ciocia

(7 wyników)
  • moja Ciocia 3,5 roku temu miała amputowana piers. teraz pojawiły się przerzuty do kości i wątroby. dostaje chemię. czy fakt, że dostaje chemię może swiadczyć o tym, ze są szanse na wyleczenie? czy przerzuty są bardziej odporne na leczenie niz pierwotny rak?
  • Witam, pisze pierwszy raz na forum. Moja ciocia 62 lata, w marcu diagnoza: gruczolakorak obbytu, w dolnym odcinku, blisko zwieraczy. Trudno okreslic mi stopien zaawansowania, ale nie jest to wczesne stadium niestety :( Czeka ja za miesiac operacja w CO w Warszawie, przeszla niedawno naswietlania. Bardzo sie obawiamy, ciocia kiedys ciezko przechodzila zabiegi wszelkie, byla tak slaba, ze podawnao jej osocze. Teraz ten przed nia jest bardzo ciezki, wylonienie stomii. Ile dochodzi sie...
  • Witam, u mojej cioci (62l.) dzis przy udziale TK zdiagnozowano przerzut do watroby, ok. 10 ognisk chorobowych, ciocia od pol roku leczy sie na nowotwor jelita grubego(gruczolakorak), przeszla operacje i naswietlania oraz 2 kursy chemii, ale b oslabilo sie serce i w sumie leczenie cytostatykami jest wykluczone. Nadzieja wydaje sie termoablacja. Czy dlugo sie na taki zabieg oczekuje, gdzie najlepiej sie zglosic, ile kosztuje platnie. Jestesmy z Wroclawia, ciocia leczy sie w Warszaw...
  • Pisałam już o mojej cioci, nie mam jeszcze wyników badań, ale może ktoś mi podpowie z czego robić opatrunki na cieknące wrzody nowotworowe na nodze. Lekarz przepisał maść, która nie przynosi ulgi, ciocia nie śpi po nocach, proszę podpowiedzcie jak mogę jej pomóc. Iwona
  • Moja ciocia ma raka trzustki, ma przerzuty do wątroby i płuc, ile jeszcze może przeżyć, muszę pocieszyć jakoś mamę.
  • Serdecznie witam chcialam sie spytac czy juz ktos spotkal sie z taka sytuacja - moja mama miala podawana chemie rok temu, bylo troszke spokoju ale nastapil przezut i operacja, potem kolejna i teraz chca podac chemie nie wiem czy to pomoze czy pogorszy sytuacje.Chcialam napisac ze przeszlysmy juz chemie, radioterapie, brachyterapie - rak krtani.Mam obawy czy kolejna chemia nie pogorszy sytuacji.
  • Kochani, Wczoraj przed południem, po heroicznej walce, zmarła moja kochana ciocia. Pragnęła już śmierci, kiedyś czerpała z życia..Odeszła piękna duchem i ciałem osoba, wyjątkowa kobieta. Pół roku temu ciocia przeżyła śmierć męża, wtedy też musiała coraz bardziej zmagać się z chorobą. Od paru dni jej trzy kociaki nie odstępowały łóżka na krok. Syn kazł się jej kierować ku światłu... Umarła w spokoju, w domu, choć wcześniej cierpiała, głównie z powodu bólu. Apeluje, by dowiadywa...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się