No drogie macoszki widze, ze weekend zawital i wszystkie problemy znikly

))
Wizyty pasierbiatek?, co??
Moje pasierbiatka wlasnie sa od dwuch dni, i od dwoch godz. usypiane sa przez
mojego M., a ja zkorzystalam z tego czasu i do was pisze:
Ja i moj M jestesmy zajeci praca od ok. 9:00 do ok. 18:00 godz.. Ja wszesniej
przychodze z pracy, gdyz pracuje ok 8,5 godz. a moj M powyzej 10!!! godz, wiec
nie ma czasu wieczorem na setymenty
Zostaje nam wlasnie weekend na nadgonienie utraconego czasu. Tak by sie
zdawalo, ale sa jego dzieciatka, wiec trzeba ten czas jakos podzielic.
Umowilismy sie, ze dzieci zajmuja czas od godz. 9:00 do 21:00 a reszta jest
dla nas, ale to wyglada calkiem inaczej

(( Dieciatka nie spia jeszcze o
godz. 23-24:00 ciagle wolaja, ze chca pic, ze im sie nudzi, ze za
zimno/goraco, ze nie moga zasnac itd..
Dochodzi godz. np. 24:00 no i osiagam stan blogi (tzn. spac, spac), no i znowu
go..no z "sentymentow" i rozmnow.
Jak wy to robicie??? ze jestescie spelnione macoszki i czerpiecie zarazem
plusy z "urzywanego mezczyzny" ??? bo ja juz dluzej nie moge;:_(((
Mam czarne mysli a zarazem zbawienne; singel

))))))
Ps.
Jest to powazny problem (mim. dla mnie). A moze jestescie spelnione, bo nie
macie tych co tygodniowych odwiedzin???

((