ama-ka
22.06.14, 09:53
mój Maluszek ma prawie 4 tygodnie - i ciągle ulewa! Już nie wiem, co zrobić... Przykładowo: karmię go wyłącznie piersią, zje z jednej i przyśnie mi, więc odkładam go do łóżeczka - to jedyny sposób na skuteczne wybudzenie by dokończyć jedzenie. Za 5 minut wybudzi się, więc go biorę, odbija mu się i karmię go z drugiej piersi. Jeżeli to wieczór i idzie spać, to nigdy jeszcze nie ulał. Ale jeżeli to rano, to jak go odłożę po drugiej piersi i odbiciu do łóżeczka, to zawsze uleje - i to nie jest takie przetrawione mleko, ale takie normalne, które nie spłynęło do żółądka. Nie wiem już co zrobić.. Leży w łóżeczku pod kątem (pod materacem mam klin podłożony) ale to nic nie daje... Jak jednego dnia nie uleje, to następnego nadrabia - a moja postępowanie każdego dnia jest takie samo... Czasem zdarzy się, że w trakcie jednego karmienia zrobi porządną kupę, więc po odbiciu, przed drugim karmieniem, przebieram mu pieluszkę gdy np. wiem, że będzie teraz spał 3-4 godz - np na spacerze - no i co: ulewa na przewijaku... A już naprawdę staram się go mocno nie wierzgać, po prostu podnoszę tylko jego pupę....
Niby niemowlaki naturalnie ulewają, ale on czasem aż chluśnie tym wypitym nieprzetrawionym mlekiem... Może to wynika z łapczywości jedzenia - ale w nocy, np po 5 godzinach snu, je jeszcze łapczywiej niż rano, a nigdy (odpukać!) mi jeszcze w nocy po takim posiłku nie ulał - po prostu naje się i śpi dalej..
To największe ulewanie jest zawsze rano. Może dlatego, że jest przekarmiony? Ale niby niemowlaków karmionych piersią nie można przekarmić - czy to mit? W nocy z reguły budzi się ok 1-2, potem między 5-6, i następnie już nie śpi tak długo i znów chce jeść ok 7-8 i wtedy właśnie po tej 8 najwięcej mu się zdarza ulewać..