-
Może termin wydaje się nienajszczęśliwszy na rozpoczynanie diety ale to nie do końca jest dieta. Poszukując tematów okołoodchudzaniowych trafiłam na pewien i mnie olśniło. Ja po prostu jem za mało. Już dwa dni wcześniej moja rodzinna to zasugerowała, a problem zaczyna się robić naprawdę poważny bo waga nieubłaganie zbliża się do 3 cyfrowej. Policzyłam swoje kalorie i wyszło mi ok. 1500 dziennie. Tyle, że mam świadomość, że zawartość tej diety nie jest prawidłowa (zdecydowanie za dużo nabiału...
-
Wszystko w jednym, co by nie zaśmiecać forum...
Po ostatniej i zaraz pierwszej wizycie u pani doktor dostałam zlecenie na EEG - zrobiłam, dostałam wynik i... zapis nieprawidłowy. "Zmiany uogólnione narastające podczas HW i FS" - żebym jeszcze wiedziała co to znaczy... A do psychiatry dopiero pod koniec miesiąca idę, więc wciąż trwam w niepewności.
Po drugie, wpadam w obsesyjną chęć odchudzania. To dość dziwne, zwłaszcza że mam tendencję do nerwowego napychania się żarciem do granic możl...
-
Jak u Was z odchudzaniem? Było nas kilka zainteresowanych tym tematem...
Ja schudłam 10 kg w cztery miesiące. Nie muszę chyba pisać, że cieszę się z tego ogromnie. Lecz nie spocznę na laurach. Przede mną kolejne 10 do zrzucenia. Chcę dojść do wagi 65 kg.
-
ostatnie dni to poważna praca intelektualna nad przełączeniem się w
tryb odchudzania. tak, tak - praca intelektualna.
uświadomiłam sobie, że jeśli chcę schudnąć 10kg - przy założonej
diecie zajmie mi to 3 miesiące, jeśli 20kg - pół roku. czyli efekt
będzie widoczny w czasie i ten czas nie jest nieskończony. swoje
postępy będę mogła śledzić na bieżąco, bo tempo wyniesie 700g na
tydzień.
jeśli słabością moją są słodycze, czekolada (mniam, mniam), to może
na początek nie będę s...
-
?
-
I jak tam, kochane laseczki?
Mam nadzieję, że humorki dopisują. A brzuszki nie zanadto wyposzczone. Bo ja
myslę, że jak sie za bardzo głoduje, to trudno wytrwać. Ja bym nie wytrwała.
Wczoraj pojadałam często i do wczesnego popołudnia małymi porcjami. Pod
wieczór wszystko sie rozjechało - porcje były większe i zeżarłam czekoladę
(gorzką) - cztery kawałeczki.
Mimo to na kalendarzu, który powiesiłam w kuchni, wczoraj była waga 76,2kg, a
dziś 75,5kg... Pewnie się odwodniłam albo coś takieg...
-
Jak Wam idzie, drogie laseczki? Myślę, że warto wiedzieć, że będzie
nam szło dwa kroki do przodu, krok w tył. Ostatnio jadłam dziwacznie,
bo do późnego popołudnia niemal nic a potem w dwa wieczory owoce
w czekoladzie. No i ostatnio kupiłam dwie czekolady, ale leżą. Patrzę
na nie.
Dziś kupiłam 8 jabłek (lubię kortlandy), banany, pomarańczę, mandarynki,
grejtruta czerwonego (mniej kwaśny). Będzie owocowo.
I owsianka.
Będzie dobrze.
-
"i niech żywi nie tracą nadziei"
Chudnę.
Od dwóch tygodni chudnę.
Na razie są to dwa kilogramy,
ja uważam,że to dużo.
Zwłaszcza,ze tendencja spadkowa
utrzymuje się.
Chodzę przez większość dnia głodnawa,
to trudne. Każdego dnia stawiam sobie jeden cel:
utrzymać wagę z poprzedniego pomiaru. Jest to
motywujące.
Śniadanie zjadam całe, normalne z kanapkami.
Potem zaczynam lekko pościć. Jednak gdy robię
się mocno głodna, jem. Tylko nie żadne cuda na kiju,
tylko coś konkretnego:
mał...
-
to jak u Was?
u mnie -4 :)
-
Może ktoś coś wie na ten temat? Podobno po wakacjach wznowiła zajęcia taka grupa - dwa razy w miesiącu. Nie wiem czy warto pójść. Niczego się nie dowiedziałam bo ani w przychodni ani na recepcji nikt nic nie wiedział - ustaliłam tylko, że budynek Z III/o dzienny - zlazłam cały teren ale takowego nie znalazłam. Po drodze nikogo nie spotkałam co by zapytać gdzie to a że mi się spieszyło to się poddałam i sobie poszłam ......
-
Systematycznie wykorzystuję napęd górki, aby coś pokonać. Tym razem mam w planie rozstanie z papierosami i gruntowniejsze porządki. Kiedy oklapnę, będę zadowolona, że zrobiłam coś, z czym w dole bym sobie nie poradziła.