Siedzę tak i dumam, dumam...Myślę sobie, że mógłby to być mój taki ostatni zryw wózkowy? Oczywiście mówię o takim konkretnym wózku, bo pewnie parasolki to co najmniej przez rok jeszcze, będę fanatycznie kupować
Mówicie, że będzie on dla niej komfortowy? Czy ten wózek będzie na tyle uniwersalny, że będę mogła go zabrać na wakacje i inne podróże?
Nad czym muszę się zastanowić? A może odradzicie mi go, bo przecież młoda ma już skończone dwa lata...
No i kolor, podoba mi się melanż, ale może warto polować na jakieś okazje na ebayu? W sumie, to każdy z tych kolorów jest fajny, nasycony i co najbardziej lubię jednolity, a nie w paski, ciapki czy inne maziaje