-
kiedy jest mąż, Młody zachowuje się w miarę normalnie, kiedy go nie ma - coś demonstruje, tylko nie wiem, co. próbowałam zapytać, próbowałam żartować - i nic. generalnie omija mnie szerokim łukiem, sam z siebie nie odzywa się w ogóle, jeśli zapytam (a nie jestem namolna), odburknie coś albo i nie. czasem pozwala sobie na złośliwości (w obecności ojca), takie jak wczoraj, kiedy prosiłam męża o pomoc w pewnej kwestii zawodowej, a Młody niepytany rzucił, że to przecież nie jest problem ojca. na ...
-
Mam poważny problem i nie wiem czy to ja jestem roszczeniowa czy to nie jest
normalne. Myślałam, że tyle się poukładało i zaczęłam wierzyć, że uda się coś
tu stworzyć, a tymczasem zachwiał mi się cały sens bycia z moim partnerem. Jak
nie wiadomo o co chodzi to jak zwykle o kasę. Mój partner zgromadził jakieś
tam zabezpieczenie życiowe i zbudował dom jak nie byliśmy razem. Od 9 lat
ciągle pracuję. Zarabiam na siebie, paliwo, kosmetyki,telefon ciuchy dla
siebie i dziecka i nie raz dokłada...
-
Zaczynam się zastanawiać, czy dobrze tłumaczyłam Młodemu jego sytuację. Kiedyś
mówiłm mu, że teraz sytuacja zmieniła się i mieszka z nami, tu jest jego dom,
ale u mamy jest jego drugi dom. Tam powinien mieć swoją szafkę, swoje
rzeczy... Oburzyłam sie, gdy dowiedziałam się, że jak pojechał na ferie, to
dostał na swoje rzeczy szafkę na buty (klasyczną). Ale... Po feriach
"prostowaliśmy" go przez 3 miesiące po praniu jakie tam przeszedł. O mało nie
zawalił 6 klasy. Cud, że wyciągnęli go na...
-
Moze najpierw powiem cos o "swiecie przedstawionym" - u nas od wczoraj pada
snieg, na drogach niebezpiecznie, Mlody jest u mamy od piatkowego wieczoru(100
km od nas, atrakcyjne turystycznie miasto i zawsze korki w jedna i druga
strone). Dzisiaj trzeba bylo go odebrac, pogodzic to z innym waznym
zobowiazaniem w srodku dnia, przywiezc o uczciwej porze do domu (jutro szkola,
lekcji on tam nie ruszy, bo zbyt zaaferowany mama/rodzenstwem/sytuacja). Jutro
praca i nawet nie chce pisac jak wazn...
-
Bo ja juz nie pamietam jak bylo ze mna a innych dzieci wokol nie mam. Nie
chodzi mi o to absolutnie, zeby zostawiac mala sama (ma 5 lat) ale tak w
ogole.
Bo jakos ostatnio sie denerwuje ciagle bo co piatek dostaje jakies ciekawe
zaproszenia, a to na kolacje do znajomych, a to na urodziny. A w kazdy piatek
niemaz ma mala. I jest tak, ze ja ide sama, niemaz nie nalega, zebym zostala
bo wie, ze jestem osoba towarzyska i nie moze mi zabronic spotkania z
przyjaciolmi w zamian oferujac...
-
Wreszcie pasierb, po dwóch tygodniach mojej męczarni wrócił do domu - jego
matka już tego chciała. Życie wreszcie wróci do normy. Wreszcie odzyskam
męża i ojca dla mojego dziecka. Wszystkim tym, które są oburzone "bachorami"
itp. chcę powiedzieć, że człowiek czasami potrzebuje wszystko z siebie
wyrzucić. Nie okazuję wrogości pasierbowi, ani się z nim nie przyjaźnię.To syn
mojego męża, ale to nie znaczy, że temu dziecku wszystko wolno i że należy mu
się szacunek z samego faktu bycia sy...
