-
Jak sobie radzicie?Twoja syt. jest taka sama jak przed kilkoma
miesiacami?
(sorry za prywate)
-
Rozkręciłam się, nastawiłam i... nie ma ciągu dalszego!!!
-
hej, czekam na jakies info jak wygląda u Ciebie sytuacja na
froncie?;)
Jak się czujesz i no czy nadal jestes 2w1 czy już może się
rozpakowałaś?
pozdrawiam.
-
Chciałabym się dowiedzieć jak wygląda organizacyjnie "plan awaryjny", czyli konieczność pojechania do szpitala. Przypuszczam, że nie infromuję szpitala, że zaczynam rodzić i jak coś pójdzie nie tak to do nich przyjadę. Ale w obecnej sytuacji na porodówkach, boję się, że gdy będę potrzebowała pomocy, to mogą nie być w stanie mi jej udzielić. Do szpitala mam jakieś 20 minut, więc i tak dużo, a jak się okaże, że mam jechać gdzieś indziej, to w ogóle masakra.
Mam pytanie do Poznanianek- który ...
-
Ale sama nie wiem, jakoś nawet o tym nie myślę. Za wcześnie. Położna mi
powiedziała, że mogę rodzić w domu jeśli dotrwam do 37tc. Oczywiście mięśniak
nie może się rozrastać i stwarzać realnego zagrożenia, ale póki co jego
rozmiar i położenie są ok by rodzić naturalnie. Krwotokiem ona się nie
przejmuje, wg niej nie jest to wielkie ryzyko nawet przy macicy z mięśniakami.
Jednak do szpitala specjalistycznego będą wysłane moje dokumenty na wypadek
porodu przedwczesnego, który jest niestety ...
-
hej dziewczyny. dopiero teraz doszłam do siebie na tyle, że mogę iść
do rodziców na internet.
było tak: pojechałam w czwartek(15.11) do pobliskiego szpitala
zrobić usg i ktg kontrolnie i tam lekarz stwierdził, że nie zrobi mi
żadnych badań, bo się go nie słucham i nie chcę leżeć w szpitalu,
więc on ma gdzieś i "tej pani proszę nie badać". mój mąż zrobił
straszną drakę i aferę na pół szpitala i po tym wszystkim
stwierdziliśmy, że gdyby co to tam już rodzić nie można.
tak więc n...
-
Wybaczcie, że jestem taka bezczelna - ale mam taką nieśmiałą propozycję - [b]czy można zgłosić prośbę o zrobienie porządku na naszym kochanym forum?[/b] I od razu, by nie było żadnych wątpliwości - [b]ja od razu z chęcią zgłaszam swoją kandydaturę do pomocy w tej materii, rzecz jasna![/b] :) Mam jeszcze 4 tygodnie do rozwiązania i z radością poświęcę swój czas temu wspaniałemu miejscu :) W końcu - to forum, to moja (nie wiem jak w Waszym przypadku) bezpieczna przystań, gdzie nie muszę się tłu...
-
Jestem w 31 tygodniu pierwszej (i prawdopodobnie ostatniej) ciąży i, jeżeli wszystko się uda, całą sobą chcę rodzić w domu. Mam wprawdzie nietolerancję glukozy i po wynikach obciążenia glukozą bardzo bałam się, że będę od tej pory traktowana, jak "straszliwa patologia". A tu gin prowadząca ciążę, zachowawcza kobieta, podeszła do tematu spokojnie. Położna, gdy obejrzała wyniki obciążenia i pomiary z glukometru, porodu domowego nie wykluczyła - tyle że mam dostać z poradni diabetologicznej ziel...
-
Dobry wieczór :-)
Chciałam się przywitać i na wstępie podziękować Wam ze to miejsce w sieci,
które tu stworzyłyście.
Forum czytam regularnie, dużo tu praktycznych porad, z których mam nadzieję
skorzystać.
W zasadzie wszystko o mnie już wiecie z tematu wątku. Wiem, że jest tu kilka
kobiet, które dokładnie rozumieją co czuję i dlaczego...
Pierwszy poród - nawet nie brałam pod uwagę innej możliwości niż psn (o
naiwna!). Miałam opłaconą legalnie "swoją " położną i do głowy mi nie
prz...
-
Tak tak, nie mylą Was oczy: po domowym porodzie urodziły nam się
śliczne i zdrowe trojaczki :o) Nasza kotka czuje się dobrze. (no i
szukamy przyszłych szczęśliwych posiadaczy naszych kotków: gratis
kuweta bądź drapak).
No i w związku z tym zaaferowany 6-letni syn miał wiele pytań
dotyczących porodu:
"Mamusiu, a dlaczego im zwisają z brzuszka takie długie pępowiny?"
Odpowiedź zakończyłam niezręcznym wyznaniem, że tak właśnie
przegryzła kotka.
Teraz padło pytanie ze zgrozą w oczac...
-
Dziewczyny! W piątek wybieram się na sympozjum "okołoporodowe" do Wrocka. No i przydałby mi się jakiś nocleg z piątku na sobotę. Jeśli któraś z Was może coś polecić lub zaproponować to bardzo się polecam waszej uwadze. Chodzi o nocleg dla jednej mało wymagającej osoby. Może być kawałek podłogi z rzuconym kocem, bo mam śpiworek cieplutki.
Poratujecie?
A BTW, któraś z Was będzie na tym sympozjum?
-
O porodzie w domu marzyłam już przy pierwszym dziecku, teraz zbliża sie termin porodu drugiego malucha i gdy wszystko już pozałatwiałam, połozna sie zgodziła i powinnam radośnie oczekiwać rozwiązania, zaczynam mieć wątpliwości czy na pewno chcę w domu.
Im bliżej porodu tym mi coraz bardziej obojętnieje czy poród będzie w domu czy w szpitalu.
Miała tak któras z Was, bo już nie wiem, może to moje przyzwolenie na szpital (którego nie miałam aż do teraz), to sygnał że dom nie jest jednak dla mn...
-
powiedział mi w koncu co mysli - czyli ja wymyslam, nie ma znaczenia
gdzie urodze, bo ja to jja i wszedzie bede rozdrazniona i marudna i
po co mi ten basen i po co mi ta połozna i poród w domu jest bez
sensu i stresujacy bo jak cos to i tak trzeba gnac do szpitala...
a ksiazke która mu dałam do poczytania skwitowal 'bełkot'... a na
koniec powiedzial ze on mi niczego nie zabrania i zrobie ja bede
chciała... niech mnie ktos przytuli
-
Przepraszam, będzie zupełnie nie na temat (chyba że miałabym dać tytuł "Poród
domowy nie gwarantuje szczęścia w życiu") ale wytłumaczę się, że z niektórymi
z was mam teraz kontakt tylko na forum a chciałabym dać znać co u mnie.
Otóż mój mąż zostawił trójkę dzieci i wyniósł się do kochanki. Chyba bez
komentarza, bo co można dodać. Wnoszę o separację z orzeczeniem o winie,
alimenty, ustalenie kontaktów itp.
Trzymajcie kciuki za moją siłę i za moje oszukane życiem dzieci. A potem
ewentual...
-
Wlasnie zaczelam 38 tydzien. Na poczatku ciazy staralam sie nie zastawiac za
bardzo na porod domowy, bo pierwsza skonczylam na fenoterolu, ale tym razem
wszystko naprawde bezproblemowo. Nawet zelazo co mi zlecialo miesiac temu
poprawilam w 3 tygodnie bez najmniejszego problemu. Polozna odwiedzila nas 2
tyg. temu, milo nam sie rozmiawialo. Dzis do niej dzwonilam i....powiedziala,
ze sie waha, bo po poerwszym porodzie mialam krwotok.
Teraz wyjasniam sytuacje:pierwszy porod szpitalny z oks...
-
Potrzebuję pomocy!
Swój egzemplarz książki Ireny pożyczyłam koleżance i nie bardzo mogę jej tak
znienacka odebrać, bo nie widujemy się często, a dość pilnie potrzebuję
rozdziału o przenoszeniu/przeterminowaniu ciąży. Pamiętam, że taki rozdział w
książce Ireny był. Czy któraś z posiadaczek książki byłaby tak miła i
przesłała mi skany (ew. zdjęcia) tych kilku stron na adres gazetowy?
Byłabym bardzo wdzięczna.