annmaria
26.07.09, 16:54
Kolejny raz kolejny rok nie dostalam bialych lilii. Niby nic niby
kwiat niby mozna nie miec. Kolejny rok rano raniusienko
nadsluchiwalam czy ktos w drzwi nie puka cichutko nadsluchiwalam czy
potem po palcu bo nie widzi klucza w zamek nie wklada. Nadsluchiwalam
z taka nadzieja ze uslysze. O szostej sie obudzilam i czekalam
czekalam choc wiedzialam przeciez ze juz nigdy nigdy wiecej w dzien
moich imienin nie pojedzie na targ kwietowy i raniusienko nie obudzi
mnie pekiem bialych kwiatow. Wiedzialam ze te inne kwiaty ktore mam
ktore dostalam ... Wiem ze to juz tylko wspomnienie ze to sie juz nie
powtorzy ze sie nie wroci. Bo czas przeszy to czas raz na zawsze
przeminiony.Zanioslam Jemu bukiet bialych lilii. Bo przeciez jesli
nie przyszedl to przysc nie mogl. Bo gdyby mogl to pewnie nie
zostawil by mnie samej o szostej rano skulonej pod dzwiami i
czekajacej na kazdy szelest. Przeciaz gdyby mogl...