Autentycznosc forum "macochy"

18.06.08, 20:40
Zostalam pouczona, zeby nie robic balaganu na forum w istniejacych watkach, wiec zakladam nowy watek. Chcialabym podwazyc autentycznosc tego forum, gdyz nie wolno tu pisac o swoich negatywnych odczuciach
w stosunku do pasierbow (co jest bardziej autentyczne i zyciowe niz pozytywny stosunek do pasierbow). Czym jest wiec to forum? Kolkiem wzajemnego uwielbienia macoch posiadajacych dzieci z poprzednich zwiazkow? Moze nalezaloby wtedy napisac pare slow we wstepie do forum - ze tu pisze sie tylko pozytywnie o pasierbach. Tytul forum moglby brzmiec wtedy "dobre macochy" (coz za oksymoron!), "macochy lubiace pasierby", "pasierb to skarb" itp. Wtedy nie byloby takich osob na forum, jak ja. Samo tytul "macochy" jak widac moze wprowadzic w blad i przyciagac wszystkie macochy, a nie tylko te dobre (ktore sa kropla w morzu). Problem tylko z tym, ze wtedy to forum bedzie sie mialo nijak do rzeczywistosci, bedzie utopia, o ktorej macochy majace dzieci z poprzednich zwiazkow marza. Rzeczywistosc jest niestety o wiele bardziej brutalna, bo wiekszosc macoch marzy o tym, zeby ich partner nigdy nie mial dzieci z inna kobieta.

Pewnie zaraz i tak mnie wytna...
    • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 21:29
      Dano ci już tyle razy do zrozumienia że nikt cię tu nie chce ,że twoje poglądy
      rażą i nikt nie ma ochoty czytać twoich wypocin na temat nienawiści do pasierbów
      bo każdy to wie ze ty tych pasierbów nie lubisz czy nienawidzisz jak to wolisz
      nazwać. Więc po co za każdym razem piszesz to samo.

      Załóż swoje prywatne forum pt Macochy które nie lubią swoich pasierbów i tam
      będziesz wypisywała swoje przemyślenia a jeżeli znajdziesz popleczniczki w stylu
      mangoldy to tym lepiej dla ciebie.
      Problem rozwiązany.
      • reksia Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 22:13
        ava62 napisała:

        > Dano ci już tyle razy do zrozumienia że nikt cię tu nie chce ,że
        twoje poglądy
        > rażą i nikt nie ma ochoty czytać twoich wypocin na temat
        nienawiści do pasierbó
        > w
        > bo każdy to wie ze ty tych pasierbów nie lubisz czy nienawidzisz
        jak to wolisz
        > nazwać. Więc po co za każdym razem piszesz to samo.
        >
        > Załóż swoje prywatne forum pt Macochy które nie lubią swoich
        pasierbów i tam
        > będziesz wypisywała swoje przemyślenia a jeżeli znajdziesz
        popleczniczki w styl
        > u
        > mangoldy to tym lepiej dla ciebie.
        > Problem rozwiązany.

        ava mów za siebie!!!mi np To ty się nie podobasz, a nie coccolona
        • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 22:20
          Tak.....a co ci sie nie podoba?
    • coccolona Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 22:04
      Widze, ze nikt jeszcze nie odpowiedzial na moj post...
      • konstancja16 Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 22:14
        ja tam nie zauwazylam, zeby byly tu tylko peany na czesc pasierbow.

        ludzie (tzn macochy) dziela sie tu swoimi przemyslaniami na temat
        jak sobie radzic z problemem w postaci pasierba (pasierbow). bo to
        jest problem, ktory rzutuje na cale zycie nowej rodzinki. ale
        pasierb jest malym czlowiekiem, i to czlowiekiem, ktory jest kims
        cholernie waznym dla naszego partnera. dlatego wiekszosc tutejszych
        macoch jakos (lepiej albo gorzej) uklada sobie stosunki z
        pasierbami. Ty - z tego co piszesz - wybralas wersje malo
        kontaktowa i negujaca (fakt istnienia pasierbow, ich prawa do
        czegokolwiek) wiec sila rzeczy wiekszosc problemow i dylematow, z
        ktorymi borykaja sie macochy jest Ci obca. i tyle. dlatego nie
        calkiem odbieramy na tej samej fali, moim zdaniem.
    • kolina74 Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 22:10
      Witaj! Znalazlam to forum bardzo niedawno i dosc regularnie je przegladam.
      Pisze jednak pierwszy raz. Ja tez jestem macocha, z rodzaju tych zlych ,nie
      jestem tak zla jak chyba najslynniejsza czyli macocha Kopciuszka, ale prawie.
      Lubie twoje wypowiedzi bo sa szczere, wyrazanie swoich uczuc otwarcie nie jest
      niczym zlym, a wiadomo, ze posiadanie pasierbow nie jest latwe. Ogolnie jest
      przyjete w spoleczenstwie, ze trzeba zywic tylko pozytywne uczucia do dzieci
      swojego partnera, jakby bylo to jakiegos rodzaju pokuta, zadoscuczynieniem bo
      zjawilysmy sie w zyciu ich ojca. Presja jest tak duza, ze same zaczynamy w to
      wierzyc i nielubic sie za to, ze myslimy inaczej. Jesli sa macochy kochajace
      pasierbow to bardzo dobrze, przeciez nikt im tego nie zabrania, ale pouczanie
      czy krytykowanie tych, ktore czuja inaczej nie moze byc jednym z elementow
      dowartosciowania sie. Forum jest ogolnodostepne i mozna wyrazac na nim poglady o
      najrozniejszych kolorach i odcieniach. Pisze to jako pasierbica i macocha.
      • weronka77 oj chyba będzie jatka.. 18.06.08, 22:17
        i nożyce pójdą w ruchwink)))
        • jayin nie będzie ;-) 18.06.08, 22:20
          zostawmy jeden wątek na dyskusje "pozatematyczne" w kwestii "skrajnych poglądów" (jednych i drugich).

          może przynajmniej inne wątki nie będą tak zabałaganione i nie będzie trzeba w nich ciąć.
          • ava62 Re: nie będzie ;-) 18.06.08, 22:22
            I może dowiemy się kto i jakie ma naprawdę poglądy.
            • reksia Re: nie będzie ;-) 18.06.08, 22:35
              ava62 napisała:

              > I może dowiemy się kto i jakie ma naprawdę poglądy.

              no i co? i do czeo ci ta wielka wiedza? podzielisz ludzi na lepszych
              i "lepsiejszych", wg twojego widzimisię?,

              brrr... no i właśnie masz odpowiedz dlaczego moim zdaniem więcej
              jest prawdy w coccolonie niz w tobie, nawet jeśli jej poglądy są
              czasem trudne do przełknięcia
              • weronka77 ;-) 18.06.08, 22:35

              • ava62 Re: nie będzie ;-) 18.06.08, 22:41
                A czemu uważasz ze zamierzam dzielić ludzi na lepszych i gorszych ? Napisałam
                gdzieś tak? Bo ja sobie nie przypominam.
                Napisz jasno co ci sie nie podoba w moich poglądach to niby ma być wątek o
                wszystkim czyli nie w konkretnym temacie nikt nie skasuję śmiało...
                • jayin Re: nie będzie ;-) 18.06.08, 22:53
                  nie, ava, nie, nie.
                  to NIE JEST wątek o wszystkim.
                  tylko o uwagach co do skrajności poglądów na forum.

                  które ma pomagać rozwiązywać problemy, jak najbardziej optymalnie dla każdego, a nie utwierdzać ludzi w przekonaniu, że najlepiej, jak się udaje, że problemu nie ma.


                  jak we wszystkich wątkach - wszelkie prywatne rozmowy między sobą i wymianę międzypersonalnych uwag na swój temat proszę prowadzić za pomocą prywatnych wiadomości wysyłanych via e-mail.
                • reksia Re: nie będzie ;-) 18.06.08, 23:04
                  ava62 napisała:

                  > A czemu uważasz ze zamierzam dzielić ludzi na lepszych i
                  gorszych ? Napisałam
                  > gdzieś tak? Bo ja sobie nie przypominam.
                  > Napisz jasno co ci sie nie podoba w moich poglądach to niby ma być
                  wątek o
                  > wszystkim czyli nie w konkretnym temacie nikt nie skasuję śmiało...

