10.01.08, 14:03
jak zlikwidowac odpryski lakieru, powstale w wyniku uderzania w moje
drzwi przez drzwi samochodu idiotki, ktora zaparkowała parę razyu
koło mnie i otwierała sobie zamaszyscie. Blacha jest OK ale są
odpryski wielkosci małego paznokcia u dużego palca u niemowlaka.
Plus dwie rysy, powstale wskutek tego, ze idiotka niosła cieżką
torbę i przesunęła sprzączkami po moim błotniku. Nie będe przecież
lakierował drzwi i błotnika? Tylko nie mówcie o tych ołówkach czy
tam kreskach koloryzujących, to sobie można w tyłek wsadzić
najwyżej.
dzięki. Acha, i w czy t5ej sytuacji po umyciu woskować lakier?
Woskowanie pokazuje więcej ubytków czy je maskuje?
Obserwuj wątek
    • frise Re: odpryski 10.01.08, 14:19
      Jeny, kolejny dramatyczny wpis... Czasem mysle ze w niektorych
      przypadkach posiadanie AR to jakas straszna katorga! :) Niektorym
      ciagle i ciagle cos sie przydarza, cos skrzypi, piszczy, odpada.
      Moze to czyjs zly urok?
      • tommy_bx Re: odpryski 10.01.08, 14:48
        Nie nie nie. To swiadczy o tym, że my dbamy o nasze alunie, jesli
        jesteśmy męzczyznami, i o naszych romków, jesli kobietami.
        Przeciętny zjadacz chleba, posiadacz opliny czy tam szmelcwagena,
        wsiada, wali drzwiami, gaz i jedzie i wszystko ma w dupie. My nie.
        No ale do meritum prosze: co zrobic z tymi odpryskami? i rysą?
        • frise Re: odpryski 10.01.08, 14:55
          Ala i Romek. Fajne. :)
          Nie wiem co zrobic z odpryskami, ale sama chetnie sie dowiem. Do
          roboty wiec, nasi forumowi wszystkowiedzacy! :)
        • mogatti Re: odpryski 11.01.08, 23:46
          Możesz to zrobić lakierem korekcyjnym z serii Lineaccessori do kupienia w ASO.
          Występuje w dwóch ala fiolkach jako lakier bazowy i bezbarwny po 2x8ml cena
          około 30zł
          Tylko wcześniej odczytaj nr.kod lakieru zanim się do nich wybierzesz, zagadaj z
          kims kumatym bo mogą nie wiedziec o co chodzi? Ja musiałem im wszystko podać na
          tacy tz numer katalogowy prod.
          Pozdro

          Foto podg dla jasności.
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ccfe660ea1a3cc65.html
      • ars156 Re: odpryski 10.01.08, 21:44
        mogla Ci napisac oswiadczenie i zrobilbys z jej OC, albo strzelic ja
        w pysk . a tak jak nie chcesz lakierowac calych drzwi to zaprawka
        pedzelkiem i polerka . a rysy jak nie sa glebokie to polerowac .
        • tommy_bx Re: odpryski 11.01.08, 10:06
          tak, chyba innego wyjscia nie ma. A czym polerujesz? To sa dosc
          nieregularne odpryski, nie moge polerowac chyba na większej całosci.
          • krechu Re: odpryski 11.01.08, 11:54
            Jeżeli po stuknięciu drzwiami powstają Ci odpryski wielkości
            paznokcia to znaczy, że ktoś już Twoją alfę przemalował i to niezbyt
            fachowo :-( no chyba, że to były drzwi od stara.

            A pozo tym to jeżeli wiesz kto to zrobił to nie rozumiem, dlaczego
            od sprawcy nie egzekwujesz zwrotu kosztów?

            Pozdrawiam
            Krechu
            AR 145 1.4 Bx
            • tommy_bx Re: odpryski 12.01.08, 19:22
              pisalem, ze to odpryski wielkosci małego paznokcia niemowlaka. To
              nie to samo, co Twoj zapewne gruby, wielki i zrogowaciały pazur,
              Krechu:)) A nie mogłem jej namierzyc, bo widzialem jak wali z
              balkonu, potem jak zlazłem juz jej nie było ani jej samochodu. Były
              za to odpryski. A przy okazji malowania: jakie Waszym zdaniem
              powinny byc slady na lakierze po waleniu w drzwi kantem innych
              drzwi?
              • krechu Re: odpryski 14.01.08, 11:16
                HeHe tak się składa, że jestem w posiadaniu niemowlaka (jeszcze nie
                zrogowaciałego) i odprysków po drzwiach (jeździ się do marketów); są
                inne.

                Poza tym napisałeś, że Pani parę razy przywaliła stąd możemy wysnuć
                wniosek, że Panią kojarzysz. Ja kiedyś zrobiłem niechcący taką bubę
                Panu na parkingu (duży wiatr, małżonka wysiadała a drzwi ciężkie)
                więc grzecznie zostawiłem karteczkę z moim numerem telefonu i
                wszystko się wyjaśniło. Jeżeli więc masz z tą Panią do czynienia to
                spróbuj z nią porozmawiać.

                Pozdrawiam
                Krechu
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka