-
Dziś 25 kwietnia moja Mama skończyłaby 55 lat. Niestety rak był szybszy. Nie
mogę sie z tym pogodzić mimo że minęło 7 miesięcy. Poprosiłam Tatę żeby
zapalił znicz na grobie Mamy bo ja nie mogę, po prostu nie mogę znieść myśli
że Mama jest w grobie. Tak bardzo chciałabym się do Niej przytulić i wyryczeć
jak mi źle a wtedy Mama pogłaskałaby mnie po głowie i powiedziała że dam radę
bo jestem silna, a potem dałaby mi przykłady słabych sytuacji kiedy sobie
poradziłam. Tak bardzo tęskni...
-
Mamuś to juz rok od Twojej smierci. Wiesz, bardzo za Toba tesknie. Moj swiat
przez ten rok bardzo sie zmienil, bez Ciebie jzu nic nie jest takie samo :( Ja
sama bardzo sie zmienilam. Nie potrafie sie tu odnalezc bez Ciebie. Dzis bylam
u pani psycholog. Powiedziala, ze sie nad soba uzalam. A mi jest po prostu tak
strasznie, stasznie źle. Mamus tylko Tobie moglam powiedziec wszystko,
powierzyc wszystkie smutki radosci. A teraz? Czuje ogromna pustke., ze Cie
przy mnie nie ma. Mam nadzieje...
-
Nie wiem czy to odruch, czy brak wyczucia. To pierwsze święta po odejściu Mamy, a ja dostaję życzenia radosnych świąt i szampańskiej zabawy. Ręce opadają.
-
kto z was przeczytal swiadectwo glorii polo ? a szczegolnie jestem
ciekawa opini na ten temat wiesia140? co o nim sadzicie? ja wierze w
to co opowiada ale wiele ludzi z mojego otoczenia nie i dlatego jestem
ciekawa waszych opini
-
Witam!
Mam 23 lata. Prawie 3 tygodnie temu zmarł mój chłopak. Byliśmy ze sobą 5 lat,
planowaliśmy wspólną przyszłość. Teraz powinniśmy razem kończyć studia, szukać
pierwszej pracy. Chcielismy w końcu razem zamieszkać. Byliśmy ze sobą tacy
szczęśliwi. Niestety, on nagle odszedł. Ból i tęsknota są nie do opisania.
Piszę tutaj, ponieważ poszukuję młodych osób, które również straciły ukochaną
osobę: chłopaka/dziewczynę, narzeczonego/narzeczoną, męża/żonę, by podzielić
się z nimi tymi stras...
-
nikomu niczego nie zarzucam... kazdy ma prawo wierzyc lub nie...
modlic sie czy tez plakac...
ale JA chciala bym was zrozumiec... pojac... skad bierzecie sile na
modlitwe... wlasnie kiedy odchodzi ktos... gdy dzieja sie tak
straszne zeczy... potraficie sie modlic? Wytlumaczcie mi BOGA, jaka
w nim dobroc gdy zabiera nam ukochanych? Gdzie w nim milosc, gdy
pozwala nam tak cierpiec? Jaki jest JEGO plan? Jak mozecie KOGOS
kochac, kto dostarcza wam takich cierpien? moze mi to ktos ...
-
Byl moim bratem ciotecznym, ale zawsze traktowałam go jak kogos bardzo
bliskiego...Spedzilismy razem cale dziwcinstwo.,..Uwielbiałam go...Najgorsze
sa wspomienia,całe dziecinstwo staje przed oczami...Zawsze bałam sie
dorosłosci, bo oddalała mnie ona od najcudowniejkszego okresu, mam 29 lat a
czuje sie jakbym była wciaz dzieckiem,,,dlatego jeszzce trudniej poghodzic mi
sie z jego smiercia..vbio ja wciaz czuje sie jak dziecko. Byl straszny ode
mnie o 6 lat, kieduy byłam mała chciałam by b...
-
jw
jestem przecież jeszcze małą dziewczynką...
chyba za dużo jak na mnie...
niewiem co dalej:(:(
M
-
minęły 3 tyg od kiedy zmarła moja mama. zabrała ją sepsa. była tylko 17h na
oiomie. nie potrafili nic zrobić. nie była na nic chora. czuła się dobrze. w
sb byłyśmy na cmentarzu u taty, który zmarł 9mies wcześniej. w nd zrobiła
obiadek i położyła się zdrzemnąć. rano gdy wstałyśmy do pracy było jej słabo
została w domu. ja wróciłam po 3h. w południe czuła się juz lepiej. a po15
znowu gorzej. o16 zadzwoniłam po pogotowie. zabrali ją. pojechałam do niej
rano bo nie mogłam samego dziadka, kt...
-
Nie wiem od czego zacząć....
Moja mama zmarła juz jakiś czas temu bo 16-10-2006 roku.
Śmierc przyszła nagle, przed wyjściem do pracy.
Niestety od około 7-8 lat nie widziałem mamy ponieważ ona mnie nie
wychowywała, jestem w rodzinie zastepczej.