                  Nie podoba mi sie twoj atak na coccolonę. Cytuję:

                  >"Dano ci już tyle razy do zrozumienia że nikt cię tu nie chce ,że
                  >twoje poglądy
                  >rażą i nikt nie ma ochoty czytać twoich wypocin na temat nienawiści
                  >do pasierbów

                  Niby w czyim imieniu sie wypowiadasz? Co znaczy rzucone do
                  coccolony "nikt cię tu nie chce"? Niby dlaczego wypowiadasz sie
                  również za mnie? Ja chce coccolony i uważam że ma prawo do
                  przedstawiania swych pogladów.Nawet jeśli sa dla mnie trudne do
                  zaakceptowania.

                  Nie lubie ludzi, którzy swoje prywaty, załatwiają powołując się na
                  rzekome "gro publiczne", podczas gdy nie masz najmniejszego pojecia
                  o tym o czym myslą i co czują indywidualne jednostki. Podpierasz się
                  własna konfabulacją, by coccolinie "dołożyć".

                  Twoja konfabulacja -twój problem.

                  Coccolona ma takie samo prawo głosu jak każdy z nas!
                  • ava62 Re: nie będzie ;-) 18.06.08, 23:28
                    Skoro lubisz coccolone i jej skrajne pełne nienawiści wypowiedzi to ok twoja
                    sprawa.Owszem każdy ma prawo sie wypowiadać ale coccolona to trol która zawsze
                    piszę to samo.Osoba postronna wchodząca przez przypadek na to forum stwierdzi
                    ze macocha jest wrogiem numer jeden ze będzie chciała pozbawić nas majątku
                    ,najlepiej zlikwidować kontakty czy odseparować danego ojca od dzieci itd .Ona
                    robi złą robotę i dodatkowo podpisuję się różnymi nickami mangolda coccolona to
                    ta sama osoba.
                    • weronka77 Re: nie będzie ;-) 18.06.08, 23:31
                      oooo, sprawdzone to info? Trzeba zgłosić zatem "sztuczny tłum" w
                      wątkachwink
                    • reksia Re: nie będzie ;-) 19.06.08, 08:16
                      ava62 napisała:

                      > Skoro lubisz coccolone i jej skrajne pełne nienawiści wypowiedzi
                      to ok twoja
                      > sprawa.Owszem każdy ma prawo sie wypowiadać ale coccolona to trol
                      która zawsze
                      > piszę to samo.Osoba postronna wchodząca przez przypadek na to
                      forum stwierdzi
                      > ze macocha jest wrogiem numer jeden ze będzie chciała pozbawić nas
                      majątku
                      > ,najlepiej zlikwidować kontakty czy odseparować danego ojca od
                      dzieci itd .Ona
                      > robi złą robotę i dodatkowo podpisuję się różnymi nickami mangolda
                      coccolona to
                      > ta sama osoba.


                      Każda osoba, która po jednej wypowiedzi, lub wstępnej ogólnej
                      obserwacji wydaje jakąkolwiek autorytatywną opinie , nie jest chyba
                      personą z której zdaniem należało by się liczyć, czy przykładać do
                      niego najmniejszą chodźby wagę.

                      Mangolda to mangolda, a coccolona to coccolona i już nie zapędzaj
                      sie w nadinterpretacjach.

                      Cytuję:
                      > ze macocha jest wrogiem numer jeden ze będzie chciała pozbawić nas
                      majątku
                      > ,najlepiej zlikwidować kontakty czy odseparować danego ojca od
                      dzieci itd


                      Każda osoba która widzi w takim układzie własny interes, będzie
                      walczyła o wyłączne prawo do dziecka, nawet za cenę skrzywdzenia go
                      odsunięciem od ojca.Podstawą takiego działania jest egoizm, często
                      podbudowany strachem o dalszą egzystencję po rozwodzie,a nie płytkie
                      stwierdzenia coccolony.

                      • ava62 Re: nie będzie ;-) 19.06.08, 13:06
                        Wchodząc na to forum niektórzy przez przypadek inne nie i czytając posty
                        mangoldy,coccolony i innych jej podobnych nie będą się zastanawiać czy to troll
                        ,który piszę jedna i ta sama osoba tylko stwierdzi że rzeczywiście te macochy sa
                        złe i są zagrożeniem dla pasierbów.Opinia będzie negatywna i możemy powiedzieć
                        mam to gdzieś, ale potem nie dziwmy sie ze opinia o macochach jest negatywna i
                        ze macocha jest uważana za wroga.
                      • jowita771 Re: nie będzie ;-) 20.06.08, 17:54
                        > Naderwane uszy to typowe dla alergików z atopowym zapaleniem skóry.

                        Chyba żartujesz albo nie czytałaś wypocin cocacoli. Nie twierdzę, że to ta sama
                        osoba, ale poglądy zbieżne, wyłączywszy może religijność mongołdy.
                      • jowita771 Re: nie będzie ;-) 20.06.08, 17:56
                        a to o uszach jakim cudem się tu wkleiło9? smile
                        Chodziło mi o ten fragment:
                        > Mangolda to mangolda, a coccolona to coccolona
                        • reksia Re: nie będzie ;-) 21.06.08, 11:07
                          Zdarza mi się czasem czytać to co pisze coccolina.

                          Natomiast jestem zdania, że forum jest otwarte, więc każdy ma prawo
                          się na nim wypowiedzieć.Ciekawsze wtedy, gdy wypowiadają się osoby o
                          bardzo różnych poglądach.

                          Były już sytuacje gdy atakowane osoby odchodziły.Zostały
                          nudne "ciepłe kluchii", a forum nabrało drętwego, martwego niewiele
                          wnoszącego wyrazu.

                          Dla mnie sprawa jest prosta, jeśli nie zgadzam sie z czyjąś
                          wypowiedzią, lub wyjatkowo mnie bulwersuje, czy też chciałabym
                          podzielić sie własnymi doświadczeniami, to wówczas piszę o tym.
                          Nie po to by zyskać popleczników, ale po to by wyrazić inny pogląd.
                          Tym samym wnieś coś na forum.

                          I uważam za bezsensowne wogóle zastanawianie się czy ktoś wchodzi
                          pod jednym nikiem, czy 15-stoma innymi
                          • reksia Re: nie będzie ;-) 21.06.08, 11:12
                            a coccolina to taki sympatyczny prowokatorwink rozbudzajacy to martwe
                            tempo
                            • coccolona Re: nie będzie ;-) 22.06.08, 19:34
                              W pewnym sensie lubie te ataki na moja osobe, bo one mnie zrownuja w pewnym
                              sensie z osobami, ktore probuja mi dolozyc smile Tylko ze ja pisze o swoich
                              negatywnych odczuciach w stosunku do pasierbow a tamte osoby pluja jadem w moim
                              kierunku. Tak naprawde nie roznia sie wiec ode mnie. Co wiecej, ja moje pasierby
                              musze znosic na stale w moim zyciu i ma prawo mi sie to nie podobac (nie podoba
                              mi sie wiele rzeczy i sytuacji zwiazanych z istnieniem pasierbow) a osoby, ktore
                              kieruja swoja nienawisc w moim kierunku tak naprawde mnie nie znaja i oceniaja
                              jedynie na podstawie moich postow - nic im nie zrobilam osobiscie, przeciez nikt
                              im nie kaze czytac moich postow i na nie odpowiadac. Biedacy, tak bardzo
                              wczuwaja sie w moje pasierby, ze moje negatywne posty dotykaja ich bezposrednio
                              i musza mi za to dolozyc.
                              Wiem, ze nie jestem swieta, ale wiem tez, ze osoby ktore mnie atakuja tez
                              bynajmniej nie sa smile To, ze lubia pasierby wcale nie swiadczy o tym, ze sa
                              dobrymi i madrymi ludzmi smile
                              • weronka77 Re: nie będzie ;-) 22.06.08, 20:07
                                Masz rację. Zresztą nie pierwszy raz. A teraz pozostaje tylko czekać
                                na atakiwink No i zerknąć na NRII i inne "tematyczne", żeby sprawdzić
                                czy któraś z "kolezanek" nie przekleiła postów i nie "przeżywa ich"
                                pod innym nickiemwink)))))))
                                • coccolona Re: nie będzie ;-) 22.06.08, 20:43
                                  No coz, weronka, wszyscy maja wady. Nie potepiaj ich nigdy za to.

                                  Moja wada jest posiadanie pasierbow.
                                  buhahahahahahahaha
                                  • weronka77 Re: nie będzie ;-) 22.06.08, 21:02
                                    No coś Ty?! Nie potępiam bo niewiele mnie inni obchodząwink Niech
                                    sobie mają co chcąwink)))))
          • weronka77 uff.... 18.06.08, 22:22
            to niewątpliwie będzie bardzo rozbudowany wątek. Taki z
            cyklu "mieszania z błotem i obrzucania się..."winkWstrzymam się póki
            co, bo właśnie się wykąpałamwink))))
      • reksia Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 22:19
        coccolona- każdy jest inny i każdy ma prawo do własnego zdania-ja
        akuratnie lubie swoich pasierbów, ale ja ogólnie lubie
        dzieci.Jednego bardziej, drugiego mniej.Trudno nawet powiedzieć
        dlaczego. Po prostu polubiłam chłopców. Niezależnie od osoby ich
        ojca. Niezależnie od faktu, że sama posiadam dzieci.
        • luka76 Re: Autentycznosc forum "macochy" 18.06.08, 23:45
          A ja uwazam , ze powinnas pisac Coccolona i dzielic sie swoimi doswiadczeniami
          aczkolwiek piszesz czasami dla mnie nie do przyjecia. Ja szanuje kazdego
          czlowieka a piszac "odpady" na swojego pasierba bardzo mnie dotknelas.
          Czlowiek to nie "odpad" - odpad to smiec. Ale pisz Coccolona, ja zawsze czytam
          co piszesz. Pozdrawiam.
          • adela38 Re: Autentycznosc forum "macochy" 19.06.08, 05:23
            Ja tam nie zawsze popieram to co pisze coccolona, ale w wielu sprawach onama
            zwyczajnie racje.Oczywiscie niewe wszystkich- np ja sama mam swoje dziecko(juz
            nastolatka), ktore nie jest dzieckiem mojego partnera, a mimo tego nie kocham
            pasierbicy...
    • e_r_i_n Re: Autentycznosc forum "macochy" 19.06.08, 09:45
      coccolona napisała:

      > Czym jest wiec to forum? Kolkiem wzajemnego uwielbienia macoch
      > posiadajacych dzieci z poprzednich zwiazkow?

      Zdecydowanie nie. Sporo tu osob, ktore dzieci z poprzednich zwiazkow
      nie posiadają.

      > Moze nalezaloby wtedy napisac pare slow we wstepie do forum - ze
      > tu pisze sie tylko pozytywnie o pasierbach.

      A nie przyszło Ci do głowy, ze w Twoim przypadku nie chodzi o to CO
      piszesz, tylko JAK?
      Rozne dyskusje tutaj byly, nie zawsze w samych pozytywach traktujace
      o pasierbach, eksiach itd i nie bylo ciec (poza personalnymi
      rozgrywkami). Warto to przemyslec, zamiast dorabiac ideologie.
      • chalsia Re: Autentycznosc forum "macochy" 19.06.08, 12:36
        > A nie przyszło Ci do głowy, ze w Twoim przypadku nie chodzi o to CO
        > piszesz, tylko JAK?
        > Rozne dyskusje tutaj byly, nie zawsze w samych pozytywach traktujace
        > o pasierbach, eksiach itd i nie bylo ciec (poza personalnymi
        > rozgrywkami). Warto to przemyslec, zamiast dorabiac ideologie.

        zgadzam się. Przede wszystkim razi forma. A raczej duma i zadowolenie z robienia
        rzeczy, które do super fajnych nie należą.
      • coccolona Re: Autentycznosc forum "macochy" 22.06.08, 20:01
        e_r_i_n napisała:

        > A nie przyszło Ci do głowy, ze w Twoim przypadku nie chodzi o to CO
        > piszesz, tylko JAK?
        > Rozne dyskusje tutaj byly, nie zawsze w samych pozytywach traktujace
        > o pasierbach, eksiach itd i nie bylo ciec (poza personalnymi
        > rozgrywkami). Warto to przemyslec, zamiast dorabiac ideologie.

        A jak mam pisac? - "Wiecie, no, lubie pasierby, ale nie chce zeby do nas
        przyjezdzaly, nie chce by przebywaly w moim domu". - Wtedy nie bylabym
        autentyczna. Po co upiekszac? Zeby inni na mnie jadem nie pluli? Zeby mnie
        lubili na forum? Nie zalezy mi na tym, nie szukam tu kolezanek.
        Mysle, ze gdyby byla wieksza swoboda wypowiedzi, to wiecej macoch by pisalo
        szczerze o swoich odczuciach. A tak wola sie nie narazac.
        • coccolona Re: Autentycznosc forum "macochy" 22.06.08, 20:30
          I jeszcze jedno. Nie ukrywam, ze nie znosze pasierbow, ale inteligentny czlowiek
          czytajac moje posty doszuka sie w nich przede wszystkich ironii (nie mylic z
          prowokacja!) i nie bulwersuje sie, gdy pisze, ze mam ochote wyrzucic pasierbice
          z okna z 10 pietra czy wyeliminowac ja w inny sposob smile
          • e_r_i_n Re: Autentycznosc forum "macochy" 22.06.08, 21:51
            Ja jestem wielbicielka ironii, a jednak Twoje posty sa dla mnie
            drazniace.
            Nie masz upiekszac rzeczywistosci. Ale nie trzeba byc tez dumnym w
            zwiazku z uczuciami niekoniecznie chwalebnymi.
    • kicia031 Re: Autentycznosc forum "macochy" 19.06.08, 10:25
      Hmm, to ciekawe, bo ja mam akurat odwrotny poglad - mnostwo tu
      nienawisci do pasierbow, a bardzo malo kontruktywnego wsparcia.

      am tez oidwrotne obserwacje odnosnie stosunku macoch do pasierbow -
      a znam ich calkiem sporo w realu. One nie pisza tu, bo nie maja z
      tym problemu, ot, normalna zyciowa okolicznosc, a ktora trzeba sobie
      radzic. Generalnie, z tego co widze na forum. to problemy w relacji
      macocha - pasierbowie; pojawiaja sie w nastepujacych sytuacjach:

      * brak kasy - pasierb to konkurent do michy.
      * kobieta nie ma wlasnego zycia, planow, zainteresowan i koniecznie
      chce sie okrecic wokol misia by poczuc, ze w ogole istnieje
      * pochodzenie z drobmnomieszczanskiego srodowiska w
      stylu "moralnosci pani Dulskiej"

      Malo tego, znam kilka kobiet, ktore swiadomie szukaly sobie partnera
      z dziecmi, z roznych wzgledow - sama taka kobieta jestem zreszta.
    • lilith76 Re: Autentycznosc forum "macochy" 19.06.08, 12:59
      > macoch posiadajacych dzieci z poprzednich zwiazkow

      bedzie u
      > topia, o ktorej macochy majace dzieci z poprzednich zwiazkow marza

      Widocznie dopadła mnie wieloletnia pomroczność jasna, muszę pogrzebać w papierach, bo wychodzi na to, że mam dziecko z poprzedniego związku.

      I przypominam, że zła macocha z Kopciuszka miała dwoje dzieci z poprzedniego związku, więc twoja misterna kontrukcja upada tongue_out

      Nie jestem zwolenniczką kochania na przymus, rozumiem, że macocha może mieć ambiwalentne uczucia, wątpliwości, niechęć, ale warto mieć jednocześnie odrobinę autorefleksji i świadomości własnych uczuć. To nie XX wiek, gdzie się związek niosło jak krzyż i zadatek na leżejszy czyściec po śmierci - nie pasuje, nie daje rady jakoś ułożyć, drzwii otwarte.

      TO FORUM MA POMÓC POUKŁADAĆ RELACJE RODZINNE. R.O.D.Z.I.N.N.E. nie jednego członka układu. Tak ja forum widzę.
      Dla chwalenia się jaka to ja jestem cool i super w swoich słabościach to idę na forum Bravo Girl.
      • ava62 Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 14:08
        lilith76 napisała:


        > osło jak krzyż i zadatek na leżejszy czyściec po śmierci - nie pasuje, nie daje
        > rady jakoś ułożyć, drzwii otwarte.

        I ten cytat najbardziej mi się spodobał jeżeli człowiek nie nadaje sie na
        macochę, na partnerkę mężczyzny po przejściach ,jeśli odczuwa się nie chęć do
        pasierbów itd ZREZYGNOWAĆ . Kobiety które maja 20-25 lat mogą sobie powiedzieć
        ,ale ja go kocham.Kobiety już dojrzalsze powinny oprócz miłością kierować sie
        rozumem,rozsądkiem. I jak mawia moja mama jeżeli ci coś nie pasuję zrezygnuj
        jest tylu mężczyzn droga wolna. I jeżeli odczuwa się takie niechęci do pasierbów
        i takie negatywne emocje tzn że ten układ nam nie odpowiada,ten układ nam nie
        służy a jeżeli tak jest to czas na zmianę.
        >

        • kolina74 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 15:07
          ava62 napisała:

          > lilith76 napisała:
          >
          >
          > > osło jak krzyż i zadatek na leżejszy czyściec po śmierci - nie pasuje, ni
          > e daje
          > > rady jakoś ułożyć, drzwii otwarte.
          >
          > I ten cytat najbardziej mi się spodobał jeżeli człowiek nie nadaje sie na
          > macochę, na partnerkę mężczyzny po przejściach ,jeśli odczuwa się nie chęć do
          > pasierbów itd ZREZYGNOWAĆ . Kobiety które maja 20-25 lat mogą sobie powiedzieć
          > ,ale ja go kocham.Kobiety już dojrzalsze powinny oprócz miłością kierować sie
          > rozumem,rozsądkiem. I jak mawia moja mama jeżeli ci coś nie pasuję zrezygnuj
          > jest tylu mężczyzn droga wolna. I jeżeli odczuwa się takie niechęci do pasierbó
          > w
          > i takie negatywne emocje tzn że ten układ nam nie odpowiada,ten układ nam nie
          > służy a jeżeli tak jest to czas na zmianę.
          > >
          >
          Nie wszystko w zyciu jest takie proste, zazwyczaj najpierw zakochujesz sie w
          mezczyznie, ktory ma dzieci, potem starasz sie aby bylo jak najlepiej zwlaszcza
          z jego dziecmi, po kilku latach mozesz odniesc porazke, ale czynnikow jest
          wiele, bo przeciez nie jestes sama z pasierbami na tym swiecie wiec niemozesz
          obwiniac tylko siebie, ze cos jest zle. Wydaje mi sie ze to forum jest dla
          macoch, a nie dla postronnych, ktorzy beda czytac tylko same pozytywne posty aby
          miec dobre zdanie o macochach. To czysta hipokryzja. Anonimowosc tego forum
          sprawia,ze mozna bez obaw pisac szczerze co sie czuje zwlaszcza z osobami, ktore
          sa w podobnej sytuacji. Wyrzucanie z siebie wszystkich negatywnych odczuc moze
          byc jakiegos rodzaju terapia. Czytanie o pozytywnych relacjach i uczuciach daje
          nadzieje na poprawe sytuacji. Z wielu postow mozna uzyskac rady i wskazowki jak
          zbudowac dobre relacje. Ja naleze do zlych macoch, na dzien dzisiejszy moje
          zycie jest poukladane, ale moze to tylko etap, po przejsciu ktorego zmieni sie
          cos na lepsze? A moze juz tak zostanie? Moge tu czytac wszystkie posty albo
          tylko niektore, moge przyjmowac rady od jednych osob od innych nie, ale to moj
          wybor. Tak wiec jesli coccolona sie nie podoba, nie trzeba sie z nia zgadzac ani
          czytac, krytykowac tez jej nie nalezy.
          • kicia031 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 15:29
            To czysta hipokryzja. Anonimowosc tego forum
            > sprawia,ze mozna bez obaw pisac szczerze co sie czuje

            hehe, anonimowosc na forum, dobre, dobre. Naiwne bardo przekonanie,
            o czym bardzo bolesnie sie niejedna osoba przekonala, takze na tym
            forum.
          • lilith76 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 15:55
            Czytanie o pozytywnych relacjach i uczuciach daje
            > nadzieje na poprawe sytuacji. Z wielu postow mozna uzyskac rady i wskazowki jak
            > zbudowac dobre relacje.

            No właśnie.
            Albo się pocieszyć, że inne to mają gorzej wink
            Mnie nie trapi coccolona i mangolda, byle ich wypowiedzi były jakoś równoważone przez inny typ macoch.

            Anonimowosc tego forum
            > sprawia,ze mozna bez obaw pisac

            Forum jest Zamknięte, ale nie ukryte. Żadna z nas nie ma pojęcia ile osób, które potem spotka w necie, czyta jej wynurzenia.
            O odnajdywaniu się poszczególnych członków wielorodziny na tym forum (next - ex), to już nie raz było...
          • ava62 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 16:14
            Ja rozumiem niechęć do pasierbów ,że można ich nie lubić, ale coccolona i
            mangolda są to osoby które nienawidzą swoich pasierbów rady jak manipulować jak
            wygryźć pasierbów są nie na miejscu.I jeszcze dodatkowo z taką radością
            ogłaszają te swoje przemyślenia.
            Tu nie chodzi o to że one mają takie uczucia, ale chodzi o formę w jakiej to
            opisują.

            A co do rezygnacji rezygnacja jest prosta ,ale niektóre kobiety boją się pewne
            że nie znajdą następnego faceta więc tkwią w układach które im nie służą i myślę
            ze to jest problem.
            • kolina74 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 16:38
              Dla mnie to forum jest anonimowe, nie znam nikogo z was i nawet nie bede sie
              domyslac,ani probowac dopasowywac do konkretnych znanych mi osob, nie w tym rzecz.
              Ava62 - rezygnacja moze byc bardzo trudna, poza tym bardzo powierzchownie
              traktujesz sprawy piszac, ze niektore kobiety boja sie ze nie znajda sobie
              innego faceta.
              Komu proponujesz rezygnacje? Coccolonie i jej podobnym czy tez tym, ktore nie
              moga odnalezc sie w tej sytuacji z roznych powodow i zaakceptowac swoich pasierbow?
              • ava62 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 16:57
                Coccolona i jej podobne koleżanki na pewno powinny zrezygnować z takich relacji
                .Natomiast kobietom z rożnych przyczyn które nie mogą dogadać się z pasierbami
                doradzałabym zastanowienie się czy warto to ciągnąć.Bo takie negatywne emocje
                odbijają się na nich samych,bo są nieszczęśliwe ,na facecie bo jest rozdarty no
                i na pasierbach bo zdają sobie sprawę że są nie mile widziane czy
                nielubiane.Sytuacja skomplikowana wręcz toksyczna.A jeżeli dana osoba nie nadaję
                się na macochę to może warto poszukać kogoś bez dzieci wspólnie układać sobie z
                kimś takim życie.To nie 19 wiek że nie było rozwodów czy rozstań i człowiek czy
                chciał czy nie chciał tkwił w niekorzystnej dla siebie sytuacji.
                • reksia Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 17:23
                  ava62 napisała:

                  > Coccolona i jej podobne koleżanki na pewno powinny zrezygnować z
                  >takich relacji

                  Chyba najlepiej będzie jeśli każdy człowiek sam bedzie wybierał
                  swoją drogę i kształtował swój los wink ale jako jedna z macoch
                  dziękuję za propozycję smile)))))))))nawet tak absurdalną i nie do
                  przyjęcia wink

                  ava62 napisała:

                  > .Natomiast kobietom z rożnych przyczyn które nie mogą dogadać się
                  z pasierbami
                  > doradzałabym zastanowienie się czy warto to ciągnąć.

                  Ja natomiast, tym kobietom, które maja problem z zaakceptowaniem
                  pasierbów, powiem krótko: dzieci rosną i opuszczają dom.

