Dodaj do ulubionych

Radioterapia paliatywna

13.08.06, 14:12
Bardzo prosze wszystkie osoby , ktore orientuja sie jak nalezy przygotowac
sie (oprocz psychicznego przygotowania) do jednorazowego naswietlenia. Moj
tatus ma niedrobnokomorkowego raka pluc z przezutami i zostal zakwalifikowany
do radioterapii paliatywnej na Wawelska. Czy sa jakies specjalne zalecenia
przed i po naswietleniu? Serdecznie dziekuje za wszystkie pomocne wypowiedzi
Malgorzata
Obserwuj wątek
    • annmaria Re: Radioterapia paliatywna 14.08.06, 14:57
      moj Tatus przechodzi radioterapie bardzo ciezka bo siedmiotygodniowa. Ma
      naswietlane wezly i okolice szyji i twarzy ( rak jezyka ) . Pewnie kazdy
      przypadek jest inny ale wiem ze trzeba przy radioterapii duzo pic okolo 3 l
      dziennie . Moze to byc wlasciwie wszystko. Poza tym nie wolno moczyc miejsc
      naswietlanych myc najlepiej olowka dla dzieci. Nie wolno tez wystawiac ich na
      slonce. Trzeba tez smarowac skore . My smarujemy Alantanem taki krem bez
      recepty. Tata dostaje tez leki oslonowe na zoladek. Wiesz moj nasz przypadek
      jest inny bo dochodza rany w jamie ustnej wiec klopoty z jedzeniem. Poza tym
      Tata jest oslabiony i duzo spi ale to podobno normalne. Wiem tez ze jesli
      pojawi sie wysokoa temperatura trzeba sie zglosic do lekarza. Przerabialismy to
      w zeszlym tygodniu wiec warto mierzyc temperature. No i koniecznie trzeba jesc
      bo organizm i tak oslabiaja zabiegi. Trzymaj sie dzielnie. Pozdrawiam.
    • jedruch Re: Radioterapia paliatywna 14.08.06, 15:31
      Jednorazowe napromienianie - prawdopodobnie z powodu przerzutu do kości
      (wskazaniem zwykle jest ból, albo zagrażające złamanie) - ma cel paliatywny,
      czyli nie prowadzi do wyleczenia, ale do złagodzenia objawu.
      Nie trzeba się do niego jakoś specjalnie przygotowywać, Tata powinien sobie
      zjeść normalne śniadanie, zażyć leki, które zażywa.
      Lekarz, który zajmie się leczeniem, powinien wszystko na wstępie wyjaśnić. Nie
      wiem, jak proceduralnie wygląda to na Wawelskiej, ale trzeba się nastawić na
      jakieś dwie godzinki (a może nawet więcej). Całe przygotowanie do leczenia
      polega na wykonaniu SYMULACJI leczenia, czyli wstępnym wyznaczeniu kształtu i
      miejsca wejścia wiązki promieniowania. Tata będzie miał narysowane pole na
      skórze. Dopiero później, po symulacji, jest właściwe napromienianie. W
      zależności od napromienianej kości będzie włączone, lub nie, leczenie
      wspomagające. Przy napromienianiu miednicy stosuje się leki przeciwwymiotne,
      często sterydy - przy innych kościach to zależy od dawki, wielkości pola,
      lokalizacji.
      Zwykle jest to leczenie dobrze tolerowane, specjalnie niewiele powinno się po
      nim dziać. W pierwszym tygodniu po napromienianiu ból może się nieco nasilić,
      ale potem zapewne uda się zredukować ilość przyjmowanych środków p/bólowych -
      taki jest cel leczenia.
      • malgoska182 Re: Radioterapia paliatywna 15.08.06, 03:02
        serdecznie dziekyje za odpoowiedzi. Tatus byl dzisiaj na naswietleniu . Czul
        sie troche zmeczony , bo bylo naswietlanie na kregoslup(wybrane miejsca). Dla
        tatusia lezenie na brzuchu jest meczace ,wiec to bylo dla niego najtrudniejsze.
        Posilal sie normalnie, czyli dobrze ,bo w piatek bedzie miesiac jak dowiedzial
        sie o swojej chorobie i juz prawie 5 kg przytyl. jeszzce raz serdecznie
        dziekuje Panu Panie doktorze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka