Dodaj do ulubionych

ZNIECHĘCENIE

11.02.05, 13:07
Jestem w sytuacji, gdzie ex dla mnie po prostu nie istnieje. Żyje sobie
gdzieś daleko i nie wchodzimy sobie w drogę zupełnie. Ale swojej córce 14-
letniej nagaduje na mnie niestworzone, kłamliwe rzeczy. Nigdy się nie
widziałyśmy, nigdy nie spotkałyśmy. Po rozwodzie są już dawno, ale zawiść
pozostaje. No i jak dziewczynie coś kupuję, załatwiam, pomagam Tatusiowi w
kontaktach, jest ok. A jak się chcę spotkać - to nie bo by mnie 14-latka
pobiła. i nic nie mogę zrobić. Chyba to wszystko mnie przerasta.
Obserwuj wątek
    • done2 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 13:35
      co to znaczy że by Cię pobiła? Tak twierdzi Twój M.?
    • kkokos Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 13:45
      a skąd wiesz, że to eks wygaduje niestworzone rzeczy? a 14-latka to sama z
      siebie nie ma prawa cię nie lubić? może jesteś dla niej symbolem jej rozbitej
      rodziny (nie ma znaczenia, czy ty się do tego przyczyniłaś czy nie)...
      • dyrgosia Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 13:50
        14-sto latki są zazwyczaj zbuntowane, nawet jak jest ok, a przecież Ciebie nie
        ma powodu lubić niezaleznie co jej o Tobie mówią....
        • ira36 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:02
          Mój M mi opowiada, bo daże do kontaktu, chcę żeby dziecko spotykało się np u
          nas w domu, żeby wyjeżdżało z nami na weekendy, wakacje itp. Ona nie wymyśla,
          tylko powtarza. Sprawdziliśmy to. Rozumiem bunt nastolatek, ale dlaczego
          właśnie tak?
        • ira36 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:04
          nie musi mnie lubić, jasne że nie. Ale gdyby tolerowała, zyskałaby wiele. A tak
          nie daje mi szansy.
    • triss.m Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:14
      a gdybyscie sie jednak spotkaly? niby przypadkiem? jak Twoj M sie spotyka z
      corka, u matki w domu czy gdzies w miescie? jesli to drugie, to moze
      przylaczylabys sie do nich? hmm, przekonac ja do siebie mozesz tylko osobiscie,
      kiedy Cie pozna, bedzie miala mozliwosc sama ocenic, czy jestes takim zlym
      wilkiem wink moze wiec konfrontacja?
    • alka23 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:18
      Czesc!! U ciebie bez zmian.. smutne.. kurde chyba tego sie juz nie zmieni.. sad
      tak cos czuje. Bo to musi wyjsc od tej malej..
      • ira36 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:22
        oj Alu, po feriach tak mnie rozstroiło. przecież nie będe walczyć z nastolatką.
        • dyrgosia Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:29
          Poczekaj aż sama do tego dojrzeje i wyjdzie z inicjatywą. Nic na siłę.
        • alka23 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:33
          wiesz takie to wszystko popieprzone.. Ja czasem chciałabym zeby laura do nas
          rzadziej przychodzila. Jestem potem zawsze umeczona. Prawda jest ze narobie sie
          przy niej zawsze dwa razy wiecej niz przy wlasnym cos tak czuje...
    • m-m-m Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:35
      dziewczynie coś kupuję


      Jak to? Kupujesz zaocznie? I ona nie wie, że to od Ciebie?



      Nigdy się nie
      > widziałyśmy, nigdy nie spotkałyśmy. Po rozwodzie są już dawno, ale zawiść
      > pozostaje.


      A Twój M. rozmawiał z nią, strał się (lub stara się jej wytłumaczyć) sytuację?

      Wiesz co, ona może Ciebie nie tyle nie lubi, ile postrzega Cię jako przeszkodę,
      która niweczy jej marzenia o ponownym zejściu się rodziców (takie marzenia ma
      zdecydowana większość dzieci ludzi rozwiedzionych). Jesteś dowodem na to, że
      oni już razem nie będą. Jest to rodzaj zaprzeczenia, coś podobnego do
      zaprzeczenia śmierci kogoś bliskiego (w tym wypadku śmierci jej marzeń) i to
      wymaga czasu, aby przyjęła fakty do wiadomości i się z tym pogodziła.
      Może też być tak, że np. jej matka "wiesza psy" na jej ojcu, A Ty jesteś
      dowodem na to, że on nie jest taki zły, skoro ma kogoś i tym kimś nie jest jej
      matka. I tu ma konflikt lojalności wobec matki, bo to zaprzeczenie tego co
      matka jej mówi.
      • ira36 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 14:46
        ona wie, że to ode mnie i jej nie przeszkadza. a jak tatuś z nia o mnie
        rozmawia to ona płacze i nie chce słuchać. Mama wiesza psy na nim, i na całej
        jego rodzinie. Z tą lojalnością masz rację.
        • done2 Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 15:39
          Tatuś ma nie rozmawiać tylko tak zaaranżować spotkanie w trójkę żeby wszystko
          było o'k. Jak tatuś nie chce żebyś uczestniczyła w takich spotkaniach to się
          odizoluj całkiem. 14-letnia dziewczynka to już duża panna a nie 5-letnie
          dziecko które może się bać brzydkiej macochy.
          Pozdrawiam.
        • m-m-m Re: ZNIECHĘCENIE 11.02.05, 16:56
          ona płacze i nie chce słuchać

          Jeśli płacze, tzn., że nie razdzi sobie z sytuacją. I jak wtedy ojciec jej
          reaguje? Przestaje do niej mówić ? Płacz nic nie zmieni, bo on ma prawo mieć
          kogoś (tak jak i jej matka) i że w życiu tak bywa, że dwoje dorosłych ludzi się
          nie zgadza do tego stopnia, że razem być nie mogą.
          • milcha1 Re: ZNIECHĘCENIE 21.02.05, 09:29
            Najzważniejsze, że córka ma kontakt z ojcem. Do szczęścia widocznie nie
            potrzebuje spotkań z tobą.
            Nic na siłę. Daj dziecku czas, w końcu to ono najwięcej straciło na rozstaniu
            rodziców.
            Może niech ojciec wybierze się z nią do psychologa? Być może dziweczynka nie
            noże pogodzić się z sytuacją. Przenosi złość i agresję na ciebie.
            • milcha1 Re: ZNIECHĘCENIE 21.02.05, 09:31
              jest jeszcze jedna możliwość. Twój partner nie chce abyś spotykała się z jego
              córką. Może uważa, że nie jesteś tą na stałe i nie ma sensu dziecku mieszać w
              głowie. Niestety i tk może się zdarzyć. Przepraszam za szczerość. Ale może
              jednak należałoby poromzawiać z partnerem.
              • ira36 Re: ZNIECHĘCENIE 22.02.05, 12:38
                Witajcie, dzięki wszystkim za odzew. Nie, partner traktuje mnie na stałe. Na
                bank. Mamy wiele już wspólnego, brakuje tylko legalizacji, ale to jeszcze
                chwila. I to z mojej strony problem, a nie z jego. A dziewczyna, on chciałby
                zebyśmy się spotkali, ale na siłe coś komuś narzucić, to bez sensu. Widać tak
                jest wygodniej. Pozdrawiam
                • milcha1 Re: ZNIECHĘCENIE 22.02.05, 12:44
                  Może jeszcze potrzeba czasu. Dziw=ewczyna jest w trudnym wieku. Małymi
                  kroczkami. Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka