu. Jezus oddal za
              masn zycie z milosci do wszystkich ludzi Matka Boska cierpiala patrzac na
              smierc swojego syna serce pekalo jej z bolu bo jej syn umieral dla wszystkich
              ludzi obydwoje cierpieli z milosci do wszystkich dla nas. dlatego modlimy sie
              do Matki Boskiej l bo ona jako swieta matka nas wszystkich moze wiecej
              wyprosic dla nas u samego Boga niz my marni grzesznicy kiedy cierpimy i blagamy
              o laski ona wie co to znaczy cierpienie co czujemy dlatego zanosi prosby przed
              oblicze samego Boga. Jezus chrystus oddal za nas swoje zycie i zaufal Bogu
              bezgranicznie. Jest dla nas przykladem dlatego powinnismy sie modlic do niego o
              to by zyc tak aby go umiec nasladowac w swoim zyciu w ten sposob oddajemy czesc
              Bogu a Jezus nam w tym pomaga.Asiu modl sie i chodz do kosciola tam idziemy na
              spodkanie z Bogiem ludzie kiedys zbierali sie w swiatyni i sluchali nauk o Bogu
              i my dzis chodzimy do kosciola zupelnie w tym samym celu. nieosadzajmy ksiezy
              nie mamy do tego zadnych praw, idziemy tam tylko i wylacznie dla Boga, a ksiadz
              jest tylko posrednikiem jak swoja posluge wykonuje to nie nam osadzac, lepiej
              warto sie zastanowic czy swoje powolanie np do malzenstwa rodziny pracy itd
              dobrze wykonujemy bo czasem jest tak ze w cudzym oku drzazge widzimy a w swojej
              belki nie zauwazamy. chodze do kosciola daje na ofiare i nie zastanawiam sie
              czy to i dzie na cel kosciola czy tez nie ja dalam bo trzeba sie dzielic jezeli
              pomagamy ubogim to dlatego ze chcemy im pomoc a jezeli zaczniemy sie
              zastanawiac czy te dobra poszly na pewno dla ubogich to w konsekwencji nie
              bedziemy z nikm sie dzielic bo zawsze istnieje ryzyko ze nasza pomoc mogla nie
              trafic dla potrzebujacych.Podajac przykald czy zaperzstalismy chodzic do
              przychodni lub szpitali tylko dlatego ze lekarze biora lapowk nie czy lekarz x
              musi byc zlym specjalista dlatego ze przyja lapowke tez nie poprosu jest slabym
              czlowiekiem ktory zbladzil. Troche sie rozpisalam ale Asiu zycze ci wszystkiego
              najlepszego dane mi bylo te 9 lat po to aby wiele zrozumiec i przekazac to
              mezczyznie ktorego kocham. Teraz po tym okresie czasu moj ateista jest teraz
              katolikiem 2 marca przystapil do spowiedzi i pierwszej komunie 5 marca do
              bierzmowania w czerwcu bierzemy slub koscielny moje wylane lzy modlitwy i
              intecje zostaly wysuchane, A Bog obdarowal nas wieloma laskami. pozdrawiam
              goraco
              • aska_ou Re: Do Asi ( troszke dlugie) 16.03.07, 21:24
                Władku kochany ja podobnie jak Ty, kocham wszystkich, nie robię różnicy. Oby Bóg
                zachował nas do końca w wierze. O to modlę się nieustannie znając swoją/ludzką
                nędzę ( żyłam bez Boga przez kilka lat - istne piekło )

                Niech Pan będzie z Tobą !



