smutek

(4 wyniki)
  • Piszę po bardzo długiej przerwie. Szczerze mówiąc zaglądam tu codziennie...chyba szukając jakichś ciepłych słów.. Mój Tata zmarł w lutym. Byłam u psychologa, powiedziała mi w sumie to co każdy tylko innym językiem.. Zaproponowała pewne "ćwiczenia", np. wspomnienia codziennie 30 minut i inne.. I pytanie po co poszłam do psychologa: bo sobie nie radziłam, a ciepłe słowa w stylu no już dobrze, weź się w garść, albo tak musiało być jakoś ukoje...
  • 12 listopada minie 3 mce jak straciłam Mame ,odeszła po ciężkiej chorobie nowotworowej. Rok czasu zmagała się z nowotworem,który zbyt pozno wykryto ,praktycznie ten jej ostatni rok życia to rok pod znakiem cierpień fizycznych ale takze i psychicznych. Opiekowałam sie Mamą jak tylko mogłam myśle że zdalam egzamin z życia ,jednak odeszła przy mnie i przy bracie na szpitalnym łożku ..tak bardzo tęsknie za nią.wiem że przy najmniej w tą ostatnią godzine śmierci miala przy sobie swoje dzi...
  • umarła w niedzielę w nocy. Nagle. Jeszcze wieczorem rozmawiałyśmy a w nocy już nie żyła. Mój tata był przy jej śmierci - próbował ją ratować, przyjechało pogotowie, długo ją reanimowali, bez żadnego skutku. Kiedy w nocy zadzwonił telefon wiedziałam że stało się coś strasznego. Kiedy brat w końcu powiedział te słowa "mama nie żyje" po prostu usiadłam i nie mogłam mówić. Jestem dorosłą kobietą, sama jestem mamą a czułam się jak malutka dziewczynka i byłam przerażona. Jak to - moja...
  • W poniedziałek 08 czerwca minie półtora roku od śmierci mojej mamy. A ja już czuję zbliżający się kolejny atak żłoby: smutek, płacz, zniechęcenie, osłabienie, potrzeba dostawania wsparcia. Podobno istnieje coś takiego jak objaw rocznicowy i polega to na tym, że w ponownie pojawiają się doznania fizyczne które pojawiały się w czasie kiedy wydarzyło się coś złego. Ja tak miałam: na początku co tydzień, potem co miesiąc, teraz co pół roku. Jakoś tak ciężko przeżywam dni, które okr...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się