-
Wiem że pewnie najlepiej spotkac się z przyjaciólmi, wybrac się najlepiej
gdziec na imprezkę...ale jak ostatnio (wczoraj) byłem z przyjaciólmi to
jeszcze nigdy nie byłem tak samotny w gronie przyjaciól jak teraz co robić
czy to przejdzie czy tez lepiej pójść do lekarza(takiego od głowy:)..
Czy to moze być depresja?? Dodam że zawsze byłem dzuszą towarzystwa a teraz
taki czuję sie wypalony..
-
Nalezy to przespac czy wrecz przeciwnie zajac sie czyms intensywnie az
do "wyczerpania",co jest lepszym lekarstwem na smutki waszym zdaniem ?
-
Wychodzicie do ludzi ? Czy raczej trawicie je w samotności.?
-
I stało się... rozstanie:(.
Czasami na forum się wypowiadam i w sytuacji kiedy ktoś czuje się samotny,
rozstał się z kimś radzę aby zajął się sobą, ale kiedy mnie dopadała taka
sytuacja jest mi cholernie ciężko tak robić. Nie wiem co ze sobą zrobić, czym
się zająć, gdzie się schować, albo jak znaleźć pocieszenie.
Tak, mała dziewczynka. Wrażliwa, której nagle zawalił się świat.
Nie oczekuję rad. Chciałam tylko tutaj to z siebie wyrzucić:(.
-
a to i tak nie jest zle.. bo miewalam juz napadu leku polaczone z potwornym bolem glowy
teraz mam taki napad smutku... i normalnie nie dam rady wypelnic tego PITa...
od dluzszego czasu po prostu nie dam rady zabierac sie, za zyciowe problemy i obowiazki
pierwsy raz w zyciu bede robic cos na ostatnia chwile.... u mnie w domu PITy zawsze sie skladalo w lutym, a nawet stycniu... a teraz dupa
nie wiem jak z tym walczyc.. z taka cholerna niemoca i obojetnoscia
-
jest mi po prostu bardzo smutno.tylko tyle chciałam napisać.zastanawiam się
zawsze,czemu jakieś jedno głupie wydarzenie potrafi bardzo znacząco wpłynąc
na moje życie?czemu czasami jest tak,że wszystko potrafi się w jednej chwili
rozsypać?sama nie wiem,czego chcę...jestem szczęśliwa,bo mam tysiące powodów
do szczęścia.a czasem robię takie straszne głupoty...tak,jest mi
wstyd.chciałabym cofnąć czas...czemu tak musi być??jestem tak bardzo
niepoukładana emocjonalnie,chciałabym to zmie...
-
Cześć, mam prośbę o radę - jak radzicie sobie ze smutkiem?
Pewnie każdy ma swój niepowtarzalny sposób - bedę wdzieczna za choć kilka
podowiedzi. Przeżywam teraz trudne chwile w miom zyciu i stram się ze
wszystkich sił zachowac pogodę ducha, ale powoli przestaję sobie radzić - stąd
właśnie moja prośba do Was. Z góry dziękuję i podrawiam.
-
wczoraj miałam pierwszą rocznicę małżeństwa, mąż co prawda złożył mi
życzenia, ale nic poza, nawet zwiędłego kwaiatka, rozryczałam się z tego
wszystkiego
-
Witam
Ostatnio mialam bardzo tragiczny, trudny okres w zyciu...z tego
powodu zbyt czesto popadam w stany depresyjne, placze, wstaje rano
smutna...nie mam ochoty malowac sie, ubierac slicznie...a dzis moja
siostra ma urodziny, ona dba o siebie bardzo, chodzi do kosmetyczki,
cwiczy, ubiera sie co dzien slicznie, jest piekna...ja nie twierdze
ze jestem brzydka, ale zaniedbalam sie, dzis ma przyjechac moj
narzeczony, dwa tygodnie sie nie widzielismy, on kocha mnie taka
jaka jestem....
-
Wokol przepiekna wiosna, swiat budzi sie do zycia a ja umieram w sobie,
pogrozona w rozpaczy, pustce...skad czerpeicie nadzieje i sile w trudnych
chwilach? Co wam pomaga odnalezc harmonie...aby znow sie usmiechac co rano?
kasia007
-
Zwatpilam juz w to, ze kiedykolwiek znajde/spotkam 'odpowiedniego'
mezczyzne. W sumie to niczego powaznego nie szukam, ale im dalej w
las tym glebszy kanal :) I tak sie rozgladam po znajomych parach i
niektorzy sie bardzo zle dobrali i tylo im gorzej razem zamiast
lepiej, ale sa ze soba np ze wzgledu na dzieci.
Moja przyjaciolka jest w 8 tygodniu ciazy, wlasnie rozstala sie ze
swoim mezem-psychopata i zamierza wychowywac dziecko ze swoja 'byla'
dziewczyna (tzn byly kiedys 5 lat...
-
witam,
napiszcie prosze, jak poradzic sobie ze stanem, ktory depresyjny nie jest, ale
prosta droga do takowego prowadzi. Nie moge zniesc sytuacji,w ktorej nie
zalezy mi na niczym, wszystko wydaje sie niewarte mojego udzialu, zycie jest
szare i nie ma perpsktyw. ten stan trwa krotko,wiec to nie jest depresja, a
zapoczatkowalo go dosyc blahe w skali "swiatowej" wydarzenie. moze closc brzmi
malo powaznie, natomiast ja po prostu nie jestem w stanie przestac zalewac sie
lzami i brakuje mi j...
-
dopada was też smutek niby bez racjonalnej przyczyny (heh przyczyny zawsze sa
ale nie zawsze mozna je sobie uzmysłowić albo mówic o nich innym)płakac sie
chce, co na to pomaga?
-
Jedni tęsknią mocno za miłością inni od niej uciekają ze strachu, może z
braku potrzeby. Ja mam dwa uczucia...do mojego chłopaka, którego kocham za
dobroć serca, za opiekuńczość i wrażliwość. Czego brakuje? Energi w związku,
spontaniczności, romantyzmu, potrząśnięcia mną, wpatrzenia w siebie na
wzajem, rzucenia o ścianę..i ostrego sexu :). 2 miesiące temu pojawił się w
moim zyciu ktos kto wstrząsnął moim zyciem wypełniając te wszystkie braki.
Czego brakuje...po pierwsze związek na...
-
hej
od naszego rozstania minęły juz 3 tygodnie. od niedawna mieszkam juz w nowym
mieszkaniu bez niego. Jednak nadal strasznie za nim tęsknie. dalej mnie to
wszystko boli. Najgorsze jest to ze on caly czas sie do mnie odzywa,pokazuje
ze mu zalezy... tylko na czym??? wczoraj stwierdził ze nie wszystko jest w
jego zyciu uklada sie tak jakby tego chcial,byl smutny...
czemu nie moge przestac go kochac???
-
Mam maly kryzys, napiszcie cos nie wiemp, moze na pocieszenie? albo na
postawienie mnie na nogi? mieszkam za granica, koncze juz studia podyplomowe,
nie mam tu rodziny, wszystkim zajmuje sie sama i musze sobie sama wszystko
organizowac. Normalnie jestem szczesliwa, spotkalam wielu cudownych ludzi,
niby wszystko dobrze sie uklada, szukam teraz pracy (mam nadzieje, ze wkrotce
ja znajde) ale wiecie,czasem opuszczaja mnie sily, mam ochote plakac, czuje
sie taka samotna. Moja najlepsza...
-
to takie dziwne,ze zwracam sie z tym problemem do was... czuje się dziwnie,
jakaś pustka we mnie, obojetność, a zerwalam z chlopakiem dzisiaj, po ponad 5
latach bycia razem.
Poznaliśmy się jako mlode dzieciaki i juz wtedy bylismy ze sobą, on 2 lata
starszy.
przez te lata byly rozne chwile .. kilka razy odchodzilam
mam zasadniczo wiele watpliwości, wiem, ze teraz nastepuje ta granica,ze
musze wybrac, czy to z nim spedze zycie ...
mam problem swiatopogladowy - inne podejscia do zyci...
-
Jestem mężatką od kilkunastu lat. Kilkakrotnie słyszałam, że mąż mnie nie
kocha. Mówił mi to, chociaż zachowuje się w stosunku do mnie lepiej niż nie
jeden codziennie zapewniający żonę o swojej miłości. Uważam, że czyny nie
słowa, ale...
Niedawno dowiedziałam się że miał romans z podwładną. Moja decyzja była
prosta - odchodzę. Ale wtedy wpadł w panikę, obiecał że z nią skończy, nie
rozwalajmy świata dzieciom, będzie mnie szanował itd. Uwierzyłam, może nie,
ale to nieistotne. Po p...
-
Zawsze przed urodzinami dopada mnie wielki smutek, czuję się stara, nudna i ... niespełniona. Teoretycznie mam wszystko co do życia potrzebne - dobrą pracę, wspaniałego męża, znajomych ale jak patrzę na to wszystko z bliska to mam wrażenie, że wszystko jest płytkie, ograniczone do niezbędnego minimum a tak naprawdę nie ma nikogo z kim mogłabym pogadać tak od serca. Może jest tak, że dostaję od innych dokładnie to co sama z siebie daję ?
-
kurcze nie zdalam egzaminu mam poprawke we wrzesniu a uczylam sie na niego ,
kurcze to jest straszne, tak mi smutno i zle , chcialam sie komus wyzalic a
nie mam komu bo siedze w pracy :( i jeszcze musze za ta poprawle zaplacic :(