                Droga Tereniu,

                Dziękuję że poświęciłaś czas na to piękne świadectwo. Chciałabym żebyś
                wiedziała, że nigdy złego słowa nie powiedziałam na księży. Nie mam w ogóle
                pretensji do kapłanów, zawsze ich broniłam i czytając Twoją wypowiedz czuję się
                jakbym czytała siebie kiedy nawróciłam się do Boga a było to 9 lat temu. Nadal
                jestem pełna miłości do KRK, każdy popełnia błędy,czy to ewangelik czy to
                katolik. Nie mam żadnych pretensji do KRK, dziękuję Bogu za drogę jaką mnie
                prowadził,a wybawił mnie z nie jednej opresji i mogę powiedzieć, że uratował mi
                życie. Kościół Katolicki zapoczątkował tę moją drogę. Jeszcze do niedawna
                odmawiałam ( i przez wiele lat ) codziennie cały różaniec, Koronkę do Bożego
                Miłosierdzia i naprawdę byłam cała pochłonięta tymi modlitwami. Czytałam Jana od
                Krzyża, św Teresę Benedyktę i jej dzieła, św Terenię od Dzieciątka Jezus,
                Faustynę i wiele innych dzieł. Szalałam "teologicznie" smile)) W dobrym tego słowa
                znaczeniu. I bardzo się cieszę że tak się działo. Jednak z biegiem czasu
                zaczęłam rozumieć, że w tej czy innej kwestii coś się nie zgadza, że jest za
                dużo sprzeczności, interpretacji które nie miały sensu po prostu. Zanim
                cokolwiek się zaczęło modliłam się bardzo mocno do Ducha św, myślałam że
                oszaleję, prawie jak aktor grający Lutra w filmie o tym tytule. Kiedy dziś nad
                ranem szarpały mną wątpliwości, pomodlilam się do Ducha sw mówiąc " Duchu Boży,
                jeśli te wątpliwości to pokusa to błagam Cię, niech mnie napełni Twój pokój " i
                w tej samej chwili jakbym dostała zastrzyk uspokajający. Nawet przysnęłam
                jeszcze na chwilę. Być może to siła podświadomości ale nie zdarzyło mi się
                jeszcze tak szybko wyciszyć, a jestem bardzo nadpobudliwa i "temperamentna" smile
                Zresztą, nie szukajmy argumentów, Bóg jest wielki i wszyscy należymy do
                Chrystusa bo czyż ktoś, kto nie narodził się z Boga może wypowiedzieć słowa "
                Chrystus jest moim Panem" ? Skoro wszyscy tak myślimy to musimy szukać rzeczy
                wspólnych nie różnic. Chwała Panu za dar Eucharystii, za dar Chrztu św !

                Tereniu, mój mąż jest muzułmaninem, ciężki orzech do zgryzienia ha ?smile Ale to
                bardzo dobry człowiek i wierzę że pewnego dnia otworzy swoje dobre serduszko na
                Jezusa, wiem że dlatego spotkaliśmy się smile Jesteśmy po ślubie kościelnym, nasz
                syn jest ochrzczony i też wierzę że Bóg nie pozwoli aby chodził w przyszłości
                obcymi drogami. Pan Jezus zawsze podkreślał, że liczy się WIARA. Kiedy kobieta
                kanaanejska błagała Go aby wyrzucił ducha złego z jej córki wysłuchał ją. A
                przecież Bóg wie w co ona wtedy wierzyła, ilu bożków miała!!! Wiara = Łaska =
                Zbawienie. Pozostaje nam wierzyć że przyjęła wtedy Chrystusa do serca i
                ochrzciła się razem ze swoim domem.

                To Twoja wiara uczyniła, że Bóg nawrócił Twojego męża. Chwałą Mu za to !

