bierzemy szynę, zasypujemy cukrem i wkładamy na 24 - 48 godzin do lodówy.
szyna się odwadnia i robi twarda
szynę opłukujemy, osuszamy i zasypujemy solą, wkładamy na 24 - 48 godziny do lodówy. zaś wyciągamy, opłukujemy, osuszamy i nacieramy wyciśniętym czosnkiem - bardziej zależy nam na soku więc drobinki czosnku strzepujemy
nacieramy ją przyprawami, mieszanką słodkiej papryki, pieprzu i majeranki
wieszamy na haczyku w miejscu przewiewnym zważając (szczególnie latem) na zielone muchy
po kilku dniach spożywamy
ponieważ będziemy jeść w sumie surowe mięsko to raczej odradzam dziczyznę oraz mięsko z bazaru kupione od Józka. smakuje wybornie szczególnie do trunków mocnych i czerwonego wina. szyna tak robiona to tylko przyprawy i samo mięso, a za konserwanty robi cukier i sól... no i pewnie jakieś bakterie mlekowe z powietrza. guten appetit... ;-)
aha... wisieć może tak cały czas, z biegiem dni robić się będzie jednak coraz twardsza. można w podobny sposób zrobić też polędwicę.