Nie wiem, czy też tak macie dziewczyny, ale w przeważającej mierze w
weekendy itp. kiedy mój NM ma u siebie Młodego często zostaję u
siebie w domu i nie "zaszczycam" obu Panów swoją obecnością... Nie
żebym nie lubiła Młodego itp... po prostu jeśli mam wybór: spokojny,
cichy samotny weekend a nadskakiwanie Młodemu i organizowanie obu
Panom rozrywki, mówię pas... Może to egoizm, wygodnictwo itd... ale
dobrze mi z tym

pozdrawiam