                Maria, matka Jezusa cierpiała ogromnie, wiele matek cierpi podobnie, nie wiedząc
                dlaczego, czasem całe życie opiekując się dzieckiem, które samo nie potrafi
                nawet ruszyć ręką. Przykład ostatnio w telewizji, chłopak proszący o zgodę na
                eutanazję... Jednak różnica między Marią a tamtą kobietą jest taka, że Maria
                matka Pana naszego była Tą wybraną przez Boga, Niepokalana, bez grzechu
                pierworodnego poczętą, najwspanialszą ze wszystkich niewiast . Dlatego należy
                się JEj absolutnie najwyższy szacunek. Wierzę, że modli się za całą ludzkość,
                bez wyjątku, spogląda na nas z nieba co nie znaczy że my mamy się DO NIEJ
                modlić. Nie potrzebujemy pośredników. "O cokolwiek poprosicie Ojca mego w MOJE
                IMIĘ ..." żadne imię ponadto. Gdyby Jezus przewidział dla Marii takie miejsce w
                Kościele, jakie zrobił Jej KRK, to czyż nie byłoby to wspomniane choć raz w
                Piśmie św ? Ale zapędziłam się, miało nie być o różnicach, tak więc Wiara w
                Pana Naszego Jezusa Chrystusa, i jeszcze raz WIARA !

                Pozdrawiam Was bardzo serdecznie,

                Niech Pan Wam błogosławi!

                Joanna
                • tereska121 Re: Do Asi ( troszke dlugie) 17.03.07, 00:14
                  Droga Asiu tylko co moge powiedziec to ze laczy nas jakby cos wspolnego bo
                  kiedy czytan teraz twoje slowa to pozostaje mi tylko powtorzyc czuje sie tak
                  jak czytalabym siebie. nie znam cie i nie wiem kim jestes ale mam wrazenie ze
                  czujesz i myslisz zupelnie tak samo jak ja. Jezeli chodzi o ksiezy to zupelnie
                  nie mialam na mysli ciebie ot tak oprostu sie rozpisalam na temat ogolnych
                  watpliwosci jakie nurtuja ludzi.
                  Widze ze co do "lektur" religinych tez mamy wiele wspolnego polecam dodatkowo
                  jeszcze ksiazke o Ojcu Pio. A wracajac do tematu modlitwy do Matki Bozej, moze
                  dlatego bardzo goraco polecam do niej modlitwe poniewaz od niej sie wszystko
                  zaczelo. Moj ojciec zabral malzonka na Jasna Gore wiedzialam o tym ze tam jda
                  ale moj maz nie modlilam sie wtedy goraco i polecilam go Matce Bozej by
                  wzbudzila w nim milosc i tesknote za Bogiem. Kiedy wrocili spowrotem do domu
                  uslyszalam od meza tylko ze musi tam wrocic bo nie mogl zobaczyc obrazu.Nie
                  czekalismy zbyt dlugo i powrocilismy tam, bylo prawie pusto w kaplicy co jest
                  raczej niebywale a akurat w wym dniu odsloniecie obrazu bylo wczesniej tak
                  jakby specjalnie dla nas. i wtedy bylam swiadkiem cudu. padl na kolana przed
                  obliczem Matki Bozej a oczy mu sie zaszklily kiedy obraz zacza sie odslaniac
                  zupelnie jak zaczarowany. Patrzylam a lzy do oczu mi plynely jak wezbrana rzeka
                  ktora zatrzynmala swoj bieg na tamie, poczulam wtedy ze to juz koniec tych
                  utrapien ze teraz juz tylko bedzie dobrze. nawet nie umiem ci opisac moja
                  wdziecznosc jaka czulam. Pare tygodni pozniej moj kochany "ateista" przeszedl
                  razem zemna obraz do okola na kolanach. i wlasnie w tej jednej chwili
                  przypomnialymi sie slowa mojego sp. dziadka ktory mi powiedzial kiedys " nie ma
                  takich kola ani twardych serc ktore nie ugiely by sie przed wizerunkiem Matki
                  Bozej, tu w tej kaplicy zawsze dzieja sie cuda, nawet najzatwardzialsi
                  grzesznicy sie skrusza".
                  Powiem tylko jeszcze tak dla informacji moj maz tez nie nie jest polakiem ale
                  czechem w czasach ciezkiej komuny kiedy byl malym chlopcem rodzice odeszli od
                  wiary i niestety jej nie dostal.

                  Asiu niech Pan Ci blogoslawi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka