-
Mam 25lat w tym roku ukonczyłam studia. Mam chłopaka ale nie wiem co bedzie dalej z nami i w głębi serca czekam na kogoś innego. Boję się samotności i nie potrafię się rozstać. Chociaz moze ja wymyslam bo mam chlopaka zaangazowanego, opiekunczego, ktory szanuje i kocha więc być może nie potrafię docenić to co mam. Większość moich kolegów po studiach od razu się pozareczała, wielu z nich wzieło ślub w wakacje. I tak mi jest strasznie przykro, siedzę i popłakuję wieczorami, że mnie to już nie c...
-
Planujemy się pobrać w sierpniu. Chcemy zorganizować małe przyjęcie
dla najbliższych bez muzyki. Rodzice są przeciwni, gdyż pół mojego
życia zbierali na to, aby wyprawić mi wesele, nie godzą się na małe
przyjęcie. Stwierdzili, że jeśli takie zrobimy to nie przyjdą.
Mieszkam z nimi i po ślubie też z nimi będziemy mieszkać więc może
nie byc ciekawie w naszych relacjach.
Wolimy małe przyjęcie ze względu na to, że mój narzeczony nie lubi i
nie umie tańczyć a mój powód to nerwica le...
-
Wybralismy sie do znajomych, ktorych dawno nie widzielismy i przez pierwsze
pol godziny calkiem fajnie sie rozmawialo co u kogo slychac itd., a potem zona
znajomego rzucila pytanie retoryczne o tym filmie i bach - ogladamy. Przez 3
godz. meczylismy sie ogladajac ten dramat i sluchajac a ten to ten, a tamta to
teraz sama, a ci sie 3 razy przewrocili. Calosc okraszona odpowiednia branżową
muzyką, wielokrotnym zoomem potraw i panstwa M. Ja osobiscie dostaje alergii
jak mam ogladac film z c...
-
Jak wybronić się i nie robić wesela, gdy dla rodziny brak wesela, to tak
jakby slubu wcale nie bylo, a tradycja to swiętośc? Chodzi o rodzinę ze wsi,
choć o tą miastową również. Wolałabym kupić samochód, wykończyć mieszkanie
niż wydać na głupie wesele.
Cięzko pracuje zwłaszcza moj chłopak na start w naszym wspólnym zyciu,
musielismy się rozstać na siedem miesięcy, by mógł wyjechać i zarobić za
granicą. Szkoda teraz tak cięzko zarobione pieniadze wpakować w jeden
wieczór, na któ...
-
moja kumpela ma wesele... zaprasza mnie wraz z osoba towarzyszącą...
oczywiscie nie mam zkim iśc, a sama też nie chcę... NPARAWDE NIE MAM Z KIM
IŚĆ!! nie mam zadnego kumpla, chłopa... beznadzieja... a już nie mogę się z
tego wyplątać, bo zapraszałamnie pół roku temu i powiedziałam jej, że
pójdę... :-))
-
mam ma ly dylemat, jestem zaproszona na wesele kuzynki na ktore nie zaprosi la swojego ojca ktory jest bratem
mojej mamy:-)))
brzmi smiesznie nie? Sytuacja za to jest krępująca, ponieważ od strony ojca ona nie zaprzasza nikogo tylko mnie.
Mój wujek wprost mi mówi, że nie powinnam jechać jeśli ona nie zaprosi jego.
Rodzinka jest cała nabuczona i uważają że powinnam się z nimi zsolidaryzować.
W zasadzie miałabym to gdzieś gdyby nie to,że trochę mam żal do kuzynki że jest na tyle bezwz...
-
Za trzy tygodnie moj kolega ma ślub i wesele.Zostałam zaproszona ,ale nie za
bardzo mam ochotę iś.Nie lubię tego typu zabaw ,nie przepadam za tańcem itd.
Z drugiej strony mam pewne obiekcje,bo może nie powinnam unikać okazji do
np.poznania kogoś ,przełamania własnych oporów itd.Ale chyba silniejsze jest
to ,że ja po prostu nie chcę iść,bo naprawdę takie zabawy nie sprawiają mi
przyjemności. Co mi radzicie? CZy tylko dla mnie taka sprawa stanowi
problem,czy może jest więcej osób ,...
-
-
Na wesele kuzynki pojechałem w ostatniej chwili. Nie wiedziałem czy dostanę
przepustkę z wojska. Początkowo było drętwo ale z czasem rozkręciłem się.
Dzięki temu,że lubię i potrafię tańczyć. Kuzynka zaprosiła dużo fajnych
koleżanek więc naprawdę było w czym wybierać. Z dwiema udało mi się zbliżyć
bardziej niż z innymi. Z czasem okazało się,że przypadkowo nawiązane stosunki
zaowocowały. Mam dwie córki urodzone tego samego dnia, ale z dwóch matek.
Dziewczyny znają się tyle o ile, chyba ...
-
Zacznę od tego że jestem ojcem.Ojcem odwiedzajacym.Parę miesiecy
temu poznałem wspaniałą dziewczynę.Oczywiście nie ukrywałem tego że
mam dziecko.Napoczątku było super .Póżniej jednak zaczeło jej to
przeszkadzać.Rozstaliśmy się w huraganowych okolicznościach przy
wielu świadkach z mojej rodziny {na weselu kuzynki.Byłem wkuzony i
zrospaczony.Po paru tygodniach patrzenia w ścianę zdecydowałem że
muszę się uwolnić,nie myslec o niej.Ona nie wruci powtarzalem
sobie.Zdecydowałem zrobić...
-
stażackiej oczywiście, ale byłoby fajnie:)
to jest coś o czym marze, a co nie wolno mi?
