30.01.11, 11:41
Shih-an ratuj!!!
Aniu coś z moją lilką nie tak jest, robią się jej kołtuny na wysokości łopatek, okropne. Nie daję już rady. Dzień w dzień czeszę i nadal to samo. Wieczorem wyczesana , a w południe to samo, horror. Jestem już tak zdesperowana że chcę ją obciąć, choć mi szkoda, tak ładnie wygląda w dłuższych. Może jest jakiś specjalny natłuszczacz? i to by pomogło?. Co może być przyczyną?. Czesanie w ogóle zawsze było u niej problemem, ale dziś to wykańcza mnie na prawdę. Trwa to nawet do 2 godzin. Używam Espree , szamponu i tej samej odżywki. Ręce mi na prawdę opadają:(. Skórę też ma w porządku, więc już nie wiem co jest. Aniu pomóż, plisss
Pozdrawiam Ania.
Obserwuj wątek
    • olla09 Re: kołtuny 30.01.11, 18:18
      Miałam dokładnie to samo z moim Figiem . Musiałam go ściąć na bardzo krótko ,bo fryzjerka mówiła że nie ma sensu rozczesywać kołtuny 2 godziny i żeby bolało to pieska i postanowiłam go ściąć , niestety. Mój Figo miał to od śniegu. Gdy przychodziłam z nim z spaceru był cały w śniegu i go wycierałam ręcznikiem i porobiły się kołtuny.
      • an3czka2 Re: kołtuny 30.01.11, 19:57
        Olu dzięki za podpowiedz, ale to nie to chyba. Lilka ma 1,5 roku i zaczęło się to teraz w takim nasileniu. Wycieram ją bardzo delikatnie, wiem jak to robić. Dziś się zaparłam i wyczesałam te diabły, ganiałam cały dzień za nią, ale udało się:). Myślę jednak że jutro będzie to samo, trymer, grzebień i znowu walka. Dziś wpadłam na pomysł z oliwką(dodałam do odżywki), i poszło lepiej. Myślę że Ania więcej mi podpowie, nie chciała bym jej obcinać na razie. Tak fajnie wygląda w długim włosie. Może się uda mi wyjść z tego problemu z pomocą Ani. Pozdrawiam i uściskaj Figusia.
        • shih-an Re: kołtuny 31.01.11, 00:47
          Witaj, Aniu.
          Możesz kupić lanolinę i dodawać ją do odżywki. Włos będzie wyglądał na tłusty, ale nie będzie tak tłuścił wszystkiego, jak zwykła oliwka. To zawsze trochę pomaga. Poza tym, według mnie, zwykła oliwka (paradoksalnie) po jakimś czasie włos wysusza i powoduje kolejne problemy :(. Ja używam lanoliny przez całe lata i jest super. Alda, mimo że nie jest już dawno wystawiana, cały czas ma długi włos.

          Ale przede wszystkim zastanów się, dlaczego włosy się kołtunią w tych miejscach.
          Jeśli Lilka chodzi w szelkach, sprawa jest jasna. Niestety to jedyny (jak dla mnie) mankament noszenia szelek - często za łopatkami włos się kołtuni :(
          Lanolina trochę pomoże na pewno. Jednak po każdym powrocie ze spaceru, a minimum raz dziennie (szczególnie kiedy włos jest zmoczony przez śnieg czy deszcz) trzeba psa przeczesać, sprawdzając czy nie ma gdzieś kołtunów i dosuszyć, jeśli jest przemoczony. Niestety, inaczej zawsze będzie to samo.

          Powiedz mi jeszcze kiedy Lilka miała cieczkę. Bo mogą to też być zmiany hormonalne. Często przez pierwsze dwa miesiące po cieczce suki gubią włos i kołtuny szybko powstają.
          Chociaż wtedy nie tylko za łopatkami, więc to raczej nie to...
          Ale, jak już o tym wspomniałam, podpowiem innym - w takim przypadku idealna jest sterylizacja - problemy z włosami mijają, jak ręką odjął :)

          Aczkolwiek mokry lub tylko wilgotny włos, który będzie pocierany przez szelki, a potem jeszcze niedosuszony, zawsze będzie się kołtunił - taki już urok ras długowłosych :/
          Buziaki, Ania
          • an3czka2 Re: kołtuny 31.01.11, 10:06
            Aniu dzięki:). Powiedz mi jeszcze ile tej lanoliny dać do tej odżywki?. Myślę że to chyba od szelek, bo idealnie w miejscu szelek robi się kołtun. Wczoraj powalczyłam i usunęłam rozczesując ładnie małpkę:). Na prawdę nie chce jej obcinać, bo wygląda ślicznie w długich.
            Pozdrawiam Ania z lilką.
              • shih-an Re: kołtuny 31.01.11, 13:23
                Jeżeli włos się kołtuni wyłącznie za łopatkami, to nie zmiany hormonalne, chociaż... sterylizacja i tak wskazana ;). Powiedziałam już na ten temat dużo i cieszę się, że to rozumiesz :)
                Natomiast lanoliny - to zależy czy będziesz stosowała tylko w miejscach, które się kołtunią czy na całym psie. Myślę, że wystarczy 1 łyżka stołowa. Dolej ją do rozpuszczonej odżywki i polej przede wszystkim w miejscach, które się kołtunią.
                Lanolina jest lżejsza od wody, więc unosi się na jej powierzchni, dlatego staraj się polewać włos zaraz po dokładnym wymieszaniu jej z wodą i odżywką, żeby nie zlać całego tłuszczu w jedno miejsce.
                Unieś trochę włosy za łopatkami i polewaj też przy samej skórze. Jeśli używasz odżywki do spłukiwania, nie obawiaj się - lanolina pozostanie na włosach :)
                A po kilku razach sama dojdziesz do tego, jaka ilość jest najlepsza.
                Buziaki.
                • an3czka2 Re: kołtuny 31.01.11, 17:17
                  Kurcze Aniu dokupiłam małej też ten preparat Flawitol Omega Extra, może to też wspomoże kurację. Tylko mam następny kłopot bo idąc do sklepu 2 godziny temu, grzmotnęłam jak długa na chodniku. Fujara!!! Boli mnie strasznie obojczyk, coś mi tam gruchnęło i strasznie boli. Czekam na Krzysia i jadę na pogotowie prześwietlić się. Największą frajdę miała lilka jak upadłam, cieszyła się jak dziecko:), skakała po mnie i szczekała radośnie. Wredota mała:) . Chciałam zapytać czy dobry zakup zrobiłam, czy wywaliłam kasę?
                  Pozdrawiam Ania
                  • shih-an Re: kołtuny 31.01.11, 22:40
                    O matko! Mam nadzieję, że to tylko stłuczenie! Trzymaj się, Aniu!

                    Jeżeli dobrze kojarzę, ten preparat zawiera chyba wit. E i cynk, które wspomagają działanie kwasów omega. Myslę, że może pomóc, a już na pewno nie zaszkodzi :)
                    Włosy będą błyszczące i zdrowe, a to zawsze coś...
                    Niestety, jeśli włos kołtuni się przez szelki, to niewiele pomożesz od środka :) ale - jak mówię - to jej na pewno nie zaszkodzi, a będzie wyglądała jeszcze piękniej.
                    Uciekam - Aldusia właśnie zaczyna rodzić.
                    Buziaki. I patrz pod nogi ;))
                      • agatek28 Re: kołtuny 01.02.11, 09:36
                        Aneczko...no jak ty to zrobiłaś?? Pewnie jak większość nas zamyślona...skupiona na psince a sama co?.,..BUM! Mam nadzieję że wszystko ok? Daj koniecznie znać...co tam u ciebie. A ty Aniu (shih-an) daj znać jak przebiegł poród? ( bo chyba juz po wszystkim?) i ile uroczych maluszków na świat przyszło? Czeeekam z niecierpliwością;) Pozdrawiam wszystkie forumowiczki;)
                        • an3czka2 Re: kołtuny 01.02.11, 16:18
                          Annrez, Agatek i Aniu, dzięki za życzenia, ale nie udało się, bark i obojczyk w ortezie(taki wynalazek zamiast gipsu). Boli mnie trochę, ale dam rade:). Za tydzień do kontroli na zdjęcie i się okaże czy nie trzeba operacji. Myślę że będzie okey. pozdrawiam wszystkie shih- tziry :).
                          Ania
                        • shih-an Re: kołtuny 01.02.11, 23:22
                          Aniu, to strasznie współczuję. Mam nadzieję, że szybko wrócisz do formy i niepotrzebne bedą żadne zabiegi.