                  Mają później własne życie i niekoniecznie życie prywatne rodziców
                  wogóle ich interesuje.Dziewczyny myślcie więc o własnym życiu i
                  waszej przyszłości.O tym by spędzić je radośnie z ukochaną osobą.

                  ava62 napisała:

                  >A jeżeli dana osoba nie nadaję
                  > się na macochę to może warto poszukać kogoś bez dzieci wspólnie
                  >układać sobie z kimś takim życie

                  hahahaha.... nie gniewaj się, ale taka idealna, chłodna kalkulacja
                  mnie rozbawiłasmile))))) bo z moich doświadczeń niestety wynika, ze
                  miłość ( ta prawdziwa miłość)... niestety, ale "NIE ZNA DNIA , ANI
                  GODZINY" wink

                  • coccolona Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 22.06.08, 20:03
                    Dokladnie reksia, gdyby to bylo takie proste, to zadna macocha by nie tkwila w
                    zwiazku z dzieciatym, nikt by nie mial problemow i to forum pewnie by nie
                    istnialo. Zycie nie jest albo czarne albo biale.
                • kolina74 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 17:24
                  Nie chce cie w zaden sposob urazic, ale odnosze wrazenie, ze swoimi niektorymi
                  pogladami twkisz w XIX wieku. Jestes podobna do coccolony, ona nienawidzi
                  pasierbow, ty natomiast uwazasz, ze koniecznie trzeba z nimi miec dobre stosunki
                  aby zwiazek mogl trwac, jesli nie to zostawic faceta. Co do coccolony to nie
                  wiecie kim jest i dlaczego nienawidzi pasierbow. Kazdy skutek ma przyczyne. Moze
                  ona wcale nie jest macocha tylko prowokuje?
                  • ava62 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 19.06.08, 17:52
                    Myślę że coccolona może prowokować.Natomiast co do mnie nie uważam ze trzeba ale
                    warto by było mieć bo jeśli się nie ma to trudno z takimi osobami się spotykać a
                    przecież jeżeli dzieci nawet dorosłe spotykają się z rodzicem to i my chcąc nie
                    chcąc musimy się o siebie ocierać.


                  • coccolona Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 22.06.08, 19:46
                    Gdybym nie byla macocha, to myslisz, ze chcialoby mi sie wchodzic na to forum i
                    zabierac stanowisko w kwestiach macoszenia? W jakim niby celu? Wierz mi, ze
                    dalabym wszystko, zeby moje pasierby nigdy nie zaistnialy na tym swiecie - wtedy
                    nie musialabym wchodzic na to forum.
                    • kolina74 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 22.06.08, 21:48
                      Ja ciebie rozumiem gdyz sama mam podobne odczuci. Twoje wypowiedzi czesto brzmia jak prowokacja. Skoro chce ci sie wchodzic na to forum tak czesto w celu innym niz prowokacja i wypowiadac na temat pasierbow w tak bulwersujacy sposob to znaczy, ze masz do tego bardzo mocne powody. Ja postaralam sie tak ulozyc swoje zycie rodzinne aby nie miec osobistych kontaktow z pasierbica, M ma sporadyczne, nie rozmawiamy na jej temat itp. Nie potrafie nawet myslec o niej pozytywnie. Jest tego przyczyna, staram sie znalezc ja. Ciekawi mnie jaki jest powod u ciebie?
                      • coccolona Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 22.06.08, 23:25
                        Nigdy nie jest tak, ze nie lubimy kogos bez powodu. Ja nie raz pisalam o powodach mojej niecheci do psierbow. Najwieksze przewinienie pasierbow polega na tym, ze moj chlop bedzie juz na zawsze z ich winy zwiazany z inna kobieta, nie wazne ze nie jest to zwiazek sentymentalny smile

                        Po drugie - w tym momencie cenie sobie wygode i odwlekam macierzynstwo. Nie chce zadnego dziecka w moim zyciu w tym momencie. Ale niestety od czasu do czasu nawiedzaja nas pasierby i musze sie w jakis sposob dostosowac do tego, ze w moim zyciu mimo wszystko sa obce dzieciary. I to nie byle jakie obce dzieciary - dzieciary ex kobiety misia. Gdyby to byly jakies przypadkowe obce, to byloby pol biedy. Lubie np spokoj i nienawidze jak pasierbica naduzywa aparatu gebowego(jest troche nadpobudliwa i jama gebowa jej sie nie zamyka).

                        Poza tym, jezeli Cie to interesuje, mozesz sobie poczytac o jakich problemach tu pisalam - na poczatku misio zdawal sie zapominac, ze to nie sa bliskie mi osoby i np wlazili nam pasierby do lozka gdy ogladalismy film! Obce osobniki w moim lozku, 9 i 11 lat! Zdarzalo sie tez, ze spali w naszej sypialni (na dodatkowych lozkach takich rozkladanych, nie w naszym lozu, bo bym chyba ich za kudly wziela i wyrzucila przez okno). Dopiero gdy uswiadomilam misiowi, ze to nie sa mi bliskie osoby i ze w mojej sypialni chce miec nadal moja intymnosc, to od tamtego momentu juz nie spia w mojej sypialni. Teraz gdy chca wejsc po cos do mojej sypialni, to pytaja mnie grzecznie o pozwolenie. A wczesniej, gdy do nas przyjezdzali, to swoje walizki bezposrednio do mojej sypialni wnosili po przekroczeniu progu naszego mieszkania!!!

                        No i inne kwestie - pasierbica nic nie lubi jesc i zawsze wybrzydza, trzeba jej zawsze dogodzic. A ja nie mam nawet Wlasnego dzieciatka, ktore by mi moglo tak kaprysic, rozumiesz? I ktorego kaprysy spelnialabym z miloscia i wyrozumialoscia smile. Dobrze, ze chlopak chociaz nie jest wybredny i wszystko mu smakuje. I w ogole jest spokojny i grzeczny - rzadko mi czyms podpadnie.

                        Gdy pasierby sa u nas, czasem idziemy do kina. Na poczatku musialam ogladac idiotyczne filmy dla dzieci. Teraz po prostu zostaje w domu i nie towarzysze juz im albo ide na jakis inny film, do innej sali i ogladam to, co ja chce a nie to, co chca pasierby.
                        Bylam zmuszona tez pare razy pojsc do McDonalda, ktorego nie znosze!

                        Nadpobudliwa pasierbica czesto podskakiwala w domu, albo robila tzw gwiazde w moim salonie tudziez skakala przez skakanke. Do momentu, gdy jej dobitnie wyjasnilam, ze nie wolno tak sie zachowywac w domu. Raz rozbila mi cudowny wazon.

                        Z sama eksiara wiekszych problemow nie mamy. Raz tylko przegiela, bo chcac rozmawiac z dzieciarami puszczala sygnal na ich komorke a one oddzwanialy z naszego telefonu, "bo mama nie ma nigdy pieniedzy na koncie w telefonie" - tak mi wyjasnila kiedys pasierbica, gdy przylapalam exiare na puszczaniu sygnalow. Kiedys nawet lowelas matki pusil sygnal, zeby do niego oddzwolili z naszego telefonu!!! Zreszta pisalam o tym na forum. Donioslam o tym wszystkim misiowi oczywiscie i maja szlaban na telefon - moga dzwonic w wyjatkowych sytuacjach. A eksiara jakims cudem ma od tamtej pory pieniadze na koncie telefonu.

                        No i pewnie znalazloby sie jeszcze wiele innych hakow na pasierby.
                        Na poczatku bylam pelna dobrej woli, wiedzialam, ze misio jest z przeszloscia i to zaakceptowalam. Nie wiedzialam, co mnie czeka. Na poczatku bylam dla nich nawet dosc fajna - na pierwsza gwiazdke kupili mi nawet drobny upominek smile Na kolejne juz obdarowywali tylko misia smile Widzieli, ze nie palam miloscia i cieplem do nich, choc zawsze bywam dyplomatyczna w stosunku do nich i nawet nie domyslaja sie, co naprawde o nich mysle. Dla mnie ten brak prezentu na gwiazdke byl takim przelomem. Wyraznym wyznaczeniem granicy, postawieniem symbolicznego muru miedzy mna a pasierbami - gest, ktory wyraznie mowil, ze nie jestem im bliska i vice versa smile Oczywiscie przy zachowaniu przez caly czas dyplomacji smile

                        No, moja droga, nie musisz juz grzebac w wyszukiwarce, bo strescilam Ci mniej wiecej moje utrapienia z pasierbami smile

                        Aha i jeszcze jedno mnie denerwuje: ze nasz budzet domowy jest uszczuplany co miesiac z winy pasierbow. Oczywiscie wiem, ze im sie nalezy, ale mimo wszystko zycie byloby piekniejsze, gdybysmy te pieniadze mogli przeznaczyc z misiem na jakies dodatkowe przyjemnosci a nie kolejne podatki smile Ale ktora macoszka by tego nie chciala smile
                        • coccolona Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 22.06.08, 23:31
                          Ah i jeszcze fakt, ze pasierbica sie tak piesci w kontaktach z ojcem, jakby
                          chciala mi zrobic na zlosc. Kiedys lezala sobie na kanapie kolo ojca i go
                          molestowala. Misio mowi jej zeby sie posunela troche, to ja sie poloze kolo nich
                          na kanapie. A gowniara takim dosc zdecydowanym tonem odpowiada, ze nie, bo nie
                          ma juz miejsca smile I takie tam...
                        • chalsia Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 22.06.08, 23:51
                          > ch mojej niecheci do psierbow. Najwieksze przewinienie pasierbow
                          polega na tym,
                          > ze moj chlop bedzie juz na zawsze z ich winy zwiazany z inna
                          kobieta, nie wazn
                          > e ze nie jest to zwiazek sentymentalny smile