-
Chce zaczac od tego ze dzisiaj odwiedziny dzieci mojego (co 2 tygodnie na 2-3
dni), rece mi opadly jak zobaczylam co mozna w ciagu 1-dnej godziny z
posprzatanego domu zrobic, nie mam juz sily sprzatac wszystkiego od
poczatku:-(, do tego bieganina, wrzask, moj siedzi przy swoim kompku i
instaluje gre dla dzieci i mu nic nie przeszkadza, a wczoraj bylo tak
przytulnie w moim mieszkanku, a do tego mam potworny bol glowy, chyba zostawie
te pobojowisko i pojde pomimo deszczu jeszcze raz na sp...
-
Witam wszystkich. Dawno mnie tu nie było ale widzę że nic się nie zmieniło.
Może znajome twarze zatem coś poradzą.
Gwoli streszczenia: mój M jest wreszcie, po 7miu latach, rozwiedziony,
przeszliśmy straszny kryzys w okolicach tego rozwodu, było naprawdę źle i
niewesoło, krótko mówiąc było blisko rozstania:(
A teraz niby sytuacja się ustatkowała ale jest następna rzecz, której nie
umiem rozwiązać:( I już sama nie wiem czy szukam dziury w całym, czy powinnam
wyluzować. Może wy na ...
-
witam,
zainspirowana pyt. Kubowej a majac odniesienie do pewnej realnej sytuacji
mam inne pytanie: czy zdarzylo sie ze decyzja o tym ze wasz
pasierb/pasierbica zamieszkaja w waszym domu nie byla wam po mysli. Niejako
zostala Wam narzucona (los, wyrok sadu, decyzja pasierbow, decyzja M) a Wy z
jakichs powodow nie moglyscie powiedziec: NIE albo powiedzialyscie i ... i to
wszystko. Czy meczycie sie razem czy rozwiazaliscie problem i jest coraz
bardziej z gorki?
pozdrawiam
-
Od dwóch tygodni znoszę w domu syna mojego męża. Najpierw miał być tydzień,
teraz przedłuża się o kolejny. Mąż w ciągu dnia jest w pracy, a nie dość, że
mam swoje malutkie dziecko to jeszcze muszę usługiwać pasierbowi (śniadanka,
obiadki, ciepłe kakao itp.) Jak pytam męża ile jeszcze u nas zostanie to mi
odpowiada, że ile będzie chciał. Chcę nadmienić, że chęć pozostania pasierba w
naszym domu nie wynika z cudownej atmosfery (bo jest wręcz przeciwnie), ale z
tego powodu, że od rana do n...
-
Znowu nie wiem co mam myśleć i co robićPrzed kilkoma tygodniami
postanowiliśmy z M sprzedać jego mieszkanie,wziąć kredyt i kupić działkę
gdzieś pod miastem.Jak postanowiliśmy,tak zrobiliśmy.Działkę znaleźliśmy
najpierw,potem dopiero sprzedaliśmy jego mieszkanie.
Zapytacie,w czym problem? W zasadzie w niczym tylko,że...po pierwsze teściowa
nie zgadza się na sprzedaż mieszkania (które jest mojegoM),bo oni (rodzice M)
kupili to mieszkanie dla NICH (M i eks i dziecka) kiedy byli małżeńs...
-
Sytuację opisałam we wcześniejszym wątku.
Córka M, pod wpływem rodziny, stwierdziła, że [u]postara się[/u] skończyć klasę. Ustalone zostało, że zamieszka z nami na ok. miesiąc. Nie mam pojęcia jak poważnie podchodzi do słowa "postara", zakładam jednak, że poważnie.
Uważam, że po jej przyjeździe powinnam z nią porozmawiać. To, że nie słuchała życzliwej argumentacji części swojej rodziny to fakt, ale "rozmawiała" z nimi przynajmniej bez agresji. Ze mną od chwili wylania na mnie ekstremalnej...
-
Moj PO mąż w ramach pasania swoich dzieci zabiera je na ferie i wakacje koniecznie zagranice a na dodatek musi to byc super aquapark lub inne tego typu atrakcje. Dzieciaczki są malutkie jeszcze bo mają zaledwie 13 i 15 lat wiec koniecznosc zapewnienia nieskonczonej ilosci atracji jest oczywista:)
Jak my jedziemy razem na wakacje to jest to pierwszy lepszy zapyzialy osrodek w Polsce bo oszczedzamy na budowe domu...
U Was jest tak samo?
-
Czytam forum od dłuższego czasu. Dzisiaj opowiem Wam swoje radości i smutki. "macochą " zostałam 2 lata temu, wychowujemy z mężem jego dwóch nastoletnich synów 14 i 17 lat. Matka od 7 lat żyje sobie za granicą .Rozwód wzięli na jej wniosek 4 lata temu,. Na co dzień jest jak w normalnej rodzinie. Ale .... dwa lub trzy razy w roku na kilka dni pojawia się mamusia i wtedy zaczyna się rewolucja. Wpada do nas bez zapowiedzi ( twierdzi że ma prawo odwiedzać dzieci) nawet jeżeli mnie i męża nie ma...
-
wklejam to na początek odnośne posty/fragmenty z innego wątku
Edwina
[i]Ja się nie znam na dzieciach. Moje jest dopiero w drodze. Ale potrafię wychowywać psy. I wiem, że nawet pies, który otrzymuje sprzeczne komunikaty, nie czuje oparcia w swoim właścicielu lub jest przerzucany z jednego domu do drugiego - traci grunt pod łapami. Staje się nerwowy, często agresywny, nieufny. Ale taki się staje nie dlatego, że jest z natury złym psem. Tylko dlatego, że ktoś olał jego naturę i jego potrzeby...
-
dziś wątek niemacochowy zakładam;)
Daleka znajoma zagadneła mnie ostatnio z oburzeniem, czemu jeszcze siedzę w domu z niemowlakiem, zamiast wracać do pracy. Ona sama miała dość już po macierzyńskim i szybko podrzuciła dzieci dziadkom, chcąc wrócić do kariery.
Ja od początku planowałam, że jak się junior urodzi, to robię sobie przerwę na czas z dzieckiem. Nie mamy babć do pomocy, malucha niani z pewnych powodów nie zostawię jeszcze teraz na stałe. Jestem na wychowawczym.
Wiecie, rozu...
-
Mam pytanie co nalezy do "obowiazku macochy"?
Wczoraj mialam sprzeczke z mezem i pasierbem (weekend u taty) na ten temat. Moj maz rozpoczal tydzien temu nowa prace i wiaze to sie z jego nieobecnoscia w domu od poniedzialku do piatku. Ten tydzien pasierb chcial spedzic u nas w domu. Dlaczego:
1) ojciec nieobecny, macochy nie slucha.
2) impreza w czwartek, ojciec sie nie zgadza
Ja sie boje wziac odpowiedzialnosc za 15latka, ktory dom traktuje jak hotel, a mnie jak sprzataczke. Boje sie , ze...
-
ani grama poprawności politycznej :)
w ostatnią sobotę M nadzorował kąpiel dzieci (czy oprócz obrzucania się pianą
jeszcze się wypucowały), a do mnie dochodziły strzępki słów M:
- Teraz ręce, twarz umyj... a plecy, to co? Od macochy?
we własnym domu....
;)
-
No i stalo sie – Maly zaczal dorywac sie samodzielnie do
telewizora. Ma szesc i pol, trudno sie dziwic. U nas telewizor
jest rzadko w uzyciu i wiele weekendow przezylismy nie odpalajac go
wcale. Maly sie z reguly nie upominal. A czasem puszczalismy jakas
bajke albo jakis film przyrodniczy.
No, ale bujanka sie skonczyla. Teraz dziecie wstaje cichutko o
poranku i juz nie krzyczy radosnie: tato, juz jest rano! Obudz sie!
Co robimy dzisiaj? Ani nie pakuje sie nam do...
-
prosze napiszcie co byscie zrobily na moim miejscu.Mloda byla u nas
3 tyg temu, zakatarzona, z chrypa. słowem sie nie odezwalam,choc
drzalam o malego. Oczywiście zlapal infekcje, niby nie ciezką ale
dla 1.7 rocznego dzieciaka katar i kaszel, stan podgoraczkowy to
powazna sprawa, drze sie , wymiotuje, nie je...Od tygodnia jest
zdrowy i wlasnie sie dowiedzialam ze Mloda znow chora i ze bedzie u
nas w weekend. Tym razem poprosilam, ze moze ze wzgladu na malego,
ze dopiero co doszed...