                          My już po porodzie ;) Aldusia jak zwykle spisała się pięknie - 7 maluszków :))
                          Były jednak różnice - poród tym razem w domu (na szczęście absolutnie bez komplikacji), no i... Alda zawsze rodziła większość suczek. Tym razem natura postanowiła, że równowaga w przyrodzie musi być i mamy aż 5 chłopaczków i tylko 2 panienki (w poprzednim miocie Aldy było dokładnie odwrotnie ;)).

                          Najgorsze to to, że miałam zamówionych wstępnie 7 suczek i 1 pieska :).
                          Ale i tak już 3 osoby potwierdziły, że płeć jest im obojętna i są zdecydowane :)
                          W dodatku chłopcy są tacy piękni, że nie wiem czy któryś nie zostanie u nas.
                          Tak na dobrą sprawę nie zdążyłam jeszcze im się przyjrzeć, ale trzech spodobało mi się bardzo już w momencie porodu, a jeden to mój zdecydowany faworyt :)).
                          W najbliższych dnaich postaram się zamieścić zdjęcia na mojej stronie, więc będziecie mogły je zobaczyć, zapraszam ;))
                          Na razie nic poza rozmieszczeniem koloru w zasadzie nie widać, ale ja oczywiście już się w nich zakochałam :)

                          Aldusia czuje się bardzo dobrze, a nocny poród zniosła znacznie lepiej niż ja ;D
                          Kiedy miała dwugodzinną przerwę w rodzeniu, zaczęłam się trochę niepokoić. Zabrałam ją "na spacer" (po domu), żeby przyspieszyć akcję. Ja chodziłam praktycznie z zamkniętymi oczami i obijałam się o meble, a Aldusia biegała wokół mnie szczęśliwa jak szczeniak. Skąd ona brała tyle siły??? :D.
                          No i parę minut później urodził się kolejny chłopiec, a w ciągu następnej godziny jeszcze dwie dziewczyny :).
                          Niestety zostało jeszcze urodzić wszystkie łożyska i zeszło nam się do białego rana ;).
                          Potem ona już odpoczywała, a ja... dalej do pracy. Pod wieczór już nie wytrzymałam i musiałam się zdrzemnąć :)

                          Tak to jest... Szczenięta to radość, ale i masę pracy, zmęczenie, zaległości w obowiązkach domowych, niewyspanie...
                          Nie wyobrażam sobie jednak życia bez tego! Poważnie!!!
                          Buziaki dla wszystkich
                          • an3czka2 Re: kołtuny 02.02.11, 08:22
                            Aniu bardzo sie ciesze że wszystko okey z Aldusią i maluszkami:). Wierze żeś wykończona, cała noc w nerwach, w ogóle..Uściskaj wszystkie maluszki. Są na bank cudne . ciezko mi pisac, ta reka:(, ale bedzie okey:). Usciski dla ciebie i psiaczków Ania łomaga:)
                            • agatek28 Re: kołtuny 02.02.11, 09:29
                              Aniu łomago( sma się tak nazwałaś ;D) cóż...no życzę szybkiego powrotu do zdrówka...oby się jak najszybciej wygoiło i już nie bolało!
                              Aniu ( shih-an) gratulacje dla mamusi i jej dzieci i oczywiście dla Ciebie też;) Masz rękę jak widać do psiaczków i serce na tej ręce również. Widzisz...piszesz..że sunia gdy zrobiła sobie przerwę w porodzie to tak sobie myślę, że musi ci ufać bezgranicznie i czuć się z Tobą baaardzo bezpiecznie...skoro zachowuje się jak gdyby nigdy nic;) W obliczu tylu tragedi o jakich ostatnio wszyscy chyba słyszymy...:( ty jesteś jak taka kojącą maść na ranę;) Moje słowa uznania...na parwdę. Ja bym sobie raczej tak nie poradziła jak ty to potrafisz;) Trzymaj się i...oczywiście w miarę jak szybko znajdziesz wolną chwilkę...daaawaaajj...fotki urwisków...wcale nie wątpię , że są przecudne!!! Pozdrawiam;)
                              • rybki1990 Re: kołtuny 02.02.11, 09:51
                                aniu ja rowniez zycze szybkiego powrotu do zdrowia:) i zeby szybko ci sie reka wygoiła:)ja tego samego dnia jak bylam z suzi na spaceze tez grzmotnełam:) ale bez komplikacji :) a tobie shih-an naprawde bardzo gratuluje :) zycze zdrowia dla maluszkow i dla ich mamusi:) silns z niej psinka:) jeszcze raz bardzo gratuluje:)
                                pozdrawiam patrycja:)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka