Dodaj do ulubionych

NPR - zrozpaczona abstynentka

15.04.05, 13:25
Tytuł mojego postu brzmi zabawnie, ale wcale mi nie do śmiechu. Od pięciu lat
stosowałam z powodzeniem NPR, nastepnie zapanowaliśmy z mężem ciążę. Wszystko
było wspaniale, tylko ostatnie miesiące musiałam juz lezeć z powodu rozwarcia
i tu zaczęła się nasza przymusowa abstynencja. Po porodzie przez cesarkę i
powikłaniach znowu abstynencja przez rok (przez karnienie brak okresu, nie
miałam zadnych punktów odniesienia, a mój stan zdrowotny powstrzymywał nas
przed ryzykiem następnej ciązy. teraz nasz synek ma juz 1,5 roku, nadal go
podkarmiam (jest wcześniakiem i bardzo chciałam poprawic jego odporność. Mój
cykl jest nieregularny - dopiero drugi od porodu. Nie mam na czym opierać
swoich obserwacji, nie mam śluzu z szyjką nigdy sobie nie radziłam. Nie wiem
już co robić, oczywiscie żadne metody antykoncepcyjne nie wchodzą w grę.
Jestesmy z mężem rozdarci bo z jednej strony chcemy pozostać wierni
naturalnym metodom, z drugiej strony nie mamy jak w prowadzić ich w życie
(cykl 28 lub 50 dni), obawiam się pomyłki na która nie mozemy sobie w tej
chwili pozwolić (zmieniam pracę). Mam serdeczną prośbę o wsparcie, bo nie
wiem jak sobie poradzić w tej sytuacji, czy mogę opierać się jedynie na
pomiarach temperatury, wiem że PERSONAL nie wchodzi w grę z powodów
hormonalnych. Jesteśmy u kresu wytrzymałości:)
Obserwuj wątek
    • zuzaba Re: NPR - zrozpaczona abstynentka 15.04.05, 14:27
      W książce Kipleyów jest opisana reguła temperaturowa dlea kobiet z trudnościami
      z obserwowaniem śluzu i szyjki i mówi, że początek trzeciej fazy jest wieczorem
      czwartego dnia wzrostutemperatury ponad poziom niższy, gdzie trzy ostatnie,
      niezakłócone temperatury muszą znajdować się co najmniej na poziomie wyższym.
      Jak któraś będzie zakłócona, to trzeba czekać do kolejnych trzech. Nie wiem
      natomiast, jak to jest w kontekście cykil poporodowych.
      Po drugie jeszcze istnieje prezerwatywa.
    • alicja.76 Re: NPR - zrozpaczona abstynentka 15.04.05, 15:39
      Zacznę tak - stosujemy npr 6 lat, w tym mamy za sobą 2 porody, 19 miesięczne
      karmienie piersią pierwszej córci, teraz 11 mc karmię moją drugą córcię i
      zamierzam jeszcze trochę ją pokarmić, bo też widzę efekty większej odporności
      moich dziewczyn :)
      Ale do rzeczy. Z tego co napisałaś wynika, że chyba troszkę za mało wiedziałaś
      (wiesz) o npr po porodzie i w trakcie karmienia piersią. Poszukaj informacji w
      podanej wyżej linkowni.
      Miesiączka nie jest żadnym punktem odniesienia, szczególnie po porodzie kiedy po
      prostu karmiąc piersią długo jej nie masz.
      Ja po pierwszym porodzie obserwowałam tylko śluz, określając dzień szczytu, itd
      (o tym poczytaj sobie właśnie w linkowni). Po pierwszej miesiączce zaczęłam
      mierzyć temperaturę. Cykle wtedy miałam 40-50-60 dniowe. Gdy skończyłam
      karmienie znowu były regularne.
      Teraz miesiączka powróciła 10 mcy po porodzie. Przez te 10 mcy obserwowałam śluz
      i szyjkę. Teraz juz zaczęłam mierzyć temperaturę. Prawda jakie proste? :)
      Różnica wiekowa między moimi córciami jest 3 lata i 4 mce.
      Opisałam swoją "historię" z npr. Też nie mogłam sobie pozwolić na drugie
      dziecko, bo studiowałam. Teraz też nie planujemy trzeciego dzidziusia.
      Koniec końców, naprawdę nie rozumiem czemu zafundowaliście sobie abstynencje po
      porodzie? Podziwiam Waszą wstrzemiężliwość, ale chyba bardziej współczuję.
      W sumie nawet nie potrafię wyobrazić sobie takiej sytuacji, a wyobrażnię mam
      bujną:))))))
      "Wspieram" Cię moją historią, bo kierowanie się zasadami npr nie zawiodło mnie
      po porodach. Zresztą tak jak wiele dziewczyn na tym forum. Dodam, że moich dwóch
      przyjaciółek też nie zawodzi.
      "Jak sobie poradzić?" - poczytaj w linkowni, polecam npr.prolife.pl i podejmij
      decyzję co dalej.
      Pozdrawiam,
      A.
    • taaszaa Re: NPR - zrozpaczona abstynentka 15.04.05, 15:59
      Bardzo dziekuję za odpowiedzi.
      Droga Alicjo, chyba rzeczywiście wiem za mało, a strach z powodu problemów
      zdrowotnych i inne przeszkody spowodowały, że z góry załozyłam, że NPR w moim
      przypadku nie zadziała. Mam parę pytań bardziej szczegółowych do Twojego listu
      czy mogę napisac dociebie na priv-a jesli nie znajdę odpowiedzi we wskazanych
      linkach? Pozdrawiam serdecznie i dzięki za światełko w tunelu.
      • alicja.76 Re: NPR - zrozpaczona abstynentka 15.04.05, 20:13
        Oczywiście napisz. Nie gwarantuję, że udzielę odpowiedzi na Twoje pytania, bo
        nie jestem ekspertką ( jestem, ale swojego organizmu:))) Myślę, że jak poczytasz
        o tych zasadach npr-u przy karmieniu i będziesz miała konkretne, niejasne
        sytuacje, dziewczyny na forum (a są też eksperci) pomogą Ci powyjaśniać je.
        Ale oczywiście śmiało pisz na priv.
        Pozdrawiam,
        A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka