-
Bajka o zasmuconym smutku!!
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie zlewał się z
piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i
zapytała:
"Kim jesteś?"
Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczo...
-
Mam pytanie do forumowiczów:
czy smutek jest najbardziej adekwatną formą romantyzmu? Czy w smutku rodziły
się najpiękniejsze utwory doby romantyzmu?
Odnoszę wrażenie, że dziś jedynie smutek, rozterki miłosne lub samotność
powodują przypływ ludzi ku romatyce.
A przecież życie ma tyle barw! I w kolorowym zachwycie również można chwalić
życie.
Pozdrawiam smutnych, samych, zagubionych i tych, dla których radość też jest
romantyczna:)
-
...nie powinieneś starać się go ukryć.
Cierpienia nie da się pogrzebać -
z nim musimy się uporać.
Tak jak z pnia drzewa,
cios za ciosem, rzeźbi się ławę,
tak i my musimy każdą stratę
mozolnie "przepracować".
Dzięki temu uzyskamy "strukturę",
która będzie mogła stać się w przyszłości
fundamentem naszego poczucia
bezpieczeństwa, podstawą naszej miłości.
-
..a teraz serca mam dwa, smutki dwa...
i miłość po kres
i radość do łez
wieczory długie i złe.........
krótkie dnie...
wiec całuj mnie częściej bo nie wiem jak będzie.. ( gdy odejdziesz )
-
Też tak macie? Gdy przychodzą dni, kiedy przeszłość wraca, wraz ze słowami
przeczytanego wiersza, z zasłyszaną gdzieś melodią która w głowie długo
zostaje i drąży drąży myśli, z migawką obejrzanego filmu, tak podobnej
sceny..., z poszumem wiatru, z krajobrazem który nie chce sprzed oczu
zniknąć... Dotyka strun których wydawałoby się dawno już nie ma, a jednak?...
Męczydusza godzinami, dniami szukająca ujscia... Po kropelce zbierajaca smutki
i tęsknoty; z spraw przeszłych, boleśnie dokon...
-
Dlaczego przed świętami odczuwam smutek? Przecież to są radosne święta.
-
Coś ze mną jest nie tak :(zaczął się Nowy Rok a ja jestem smutna, przygnebiona
a to wszystko nastąpiło wraz z wybiciem godziny 00:00
Najchętniej bym sie gdzieś się schowała i zaczeła płakać nawet nie wiem nad
czym. W tamtym roku tak samo było patrzac na fajerwerki łzy same mi zaczeły
lecieć i nawet nie mogłam ich powstrzymać, chyba nawet nie chciałam ich
powstrzymać:(
Czy ktoś też tak ma?
-
Są walentynki, wszyscy co są sobie bliscy starają się spędzić ten
wieczórrazem.
A ja spędzę ten wieczór sama:( Odstani raz widziałam się z moim
facetem miesiąc temu, ponieważ był chory, niewiele w tym czasie też
rozmawialiśmy. Dziś miał przyjechać do mnie.
Tak bardzo, bardzo się cieszyłam. Wcześniej miał jeszcze tylko zajść
do lekarza. I cóż lekarka , która jest jednocześnie klientką
zmieniła mu godzinę wizyty na mocno wieczorną (koniec przyjęć) a On
biernie się na to zgodził. ...
-
Kiedy znowu pogadamy o orgazmach??
Muszę czekać do wiosny?!
-
stawu
w wodne lilie wpatrzony
sluchajac wiatru posrod pajeczyn
galezi, w gaszczach paproci,
przestworzach lesnej sciolki.
las blyszczy, migocze,
szumiac jednostajnie.
splynely nan lzy deszczu
spod nieba powieki.
amen :)
-
Może będzie weselej;PPP
-
Jezu stary jestem wychowany na muzyce rockowej -dobrej.Tej Pani nie znam.Przez przypadek wpadło mi do kompa parę kawałków -jakie to piękne.
-
Są takie chwile, gdy się nie śmie badać
Swej własnej duszy, bo sie człowiek lęknie,
Że ani jednej nie znajdzie w niej struny,
Co, potrącona, jeszcze czysto dźwięknie.
Lecz trzeba tylko jednego spojrzenia
Pełnymi wielkiej miłości oczyma,
By w akord związać wszystkie struny duszy...
Potrzeba jednych oczu - - lecz ich nie ma!
[K. Przerwa - Tetmajer]
A deszcz pada i pada.... :-(
-
Wrzesień jak dywan,
jakich nie bywa
często ostatnio -
płowo-zielony
dywan zdobiony
słońcem dostatnio.
Pejzaż gorący
rżysk i stygnących
gwiazd w zimnym niebie -
smutku, co zawisł
kluczem żurawi -
pejzaż bez Ciebie.
Dzień za dniem,
sen za snem,
pełnia i nów,
i słońce znów.
Noce i dni
wciąż nazbyt ładne -
zmierzchy i
świty bezradne.
Rower zmęczony
płosząc gawrony
sunie drożyną.
Jedzie listonosz -
już pod czerwoną
jest jarzębiną.
Na skwar narzeka,
ma tylko ...
-
Smutno mi dzisiaj niewybaczalnie i na przekor wszystkim uzdrowicielom krzycze:
Smutno mi!
Tak bardzo chcialabym oderwac sie od rzeczywistoci, a ta za kostki trzyma!
Tak bardzo bym chciala lustro odwrocic w strone nieprzyjaciol, ale lustro do
sciany przyssane!
Tak bardzo bym chciala opowiedziec Wam, ze juz nie wytrzymam w tym dolku
emocjonalnym, ale grawitacja ciagnie mnie...
-
czy cos sie zmieniło czy kogos ubyło gdzie sie wszyscy podziali
-
Lekko dotykam ciebie
Marzeniami, pragnieniem, snem
Patrzę na Ciebie pragnąco
Niewidzeniem, pragnieniem ,snem
Pieszczę Twe serce i duszę
Literami, pragnieniem, snem
Czuję Twoje cieplo
Ciałem, pragnieniem, snem
Dotykam, patrzę, pieszczę i czuję
Marzeniami, literami, niewidzeniem
Bo Ty cały jesteś
Pragnieniem, marzeniem, snem.
Pozdrawiam
-
smutasy!
romantycznosc to nie smutek
owszem moze byc melancholia
ale
zeby az tak smetnie
to jest
nie do przyjecia
-
Kot zielono mruczał i zaplątywał kłopoty i smutki w puchaty kłebek.
-zobacz-mowil-zostaly tylko kolorowe nastroje i kolorowe sny :))
Przytolilam zielonego kota,a on........z pokerowa mina usnal....
na miich kolanach.
:)))
-
Ta moja stro
za - zza -
ta moja strofa
zanadto ulizana,
po-to- potoczysta (po to czysta)
ta strofa
to kata
ta strofa, to katastrofa
zatkana zatrzasnieta w ladnym pudelku na zloty klucz,
za malo poszar-
pana,
a ja / sie szar i war i dre
rwe
Chryste
co ja zrobilam wyrwalam Cie z mego lona
jak te co sie skro
porzucilam spiacego podrzucilam i hajda w droge
a teraz w rozpa-
w rozpadlinach rozpaczy
no co ja - co ja zrobilam?
(Agnieszka Osiecka)