-
Chyba jesień przylazła. Słońce wzięło urlop. Chodzę wściekła jak osa, wszystko i wszyscy mnie drażnią. Ostatnio nawet drę się na dzieci. Nie to, że krzyknę jak potrzeba, ale normalnie drę się. Potrafię złapać, szarpnąć porządnie. Przed to jestem zła na siebie samą. I powstaje błędne koło. Koszmar jakiś.
-
Jak w temacie. Od dluzszego czasu nie odzywasz sie, wiem ze walczylas z
depresja; jak postepy? Co slychac u Ciebie?
A moze ktos z Was wie jak sie miewa Planasana?
-
??
-
hd_vision napisała a ja przenoszę do osobnego wątku, bo się qjdsnjcnjnc (zdenerwowałam):
[b]Jesli choruje sie powiedzmy od 20-tki, w wieku 60 lat ma sie 40 lat choroby za soba, calkowicie zerwane wiezy spoleczne i rodzinne. Brak jakichkolwiek relacji spolecznych i rodzinnych. To zabija w CHAD[/b]
Przepraszam Cię - skąd takie miażdżace sądy? Przecież nie z osobistego doświadczenia.
Dwa: też chorujesz na ChAD? Piszesz, że masz rodzinę. Ergo delikatnie zasugerowała Ci "górkę". Prośbą: moż...
-
{D..} ....elta Lady" ;) ........................................................................
Uśmiechu na codzień dla Wszystkich Stworzeń ziemno-wodnych , nazbyt poetyckich i ciepłych jak głazik ;)))
P.S. Muszę sobie tu skołować neta bo tęskno mi do WAS .
-
Wczoraj usłyszalam:
- Nie wiem, czy Pani pamięta, rozmawiałam z Panią w Sylwestra i uratowala mnie Pani przed samobójstwem.
(pamiętam jak przez mgłę, ale tak, miała miejsce ta rozmowa)
I nie miałam odwagi powiedzieć tej 19-latce, że jakiś czas później sama rozmyślałam o zakonczeniu życia, że myślę ze stałą częstotliwością. Obiecałam z nią raz na jakiś czas rozmawiać, bo jej trudno. Niech wierzy, że można znaleźć wsparcie.
Obecnie myślę o Bogu jako Ukojeniu, szeptanie do niego nies...
-
zawsze byłam emocjonalna, miałam male manie i małe depresje
W styczniu 2008 roku bralam lek na odchudzanie meridie 15 i niestety wywołala ona u mnie manie. Mania trwała około 5 miesięcy. Depresja około 2 lat. Było ciężko.
Niestety doigrałam się sprawy karnej, zadłużenia w banku na około 18tys., sprawa cywilna -musze oddać pieniadze za usługe którą nie wykonałam nalezycie.
Na razie uniewinniono mnie nie patrząc na mój stan chorobowy.
Zresztą musiałby u mnie wystąpic ponownie MANIA że...
-
Mój chłopak ma chad. Niedawno wyjechał na trzy tygodnie. Obecnie uznał, ze nie wraca do domu, rzuca prace i szkołę bo tam na miejscu ma w planach różne rzeczy. Widze ze nie jest ok, podejrzewam że jest w hipomanii. Co moge zrobić jeśli on nie chce wracać do domu, nie ma już pieniędzy bo wszystko wydał, zaczyna pożyczać od ludzi i planuje kolejne wydatki za pieniądze, których nie ma. O powrocie do domu nie chce słyszeć. Martwie sie
-
A ja się martwię - jak wyjdą te święta, że Mała chora, że mama zaraz po szpitalu psychiatrycznym wyjechała daleko, do brata, że sporo wydałam w grudniu kasy, że czegoś nie zrobiłam jak należy i w związku z tym poczucie winy mam, ale najbardziej utkwiły mi w głowie słowa Mai o przejmowaniu się mało ważnymi sprawami, kiedy inni mają naprawdę ważne... I w związku z tym głupio mi strasznie, że inni mają olbrzymie problemy, a ja nie, a się martwię i popadam w idiotyczną depresję. Bo teoretycznie ...
-
męczy mnie ta huśtawa strasznie - zły dzień, dobry dzień i znowu zły dzień. Wczoraj było ok dzisiaj jest paskudnie. Nic tylko spać, ryczeć, leżeć w łóżku i ryczeć - wsparcie rodziny "bezcenne" - jeszcze mi przykopali jak zawsze - Dzieciaki robiąc o chcą na nic nie reagują - pewnie wyczuwają słabość. M. stwierdził - właśnie Cię wspieram - położyłem się. Zebrało mi się po tym na mdłości - dosłownie. Dzisiaj już robiłam w głowie przegląd wszystkich środków nasenych jakie mam w domu .........j...
-
W sobotę przyjechała do nas matka Miśka.Potem się dowiedziałam że rozgadała na pół miasta że ja siedzę w domu i nic nie robię,mam burdel i generalnie samo dno.
Poprosiłam Miśka żeby stanął w mojej obronie,stanął(dość niechętnie zdaje się) i wynik tego taki,rodzina się na niego obraziła.Komu się zatem najbardziej dostało?Mnie.
Jestem ciężarem,nie ma ze mnie pożytku,ani dla niego,ani dla dzieci,ani dla nikogo.Spieprzyłam mu życie,przeze mnie on traci swoich przyjaciół,i przeze mnie jest sam,b...
-
Moja rodzina jest specyficzna. Jest w niej jedna kobieta, która ma problemy ze sobą. Miała ciężkie dzieciństwo. Z tego tytułu uważa, że ma prawo obciążać całą rodzinę (i tak już toksyczną) swoimi problemami. Jest podejrzenie, że ma chad. Nikt o mojej chorobie nie wie. Wielokrotnie próbowałam jej pomóc, zaciągnęłam do psychiatry, załatwiłam terapię. Chciałam żeby ułożyła sobie życie. Ona to olała, nic jej nie jest. Wyszła za mąż, urodziła dziecko. Nie panuje nad sobą, jest agresywna, nie kontr...
-
Spróbuję wyjaśnić o co mi chodzi.
Mam problem z komunikacją. O ile z dziećmi jest mi łatwiej się dogadać, o tyle z dorosłymi bywa różnie. Już mówię, co mam na myśli. Dziecko: Zakładam, że nie ściemnia, mówi to, co myśli. Prosto, jasno. Dorośli: A może ma na myśli, co innego? Może nie chce mi sprawić przykrości? Odwrotnie: może myśli sobie, że jestem głupia jak przecinak. Pewnie nie uśmiechnęła się do mnie, ma taki wyraz twarzy dlatego, że... Jednym zdaniem: w mojej głowie scenariusze rozbij...
-
zakochał się we mnie wspaniały facet, a ja cały czas myślę,że jak tylko się
zorientuje jaka jestem ( te moje p**** huśtawki) to nie będzie chciał ze mną
być i tak bardzo boję się zaangażować...
sama siebie nienawidzę za to,że nie umiem zapanować nad emocjami, że mam takie
wahania nastrojów, więc jak on będzie mnie kochał, jak on sobie z tym poradzić?
jak mam mu wytłumaczyć,co go czeka? czy nic nie tłumaczyć i żyć chwilą... już
raz byłam z kimś, kto mówił,że mu zupełnie nie przeszkadza ...
-
Właśnie zmieniłem lekarza, za zgodą poprzedniej pani doktor i mam nowe rozpoznanie - ChAD. Do tej pory byłem schizoafektywny.
Witajcie maniacy dwubiegunowi!
-
samobójstwie. Bardzo precyzyjnie. Nikt nie potrafi mi pomóc. Nikt. Nawet moja lekarz mnie traktuje jak wariata. Nie wierzę, że będzie lepiej, że będzie dobrze. Moje życie to udręka. Czuję się jak żywy trup.
-
Ostatnio miałem pierwsze hipo - lekarz i moja dziewczyna jakoś nad tym
zapanowali chociaż co swoje to zdołałem nawyprawiać.Generalnie rodzina się na
mnie poobrażała i raczej już się odemnie na zawsze odsunęli. To smutne bo
bardzo ich lubiłem, ba kochałem. Została mi dziewczyna i córka.
Jakieś 2 tygodnie temu zwróciłem się do lekarki z informacją że czuję jakby
się faza odwracała znowu na depresję i czy by mi nie włączyć andepresanta.
Obśmiała mnie i powiedziała, że to chyba najgorsze co...
-
Wiem, że powielam wątki, ale przyznaję bez bicia, że nie chce mi się przeszukiwać forum...
Otóż, zdecydowałam się na psychoterapię. Choć nigdy przedtem bym się nie skodziewała, że jeszcze kiedyś sięgnę po ten rodzaj pomocy, to dziś nie widzę innego już ratuknu... Tylko problemów mam w liczbie 2:
Problemo uno - przebywam obecnie w malutkiej miejscowości, gdzie o porządną psychoterapię będzie trudno... a na dojeżdżanie do miasta wojewódzkiego i jeszcze płacenie za prywaciarza (jakby mi przysz...
-
Witam wszystkich!
Podpowiedzcie proszę, co byście zrobili będąc w takiej sytuacji!
Mąż będąc w manii wyprowadził się z domu. Generalnie unika
znajomych, którzy cos wiedzą na temat jego choroby! Często twierdzi,
że uważamy go za świra, więc po co ma się z nami
przyjaźnić/utrzymywać kontakt.
Zakazał chodzić mi do naszego lekarza, twierdząc że poda nas do
sądu!!
Lekarz podjął się kontynuowania leczenia męża, zadzwonił do mnie i
powiedział, że jesteśmy w trudnej sytuacji i że lepi...
-
Chciałabym się podzielić moimi odczuciami. Nie mam nikogo z kim mogę porozmawiać, wyrzucić swój żal (ten bezkresny kur... czy co? jak długo jeszcze będzie mnie przygniatać w dół?).
Niby ostatnio pisałam, że jest OK.
No bo fakt fatem jest, że inaczej zaczełam myśleć, zmienia się moja wizja poznawcza świata wewnętrzego jak i zewnętrznego. Coś puszcza.
Wydaje mi się że od dziecka przesiąknięta byłam paraliżującym lękiem, świat wydawał mi się stale zagrażający. Ludzie, zdarzenia, wszystko...