-
bo nie jest to dla mnie prosta sprawa... nikomu jej do końca nie opisałam, bo
zwyczajnie się bardzo wstydzę... boje się też podjąć jakąkolwiek decyzję
ponieważ nie jestem pewna jej słuszności i nie chciałabym nikogo z
zainteresowanych zranić..
Otóż pochodzę z bardzo biednej rodziny (ale że tak powiem biedni są
na "życzenie". Po prostu nie chcieli się uczyć, później matka nie pracowała
całe życie bo z wykształceniem podstawowym to niby gdzie, a jak już miała
jakąś pracę to zwyczaj...
-
Spotykalam sie z pewnym meczyzną. Nie bylismy razem ale wszystko wskazywalo
ze tak bedzie. Niestety zdradzil mnie. Rozmawialam z nim i powiedzial mi
ze "potrzebuje czasu" Pomyślałam... ze to koniec. Gdy zapytalam czy to koniec
to powiedzial ze "mała przerwa". Ja mu powiedzialam ze nie uznaję zadnych
przerw i jeżeli tak to koniec. Pare dni puźniej zapytal sie mnie czy nie
pójdę z nim na wesele. POwiedzial ze chce abym byla jego osobą
towarzysząca... co on kombinuje w koncu? niech ...
-
Napisalam juz o tym na innym forum, ale skopiuję tez tutaj, moze to dobry
pomysl..
To już chyba koniec. Nie z narzeczonym, tylko z teściami... Przez kilka dni
się zbierało, zbierało, aż w końcu wczoraj... katastrofa. A wszystko z powodu
naszego ślubu.
Jego rodzice właściwie wyrzucają nas ze swojego mieszkania, z którego
dotychczas mogliśmy korzystać (oni mieszkają gdzie indziej). Tylko dlatego,
że nie chcemy wziąć ślubu wtedy, kiedy oni sobie życzą. Wczorajsza rozmowa
przez ...
-
moi rodzice odprawili mi slub cywilny za swoje pieniadze(reszte oplacilismy
my) a gdy przyszla pora na slub koscielny to moi kochani tesciowie tak to
skwitowali:"a wiesz ile to kosztuje"czyli to wyglada tak jakby chceili
powiedziec"fajnie ze twoi starsi dali ci pieniazki na slub,my nie chcemy i
nie musimy....."nawed po polowie,zachowali sie tak jakby od razu chcieli na
dac do zrozumienia"zadnego slubu nie bedzie"ale jakbysmy wszystko odprawili
za swoje to by owszem bardzo chetnie ...
-
Witam
Moja 21- letnia córka za miesiąc ma wziąć ślub z równolatkiem (kolega z
klasy), którego zna od podstawówki, ale chodzi 4 lata.Chłopaka i jego brata
wychowuje babcia, bo ma rozwiedzionych rodziców, matka ma nowa rodzinę, a
ojciec pracuje za granicą, synów odwiedza i finansuje.
Ślub przyspieszyła ciąża córki, ale ostatnio zauważyłam , ze niezbyt przejmuje
się jej stanem, kłóci, a ostatnio nawet ze mną spiera o wybór sali (na piętrze
lokalu lub parterze) listę gości ( czyt. jego kol...
-
Witam wszystkich, czy ktos z forumowiczow znalazl sie w podobnej sytuacji albo
ma opinie na ten temat ?
Znajoma nie zaprosila mnie na slub, czuje sie z tego powodu troche pominieta,
szczegolnie, ze na liscie gosci jest bardzo duzo naszych wspolnych znajomych.
Z jednej strony ciesze sie, ze jej marzenia sie spelniaja, z drugiej lamie
sobie glowe nad tym dlaczego chciala mi przekazac informacje o slubie (przez
przyjaciolke), ale bez zapraszania...
Niespecjalnie wiem teraz jak sie z...
-
Od wielu lat nie mam dobrych relacji z siostrą. Tak naprawdę nie wiem,
dlaczego.
Nie stało się moim zdaniem nic takiego z mojej strony w naszym życiu,
przynajmniej nic takiego nie pamiętam, aby darzyła mnie ona taką nienawiścią,
jaką darzy.
Kiedyś, gdy byłam znacznie młodsza, moi bliscy, ż którymi na ten temat
rozmawiałam, twierdzili, że to dość częste zjawisko wśród rodzeństwa, i że z
wiekiem jej przejdzie (jest młodsza ode mnie), lata jednak mijały, a nic się
nie zmieniło.
...
-
Witam wszystkich :)
Mam mały dylemat. Mój brat się żeni, a młodzi nie chcą prezentu tylko
pieniądze. Zastanawiałam się, ile powinnam im dać. Oczywiście wiadomo, że
każdy daje w granicach swoich mozliwości, ale zwracam się do Was o radę, bo
nie pamiętam, kiedy ostatnio byłam na weselu i zupełnie nie wiem, ile teraz
przeciętnie daje się pieniędzy młodej parze, szczególnie, ze to mój brat. Co
myslicie?
-
Wkrotce biore slub.Jestem pewna tej decyzji , choc moja rodzina nie
akceptuje mojego wybranka.Powody? Sami nie potrafia ich sprecyzowac.Jest
wyksztalcony ,inteligentny , dobrze wychowany i kocha mnie.Wedlug wymagan
moich rodzicow powinien byc przystojniejszy , bardziej przebojowy i
bogaty.Obawiam sie , ze nikt nie sprostalby tym wymaganiom.Po prostu wciaz
uwazaja mnie za dziewczynke , ktora za wczesnie im ucieka(koncze studia , ale
dla nich jestem zbyt mloda). Nowym problemem sta...