                          no tu Ci jednak logika siadła. To nie z winy pasierbów Twój chłop
                          zawsze będzie związany z eks. To jest jego własna "wina", mógł se
                          dzieci nie robić. No albo mogłaś się związać z prawiczkiem.
                          • weronka77 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 23.06.08, 00:14
                            Chłop może dojść do wniosku, że ani dzieci ani eks nie są mu
                            potrzebne do szczęścia. Niektórzy potrzebują na to trochę czasu a
                            inni - odpowiedniego bodżcawink Da sobie Coca radę.
                            • lilith76 Re: Jeśli ci nie pasuje zrezygnuj. 23.06.08, 12:28
                              Ja tam sądzę, że po poprzedniej partnerce seksualnej lepszy spadek w postaci dziecka niż wirusa HIV, ale "ludzie som różne" wink
    • jowita771 Re: Autentycznosc forum "macochy" 20.06.08, 17:50
      cocacola, jeśli nie lubisz kogoś za samo to, że jest twoim pasierbem czy
      teściową, to ty masz coś z łokciem i to z tobą jest problem, a nie z tą osobą.
      • luka76 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 00:48
        Coccolona - napisalas ze wasz budzet jest uszczuplany z winy pasierbow a czy nie
        przyszlo ci do glowy ze budzet pasierbow jest uszczupalny z twojej winy /
        drugiej kobiety ich ojca/ przeciez Misio najpierw na swiat sprowadzil dzieci a
        dopiero ciebie potem poznal. Przeczytalam dokladnie co napisalas i mysle ze
        jestes okej, dobrze ze stawiasz granice ale niepotrzebnie sie "nakrecasz" czyli
        emocje u ciebie biora gore. Pamietaj to czego nienawidzimy z tym sie wiazemy na
        zawsze, uzalezniamy sie od "wroga". To sa dzieci, kiedys dorosna i odejda z
        twojego zycia i twojego Misia a wy bedziecie razem - wiec nie rob sobie wrogow
        na "zapas". Pozdrawiam.
        • yuka66 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 08:29
          Nie odejda nigdy - dorosna, ale nie odejda.
        • coccolona Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 10:24
          luka76 napisała:

          > Coccolona - napisalas ze wasz budzet jest uszczuplany z winy pasierbow a czy ni
          > e
          > przyszlo ci do glowy ze budzet pasierbow jest uszczupalny z twojej winy /

          Nie, absolutnie nie czuje sie winna. Misio placi co miesiac nawet wiecej, niz ustanowil sad, dobrowolnie. Niczego im nigdy nie brakowalo.


          > jestes okej, dobrze ze stawiasz granice ale niepotrzebnie sie "nakrecasz" czyli
          > emocje u ciebie biora gore

          O pewnych sprawach nalezy mowic glosno i wyraznie. To forum czytaja tez na pewno tatusiowie, Ktos powinien im uswiadamiac, jakie chwyty sa ponizej pasa, do jakich sytuacji nie nalezy doprowadzac, przed jakimi faktami nie nalezy nigdy stawiac partnerki, bo sam fakt, ze jej partner ma dzieci jest wystarczajacym problemem. Macocha nie potrzebuje dodatkowych atrakcji ze strony pasierbow. Domyslam sie, ze jest wiele macoch, ktore nigdy nie zawalcza o swoje, boja sie odezwac, zwrocic uwage, ze cos im sie nie podoba, zaciskaja zeby dla swietego spokoju, dodatkowo jeszcze pewnie nadskakuja i usluguja pasierbom za darmo wbrew swojej woli. Moze ich partnerzy czytaja to forum i moje posty dadza im do myslenia.

          Ja nie boje sie mowic partnerowi, co mi nie pasuje. Ba, nawet byly momenty, gdy podnosilam glos na pasierbice ze zloscia w oczach w obecnosci misia, gdy po raz piaty ja prosilam o zrobieniu po sobie porzadku. U nas nie maja swojego pokoju i robila przewaznie rozpierdziel w salonie, gratami i ksiazkami, ktore z soba do zabawy przywozila. Nie mam zamiaru sprzatac co chwile po obcych dzieciach. W cieple dni pija co chwile wode lub sok i za kazdym razem biora czysta szklanke albo kubek do picia. Potrafili tak w ciagu trzech godzin zapelnic zlew naczyniami w kuchni. Oj nie, ja nie mialam zamiaru tego myc co chwile. Znowu dosc dosadnie musialam im wytlumaczyc (lagodne prosby nie skutkuja) - albo myja za kazdym razem po sobie szklanke, albo odstawiaja ja na bok i pija z uzywanej. Po posilku tez odchodzili jak gdyby nigdy nic od stolu. Nauczylam ich po sobie sprzatac ze stolu i wyrzucac resztki.

          W ogole zapomnialam jeszcze napisac o tym, ze pasierbica to perfidna klamczucha. Klamie w zywe oczy. Np. zjadla kinder pingui (za wybrzydzanie podczas posilkow nie wolno jej podjadac slodyczy miedzy posilkami). Ja mowie kiedys do pasierba, zeby na podwieczorek zjadl sobie tego kinder pingui, ktory zostal w lodowce, bo pasierbica juz swojego zjadla (nie zauwazylam nawet kiedy go zjadla). A ona w zywe oczy sie wypiera, ze nie zjadla! Krasnoludki grasuja po mojej lodowce, normalnie! Wiem, ze chlopak go nie zjadl. Jest bardzo niesmialy u nas, musze nalegac czasem, zeby cos zjadl, pytam wiele razy czy nie jest glodny, bo on sam nigdy mi nie powie, ze jest glodny. Pasierbica nie ma z tym problemow. Przewaznie 10 minut po obiedzie przychodzi i mowi, ze jest glodna! Czasami sama ja spytam, czy jest glodna i czy by cos zjadla. Kiedys ja spytalam, czy jest glodna, mowi mi, ze nie. Po 5 minutach dzwoni do niej matka a ta na samym poczatku mowi matce (po tym jak matka spytala, jak sie miewa), ze umiera z glodu. Bezczelna! Podla! Tak, jakbysmy ja co najmniej glodzili.

          I jeszcze inne przyklady by sie znalazly. Z takimi osobnikami niestety trzeba byc stanowczym i trzymac ich krotko. Trzeba nazywac rzeczy po imieniu. Tego nie da sie po prostu opisac zwyklym, neutralnym jezykiem.
          • coccolona Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 10:34
            coccolona napisała:

            > mowi mi, ze nie. Po 5 minutach dzwoni do niej matka a ta na samym poczatku mowi
            > matce (po tym jak matka spytala, jak sie miewa), ze umiera z glodu. Bezczelna!
            > Podla! Tak, jakbysmy ja co najmniej glodzili.

            Od tamtej pory eksiara dosc czesto dzwoni do pasierbow z pytaniem, czy sa
            najedzeni, bo slysze jak jej opowiadaja, ze tak, wlasnie jedli i mowia, ze
            zjedli to czy tamto.
            • kolina74 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 11:01
              Mamy bardzo podobna sytuacje i podobnie reagujemy (zasadnicza roznica polega na
              tym,ze mam z M dwoje dzieci). Ja tez nie boje sie mowic partnerowi co czuje.
              Inna sprawa ze M tego nie rozumie. Nawet jesli faceci przegladaja to forum to ja
              nie mam zludzen, do nich niewiele dociera!!! Wiem, ze gdybysmy dalej byli blisko
              pasierbicy nasz zwiazek juz by nie istnial. Nienawidzisz pasierbow ale znosisz
              ich wizyty w domu, ja wychodzilam kiedy pasierbica miala przyjechac, a wracalam
              kiedy juz jej nie bylo. Doprowadzilam rowniez do tego ze czasem M zabieral ja
              gdzies i spedzali caly dzien poza domem. Slaba ze mnie dyplomatka. Teraz
              rozumiem, ze na forum wyladowujesz negatywne uczucia. Ja tez poto tu wchodze,
              ale rzadko pisze.
            • coccolona Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 11:05
              No i nie jest tez tak, ze caly czas jestem wredna i nic palcem nie kiwne dla
              pasierbow smile Kiedys pasierba bolalo gardlo, wiec coccolona byla na tyle
              wspanialomyslna, ze postanowila rano pojsc do apteki (calkiem z wlasnej woli) po
              medykamenty. Zanim wyszlam z domu, mowie do pasierbow - ok, jak teraz ide po
              leki a wy w tym czasie ladnie posprzatajcie pokoj, zrobcie lozko. Jak wroce w
              pokoju ma byc blysk! Po jakims czasie wracam do domu, weszlam przy okazji do
              paru innych sklepow, wiec czasu troche uplynelo, zagladam a w pokoju
              rozpierdziel, jaki byl. Mowie - "no i jak? jaka byla umowa?" A pasierb: "Aaa..
              no tak, zapomnialem... lozko...". Niewdzieczny!
              • chalsia Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 12:17
                > rozpierdziel, jaki byl. Mowie - "no i jak? jaka byla umowa?" A
                pasierb: "Aaa..
                > no tak, zapomnialem... lozko...". Niewdzieczny!

