amaretta
26.11.03, 21:45
bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi za Waszą czułość w nieczułości świata
i za niepewność wśród jego pewności
za to, że odczuwacie innych tak jak siebie samych
za lęk przed światem, jego ślepą pewnością
za potrzebę oczyszczenia rąk z niewidzialnego nawet kurzu ziemi
bądźcie pozdrowieni
bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi za Wasz lęk przed absurdem istnienia
i delikatność niemówienia innym
tego co w nich widzicie
za to co nieskończone, nieznane, niewypowiedziane
ukryte w Was - bądźcie pozdrowieni
bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi za Wasze uzdolnienia niewykorzystane
za niezwykłość, samotność Waszych dróg
za Waszą boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę
bądźcie pozdrowieni nadwrażliwi za Waszą twórczość i ekstazę
za Wasze zachłanne przyjaźnie, miłości
lęk, że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed Wami...
Bardzo lubię ten wiersz, nie wiem niestety kto jest jego autorem,
podejrzewam, że ktoś wrażliwy, a może nadwrażliwy... Przeczytałam wątek o
wrażliwości i od razu przypomniały mi się właśnie te słowa - o
nadwrażliwości....
Pozdrawiam wszystkich wrażliwych i nadwrażliwych...:)