Mimo wszystko utrzymywałem z nią kontakt, niestety życie sprawiło że
nie mogła mnie wychowywać.
Wiadomość o jej śmierci przyszła nagle, w dzień moich 19 urodzin. W
głębi duszy miałem nadzieje że może teraz nabierze odwagi i do mnie
przy...
-
Wyobraźmy sobie:
Twój przyjaciel, kolega (z pracy, jeszcze ze studiów czy skąd), albo
dobry znajomy, traci w jednej chwili w wypadku żonę i dzieci.
Czy - niezależnie od tego, kim jesteś: mężatką, rozwódką, wdową,
panną -
zdecydowałabyś się być z tym kimś przez tę najgorszą noc, sporo po
pogrzebie, a wkrótce po rozjechaniu się ostatnich osób z rodziny,
aby nie musiał w jednej chwili zostawać sam w pustym nagle
mieszkaniu -
- przy tym gotowa na to, że niezależnie od tego, czy to...
-
Wiem że mój Tata jest w czyścu.Czy modlitwa Waszym zdaniem jest w stanie
ukrócić męki w czyścu.
-
Opowiem Wam moją historię, może komuś to pomoże, a może tylko mnie samej.
Czasami mam ochotę opowiedzieć całemu światu co przeżyłam, co czułam i jak
sobie radzę.
Jestem Majka. Moje życie było zwyczajne: dom, rodzina, studia, chłopak,
wspólne plany na przyszłość. No właśnie przyszłość, przyszłość, która w
ułamku sekundy przestała mieć znaczenie. Sama namawiałam go na tą pracę, choć
mógł wybrać inną, ale porządna firma, blisko domu, przyszłościowa... same
zalety. Nieprzepracował na...
-
Zastanawiam się chwilami jaki byłby najlepszy sposób na odebranie
sobie życia.Bo już nie mam sił...I niech nikt nie piszę,że zawsze
trzeba wierzyć ja to robię całe życie,całe życie czekam na cud,w
życiu nie ma cudów,to co stało się cudem widocznie takie miało być.
-
Nie zamierzam z tobą dyskutować na tematy religijne na forum
publicznym. I w dodatku na TYM forum. Nadal uważam, że to nie
miejsce na takie dyskusje. Jeżeli masz ochotę, to możemy
podyskutować sobie prywatnie.
-
-- Kochani moi..wszyscy. Cierpicie strasznie z powodu straty
bliskich. Nie ropaczjcie, pomódlcie się za ich dusze. To będzie dla
nich najlepsze co możecie zrobić. Módlcie się, o i ch dusze. Nawet
jedno, jedyne "Zdorwaś Maryjo" może ich wyzowlić z cierpień
czyścowych i zaprowadzić do Nieba. Nie rozpaczajcie bo to Ich boli,
przez to jeszcze bardziej cierpią. Módlcie za ich dusze a będą
szczęśliwi. Wszyscy Wasi bliscy. Prosze Was gorąco. Nie namawiam Was
do niczego, prosze tylko ...
-
Moja mama jest chora.
Okrutna jest jej choroba.
Podobna do Alzheimera.
Mój tato jest chory.
Być może to ostatnie tygodnie.
(A może stanie się cud?)
Moje dziecko jest chore, a w zasadzie niepełnosprawne.
Również inetektualnie.
A ja jestem w stanie,
który nie pozwala mi się uśmiechać do najbliższych, mimo że jestem z nimi,
bo chcę być, chcę trwać.
Jeśli nie przełamię się, do końca życia będę rozpaczała, że kiedy był czas,
nie umiałam okazać miłość i przywiązania ukochanym r...
-
Daniel, Bartek co u Was słychać???? Jak sobie radzicie??
Bartek jak tam w pracy?? Wracasz na studia?? Daj znac co u Ciebie!!
Daniel jak tam sobie radzisz?? Napisałam Ci tez meila dziś.
Czekam na wiadomości od Was!!
Ania
-
Na imię mam Bartek 4X skonczylem 28 wiosen byly to jednak najsmutniejsze
urodziny jakie mialem nie tak sobie wyobrazalem zycie...moj swiat zawalil sie
25VIII...a nic nie wskazywalo na to ze tak wszystko moze sie
potoczyc...24VIII mialem imieniny swietowalismy je razem z Agatka
przygotowala fantastyczna kolacje(swietnie gotowala)...czerwone
wino...swiece...kwiaty...rozmawialismy...na komodzie lezaly dewocjonalia
ktore przywiezli z rodzicami z Fatimy powiedziala zebym wzial sobie...
-
Od tygodnia mój mąż jest nieprzytomny,po dwukrotnej reanimacji,
podłączony do respiratora. To rozległy wylew. Lekarze nie dają
większych szans na przeżycie, tymbardziej, że to drugi wylew i do
tego rozszczepienie aorty, mówią że to jest kwestia dni, tygodni,
może miesięcy.
Nie mogę sobie poradzić z sytuacją , ze sobą. Nie chce mi się żyć.
Czy ktoś był w podobnej sytuacji,jakoś dał radę i może mi dodać
otuchy?