                to tylko pokazuje, ze nie masz pojęcia o dzieciach. To nie ma nic
                wspólnego z niewdzięcznością. Dzieci (zwłaszcza a pewnym wieku)
                mają krótką pamięć i łatwo zapominają o takich właśnie prostych
                sprawach. I czeste przypominanie jest pewnego rodzaju normą
                rozwojową. KLażda matka Ci to potwierdzi.
                Tak więc sama byś sobie zrobiła dobrze (w sensie zniwelowania
                cżestotliwości negatywnych emocji wobec pasierbów oraz swoich
                nerwów), gdybyś trochę poczytała o psychologii rozwojowej dzieci.
                • nsc23 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 12:20
                  Nie trzeba czytac ksiazek, zeby to wiedziec - wystarczy miec na tyle dobra
                  pamiec, zeby pamietac jak sie czlowiek zachowywal jak sam byl dzieckiem -
                  scielenie lozka nigdy nie bylo na pierwszym miejscu porannych priorytetow u mnie wink
                  • chalsia Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 12:43
                    nsc23 napisała:

                    > Nie trzeba czytac ksiazek, zeby to wiedziec - wystarczy miec na
                    tyle dobra
                    > pamiec, zeby pamietac jak sie czlowiek zachowywal jak sam byl
                    dzieckiem -
                    > scielenie lozka nigdy nie bylo na pierwszym miejscu porannych
                    priorytetow u mni
                    > e wink

                    oczywiście, tylko, że własnie ...... trzeba o tym pamiętać.
                    Jest takie przysłowie "zapomniał wół, jak cielęciem był". No chyba,
                    że Coccolona należała do tej małutkiej grupy tych dzieci, co to im
                    nigdy nie trzeba było powtarzać dwa razy.
                    W co wątpię smile)
                    • nsc23 Re: Autentycznosc forum "macochy" 24.06.08, 01:35
                      To takie dzieci istnieja???????? Nie wierze wink
                • coccolona Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 12:47
                  W tej chwili mnie to nie interesuje. Jak bede miala Wlasne dziciatka, to bede
                  zawsze na biezoco z tego typu wiedza. Nie jestem matka tych osobnikow i nie sa
                  warci tego, zebym poswiecala moj czas na to, co bede robila dla moich wlasnych
                  dzieci w przyszlosci. Poza tym moje wlasne dziecko bedzie odrebna kategoria
                  czlowieka i nigdy nie porownujcie go do pasierba na zasadzie - "zobaczysz, jak
                  bedziesz miala wlasne dziecko, to tamto czy sramto...". Bo nawet jak bedzie
                  dokladnie tak samo sie zachowywalo, jak pasierb, to nic nie szkodzi - to bedzie
                  i tak moj pupilek smile
                  • chalsia Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 13:12
                    coccolona napisała:

                    > W tej chwili mnie to nie interesuje. Jak bede miala Wlasne
                    dziciatka, to bede
                    > zawsze na biezoco z tego typu wiedza. Nie jestem matka tych
                    osobnikow i nie sa
                    > warci tego, zebym poswiecala moj czas na to, co bede robila dla
                    moich wlasnych
                    > dzieci w przyszlosci. Poza tym moje wlasne dziecko bedzie odrebna
                    kategoria
                    > czlowieka i nigdy nie porownujcie go do pasierba na zasadzie -
                    "zobaczysz, jak
                    > bedziesz miala wlasne dziecko, to tamto czy sramto...". Bo nawet
                    jak bedzie
                    > dokladnie tak samo sie zachowywalo, jak pasierb, to nic nie
                    szkodzi - to bedzie
                    > i tak moj pupilek smile

                    no i właśnie to jest u Ciebie wkurzające - te klapki na oczach i
                    wygodnictwo, bo łatwiej jest sobie ponarzekać i pomarudzić niz
                    zrobić coś, co w ogólnym rozrachunku Tobie własnie przyniosłoby
                    korzyści (pasierbom też). No ale żeby skały srały to przeciez
                    Coccolona nie zniży się do czegokolwiek co by w jakikolwiek sposób
                    mogło poprawić jej sampopczucie (=mniejsza ilość wkutrzania się),
                    gdyby miało tez pomóc pasierbom. Ot taki pies ogrodnika.
                  • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 14:10
                    Po prostu coccolona tkwisz w związku który ci nie służy,pewnie boisz się że nie
                    znajdziesz innego faceta więc tkwisz w tym układzie Nie masz narazie dzieci z
                    tego co czytałam ,uzależniona jesteś od niego finansowo? To nie wiek 19 ze
                    trzeba tkwić w układach bo tak wypada.
                    Nie usuniesz jego dzieci z jego życia nawet jak przestanie płacić alimenty czy
                    sie zaprze,to będzie tkwiło zawsze w jego psychice i możesz się pociąć ale tego
                    nie zmienisz.
                    Może daj do przeczytania swojemu misiowi co tu wpisujesz ,masz odwagę? Nie sądze.
                  • lilith76 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 14:25
                    Poza tym moje wlasne dziecko bedzie odrebna kategoria
                    > czlowieka

                    Będzie miało sześć palców, trzecie oko i zieloną skórę...
                  • weronka77 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 16:59
                    PO co dyskutujesz? Rób swoje. No chyba, że lubisz forumowe potyczki
                    i przepychankiwink Bo jak sądzę to co Panie tutaj napiszą i jak Cię
                    ocenią niewiele Cię obchodzi,prawda?wink))
                    • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 17:33
                      weronka77 napisała:

                      > PO co dyskutujesz? Rób swoje. No chyba, że lubisz forumowe potyczki
                      > i przepychankiwink Bo jak sądzę to co Panie tutaj napiszą i jak Cię
                      > ocenią niewiele Cię obchodzi,prawda?wink))

                      To samo pytanie można zadać tobie. No więc po co dyskutujesz?
                      • weronka77 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 18:24
                        Ja nie dyskutuję jak widzisz z nikimwink Ani w tym ani w innym
                        wątku.Głównie z tego powodu, że zdanie innych raczej znaczenia nie
                        ma żadnego dla mnie bo i tak swoje wiem i swoje robięwink. Wiec chyba
                        raczej niezbyt trafiona ta uwaga.Natomiast bardzo lubię czytać pełne
                        emocji posty, takie jak na przykład Twoje. Wdawanie się w dyskusję i
                        pouczanie na siłę kogoś, kto zdania nie zmieni to raczej strata
                        czasu. No ale jeśli ktoś lubi i musi- wolny wybór. Przyznam
                        szczerze, że niektóre posty sa tak głęboką analizą
                        psychologiczną "przypadku" , że aż mnie korci żeby sprowokować do
                        dalszych analiz i zaangażowaniawink.Tak jak w Naszej wzajemnej
                        wymianie zdań w innym wątku, słusznie wykasowanej przez
                        Moderatorkęwink)))
                        • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 18:40
                          Skoro czyjeś zdanie cię nie interesuje,nie masz problemu z pasierbami z twoich
                          słów wynika ze ten problem rozwiązałaś na swój sposób.To po co czytasz akurat
                          posty w tym temacie?
                          • weronka77 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 19:14
                            Czytam posty NA ten tematwink ponieważ bardzo lubię obserwować jak
                            niejednokrotnie rozmówczynie dają się najzwyczajniej na
                            świecie "wypuszczać" prymitywnym prowokacjom i wciągać w dyskusję. I
                            przyznaję, że sama kilka razy to zastosowałam- tzn. napisałam coś co
                            stało się powodem długotrwałych dyskusji oraz analiz. Podobnie na
                            forach kochankowo-żonowych gdzie wystarczy w zasadzie byle co
                            napisać żeby rzuciły się na Ciebie obrończynie moralności. Poza tym,
                            wiem że podobnie jak na wielu innych forach- i tutaj śledzą mnie ex
                            oraz jej koleżanki, znajome, rodzina. Dlatego lubię czasami z
                            czymś "wyskoczyć" i dać pożywkę do dywagacji, wymądrzania się i
                            palenia na stosiewinkNo i wreszcie- niektóre opinie są jedyne i
                            niepowtarzalne w swojej formie i treści- dlatego często polecam do
                            czytania koleżankom z Rozmów w Toku.
                            • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 20:42
                              Takie zabawy mogą być fajne pod warunkiem ze nie trwają zbyt długo. A jeżeli
                              zaczynają być regularne i wynikają nie z zawodu jaki się wykonuję a z czystej
                              ciekawości tzn ze ma się problem. Chociaż rację masz czasami można sprowokować
                              tylko pytanie po co z zwłaszcza jeśli wynik z góry się zna?
                              No ale niech ci będzie.
                              • weronka77 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 21:00
                                Widzisz, na to forum weszłam ponownie po sporej przerwie. Okres
                                nadaktywności tutaj mam już za sobą i to faktycznie wtedy
                                kiedy "problem" był świeży i podchodziłam do tego
                                megaemocjonalnie.Jakieś dwa lata temu chyba, może więcej.Prowokacje
                                tutaj sporadycznie bo faktycznie odpowiedzi na nie zawsze te same,
                                tendencyjne i szablonowe.Kiedyś emocje wywoływała Anastazja, potem
                                Mangolda a teraz Coca.No i ja na doczepkęwinkMnie też zastanawia sens
                                takich dyskusji i brnięcie w nie zapamiętale. Moje "gierki" mają na
                                celu sprowokowanie ściśle określonych nicków lub wypowiedzi w tonie
                                i stylu jaki znamwink (nick może być zmienionywink)po to żeby się
                                upewnić że "czuwają"wink Zabawne to o tyle, że wypowiedzi na forach
                                nie są traktowane jako poważny dowód w sprawie a raczej nie są
                                żadnym dowodem,ale niektórzy szukają w moich wypowiedziach "haka" na
                                mnie, pieczołowicie zbierając informacje i je kopiując, żeby w
                                odpowiednim momencie je wyciągnąć. I dlatego uznałam, że trzeba od
                                czasu do czasu trochę "pokarmić".Mimo że efekt końcowy jest zawsze
                                ten sam. Czyli żadenwink
                                • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 23.06.08, 21:26
                                  1:0 dla ciebie pozdrawiam.
    • pola.cocci do coccolona 25.06.08, 17:10
      A za co Ty wlasciwie tak nienawidzisz tych dzieci i zyczysz im tak
      zle? Za to ze w ogole sa, czy raczej za to ze Twoj "misio" zrobil je
      z inna?
      Faktycznie chorobliwa ta Twoja nienawisc i zle o Tobie swiadczy.
    • jayin Re: Autentycznosc forum "macochy" 25.06.08, 17:17
      Coccolona - forum ma tytuł jaki ma.
      Czym jest forum - ile osób, tyle opinii.
      Są forumki, któe lubią pasierbów, nie lubią, kochają, albo nienawidzą.
      Ale większość z nich potrafi o tym pisać bez przesady.
      Ironia, czy czarny humor - OK. Ale z tym też można przesadzić, albo źle to pojmować.
      W tych momentach, kiedy ty przesadzasz - mam trochę pracy. Fakt.
      smile

      Forum ma się do rzeczywistości na tyle, na ile prawdą jest to, co pisze każda z nas.

      Na pewno nie jest miejscem, gdzie się radośnie szerzy nienawiść do kogokolwiek, bo nie o takie chodziło założycielom. I jeśli komukolwiek taka forma, czy klimat nie odpowiada - przecież ja tu nikogo na łańcuchu nie trzymam. A być może dobrą opcją dla ciebie - jeśli podważasz autentycznośc tego forum - byłoby założenie własnego forum w temacie "Jestem macochą, nienawidzę pasierbów i dobrze mi z tym".

      Kluczowe w całym temacie niechęci do pasierbów i wypowiadania się na ten temat na forum - są ostatnie wyrazy poprzedniego zdania.

      Nie pochwalamy tutaj nienawiści - czy to na poważnie, czy ironicznie. Próbujemy sobie z nią radzić. A nie czuć się z nią dobrze i chwalić na prawo i lewo, jak to pięknie jest, że znowu się dokopało bezpośrednio, czy pośrednio komuś tam.

      Jeśli dobrze nam z nienawiścią - to w czym problem. To po co roztrząsać to na forum. Wychodzi przecież w kółko na to samo - i nie ma co się pięć tysiecy razy powtarzać tego samego. Bo to nudne.
      • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 25.06.08, 17:32
        Podpisuję się pod każdym twoim słowem,ale obawiam się ,ze ona tego nie zrozumie
        co napisałaś.
        • gazdziikowa Re: Autentycznosc forum "macochy" 28.06.08, 17:22
          weszłam na to forum bo zainteresował mnie wątek coccolony.
          Przynajmniej szczerze opisuje swój stosunek do pasierbicy, dlaczego ma to
          zachować dla siebie? Co złego jest w tym, że pisze to co o niej myśli?

          Można nie lubić ludzi za to że są, jacy są (miłe to nie jest) ale osoba, która
          to pisze przynajmniej tego nie ukrywa, a i jest o czym rozmawiać. Przecież
          narzekania części z was na żony waszych byłych mężów też ktoś by mógł uznać za
          nudne i jadowite.

          A wśród pasierbów też są osoby, które tak po prostu nie lubią swoich macoch,
          można powiedzieć za nic. Zapewne też wylewają swoje żale na forach, bo gdzie
          indziej mają to robić.
          Naprawdę poczytajcie fora gdzie uznaje się tylko wyważone wypowiedzi, pełne
          galopującego optymizmu, ba i jeszcze trzeba sobie głowę popiołem posypywać za
          to, ze się nie jest świętym. Frekwencja mała a forum na wymarciu... obraz
          prawdziwej rzeczywistości jest zafałszowany.

          • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 28.06.08, 17:37
            To może niech coccolona i jej podobne do niej osoby założą forum złe Macochy
            które nienawidzą pasierbów .
            Proponuję tematy:
            Jak zatruć życie pasierbom?
            Jak odseperować naszego misia od pasierbów?
            Jak ograniczyć alimenty a najlepiej pozbawić alimentów pasierby?
            Jak doprowadzić do problemów psychicznych pasierby?
            Jak w razie śmierci naszego Misia pozbawić majątku pasierby aby nic nie zostały?
            Jak manipulować Misiem?
            Jak udawać aby że jesteśmy tym kim nie jesteśmy?

            Myślę że na początek wystarczy a coccolona na pewno ma nie ograniczoną w tym
            względzie wyobraźnie.
            Do dzieła ze macochy .
            • elakuz Re: Autentycznosc forum "macochy" 28.06.08, 19:41
              Po przeczytaniu kilkunastu twoich wypowiedzi nasuwa mi sie jedno,
              moze ty tez masz z czyms/z kims problem i moze powinnas zalozyc
              forum "nienawidze macoch bo....istnieja"
              • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 28.06.08, 20:40
                A po co ? Nie mam macochy ani ojczyma.
            • gazdziikowa Re: Autentycznosc forum "macochy" 28.06.08, 21:11
              myślę, ze to przesada, nigdzie coccolona nie napisała, ze chce zatruć życie
              pasierbicy, jedynie pisze że jej nie lubi. Co do alimentów to przecież nie
              pisała o tym, żeby je ograniczyć, ale chodziło o zmniejszenie wydatków poza
              alimentowych, które jej partner mógł by przeznaczyć na nową rodzinę. Nigdzie nie
              napisała, że chce doprowadzić do problemów psychicznych pasierbicę, nawet się za
              to nie zabrała, więc jest tu sporo dopowiedziane przez niektórych z was.
              • ava62 Re: Autentycznosc forum "macochy" 28.06.08, 21:30
                Niektóre komentarze były kasowane przez moderatorkę więc nie zdążyłaś
                niektórych przeczytać.
Pełna wersja