-
Dzisiaj chodziłam po cmentarzu i szukałam dziecięcych grobów...Chcemy zrobić
pomnik Synkowi i szukam jakiegoś wzoru...jezu, jak mi smutno...wszystko znowu
wraca...moj tato i jego dziewczyna szli z boku, nie wiedzieli jak sie
zachować..a ja chodzilam jakbym szukala lożeczka dla dziecka...
-
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo
stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak
promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny.
Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział, ale był
tak skulony, że prawie zlewał się z piaskiem.
Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal bezcielesną istotą i
zapytała: "Kim jesteś?"
Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a blade wargi
wyszep...
-
Nie wiem od czego zacząć. Może tak.2 tygodnie byliśmy na wakacjach.2 tygodnie
nie chodziłam na grób Synka.Myślałam o Nim często, zabrałam Jego pośmiertne
zdjęcie ze sobą, był z nami.Mój starszy Synek lecąc samolotem mowił, ze tam na
chmurkach siedzi Maksio i Dziadek, bo to są Ich łóżeczka.Tak naturalnie to
powiedzial, bez żalu, po prostu.Potem kilka razy pytał, czy Maksio nas widzi
tak daleko od domu.I dla Niego Jego zmarły brat zyje, tylko w innym świecie. I
nie ma juz smutku w słowach...
-
Smutek i staruszka
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka. Chociaż była już bardzo
stara, to jednak szła tanecznym krokiem, a uśmiech na jej twarzy był tak
promienny, jak uśmiech młodej, szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed
sobą jakąś postać. Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, że prawie
zlewał się z piaskiem. Staruszka zatrzymała się, nachyliła nad niemal
bezcielesną istotą i zapytała:
- Kim jesteś?
Ciężkie powieki z trudem odsłoniły zmęczone oczy, a bl...
-
Najpierw malutki brzuszek,pierwsze słuchanie bicia jego serduszka,pierwszy
ruch pod mioim serduszkiem,coraz częstsze cudowne ruchy mojego aniołka....i
cisza...zwróciłam sie do lekarz prowdzącej "od dwóch dni nie czuje ruchów"po
zbadaniu kobieta stwierdziła ze wszystko jest dobrze a dzidzia wycisza sie
przed porodem...Lecz mnie ta wiadomosc nie uspokoiła na zajutrz pojechałam do
szpitala,czułam ze cos jest nie tak...nie myliłam sie:(Juz bylo za pózno moje
malutkie szczescie umarło,a wraz...
-
Rok temu straciłam córeczkę w 15 tyg. ciąży. Było mi bardzo ciężko. Poza tym,
że przeżywałam stratę dziecka dotarło do mnie, że wcale nie muszą mnie w
życiu omijać nieszczęścia, że tragedie nie dotykają tylko innych ludzi, ale
mogą spotkać i mnie. Kiedy znów zaszłam w ciążę nadzieja przysłoniła te lęki,
znów starałam się wierzyć, że przecież musi być lepiej. 2 dni temu w moich
ramionach umarł 12 dniowy synuś... Pozostał w sercu ogromny ból, żal i znów
powrócił ten strach... Mam 3 ...
-
dokładnie pół roku temu jeszcze walczyliśmy na izbie przyjęć, żeby nas
przyjęli do szpitala, żeby zechcieli Ciebie ratować. Urodziłeś się parę godzin
poźniej... o 12 tygodni za wcześnie... ale żyłeś... Ja cały czas nie
wierzyłam, że coś może być nie tak. Wiedziałam, że Twój stan jest ciężki, ale
wierzyłam, modliłam sie, błagałam Boga, żeby nam Ciebie nie zabierał...
Niestety Bóg miał inne plany ...
-
Bedąc w 6 miesiącu ciązy blizniaczej,dostałam bóli porodowych .lekarz po
badaniu mnie powiedziął ze nic sie nie da juz zrobic,i tak od godz 6 rano w
okropnych bólach dotrwałam do godz 11 o tej godz urodz pierwszego
synka ,drugi urodził sie o 11 :20.niestety obaj byli martwi,lekarz z wielka
łaska pokazał mi mojego synusia!po 2 tyg moj maz zorganizował
pogrzeb,niestety mnie na nim nie było,byłam w złym stanie psychicznymniedawno
sie dowiedziałam ze pielegniarka sie zapytał ,czy bedz...
-
Witajcie, także jestem mamą malutkiego Aniołka (12t), strasznie to
przeżyłam. Podczytuję Was regularnie. Znalazłam coś dla Was/Nas,
może choć troszkę ukoi rozpacz.
Bajka o zasmuconym smutku
Po piaszczystej drodze szła niziutka staruszka.
Chociaż była już bardzo stara, to jednak szła tanecznym krokiem,
a uśmiech na jej twarzy był tak promienny, jak uśmiech młodej,
szczęśliwej dziewczyny. Nagle dostrzegła przed sobą jakąś postać.
Na drodze ktoś siedział, ale był tak skulony, ż...
-
pozwolę sobie wkleic list dziecka do mamy z innego forum... jeśli
narusza regulamin, prosze go usunąc...
---------------------------------------------------------------------
-----------
Pozwoliłam sobie wkleić sobie ten list od
Aniołka ,który znalazłam stronie Zuzi Odziomek
Zapragnełam go wam przekazać kochani rodzice.
Może jest w stanie przekazać uśmiech ,siłę ,da ulgę.
,,Kochana Mamo"
Wiem że mnie nie widzisz, nie słyszysz i nie możesz dotknąć... ale
ja jestem.. ...
-
Witajcie,
Jestem tu juz miesiac, sledze watki, czytam. Wiem ze nie jestem sama. O tym
ze nie tylko mnie spotyka taka tragedia mowi tez kolejne forum "Poronienie".
Dla otuchy jestem tez na forum e'mama ... bo tak bardzo chcialabym nia kiedys
zostac.
Artykul w Polityce na nowo obudzil moj bol i przypomnial mi o wielkiej
stracie ... a Melka_x dodala otuchy aby napisac o sobie w osobnym watku.
9 wrzesnia stracilismy nasza kroszynke. Byla pewnie jeszcze taka malutka.
Wlasnie mial...